Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 352
» Najnowszy użytkownik: pintando
» Wątków na forum: 195
» Postów na forum: 1,395

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 9 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 9 Gość(i)

Ostatnie wątki
Zalesiowy kącik kulinarny...
Forum: Kącik Kulinarny
Ostatni post: witek1
Wczoraj, 14:09
» Odpowiedzi: 370
» Wyświetleń: 106,596
z cyklu: Listy do Redakcj...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
14-11-2017, 14:14
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 100
sensacje XXI wieku według...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
07-11-2017, 08:48
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 150
KobylankaALERT!
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
16-10-2017, 13:14
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 935
kobylańskie odchudzanie
Forum: Hyde Park
Ostatni post: cruz
15-10-2017, 12:05
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 463
wniosek o powołanie Gminn...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: cruz
15-10-2017, 12:04
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 509
z cyklu: Listy do Redakcj...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
13-10-2017, 23:46
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 113
koniec obijania się?
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
23-09-2017, 18:15
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 224
krzyżówkowe kwietniki
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
16-09-2017, 11:01
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 224
DZIENNIKARSKA PRAWDA REDA...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
27-07-2017, 09:54
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 883

 
  z cyklu: Listy do Redakcji cz. 7
Napisane przez: ijsak7 - 14-11-2017, 14:14 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Przeczytałam w ostatniej naszej gazetce ulubionej, że nasz gminny redaktor AS nie będzie kłamał. Potem zaś na jakiejś z końca stronie znalazłam sprostowanie, które Sąd mu nakazał umieścić wydrukowane taką czcionką, że lupę dobrej jakości należałoby wziąć, by te literki przeczytać. Kłamał redaktor nie będzie. Myślę, że mieszkańcu mają zupełnie inne wyobrażenie o prawdomówności redaktora oraz jego opisach relatywnej rzeczywistości dziejowej Kobylanki. A najwięcej pretensji mają nie do tego co pisze, ale do tego czego zapomniało mu się napisać. Biedny redaktor AS! Tak się wkopać na lata!. Głupota piechotą nie chodzi jednakże, bo Szanowni Państwo młody on i nie wie, że teraz owszem doceniony jest i chwalony za te swoje artykuły przez te osoby, którym zależy by pisał tak, jak pisze. Może i on sam wierzy w to, że relatywistyczne dobro obraca się w wyimaginowane dobro czyniąc i pisząc to co pisze, co szczególnym dobrem może nie być. Tylko zapomina o tym, że to nie tamci spaprane będą mieć CV. To on kiedyś może chcieć będzie dostać się do jakiejś wymarzonej pracy, ale to co w młodości w naszej gazetce nawyrabiał ciągnąć mu się będzie jak smród za ogonem. Oj młodość. Głupia i ślepa wiara w to, co inni nawkładają mu do głowy na przyszłość kiedyś zaprocentuje. Bo w życiorysie już ma nasrajdane tym wyrokiem sądowym i idiotycznymi artykułami. A kto inny śmietankę zbiera.
 
W innym miejscu tej naszej gazetki Pan Wójt apeluje, żeby odlajkować szkodnika, bo napisał post z użyciem zaczarowanego słowa. Pan Wójt chyba ma mylne pojęcie o tym, jak nasze życie internetowe wygląda. Wydaje mu się, że to ilu mieszkańców jest zalakowanych jest wprost proporcjonalne do popularności danego profilu. Błąd Panie Wójcie! Wystarczy spojrzeć kto lajkuje takie stowarzyszenie – 90% to są osoby, które nawet w gminie nie mieszkają oraz pewien bardzo progminny uczestnik internetowy. No chyba, że jakieś śmieci w rowie leżą, piesek się zgubił, albo dziury w drodze są. No to tak. O tym jak sprawa internetowej popularności wygląda powinien Panu Wójtowi opowiedzieć ten największy uczestnik internetowego życia w urzędzie. Sam przecież te triki stosuje. Otóż mieszkańcy się lajkują na profilach tylko ci, co mają politykę gminną głęboko w poważaniu, a Ci na których opinii władzy naszej najbardziej zależy wchodzą sobie na te niepożądane strony facebookowe bezimiennie i bez pozostawiania śladu w lajkach. No chyba że specjalnie chcą, by uczestnicy internetowego życia gminnego sprawdzili za czym lajkują. Wycwanili się Panie Wójcie! Dokładnie wiedzą, że są tacy, co sprawdzają wszystkie lajki, bo niektóre osoby już bury za niewłaściwe lajkowanie dostały. Oczywiście że wiemy którzy i za co te bury dostali. Nie tylko ja, pół gminy wie. To wieś, to mała społeczność – niewiele się tu ukryje. A że nikt nic nie mówi? Macie za to mnie, ja wam opowiem jak świat gminny wygląda.
 
Tu trochę sobie podywaguję nad osobą naszego Pana Wójta. Śmieszy mnie kreacja osobowa Wójta Kobylanki na gminnych forach. Jak jakiegoś demiurga, którego za albo przeciw stanowi o być albo nie być w gminie. Jednoosobowego kierownictwa przed którym nic się nie ukryje, knującego w zaciszu swojego gabinetu co tu jeszcze zrobić i kogo przekupić by politycznie na tym zyskać, oraz całego jego stronnictwa 3E które bezmyślnie i posłusznie wszystkie jego plany wykonuje. Wy Kochani Forumowicze naprawdę w to, co tam na tych forach piszecie wierzycie? W tego Pana Wójta Kreatora Gminnej Rzeczywistości? Ło matko!
Ja, muszę Wam się przyznać, lubię sobie czasem poodwracać rzeczywistość, żeby jakiś wgląd faktyczny w to, co naprawdę się dzieje uzyskać. Taka to mała sztuczka socjologiczna – odwracanie rzeczywistości, albo co jak już wielokrotnie pisałam, i z czego pewnie się śmiejecie - „zmiana paradygmatu”. Za pomocą tej socjotechnicznej metody wiele spraw w mojej głowie inny wymiar przybrało i z wielu bzdurnych narzuconych społecznie mitów się wyleczyłam. Na przykład zmienił mi się stosunek do zwierząt, a niektóre dylematy moralno-etyczne idealnie się wyprostowały. Jak to się robi? Albo należy odwrócić rzeczywistość i ją zbadać, albo zamienić miejscami problemy. Przykład? Na facebooku polajkowałam sobie taką jedną stronę, która idealnie zmienia paradygmat stosunków męsko-damskich i jak ktoś umysł ma otwarty to z różnych szowinizmów leczy. A że przy okazji stosuje żart? Ja mam z tego profilu niezły ubaw. Wiele jest podobnych profili i blogów, ale zaśmiecać Państwu tego postu wieloma przykładami nie będę. https://www.facebook.com/mezczyznaspelniony/
 
Jak to przenieść do gminnej rzeczywistości? Zastosować ten sam manewr. Czyli z Pana Wójta Kreatora Gminnej Rzeczywistości Demiurga Politycznego Gminnego Świata i jego przybocznej świty całkowicie ubezwłasnowolnionej w woli politycznej hipotetycznie stworzyć uczestnika i element Zbiorowego Intelektu Zgromadzenia 3E. Czy to jest śmiała hipoteza? Dla forumowiczów pewnie tak. Bo w tym momencie nie można tylko Pana Wójta za wszystko winić. Tu trzeba poszukiwać. W tym moim hipotetycznym układzie Pan Wójt jest tak samo uczestnikiem procesu politycznego i potrzeb całego zespołu. A jakie to hipotetyczne potrzeby może mieć zespół? Każdy ma własne: ten potrzebuje kupić działkę, ten jakąś dotację większą, a ów dobra posadę, a inny pracę zleconą z gminy, następny znów chce by cos wybudować, a ten szaraczek na końcu to małe ma potrzeby – zwykłą podwyżkę diet by do pensji wystarczyło. Każdemu według potrzeb. Wójt nasz za to otrzymuje splendor władzy – te wszystkie zdjęcia, nagrody, uściski dłoni, artykuły w gazecie i wiekopomna chwała w panteonie wójtów oraz możliwość zaszczepienia w Trzódce Kobylańskiej prawdziwych wartości. A co? Myśleliście, że Wójt jest wójtem po to, żeby Wam drogi wybudować? Drogi to Szanowni Państwo tylko przykry obowiązek, który wiąże się ze sprawowaniem władzy i te wszystkie bytowe sprawy o które należy się wykłócać i bohatersko walczyć dla dobra mieszkańców. Prawdziwym celem wójtowania jest by „zmienić ziemię, tę ziemię i lud twój kobylański” zgodnie ze wzorowym wójtowym światopoglądem. Tak to moja najnowsza hipoteza się wykluła z tego odwracania rzeczywistości. Ciekawe prawda, ile to ze zwykłego odwracania można wysnuć niezwykle interesujących wniosków? A czy Wy także czujecie się już światopoglądowo zmienieni na ową modlę, a czy dzieci wasze zostały już właściwie światopoglądowo zindoktrynowane, a czy Kultura Kobylańska zaczyna odpowiednio kształtować światopogląd jak należy? Nie? Za dużo hip hopu i przekleństw, a za mało poezji śpiewanej i patriotycznej? Czas to zatem dyrektora zmienić, bo nie rozumie jaką dziejową rolę ma do wykonania i z wrogami po kątach knuje! Pamiętajcie jednak Szanowni Państwo, że to jest dalej tylko hipoteza wynikła ze zmiany forumowego paradygmatu!
Jak dalej się to układa? Otóż wiadomo  w tej hipotezie, że Pan Wójt nie lubi bardzo tymi biurokratycznymi sprawami się zajmować, od tego jest Pan Skarbnik, który we wszystkich komisjach go zastępuje i nad tymi nudnymi duperelami pracuje oraz śledzi wszystkie nitki i wpisy internetowe i z właściwą sobie starannością odpowiednio interpretuje. Tak jak i te moje. Cała zaś praca Zbiorowej Inteligencji polega na tym, by ten co kieruje myślał, że pomysły które realizuje jego są pomysłami, a nie podrzucone zostały mu umyślnie i mimochodem przez Zbiorową Inteligencję Wspólnoty.
 
Tu w tym miejscu chciałam moich czytelników przeprosić, za wpis który onegdaj popełniłam pisząc hipotetycznie o wyborach. Tak, to pośrednio moja wina te wszystkie prokuratorskie donosy. Nie zdawałam sobie sprawy z działania w ruch puszczonej idei. To znaczy zdawałam sobie, ale według własnego kodeksu moralnego. O naiwności moja! W tym innym politycznym świecie Przykazania Boże jakże inaczej wyglądają. Dziś zatem mam nauczkę jak i co pisać, choć widzę, że interpretacja moich wkrętów bywa na forum gminnym i dla mnie zaskakująca. Mnie samą zaś możecie potępiać Kobylańska Opozycjo, że podaję na tacy Miłościwie Nam Panującym rozwiązania z których Oni czerpią garściami. Niech czerpią. Po to je tutaj wkręciłam między wierszami, żeby czerpali. Nie będzie moja Kobylanka marnować tylu lat, i czekać na nowe rozdanie, żeby coś się zmieniło. A że interpretacja trochę wypaczona? Trudno. Z czasem się wyprostuje. Można z tym żyć. Ważne, że kierunek odpowiedni. Tak, nazwać mnie nawet możecie Ideową Matką Komitetu 3E. A ci  Szanowni Państwo co nie wierzą, niech porównają sobie co o gminie cały ten komitet mówił i kręcił się przez półtora roku jak przysłowiowe to coś w przeręblu, a jak dziś o tym, co potrzeba w gminie zrobić opowiada. Nagle tak samoistnie wpadli na te wszystkie cudowne pomysły? Kto im zabronił wtedy te wszystkie plany o drogach i planach zagospodarowania mieć i inwestycjach? Że rada gminy niesforna była? W wizji rozwoju w niczym to nie przeszkadzało. Teraz to chociaż wiedzą po co w tym całym samorządzie są. Znaczy się Pan Wójt zawsze wiedział, bo on ma własne stałe wyznaczone cele, co do tego nie mam wcale wątpliwości, ale mi chodziło o wizje gminy i jej rozwój. Na niektóre durnowate wpadli Państwo Rządzący samoistnie, ale to wynik potrzeby osobistej za tym raczej decydował. O te całe Centrum Żeglarstwa na przykład. Według mojej hipotezy odwracania rzeczywistości, to co Państwo mogą zasugerować komu te Centrum Żeglarskie potrzebne jest i w jakim celu? Wiem, że już zgadliście w tym momencie, bo interpretacja hipotetyczna wcale trudna nie była.
Jeszcze jedna hipoteza hipotetyczna z okazji odwracania rzeczywistości przyszła mi go głowy. A mianowicie o potencjalnym kandydacie konkurencyjnym na wójta. Wszyscy ci oficjalni potencjalni, nawet ci, co się tylko zastanawiają skasowani zostali bardzo wyrafinowanie prokuratorsko. Jednakże zapomnieliśmy o wewnętrznych przeciwnikach. Tu  nasunął mi się na uwagę jeden z odcinków Ucha Prezesa. A w nim o wewnętrznej opozycji. „Twój nożownik to domownik”. Czy tu też muszę podawać przykłady, czy już sami Państwo doszli do tych identycznych co i ja wniosków? Kto tu się szlifuje na zajęcie gabinetu, uczy się przyucza i obeznaje z urzędem? Ha! Ha! Ciekawe tylko, czy to sam pomysł tej opozycji wewnętrznej, czy może naciski rodzinne?
W tym wszystkim najbardziej to mi żal tych naszych Pań w wieku balzakowskim bezkrytycznie wpatrzonych w politykę gminną i jak dym idących za Pana Wójta przewodnictwem. Czy i one krytycznie spojrzeć potrafią i odwrócić rzeczywistość, by innym okiem mieć wgląd na to, co w gminie wśród mieszkańców o ich działaniach może się mówić, albo co o nich bezkrytycznie mówić się może w zaciszu gabinetów, gdy już pocałują klamkę z tej drugiej strony? Ja jak sobie tą sytuację odwróciłam, zgodnie z moją hipotezą, to naprawdę nie było mi przyjemnie. Przykro mi się zrobiło i za gminę i za te Panie, które bardzo uczciwie wierzą że postępują słusznie. Przykro.
 
Ależ mi się pisze dziś ten post do Państwa! Hipoteza za hipotezą i tyle gminnych mitów naraz przewróconych do góry nogami!
 
Gdy już poprzewracałam do góry nogami te wszystkie zastane poglądy, to już i tak różowo ta przyszła kadencja nie wygląda. Poprzednio, jak większość myślałam, że Pan Wójt wygra przyszłe wybory „z palcem w d…”, ale w tym momencie tak już nie sądzę. Raz - to cała rzesza tych, co im się podniosły znacznie podatki od nieruchomości zadowolona nie jest wraz z rodzinami. Dwa - to ci, co po tych cudnych drogach gminnych usianych kraterami codziennie do domu jeżdżą tez szczęśliwi nie są i ja ich rozumiem, bo ostatnio właśnie po Jeziornej się przejechałam samochodem. Trzy- to ci, co drogi im zostały zrobione w stylu destrukcyjnym destruktem asfaltowym i już jakość swą pokazują, a po zimie obnażą się w całej okazałości też burzyć się będą z bezsensu wydanej kasy. A babcia moja mówiła „chytry dwa razy płaci”. Cztery – to cała masa mieszkańców, co nagle okazało się że nie są już tymi hołubionymi, tylko spadli na miejsce mieszkańców drugiej kategorii bo kontrakt już dawno zawarli i Wójta to nie interesuje. Cztery – rodzice dzieci co chodzą do szkoły w Kobylance przeszczęśliwi są bardzo ze ścisku i nauki na zmiany, a to jest całkiem spora liczba osób wraz z rodzinami. Pięć – sprzeciw mieszkańców w sprawie Lapidarium i ten nieszczęsny banner, a ilość zapalonych zniczy dobitnie pokazała co o Wójcie myślą. A to, że już na gazie się o tym mówi to jest już papierkiem lakmusowym tej całej sprawy. Sześć - ostatnie wydarzenie gminne, co zapowiadają się na  samobója politycznego, czyli afera z Dyrektorem Goku. Tu trochę szerzej wyjaśnię Państwu w czym rzecz. Otóż mieszkańcy dyrektora polubili za te ferie z Lego, za  Miedwiańskie Lato, które im przyszykował i za te dotacje, o które się tak stara dla naszej kultury. W końcu mają dyrektora, które chce tworzyć kulturę dla nich. I wywalenia ich dyrektora z posady Wójtowi nie zapomną. Oj nie zapomną! Widać jeszcze pewne niedociągnięcia w działalności naszego Goku i jego dyrekcji, a to są: za dużo kasy na Miedwiańskie Lato, a za mało na potrzeby mieszkańców. Atrakcje nad Miedwiem są ważne, ale nie za taką cenę. Młodzi chcą tych swoich hip hopów, starsi Martyniuka i jarmarki, ale bez przesady. Festynów w gminie i tak mamy dość. Należy zachować umiar. Owszem, Miedwiańskie Lato było wystrzałowe, ale młody ten dyrektor, Wójt sypnął groszem, więc się postarał jak umiał. A że umiał widać było gołym okiem. Na następne lato my mieszkańcy życzymy sobie żeby było wystrzałowo, ale nie za taką kasę. Życzymy sobie, żeby kasę to wydawać na nas mieszkańców, a nie na Stargard i okolicę. Ci mieszkańcy, którzy na tą naszą kulturę pracują i to oni tą naszą kulturę utrzymują, życzą sobie również kilku dodatkowych spraw. Po pierwsze - mają być w gminie atrakcyjne zajęcia dla dzieci, takie jak w mieście, kreatywne i rozwijające, by nie musieli dzieciaków na specjalne zajęcia do miasta jeszcze po pracy wozić. Nie jakieś tam malowanki sranki, tylko wysokiej klasy zajęcia dla dzieci rodziców średniej klasy z aspiracjami. Po drugie – to dla nich samych w tej gminie atrakcyjnych rozrywek też nie ma. Dla inteligentnej klasy pracującej często w inteligentnych zawodach jako atrakcję kulturalną proponuje się wysłuchanie zbiorowej pieśni patriotycznej z udziałem zespołów ludowych. Szanujemy nasze zespoły ludowe, ale uprasza się o jakiś umiar i odpowiednie dopasowanie preferencji kulturalnych do potrzeb odbiorców. Klasa pracująca, która zarabia na tą kulturę życzy sobie być dopieszczona w swoich upodobaniach. Po trzecie – to ten wielokrotnie przeze mnie opisywany wątek gimnazjalny. Życzymy sobie, by zagospodarować tałatajstwo kulturalnie. Zajęcie im jakieś znaleźć.. A i owszem, niektórzy to by chcieli zagospodarować gimnazjalistów za pomocą straży gminnej, w tym jak do mnie dotarły takie plotki, że o zgrozo! przedstawiciele Rady Rodziców, oraz mandatów i okamerować całą gminę. Ja natomiast sądzę, że lepiej jak oni na widoku siedzą, i widać co oni robią, niż ich tak przeganiać z miejsca na miejsce aż wylądują w lesie na górce. A co tam będą wtedy robić, to już nikt na to wpływu mieć nie będzie. Wiele Wam pisałam, że ten okres gimnazjalny to jest najważniejszy okres kształtowania moralności i postaw, i jak nie zadba się o odpowiedni rozwój dzieci w tym okresie, to konsekwencje z tego później wszyscy zbierać będziemy. I po czwarte –  mieszkańcom bardzo podoba się, że w końcu ten dyrektor z tymi zespołami folklorystycznymi i kołami gospodyń porządek robi. W końcu Stajnie Augiasza sprząta i najwyższy to czas. Wielu mu sekunduje. A Panu Wójtowi uprzejmie pragnę donieść, że w obecnym pokoleniu alkohol nie jest już dobrem luksusowym, który otwiera różne drzwi i jest najbardziej pożądanym prezentem upominkowym. I bardzo dobrze dyrektor zrobił z tym alkoholem. Świat się zmienia i percepcja spojrzenia na alkoholowe prezenty też się zmienia. My już nie dajemy takiego przyzwolenia na butelkę koniaku. Tak jak i na słodycze. Po piąte – to mieszkańcy życzą sobie zróżnicowanej kultury i z ich pieniędzy dostępności do bazy organizacyjnej przez wszystkie opcje polityczne. I tu też mieszkańcy dyrektora popierają, że mimo że w swej niewiedzy i małego obycia w gminnym bagienku i pewnie z przypadku, nie ogranicza się tylko do opcji Dobrej Jakości. A szanownej Dobrej Jakości to pragnę wytknąć, że zamiast jechać tylko na gminnej kasie i za  pomocą gminnych urzędników się promować, to sami łaskawie o jakieś dotacje byście się wystarali. Halo wielkie jest, że Twoja nie moja Kobylanka dotacje dostała! O matko! Jak mogła! Jaka to potwarz dla Urzędu, i jeszcze gminny Ośrodek Kultury w to wciągnęła i jeszcze 80 dzieciaków z całej gminy do Centrum Kopernika pojedzie, do teatru w Gdyni, w Szczecinie, do Filharmonii, zajęcia i warsztaty artystyczne będą mieli. Taką kasę to opozycyjne stowarzyszenie zdobyło! Sami się o dotację wystarajcie, a nie kneblujcie szkół, żeby dzieciaków nie wysyłały, bo jak się rodzice dowiedzą przez kogo i dlaczego dzieciaki do Centrum Kopernika nie pojadą to będziecie mieć kłopoty znacznie większe niż wam się wydaje. Szanownym Państwu przy okazji pragnę przypomnieć, że nasz Wójt sam się z tego środowiska Twojej nie mojej Kobylanki wywodzi, to oni go na ten urząd wysunęli, w tym ten poprzedni wójt i ta była przewodnicząca – a teraz to najwięksi wrogowie świata. Kobylańska paranoja! Jak to się wszystko łatwo zapomina, prawda?
 Po szóste – to nie pasuje nam zrobienie z Goku politycznej tuby i jedynie słusznej wersji światopoglądowej, a poezja śpiewana to nam bokami wychodzi w nadmiarze. Wójt lubi, to niech sam sobie na gitarze w zaciszu domowym poezję śpiewaną uprawia, a nie mieszkańców swoimi patriotyczno-poetyckimi upodobaniami kulturalnymi karmi. Ludzie mają różne gusta – jedni wolą piosenki religijne, drudzy klasyczne, a wielu lubi jak im w uszach rap gra. To są nasze pieniądze i za nasze pieniądze życzymy sobie taka ofertę kulturalną jaka nam odpowiada. I tego się trzymajmy! Po siódme – na końcu, to dyrektor Gok w końcu pokazał, że potrafi ktoś w tej gminie o dotacje się wystarać, a nie tylko propagandę sukcesu kreować. Życzymy sobie jeszcze więcej dotacji, i życzymy sobie, żeby dyrektor Gok nauczył te nasze organizacje żeby same się na swoje potrzeby wystarały o własne dotacje. A że krzyczą, że się je inwigiluje, bo ktoś je wreszcie do tego żeby się w końcu ogarnęły zmusza, to tylko i im i całej gminie na dobre wyjdzie.
 
Tak więc jak widzicie Szanowni Państwo wystarczy jeden malutki socjotechniczny manewr zastosować, by nagle cała bańka mydlana propagandowa nagle runęła. Teraz oczekuję, że władza nasza sumiennie wnioski przerobi, jak zwykle, tym razem jednak bez naginania Przykazań Bożych i do pracy ku chwale Kobylanki prędziutko się weźmie. Czego ja sama sobie życzę, bo kilka wkrętów socjotechnicznych jak zwykle w wypocinach swych znów zastosowałam.

Wydrukuj tę wiadomość

  sensacje XXI wieku według Kobylanki - część 7
Napisane przez: ijsak7 - 07-11-2017, 03:08 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

Szanowni Państwo, przyszło mi się w końcu zmierzyć z zaległymi nagraniami i oto przed Wami kolejny odcinek lokalnego serialu "Sesje Rady Gminy Kobylanka S02E33". Nie jest to aktualny odcinek, gdyż zaniedbania moje na polu literackim są niezwykle wielkie i sprawozdanie dotyczy sesji czerwcowej. Bez bicia przyznaję się, że nie chciało mi się jak cholercia. Zresztą komu się chciało? Oglądalność naszego gminnego serialu z życia radnych sięga dna jak niektóre odgrzebywane i reaktywowane programy w Telewizji Publicznej. Liczba osób, które i nawet zabierały się do oglądania mogła oscylować i koło setki, ale tych co dotrwało do końca było nawet i aż z kilkunastu. Ja wiem, jak bardzo chce się Wam oglądać ten popularnonaukowy wiejski serial i jak czekacie, bym za Was odwaliła tą niezwykle przyjemną robotę! No dobra. Teraz kilka twardych faktów. Nadawanie serialu przeniesiono za studia komercyjnego do gminnej telewizji publicznej. Od tej chwili odcinki tego niezwykle popularnego serialu można sobie obejrzeć na platformie VOD Gminy Kobylanka w kanale youtube o ciekawej nazwie Gmina Kobylanka. Podaję linki, gdyby ktoś zachęcony tym moim wstępem i po przeczytaniu recenzji skusił się jednak do obejrzenia oryginału:
https://www.youtube.com/watch?v=uLLyT59O...tIS8j96JUd
https://www.youtube.com/watch?v=awbtdk2m...tIS8j96JUd
https://www.youtube.com/watch?v=e7cTCawr...Ud&index=3
https://www.youtube.com/watch?v=IKvq-WaQ...Ud&index=4
https://www.youtube.com/watch?v=VFLwmsjx...Ud&index=5
Pierwsza część to tym razem nudy nie z tej ziemi mimo iż Rada w tempie ekspresowym uporała się z przedstawicielem Operatora od prądu, co będzie wymieniał druty elektryczne na słupach wysokiego napięcia od Morzyczyna do Reptowa i aż hen do Przecławia. Bowiem po Operatorze nastąpiło wystąpienie Pana Skarbnika, który głosem jak flaki z olejem skutecznie usypiał naszych radnych tak, by nic nie zrozumieli. Ze trzy razy próbowałam to wysłuchać i powiem Wam, że już po kilku minutach słuchania tego usypiania odpływałam w świat niebieskich migdałów. Tym bardziej na wielki szacunek u mnie zasłużyła Radna Grzyb, która przetrzymała te tortury i nawet potrafiła wyłowić nieścisłości w elaboracie Pana Skarbnika. Otóż przypadkiem dowiedziałam się dzięki niej, że Pan Skarbnik chyba szykował już jakąś podwyżkę na śmieci poprzez wyrównanie gruntu powtarzając nieustannie w formie fachowych zwrotów finansowych „nema penędzy, nema penędzy”. A tu pieniądze są i nawet jest mała nadwyżka! Tylko „nema penędzy” wynika z tytułu zaliczenia do kosztów śmieciowych pensji pracowników oraz co się da w to jeszcze upakować. Dowiedziałam się także, że gmina nasza w ubiegłym roku składała aż 5, słownie: pięć wniosków o dotacje z czego wszystkie nam odrzucili. Na te nonszalanckie pytania Pani Radnej o dotacje ciętą ripostą odpowiedział Pan Wójt, nazywając prawo unijne „prawem zbójeckim” Zasugerowano także by Pani Radna pojechała na szkolenie unijne do Brukseli, a Pan Nowy Przewodniczący kazał jej się umówić z Wójtem. Dalej, by radni nasi za dużo nie dyskutowali, każdy chce przecież iść do domu, podjęto wniosek formalny, by siedzieli cicho i się nie odzywali, bo nie ma dyskusji z powodu że nie ma dyskusji. I tak budżet przegłosowano, co się będą dłużej rozwodzić! Przegłosowano również absolutorium dla Wójta po różnych reperkusjach z wyłączaniem kamery i dyskusjami off-line. Dyskusje off-line skwitowane zostały stwierdzeniem, który można po mojemu w moim osobistym wolnym tłumaczeniu zinterpretować - żeby sprawy kontrowersyjne omawiać poza kamerą, a nie robić Nowemu Panu Przewodniczącemu „wtopy” na wideo, kiedy on nie wie co odpowiedzieć, bo image i powaga autorytetu Wzorowego Przewodniczącemu się psuje, a w ogóle to proszę cicho siedzieć i podnosić grzecznie ręce, jak się chce zadać pytanie.
Następnie Pan Wójt rozpoczął sprawozdanie ze swej miesięcznicy. Mówił o rowach i pogorzelcach którym wpłacił po tysiaku, a oni zamiast kasę wpłacić na Fundusz Odbudowy ją sobie pobrali, o krzyżu w Rekowie, o tym, że przybędzie nam 50 000 zł bo wygrano proces i że o miejsca w Szkole w Reptowie z powodu tak wysokich wyników z testów to już normalnie zabijają się rodzice ze Szczecina by zapisywać tam swoje dzieci. Przyznam się, że nie zauważyłam szturmu rodziców na Szkołę w Reptowie, szczególnie rodziców pierwszoklasistów. Przy czym Pan Wójt nie omieszkał zwrócić też uwagi na niskie wyniki z języka angielskiego. I ja także naprawdę nie wiem, dlaczego szkoła w Reptowie ma tak niskie wyniki z tego angielskiego. Myślę, że diagnozę szkoła w tym temacie już zrobiła, szczególnie  ze obiło mi się o uszy, że Dyrekcja chyba tego angielskiego też uczy. Ale nie wiem, nie znam się, nie orientuje się, sprawdźcie sobie czy na pewno, bo ja za to nie ręczę.
Tu na koniec wystąpienia nastąpiła kulminacyjna scena całego odcinka, gdyż – Pan Wójt ogłosił, że podał do sądu o zniesławienie Byłego Pana Przewodniczącego, gdyż owe zniesławienie odbyło się publicznie i nie toczy się żadne śledztwo. W kulminacyjnym momencie wystąpienia Pan Wójt podniósł się ze swojego Wójtowego tronu w kształcie krzesełka, przemierzył salę i zamaszystym gestem położył  owo pisemko na biurko Pana Nowego Przewodniczącego. Chwila to było wiekopomna, gdyż pierwszy raz w naszym lokalnym serialu Pan Wójt wykonał taką gimnastykę i pojawił się dodatkowy ruch sceniczny. Widać było poruszenie wśród zgromadzonych na Sali, a pomruk milczenia aż zadźwięczał w uszach mnie widza tej sceny.
Po tym elektryzującym wydarzeniu, jak gdyby nigdy nic się nie stało, nastąpiło wykonanie sprawozdania  Pana Nowego Przewodniczącego z jego pracy. Dowiedziałam się, że Nowy Pan Przewodniczący, po zasięgnięciu opinii prawnej, dopuszcza głosy sołtysów na radzie, impreza w Kunowie z okazji 70 lecia tamtejszego OSP była extra, kto z jakiej komisji rezygnuje, o inwestycjach drobiowych w gminie oraz, że razem z Panem Radnym Szczęsnym sporządzili nowy gniot uchwały o dietach, co już chyba wiecie, wojewoda w następnym miesiącu znów im uwalił.
Uchwalono też uchwałę o Centrum Kultury w Kobylance, by można było odpisać VAT. Nasz Pan Wójt także przemawiał za tą uchwalą, zwracał uwagę, że będzie więcej i drożej, ale nakręćmy tą kulturę, bo będzie relatywnie tanio. Tyle zrozumiałam naszego Pana Wójta, choć i tym razem odsłuchiwałam dwa razy. Nawiązała się także dyskusja wśród radnych, kto powinien pisać i składać uchwały, zakończona ojcowskim pouczeniem.
Kontynuując jednak w temacie miejscowego ośrodka kultury, rozwinęła się potem rozmowa o statucie, co go nie można znaleźć, a następnie padło zapytanie kto tą nazwę „Centrum Kultury i Rekreacji” wymyślił i po co. I tu Pan Dyrektor Kultury zmianę nazwy z Gminnego na Centrum motywował tym, że w kolejnym moim wolnym tłumaczeniu na nasze - nie chce by bussinesowi partnerzy traktowali nas jak buraki ze wsi. Czyli wychodzi na to, że dzięki zamianie słówka „gminne” na „centrum” i dodaniu „rekreacji” za pomocą pijarowych i biznesowych kruczków leczyć będziemy nasze prowincjonalne wiejskie kompleksy. Jak na razie to chyba pierwszy krok w kierunku nobilitacji kultury - z poziomu buraka do poziomu centrum. Do rangi Pałacu Kultury, aby jeszcze nasz komfort i zadowolenie wzrosło jak przystało na prawdziwą stolicę, którą Kobylanka miała być, a ja ciągle czekam i czekam, jeszcze chwilę musimy w oczekiwaniu wytrwać. Chociaż ponoć szykuje się remont.  Pal sześć, że nazwy naszej instytucji kultury wymówić nie można. Ważne, że niektóre buraczane kompleksy delikatnie przypudrowano. Tak się jednak zastanawiam, skoro nas to „gminne” i ta wsiowość tak gniecie, to powiedzcie mi, jak wielkie prowincjonalne kompleksy leczyli pomysłodawcy tej instytucji kultury  https://www.mctkis.eu/kontakt.html
 
W kolejnej części odcinka naszego serialu rozpoczęła się dyskusja o planach zagospodarowania . I tu dowiedziałam się o wielu bardzo ciekawych rzeczach. Referował Pan Wójt. Mówił o tym, że nieistotne jest ile ma kosztować plan, może i 50 000 zł, bo gmina ma obowiązek, a wygrała Pani od urbanistyki, co się zna na gminie i jej planach najlepiej, bo według mnie chyba już tam w tym naszym Urzędzie zamieszkała. Potem Pan Wójt powiedział, że sobie w WPFie zagwarantował chyba jeden milion sześćset na wykup dróg od deweloperów i właścicieli, ale sobie sprawdźcie czy dobrze usłyszałam ta kwotę, bo mi się prawdę mówiąc nie chce. Pan Wójt jeszcze chciał podkreślić ten fakt, że konstrukcje planów przestrzennych od 2015 roku tak są robione, że te drogi muszą być wykupione. A wszystko po to, by nie zostawiać biednych ludzi samych sobie z ich problemami. Bardzo mnie to cieszy, że Pan Wójt aż cały milion z hakiem poświęca na ulżenie w cierpieniu deweloperom oraz mieszkańcom, co nawet nie są jeszcze naszymi mieszkańcami. Jak oni dobrze ci deweloperzy w tej naszej gminie mają, opłaty adiacenckie im się obniża, żeby nie musieli czekać aż pięć lat i stracić te kilka procent na wartości działki, działki pod drogi gmina od razu tak planuje w planach przestrzennych, by były to drogi gminne i jeszcze im wybuduje infrastrukturę. Żyć nie umierać tylko być deweloperem w Gminie Kobylanka! A ja myślałam do tej pory że tu przytoczę art. 16 ustawy o drogach publicznych "jeżeli planowana inwestycja i sposób jej połączenia z drogą publiczną wymaga przebudowy lub budowy np. odcinka drogi publicznej, wówczas koszty takiej budowy lub przebudowy winien ponieść deweloper".  Jak dodaje ustawodawca:  "szczegółowe zobowiązania w tym zakresie winna regulować umowa zawarta przez dewelopera z zarządcą drogi". Już nawet idziemy w tym kierunku. Od Pani Radnej, co zawsze się wstrzymuje drogę gmina właśnie wykupuje, czy wykupiła, w Morzyczynie też, i powoli idziemy w tym kierunku w miejscach najbardziej strategicznych.
Ja tam nie wiem, czy my powinniśmy się cieszyć, że się tyle u nas buduje. Niedługo nie będzie gdzie na spacer pójść, bo wszędzie będą domy. Wody w kranach zabraknie, ogródki zakażą podlewać, prądu będzie za mało. Ledwo myśmy się z tymi co osiedlili się niedawno jako tako porozumieli, a tu znowu nowa fala emigracji budowlanej nas czeka. To wcale nie tak fajnie. Znowuż nas dzielić będą na tych nowych i na tych starych, tylko Szanowni Państwo Dawno Nowi, teraz to Wy już właśnie jesteście na naszej pozycji tych dawno osiadłych i odczujecie teraz na własnej skórze te gminne podziały. Wczuwajcie się właśnie w rolę startowania z drugiej pozycji. Może Wasze drogi wykupi gmina, a może nie, Wójt jeszcze o tym nie myślał, kontrakt żeście już przecież kiedyś zawarli, sami się teraz martwcie. Czekaj Tadka latka. Zapraszam zatem Szanownych Państwa do empatycznego wczuwania się już w rolę Starego Mieszkańca Drugiej Kategorii! Witamy w naszym gminnym kółeczku wykluczonych mieszkańców w ostatniej kolejności dbałości administracyjnej Urzędu.
Dziwi mnie nieustannie ta tendencja do bycia gminą, co się w niej najwięcej buduje. Czy naprawdę potrzeba nam większego przyrostu mieszkańców niż w Świnoujściu? I co to świadczyć ma o tym, że nowocześni jesteśmy? Lepsi jacyś? Jakieś kompleksy, oprócz buraczanych, względem przyrostu, rośnięcia i powiększania w tym Urzędzie panują? Jak się rośnie i się nie powiększa to klapa? No Panowie koniec z tymi ćwiczeniami na wynik i wzrost, ciągnie wam rosnąć nie będzie, natura ma swoje ewolucyjne granice!
 
W odcinku serialu nastąpiła znów przerwa na reklamę po głosowaniu, co je trzeba było skonsumować powtórnie i znów Pan Nowy Przewodniczący zarządził przerwę na dyskusję off-line, by mógł się nieco podszkolić administracyjnie i wizyjnie nie było ujmy na autorytecie. Potem był drugi plan zagospodarowania i dowiedziałam się znów, że plan będzie bo zmienił się plan biznesowy, i Pan X za plan zapłaci, a umowy nie ma, bo sprawa jest skomplikowana. Pan Wójt zaś głowę kładzie tu na tym stole.
Następna uchwała to było coś o jakimś funduszu byśmy przystąpili, ale by nam oddali pieniądze. Nic nie zrozumiałam.
Nadano również nazwę ulicy o brzmieniu godnym (zauważyłam w przestrzeni publicznej modne to słowo się stało, szczególnie w odniesieniu do nazw ulic) i radni uchwalili sobie podwyższenie diety kolejnym gniotem prawnym poprzedzone dyskusją o dywagacjach i wytykaniu sobie co było kiedyś, aż Pan Nowy Przewodniczący znów musiał zarządzić przerwę na reklamę, by sobie mogli ponawtykać off-line. Dyskusja off-linowa musiała być burzliwa, bo na wizji coś mówili o jakiejś zemście, znów sobie powytykali i znów był wniosek formalny o zamkniecie dyskusji z powodu, bo nie ma dyskusji. I UWAGA! Nowy Pan Radny w końcu się wypowiedział zero-jedynkowo, za co otrzymał ripostę z tekstem o pieniądze. Teraz jeszcze czekam na wypowiedź brzemienną w skutkach Pana Radnego Poliwki, bo jeszcze nigdy nie słyszałam by się kiedykolwiek o czymkolwiek wypowiedział na sesji. To zaiste będzie wiekopomna chwila!
Jako ciekawostkę serialową  to podaję fakt, iż z dyskusji między radnymi dowiedziałam się, że są tacy radni, którzy są w dwóch komisjach i nad tą samą uchwałą w jednej głosują „za”, a w drugiej komisji „przeciw”. Po ujawnieniu tego faktu znów nastąpił blamaż wizerunkowy i była off-line przerwa na reklamę. W głosowaniu nad dietami zaś moje zdumienie sięgnęło kosmosu, bo niby tak radni opozycyjni są opozycyjni, ale jak chodzi o diety to prawie wszyscy głęboko w głosowaniu się kurtuazyjnie wstrzymali.
Kolejna uchwała dotyczyła składu komisji rewizyjnej i tego czy klub radnych może desygnować czy nie może, i kolejny raz dyskusja odbyła się z użyciem przerwy na reklamę, by off-line pozałatwiać wrażliwe wizyjnie niedociągnięcia prawne. Kolejna komisja i kolejne dyskusje z nutką genderową, bo było słówko o „członkini”. A potem kolejna komisja i kolejna dyskusja. Dyskusje w temacie komisji podsumuję krótko, iż mimo że radni tak ostentacyjnie porezygnowali z komisji, to teraz z powrotem się nawzajem pozgłaszali tylko na innych miejscach, w innych komisjach, albo nawet do tej samej..
…. a w tle dźwiękowym podczas tych dyskusji  psy dupami szczekały i zagłuszały dźwięki.
Na sam koniec odcinka naszego serialu nastąpiły Interpelacje i Wolne Wnioski, oraz co należy podkreślić płomienną mowę wygłosił Radny Biernacik, nie pytajcie o co chodziło. A potem idp i itd. i niech Pan Wójt przeprosi Sołtys Motańca, a Pan Radny deliberuje, Radni zaś nie są nierobami.
Koniec. Zmęczyłam się tym oglądaniem.

Wydrukuj tę wiadomość

  z cyklu: Listy do Redakcji cz.6
Napisane przez: ijsak7 - 13-10-2017, 23:46 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Przeczytałam sobie ostatnio bardzo interesujący artykuł w pewnej gminnej gazecie, a za jakiś czas przeczytałam drugi podobny w powiatowej gazecie. Aż się dziwiłam normalnie, że żadna z naszych facebookowych stron nie zamieściła tego artykułu. Przecież chyba wszystkie wycinki gazetowe z Dziennika Stargardzkiego o wydarzeniach w gminie się zamieszcza podkreślone jeszcze na czerwono. A tego nie. Czyżby dlatego że był o księdzu, o prokuraturze, z użyciem słowa "pedofil" i szkalowaniem kościoła? Jakie to kobylańskie. Typowo kobylańskie.
I znów pewnie będziecie chcieli wiedzieć, co ja o tym myślę? Co myślę to myślę, to co wszyscy myślą, tylko jak zwykle typowo po kobylańsku nikt głośno nie mówi. Szepcze się tylko między swoimi. I wypowiadać się nie będę, choć bym mogła, nie mam ku temu obiekcji. A jednak.... A jednak skoro w tych artykułach napisali, że zaproszono Prokuraturę, to sobie poczekam co ta Prokuratura odpowie. I mam tylko wielką nadzieję, że odpowiedź ukaże się w obydwu tych pisemkach, bo gdzie się zaczęło tam i powinno się zakończyć. To myślę.
Z drugiej strony, jak zwykle ja, co szukam pozytywów w każdej sytuacji, uważam także, że też dobrze się stało. A stało się także dobrze z tego powodu, bo w końcu zaczęto w tej prowincjonalnej Kobylance odczarowywać różne tajne do tej pory słowa.
Jak dotąd odczarowano słowo, i nie zawaham się go użyć PEDOFIL. Teraz czekam na odczarowanie słowa KAZIRODZTWO, następnie może być GWAŁT, MOLESTOWANIE, PRZEMOC, MOBBING, ZNĘCANIE SIĘ, NARKOMANIA, ALKOHOLIZM, SZOWINIZM, KSENOFOBIA, itp i itd. UFF! Czy Wam, Szanowni Państwo nie jest lżej, jak już słowa te w końcu w przestrzeni publicznej wyartykułowaliście? No czas najwyższy!
Drugą sprawa, którą ma zająć się Prokuratura oprócz słowa PEDOFIL, jest słowo OBRAZA i to szczególna OBRAZA, gdyż jest to OBRAZA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. A co ja znowóż i w tej sprawie myślę? Myślę, że nasz Kościół Katolicki od wielu lat zmaga się z konsekwencjami tego, że słowo PEDOFIL długo było zaczarowane. Dzięki jednak wielu mądrym osobom duchownym i z tym odczarowaniem sobie poradzi. Mądrze. Czytałam ostatnia wypowiedź Papieża Franciszka  https://www.facebook.com/wiez.info/posts...8036108339   są także inne głosy https://www.facebook.com/wiez.info/posts...5579678339
https://www.facebook.com/permalink.php?s...8114164039
Młyny kościelne mielą wolno i niektórzy nie chcą tak długo w poczuciu wyrządzonej im krzywdy czekać. Trudno się im dziwić
W tej sytuacji delikatnej bardzo, znów Szanowni Państwo mam rozterkę, gdyż zastanawiam się czy to, że tą OBRAZĄ zajęła się Prokuratura to to naszemu Kościołowi Katolickiemu pomogło, czy może wręcz zaszkodziło?


Drugi temat, który poruszę to Obóz koncentracyjny w Bielkowie. Ale o tym krótko - najwyższy czas.

O "obrzydliwościach", "rozbójnictwie", "homo sapiensach" i "arogancji władzy" w Oku Saurona bez oka nie będę pisać.

Aha! A kto wybierał książki do prezentacji, bo stylowo to do Pani Bibliotekarki nie pasuje. Mylę się?

I jeszcze bardzo proszę, niech już Pan Wójt tej Konstytucji nie zmienia!

Wydrukuj tę wiadomość

  koniec obijania się?
Napisane przez: ijsak7 - 21-09-2017, 10:05 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

Tak, dawno nie pisałam. Wiem, wiem. Dlatego kilka rzeczy tak na dzieńdobry.
Po pierwsze sierpień i wrzesień mimo wakacji, wolnego czasu, Miedwiańskiego Lata i słońca czasami, do najlepszych w naszym życiu nie należał. Jak może ktoś zauważył bardzo dużo osób odeszło. Odszedł doktor Grelecki i inni znajomi i nawet członkowie rodziny. Jakoś tak masowo. Uchwalono inwestycję publiczną na zagospodarowanie Lapidarium i mimo, że jakoś to tak ładnie wygląda, to mam w tym guście mieszane uczucia. Boję się na przykład, że za pół pokolenia to już nie będzie pamiętał nikt, że pod tą trawką leżą szczątki ludzkie i grilla tam będą robić, albo jakieś festyny, pielgrzymka będzie miała się gdzie rozkładać jak przywędruje do Kobylanki, albo przy wejściu postawią jakąś budę z hotdogami. Tak jakoś szacunku mi w tym brakuje. Żadnego, nawet jednego odnośnika, że tam są kości i czyje, żadnej informacji, żadnego zastanowienia, by nie wyprowadzać na groby piesków (no niby ma tam być monitoring, ale sami powiedzcie). Pamięć o Starym Cmentarzu wymazana zostanie całkowicie ze świadomości Kobylanki, jak wymazany Katyń, Wołyń i inne miejsca. Czy dlatego, że to poniemieckie? Tam leżą ludzie. I wydaje mi się, że nie tylko Niemcy, ale z uwagi na siedzibę sowietów w budynku obok po starej niemieckiej szkole, ciekawe czy nie ma tam jakiś grobów pomordowanych innych nacji, w tym tych ich "swoich" ruskich. Czy trzeba będzie czekać 70 lat, by następne pokolenia się obudziły i odkrywały wszystko na nowo, zamiast teraz o tym pamiętać? To, o co najbardziej chyba się boją mieszkańcy, to to, że z dokumentów gminnych zniknie słowo cmentarz, lapidarium, miejsce pochówku. A to prowadzi do sytuacji, że za ileś tam lat powstanie na tym miejscu może coś komercyjnego. I to jest baaardzo prawdopodobne.
Po drugie w związku z taką ilością pogrzebów, które wokół mnie się wydarzyły, pomyślałam sobie o tym, że niesłychanie i strasznie mi brak takich rodzinnych rozmów o przeszłości. Już Państwu pisałam, jak siadaliśmy w kuchni i słuchaliśmy opowieści o Kresach, Syberii i latach powojennych w wykonaniu babci, ciotek i sąsiadek. Ale to było ciekawe! I pomyślałam, że jeszcze są w Kobylance takie osoby, które chętnie bym wysłuchała. Jak na przykład babcia Pana Historyka, Panie Karpińskie i Panie Horbacz, Pani Bukowiecka i inne starsze osoby z Chrobrego, Jeziornej, Szczecińskiej.... Posłuchałabym opowieści babć i dziadków z reszty naszych wiosek. Ech....
Po trzecie zaś Szanowni Państwo zmusiłam się i przeczytałam co też tu na tym forum ponapisywałam. A co ponapisywałam, jakie bajki musiałam Wam nawciskać, by co nieco upakować w międzyczasie, to już chyba sami wiecie. Pisałam Wam, że uważam, że posty moje uważam za głupie? Otóż głupio się niesłychanie czułam, gdy niektóre sobie niesłychanie czytałam. I otóż uświadomiłam sobie, że wkręty które zastosowałam jakiś rok czy pół roku temu, głoszą teraz główne portale informacyjne i pokazują w telewizji. Poważnie! Oczywiście dostosowane do odpowiedniej  linii politycznej, ale zawsze. Poczułam się normalnie jak członek politycznego think tanku różnych partii politycznych. Albo jakaś Wieszczka. Aż mówię Wam, boję się już cokolwiek wkręcić na tym forum, żeby zaraz tego w telewizji nie pokazali!
A po czwarte, to zmuszam się wreszcie do katorżniczej pracy oglądania sesji naszej rady gminy, które to dzieło strasznie zaniedbałam. Na razie przejrzałam dwa odcinki XXXIII w tydzień, czyli Sensacje jak kto wie w tym tempie to może za miesiąc,

Z ukłonami
ijsak7

Wydrukuj tę wiadomość

  krzyżówkowe kwietniki
Napisane przez: ijsak7 - 16-09-2017, 11:01 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Szanowna Sołtys Kobylanki,
Uprzejmie prosiłabym o rozważenie zmiany miejsca zamieszkania betonowych kwietników z krzyżówki w Kobylance. Może i tam są jakieś znaki, może są i przejścia i może każdy rozsądny człowiek powinien uważać i myśleć. Niestety niektórzy rozpędzeni rowerzyści potrafią nagle zahamować i niektórym zdarza się na tym betoniaku wylądować. Gdy ktoś rozwali sobie na tym głowę albo dojdzie do innego nieszczęścia, to uważam, że słusznie policja będzie pytać po jaki grzyb one tam stoją?

Wydrukuj tę wiadomość

  DZIENNIKARSKA PRAWDA REDAKTORA STATECZNEGO
Napisane przez: edward_piechowski - 26-07-2017, 20:30 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

Proszę się zapoznać

[Obrazek: 1-2.thumb.jpg.06235774614348c971919cf03c0dbb91.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość

  rozpoczęłam budowę domu
Napisane przez: Carlsbad - 21-07-2017, 17:27 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Witajcie, rozpoczęłam budowę domu, a budowa przebiega w ten sposób, że mam ekipę murarzy i sama zamawiam materiały, jakich potrzebują. Na przyszły tydzień będziemy zalewać fundament.  Na betonnadom-pl/zanim-kupisz/faq/betony-zwykle-b10-b20-i-b30-wlasciwosci-i-zastosowanie widziałam, że jest kilka rodzajów od B-10 do B-30 Czy możecie mi powiedzieć, który z nich będzie najlepszy? Z góry dziękuję

Wydrukuj tę wiadomość

  nadrabianie zaleglości
Napisane przez: ijsak7 - 14-07-2017, 11:29 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Poprzednia sesja rady gminy w części pierwszej zawierała sprawozdania służb mundurowych na terenie gminy. Napisałam Wam, Drodzy Pastwo, że pokrótce to opiszę. Głównie dlatego, że prawie nikt nie ogląda nagrań sesji, a jak już to czym innym się zajmuje niż to, co zostało opowiedziane. Wnioski z takich wystąpień, które obserwuje w "przestrzeni publicznej" nawet mnie czasem zaskakują.
Zacznę od końca, od naszej Straży Gminnej. Właściwie nie mam wiele do powiedzenia, bowiem zadaniem straży jest głównie prewencja i jeżeli straż ma niewiele do zrobienia, czyli interwencji, to według mnie znaczy iż społeczeństwo jest świadome, a pouczenia i objazdy oraz kontrolę spełniają swoją funkcję. Z opisu działań naszej straży wynika, że głównie zajmuje się jeżdżeniem samochodem i oglądaniem co się dzieje, a na koniec dnia pisaniem raportu. O tym, że samochód malutki i przydałby się nowy zasugerowano nawet delikatnie w raporcie. Z danych liczbowych wynika, że z raz dziennie ktoś z mieszkańców do Straży naszej z jakąś pierdołą dzwoni. A to śmieci leżą w lesie, ą to sąsiad czymś śmierdzącym w piecu pali, a to psy się wałęsają, itp itd. Jeśli chodzi o śmieci, Straż nasza zauważa ich zmniejszenie i większą świadomość na temat ochrony przyrody, bo mieszkańcy sami szpiegują wyrzucających i zgłaszają Straży Gminnej. Dla tych opornych w ulubionych miejscach zakładane są fotopułapki. Także więc śmiecący uważajcie, gdyż możecie rozpocząć karierę medialną. W sumie i dobrze. Drugą sprawą jest palenie w piecach śmieciami. Okazuje się, że w żadnym przypadku zgłoszenia nie wykazano śmieci, a tylko jakość samego paliwa z certyfikatami pozostawiała wiele do życzenia. To węgiel supermarketowy, który nie jest węglem, a jakimiś popłuczynami czy odpadami kopalnianymi tak wonieje. Ponoć też SG poucza o odśnieżaniu jezdni, my ze swej strony zauważyliśmy, że może i Szkolna jest odśnieżona, ale inne ulice to już w kratkę, co kilka posesji i w konsekwencji dzieci do szkoły chodzą środkiem jezdni, a jak już dojdą to mokre są po kolana. Następnie Pan Strażnik narzekał, ale nie w raporcie, tylko już na sesji, że organizatorzy imprez masowych nie przygotowują ich pod kątem bezpieczeństwa. Oczywiście są takie imprezy z których jest zadowolony, ale i takie, gdzie chyba musiał swoim małym samochodzikiem jechać po wybojach za rowerami, co niezbyt mu się podobało. W każdym razie apeluje o to, by z miesięcznym wyprzedzeniem wszystko organizować i najlepiej wcześniej zrobić objazd trasy. Jednakże numerem uno dla SG ostatnio są wałęsające się psy. W tym celu sporządzono nawet fotograficzny katalog wałęsaczy, a właściciele otrzymywać będą teraz większe mandaty, a nie upomnienia. Według mnie psów i kotów i tak jest za dużo, a nawet za dużo dużo, gdyż jak zauważyliście może, pupile skolonizowały całkowicie populację ludzką, a konsumpcja produktów dla pupili stanowi baaardzo pokaźną gałąź rynku wynoszącą chyba z 8%. Tak, tyle wydajemy na popularne petsy, które nie tworzą dochodu narodowego, a li tylko wydatki, zamiast na własne dzieci. Właściciele czworonogów pewnie będą mnie w tym momencie nie lubić i udowadniać w jakim jestem błędzie, ale Moi Państwo, każdy ma własną prawdę. Nie to, że nie lubię zwierząt, miałam ich kilka nawet w dzieciństwie, i kilka razy przeżyłam ich odejście, ale chyba na swój własny sposób zmądrzałam. Po swojemu. Wy bądźcie mądrzy po swojemu.
Ogólnie raport z działalności opisuje takie działania naszej Straży Gminnej, że nie mogliśmy się oprzeć wrażeniu, że straż nasza jedno lub dwuosobowa pracuje 24h na dobę, jak dawniej Tesco, zawsze na posterunku, a samochód jeździ w kółeczku po gminie, głównie wokół świetlic.

Sprawozdanie OSP gminnej w Kobylance - tu miałam takie poczucie, że polegało generalnie na narzekaniu że "nie ma". Nie ma bramy w Kunowie, nie ma wyciągu spalin i sufit się sypie na głowę w Kobylance, nie ma wozu bojowego i co tu zrobić by go kupić, bo a to jedne dotacje były, a to poczekamy, a to nie ma przeszkolonych strażaków, a to nie ma nikogo do wyjazdu o 10, a to za mało się do straży garnie, a to nie ma na remonty samochodów itd. Generalnie straży naszej głównie brakuje KASY. Jeszcze bym dodała, że brakuje kondycji, bo się ostatnie miejsca na zawodach zajmuje. Przy okazji się dowiedziałam, że OSP Kobylanka otrzymuje same tłuste kąski wyjazdowe, bo w roku zgarnia 2/3 z wszystkich wyjazdów strażaków w gminie. Pozostałe cztery jednostki wyjeżdżają średnio 4-9 razy w roku, a nasza kobylańska 37.  Ja sobie jeszcze poobserwuję, co robią inne OSP w innych gminach i może kiedyś napiszę o różnicach i o tym, dlaczego te niektóre mniej narzekają.

Kolejną służbą do omówienia jest PSP powiatowa. Kobylanka jest gminą średnio zagrożoną, a do niebezpieczeństw zalicza się las w Reptowie, linia kolejowa, którą przewożą ładunki niebezpieczne i obwodnica. Pan Komendant poinformował, że w straży mają sekundowe naliczanie i na miejscu zdarzenia muszą być w 15 minut. Stąd tak farci się OSP Kobylanka, gdyż nie ma wyjścia, zawsze gdy coś się dzieje jest najbliżej. Do sieci PSP z naszej gminy należy tylko Kobylanka i Bielkowo. Reszta strażaków działać ma pomocniczo i tylko na terenie gminy. Te dwie podpięte pod PSP jednostki wykazać się muszą odpowiednim wyposażeniem i odpowiednio przeszkolonymi strażakami. Otrzymują też dodatkowe dotacje od PSP. Oprócz tego, co oczywiście gmina da.

Na koniec Policja. Tu się skupić należy uważniej, bowiem z raportu policji wynikają dla nas pewne konsekwencje na przyszłość.
Przestępstw 87, wzrost o 37, czyli ponad 40%, wykrywalność 70%.40 przestępstw to art 286 par 1 kk - mnie wychodzi, że to wyłudzenia i oszustwa pieniężne.Najwięcej przestępstw jest w Morzyczynie, Zieleniewie, Kobylance. W ubiegłym roku było 487 interwencji, w tym 250 w miejscu publicznym, 75 domowych, 162 innych. wzrost interwencji o 148, czyli jakieś 30%, liczba domowych interwencji mniej więcej ta sama. Więcej jest też wypadków drogowych, więcej nietrzeźwych kierowców. Nieletni - 10% przestępstw dokonują nieletni. Dwoje nieletnich w Kobylance dokonało czynów karalnych. Czy to wszystko oznacza, według mnie to, że za kilka lat będziemy mieć w gminie Kobylanka wysyp przestępczości nieletnich, którzy wejdą już w etap dorosłości? Tu bardzo proszę o zainteresowanie się szerzej tym tematem szanowną gminę. Bo wypada się zainteresować.
Mamy też stałą liczbę interwencji domowych. To znaczy, co 2 -3 dni policja jeździ do domów w naszej gminie na interwencję. Założyłabym się, że głównie są to te same domy i że domy te korzystają z opieki naszego GOPSu. I że głównie chodzi o nadużywanie alkoholu. Wyprowadzicie mnie z błędu? Ogólnie Policja narzeka na brak pieniędzy i brak funkcjonariuszy, którzy bardzo są chorzy, albo na urlopach, albo nie wiadomo co. Na sesji główny nacisk kładziono jednak prośbach o dotację z gminy, a to na zakup samochodu, a to na dodatkowe działania, a to na to i tamto. Jak widzimy gmina nasza bardzo Policję Powiatową dotuje, za co potem Pan Wójt otrzymuje stosowne podziękowania na różnych świętach policji. W Policji nie ma sekundowego naliczania, jak w straży, o czym chyba każdy wie. Ciekawe jaki byłby wskaźnik godzinowy naliczania, gdyby im takie w policji sekundometry pozakładali? Niemniej jednak, cała wypowiedź była dla mnie po prostu żenująca, że policja tak musi żebrać o pieniądze w samorządach i nie dostaje tego z zasobów krajowych, jak powinna. Ogólnie widać różnicę i w wyposażeniu i w uposażeniu i sposobie pracy między policją a strażą państwową. Ja nie wiem, z czego takie różnice wynikają, bo i to służba i to służba, a tu i pensje inne i jakość pracy inna.
 

To tyle jeśli chodzi o zaległą sesję i omówienie działań służb w naszej gminie. Śmiesznie nie było i raczej nie będzie w takich okolicznościach. Natomiast mamy inne wydarzenia gminne. Na przykład zupełny rozkład opozycji i opozycyjnego czasopisma Wieści z Kobylanki. Opozycja po przegranych wyborach totalnie się wysypała, rozkład jej następuje niemiłosiernie, a Grupa 3E zagarnia i infekuje przyczółki i neutralne obszary gminne. Tak na przykład, bardzo zdumiona byłam, że bezstronna facebookowa gazeta Stowarzyszenia, która w tak idealnie obiektywnym i nieangażującym się po żadnej stronie stylu pisze, raptem serdecznie gratuluje naszemu Panu Wójtowi absolutorium. Rozłożyło mnie to na łopatki. Gazeta nasza gminna Czas Kobylanki po padnięciu konkurencji kompletnie sobie wszystko olała i już nie wychodzi przed czasem, ale wydaje mi się że nawet po czasie nie chce im się pisać. Tak więc na obiecany wywiad z Byłym Przewodniczącym Kłosem się nie doczekam. Szczególnie, że Były Przewodniczący jest teraz w niełasce podwójnej. Nie doczekam się także na gruntowne omówienie sprawy renowacji Lapidarium, przy okazji brukowania centrum Kobylanki przy kościele. Nie wiadomo co stanie się z niezależnym, a jak teraz widzimy jednak zależnym od czyjegoś widzimisie, forum Wieści z Kobylanki.  Chociaż jak sobie tak myślę, że gdyby ktoś chciał to stronę forum WzK mógłby sobie przeparkować na inny serwer, nie mnie jednak o tym decydować. Na facebookowej stronie Wieści z Kobylanki pojawiają się jakieś komercyjne oferty apartamentów. Okazuje się więc po czasie, że moje pisanie na tym forum ma jednak swój sens. I jednak miałam rację, co do tutaj zamieszczania tej swojej "pożal się Boże" twórczości, co od początku Państwu uświadamiałam. Nie wiadomo, co stanie się także z kanałem na youtube, zawierającym archiwalne nagrania z sesji. Ja radzę sobie je pozapisywać w tajnym archiwum, gdyż mogą zaraz zniknąć, a wraz z nimi wszelkie dowody na kogoś tam obrażanie, za które się pozywa do sądów.

Dalej nie wiadomo, co z przejazdem w Cisewie. Mnie się wydaje, że już po ptakach, bowiem Marszałek entuzjastycznie podpisuje właśnie umowy na Kolej Metropolitarną.
Będzie także druga nitka obwodnicy. Proszę pamiętać, że jak ja będą budować, to mostek do Reptowa według mnie zniknie. Jeździć się będzie wtedy przez Cisewo po destrukcyjnej drodze, co jej jeszcze niema lub z Niedźwiedzia do Wielgowa, co też dopiero powstanie. Jak w takim razie będą dojeżdżać dzieci do szkoły i ludzie do pracy? Pragnę zaznaczyć także, by Państwo Radni sprawdzili, czy na tym nowym mostku, co powstanie będzie może pas dla rowerzystów i pieszych? A może powstanie droga pomocnicza, która mogłaby się połączyć w Motańcu z naszą ścieżką rowerową?

Donoszę również, że z Programu Społecznik w naszej gminie skorzystała jedynie Parafia w Kobylance. Parafia złożyła 3 projekty, 2 zostały zaakceptowane. Wygrane programy to: Międzyzdroje to nie tylko plaża i Afrykański ląd daleko stąd. Ten Afrykański ląd, to zdaje się pewna trupa artystyczna objeżdżająca pobliskie wioski, bo pod takim hasłem widziałam już w okolicy kilka festynów. I mam także dziwne skojarzenia, że występowali na festynie w Motańcu. Także warto to sprawdzić. http://karrsa.eu/2017/06/listy-rankingow...polecznik/
W GOKu zorganizowano punkt konsultacyjny, gdyż w wakacje jest po prostu wysyp programów i grantów. Jeżeli żadne z naszych organizacji z tego szczęścia nie skorzysta, będę naprawdę zawiedziona Waszą postawą. https://www.facebook.com/gokkobylanka/po...6010235502
Taka Parafia w Suchaniu może? https://www.facebook.com/kosciolsuchan/p...=3&theater Może Stare Czarnowo? https://www.stareczarnowo.pl/aktualnosci...ne_zabytki Był taki program na zabytki. Nawet w Aktualnościach był obwieszczany.  Taka Lokalna Grupa Działania z Goleniowa non stop korzysta z WIRu i innych dotacji. Naprawdę można brać z nich przykład http://szansebezdrozy.pl/category/aktualnosci/

Zwrócić muszę jeszcze Państwu także uwagę na kolejną sprawę, z którą to noszę się i nieustannie ją omawiam na tym forum. Już nie mogę nawet zrozumieć, jak można być tak opornym i na wiedzę i na normalne stosunki międzyludzkie. Drażni mnie to niesłychanie i tępić będę zawsze, niezależnie jaka to władza, jaka jednostka pomocnicza, czy kto inny i o jakim zapatrywaniu politycznym takowego działania i zaniechania i braku zwykłej przyzwoitości względem mieszkańców się dopuszcza. A chodzi mi o
INFOMOWANIE i SZACUNEK DO MIESZKAŃCÓW
Jak to zwykle wygląda? Proszę bardzo - pierwsze lepsze działanie naszych władz. Pan Wójt sponsoruje wakacje dzieci z wileńszczyzny. Nikt o tym nie wie, że wakacje takie sponsoruje, nikt o tym nie wie, że dzieciaki będą odwiedzać naszą gminę, a może by ktoś z mieszkańców chciał się przywitać, nikt nic nie wie, a na koniec na stronie gminnej serwuje nam się sesję zdjęciowa z Panem Wójtem w pierwszym planie uśmiechniętym od ucha do ucha rozdającym prezenty jak święty Mikołaj. Inne uroczystości? Nikt mieszkańców nie informuje, że będą jakieś uroczystości, że niby ktoś chciałby przyjść? Zwołuje się w sobie znany sposób całe towarzystwo wzajemnej adoracji i przybocznych gminnych działaczy, straż paraduje w mundurach, a zespoły ludowe poubierają się w kiecki, by wydarzenie miało odpowiednia oprawę, Pan Wójt wygłosi przemówienie, że nie wiadomo o co chodzi.  Później całość opisze się w gazecie lub na stronie. To normalnie, że strażacy i zespoły ludowe i inne organizacje uczestniczą w życiu gminy, więc proszę nie sugerować, że coś nim zarzucam. Na tym polega ich działalność by prezentować także gminę, ale może inni tez by chcieli uczestniczyć? O zebraniach wiejskich się informuje nie o wszystkich, a jak już trzeba to daje się malutką notkę na tablicy Pani Sołtys, bo i tak tam nikt nie zagląda. Po co właściwie jest tyle tablic informacyjnych w tej gminie? Mamy się domyślać, na której tablicy jaka informacja i gdzie będzie powieszona? A jak się jakieś zebranie odbyło, to gdzie jest protokół z tego zebrania. Na protokół o entuzjastycznie przyjętym projekcie Lapidarium to ile mam czekać? Było zebranie wiejskie, czy nie było, czy było to zebranie komitetu 3E? O wesołych autobusach z wycieczkami, o których nikt nie wie poza szczególnie zainteresowanymi to też muszę pisać? Czy CKR nie może poinformować mieszkańców, że OSP Bielkowo będzie pilnować plaży, a OSP Bielkowo nie może poinformować, że otrzymało takie zlecenie? Jesteście rozgrzeszeni, bo powiedziano o tym w radiu i na fb w jakichś innych profilach? To mieszkańcy mają subskrybować wszystko? O festynach na wsiach to się informuje tylko w przypadku tych wsi, co to są odpowiedni sołtysi? Wszystko tak jest robione. I proszę się nie tłumaczyć, że było to podane na stronie CKR. Każdy, kto szuka informacji o gminie najpierw zagląda na stronę gminną. Ja tak robię. Skąd mam wiedzieć, czy w danej gminie jest jakiś Ośrodek czy Dom Kultury, Centrum, Spichlerz czy Stodoła czy Obora, a może centrum życia kulturalnego w gminie przejmuje Biblioteka lub remiza strażacka? Jak nie chce Wam się informować o wydarzeniach Centrum Kultury, to łaskawie proszę w widocznym miejscu zrobić właściwy odnośnik z przekierowaniem! Nikt nie ma obowiązku korzystać z facebooka, a po to jest w gminie tyle tablic, by każdy mieszkaniec w swym zasięgu miał blisko dostępną informację. Dlatego proszę wieszać na wszystkich a nie wybiórczo!
Cho....rcia jasna!!!!! Ja już dość mam tej gminnej gospodarki folwarcznej. Jaśnie Państwo z Gminnym Dziedzicem się bawią, a parobki gminne mają sobie to poogladać na zdjęciach!!!! Ile razy mam Wam tłumaczyć, że gmina nie składa się tylko z osób, co się kręcą wokół urzędu, bo działają w organizacjach, bez różnicy kto tam rządzi, ale gmina nasza ma 5000 mieszkańców??????? Moi Drodzy Państwo Urzędnicy - Wasze pensje nie pochodzą z kosmosu, płacicie za chleb i światło z naszych podatków od nieruchomości. To my tu jesteśmy SUWERENEM!!!!! Należy nam się szacunek! My Was wybraliśmy i my Was drugi raz możemy nie wybrać, jak nam przyjdzie ochota! Dlatego życzymy sobie byście nas informowali najpierw przed wydarzeniem, z szacunku dla mieszkańców najpierw zaprosili na wydarzenie, mieszkaniec jak ma ochotę to przyjdzie, a jak nie ma ochoty to m prawo Was zwyczajnie olać. A potem sobie możecie wstawić fotkę z Panem Wójtem na stronę lub zamieścić w gazecie. A Pana Wójta łaskawie proszę, by przygotowywał się do występów publicznych, bo występuje także w moim imieniu, a ja wolałabym, by wystąpienia wygłaszane przez Pana Wójta publicznie były do rzeczy, a nie jak to
https://www.facebook.com/StowarzyszenieK...permPage=1
Znowu powiecie, że czepiam się biednego Pana Wójta, który jest taki dobry dla mieszkańców i tak ich szanuje. Bardzo przepraszam, ale nie widać tego szacunku, jak się nie jest osobą prominentną tylko zwykłym mieszkańcem, co do urzędu chodzi tylko jak ma wymienić dowód czy zapłacić podatek. Do nas się specjalnie nie dzwoni i my nie dostajemy orderów za zasługę. Nas się nie informuje i nie pyta o zdanie, a tylko POWIADAMIA po fakcie, jak cała śmietanka już się wybawiła, a dla nas zostało pooglądanie sobie lokalnych celebrytów na zdjęciach w gazecie. Prawdę mówiąc to taka ogólne folwarczna maniera władzy. I gdybym zaczęła pisać, jak był tu poprzedni wójt, to pisałam bym to samo. Bo to mnie wkurza niesłychanie. Drażni i powoduje podnoszenie ciśnienia, aż zaczynam wypowiadać niecenzuralne słowa. I będę tu pierdzieć o tym tak długo, że albo mnie wykasujecie, albo coś drgnie i się zmieni.
Nie dojdziemy do społeczeństwa obywatelskiego, do aktywności mieszkańców, do współdecydowania w naszej gminie dopóki mieszkańców nie zacznie się traktować jak podmioty w dyskusji, współwłaścicieli tej gminy, a nie jak parobków bez prawa głosu i decyzji, tłum i gawiedź oraz oszołomów, bo mają inne poglądy na świat. A władza ustawia się zawsze nad, jako pomazańcy boży, a nie jak zwyczajni pracownicy gminnej społeczności, opłacany z pieniędzy mieszkańców.
Z wyjątkiem wyborów, wtedy tak, pod warunkiem że głosować mają na odpowiednie osoby.
Może to dla niektórych są drobnostki. ale to te drobnostki świadczą o poziomie i jakości działań władzy. Niniejszym proszę Szanownych Państwo o właściwą refleksję.


Dlatego jako suplement załączam pewien filmik, będący ostatnio hitem internetu, o tym jak SUWEREN rozmawiał z pewnym znanym politykiem i co potem z tego wyszło? Znacie?
https://youtu.be/ES7jszFUQFw

Wydrukuj tę wiadomość

  kobylańskie odchudzanie
Napisane przez: ijsak7 - 26-06-2017, 06:52 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

We współczesnym świecie nie ma chyba takiej kobiety, która w swoim życiu się nie odchudzała. Każda z Was zna te etapy. Co się dzieje w ciele i w umyśle. Od euforii i samozaparcia, fluktuacje motywacji i depresje. Każdy etap jednak został już wszechstronnie przebadany i jak poszperacie w babskich portalach to znajdziecie pełen opis, co, jak i kiedy się dzieje.
Stąd można się dowiedzieć, że po etapie gwałtownej utraty wagi, po dwóch, trzech miesiącach nadchodzi taki okres gdy nic się nie dzieje. Waga nie spada i już. Patrzysz codziennie z nadzieją na wyświetlacz, a tam nic. Ćwiczysz, zdrowo się odżywiasz, stosujesz do zaleceń, a tam znowu nic. Dopada Cię chandra i rozgoryczenie. Ponieważ, jak wspomniałam już powyżej, wszystkie etapy odchudzania zostały już skrupulatnie przebadane i opisane, to jeśli masz wątpliwości, wystarczy, że poszperasz w jakimś babskim portalu to znajdziesz nazwę tej fazy. Faza plateau http://www.spalacze.pl/fazy-odchudzania/  
Na takim etapie jestem teraz ja. Nie chce mi się. Z wielkim trudem przychodzi mi siadanie do komputera i napisanie tych kilku słów. Profil cudawianki dawno zapomniany, GUMNO zajmuje z pół dnia, a tu właśnie truskawki wysypały. Czy Wy też tak właśnie macie? Czy nie widzicie sensu w tym, co robicie? Czy też Wam się nie chce?
Oto i faza plateau.
Właśnie zmienia się metabolizm. Organizm się dostosowuje. To ciężka próba dyscypliny i wytrwałości. Wystawia na próbę naszą wolna wolę. Jak tego nie przetrwasz efekt jo-jo murowany. Bolesny. Jest kilka sposobów, by przetrwać ta fazę: przeprowadzić refeed day, zmienić wysiłek cardio na interwałowy, czy zastosować dodatkowe suplementy http://bonavita.pl/efekt-plateau-co-zrob...-w-miejscu
Dlatego mimo, że mi się nie chcę, będę dalej tu pisać, bo może właśnie zmienia się metabolizm i już za momencik, już za chwileczkę organizm zacznie spalać ten tłuszcz. I jak zrezygnuję, to zmarnuje cały wysiłek, który włożyłam w to, co robię. Nie poddawaj się ijsak7! Trzeba tylko zmienić wysiłek cardio na interwałowy, albo zastosować jakieś zalecane suplementy, a może dieta jest za monotonna?
Co i Wam polecam. Niektórym szczególnie.

Kobylanka to wyzwanie, z jakim bardzo trudno się zmierzyć. I wysiłki moje wydaje mi się, że przynoszą marne efekty. Nic się nie zmienia. A może tylko mi się tak wydaje? Może następują jakieś zmiany, tylko ja ich nie zauważam? A może to moje pisanie Kobylance wcale nie musi pomagać, może ma trafić do zupełnie kogoś innego? Obserwuję przecież stale zmieniające się w czasie ilości osób, które to forum czytają i widzę, że niektóre moje posty wyjątkowo często są drukowane. Może są zabawne, a może są tam zawarte pomysły, które komuś się przydadzą. Daj Boże! Przecież to internet. Może się okazać, że przeczytam kiedyś o jakiejś innej gminie, w której wszystkie drzewa mają imiona, albo w której każda wieś jest wioską tematyczną. Niech i tak będzie!

Wydrukuj tę wiadomość

  Rozbudowa cmentarza komunalnego w Kobylance - Etap II
Napisane przez: e_piechowski - 23-06-2017, 15:17 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Rozbudowa cmentarza komunalnego w Kobylance - Etap Ii

I. Poz.211. rejestru umów

59/2017/IK

Data zawarcia umowy 05.06.2017

Symbol komórki organizacyjnej Urzędu odpowiedzialnej za realizację umowy

IK.271.1.2017.AN

Strona/y umowy

Zakład Usługowo –Handlowy Z.Kurzymska Krzemień 38

Przedmiot umowy

Realizacja robót budowlanych polegających na .”Rozbudowie cmentarza komunalnego w Kobylance – Etap II”

do 04.08.2017 r

Wartość umowy

83580,47 zł brutto

Przetarg

II. Poz.236.rejestru umów

66/2017/IK

Data zawarcia umowy 16.06.2017

Symbol komórki organizacyjnej Urzędu odpowiedzialnej za realizację umowy

IK.272.2.2017.AN

Strona/y umowy

Zakład Usługowo-Handlowy Z. Kurzymska Krzemień 38

Przedmiot umowy

Roboty uzupełniające dotyczące inwestycji pn.” Rozbudowa cmentarza komunalnego w Kobylance”

do 04.08.2017 r.

Wartość umowy

23.001,00 zł brutto

zapytanie ofertowe

III. BIP - Ogłoszenie 20.06.2017 r.

Rozbudowa cmentarza komunalnego w Kobylance - Etap III

Co na to odpowie referat inwestycyjno komunalny

Wydrukuj tę wiadomość