Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 341
» Najnowszy użytkownik: TSupra
» Wątków na forum: 190
» Postów na forum: 1,348

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 6 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 6 Gość(i)

Ostatnie wątki
Zalesiowy kącik kulinarny...
Forum: Kącik Kulinarny
Ostatni post: witek1
Wczoraj, 20:46
» Odpowiedzi: 341
» Wyświetleń: 83,964
DZIENNIKARSKA PRAWDA REDA...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
27-07-2017, 09:54
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 646
rozpoczęłam budowę domu
Forum: Hyde Park
Ostatni post: Carlsbad
21-07-2017, 17:27
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 99
Miasto-Miasto-Wieś: Wiosk...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
17-07-2017, 10:24
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 282
nadrabianie zaleglości
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
14-07-2017, 11:29
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 86
kobylańskie odchudzanie
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
26-06-2017, 06:52
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 193
Rozbudowa cmentarza komun...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: e_piechowski
23-06-2017, 15:17
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 256
Pajacyki z Pajacowa
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
22-06-2017, 09:02
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 177
Podarunki z portfela na r...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
19-06-2017, 10:39
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 222
Miasto-Wieś-Wieś: Potańcó...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
16-06-2017, 11:58
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 151

 
  KobylankaALERT!
Napisane przez: ijsak7 - 28-05-2017, 08:59 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

Jak Państwu obiecałam, zakładam w Hyde Parku KobylankaALERT! w celu wzajemnego się powiadamiania mieszkańców o ważnych obywatelskich wydarzeniach. By nikt nie mógł być pominięty i nie poinformowany. Zamieszczać tu będę, albo Państwo jeżeli ktoś się skusi wreszcie by tu pisać, informacje o wszystkich zebraniach, spotkaniach, zgromadzeniach, akcjach, manifestacjach i wiecach wyborczych, oraz o wszystkich innych działaniach, o których gmina informuje, a także o których nie informuje, albo informuje tak, by wiedzieli tylko ci, co powinni z punktu widzenia gminy, albo gdy pojawiać się będą spontaniczne zgromadzenia i aktywności obywatelskie mieszkańców naszej gminy.
Namawiam wszystkich Państwa Mieszkańców, by powzięte różnymi sposobami informacje o w/w wydarzeniach natychmiast rozsyłali między sobą za pomocą różnorodnych komunikatorów, zamieszczali na portalach społecznościowych i forach gminnych.
Proszę także niniejszym, by nie zamieszczać tu informacji o festynach i innych wydarzeniach kulturalnych oraz nie traktować tego wątku jako miejsce do dyskusji. Niech służy działalności i aktywności obywatelskiej.
Informuję także, że podobny wątek założę na forum Wieści z Kobylanki, nie zważając na to, co o tym myślą zapaleni forumowicze.

Bardzo Państwu dziękuję.
Z poważaniem
ijsak7


Jako pierwszy post wpisuje aktualną jeszcze obywatelska petycję o zwiększenie liczby autobusów MZK https://www.petycjeonline.com/wicej_kurs..._kobylanka

a także Obwieszczenie o terminie wydania decyzji środowiskowej dla przedsięwzięcia pn.: "Budowa dwóch budynków inwentarskich do tuczu indyków o całkowitej maksymalnej pojemności 14 000 szt. (336 DJP) w jednym rzucie przy pełnej obsadzie, wraz z infrastrukturą towarzyszącą na działce 62/3, obręb Motaniec, gmina Kobylanka" http://www.bip.kobylanka.pl/strony/5641.dhtml

Wydrukuj tę wiadomość

  sensacje XXI wieku według Kobylanki - część 6
Napisane przez: ijsak7 - 27-05-2017, 23:55 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Na początek, i zanim zacznę recenzję najnowszego odcinka "Sesje Rady Gminy Kobylanka S02E31" naszego wiejskiego serialu emitowanego w małej stacji telewizyjnej Wieści z Kobylanki, podaję linki bezpośrednie w celu propagowania oglądania odcinków przez szerokie grono odbiorców.
https://youtu.be/NMhaNFYm69M
https://youtu.be/rAMOtEIKfJo
https://youtu.be/ZBeIOWspr_4
Przeglądając liczbę wyświetleń odcinków, muszę powiedzieć, że liczba ta wali na kolana, co oznacza, że aktywność społeczna mieszkańców naszych jest żadna i gwarantuję Panu Wójtowi oraz Dobrej Jakości pełnię władzy po wsze czasy. Od dziś nie potrzeba już stosować zagrań poniżej pasa i prowadzić polemiki z opozycją podpartej cytowaniem dyskusji na forach na oficjalnej stronie gminnej kobylanka.pl   http://kobylanka.pl/sprawozadnie-04-17   gdyż jak widać liczba bezpośrednich fanów serialu w zasadzie jest stała i równa aktywnym czytelnikom na różnych gminnych stronach internetowych. Do tej pory nasz gminny serial zasługuje bowiem jeszcze na miano kina niszowego, a nawet głęboko niszowego, gdyż znacząca część mieszkańców naszej gminy sprawy gminne ma głęboko gdzieś.


Medytując głęboko nad mentalnością mieszkańców naszej gminy, dochodzę do wniosku, że społeczny system wartości przeszedł przeobrażeniu z wycofania do stanu konsumpcjonizmu. Stan ten oznacza, że mieszkańcy mają podejście konsumpcyjne do różnych dóbr oferowanych przez gminę osobiście nie wkładając w ich realizację ani kawałka własnego zaangażowania. Co więcej, uważają, że należą im się jedynie bonusy, rabaty, gratisy i promocje. Wszelkie zaś niepokoje społeczne wynikają zaś z tego, że pewna grupa mieszkańców wymaganych przez siebie bonusów nie otrzymała, lub nie tak jak chciała. Widoczne to jest choćby w takich miejscach, gdzie wymaga się lub zachęca by mieszkańcy coś zrobili - posprzątali, przejęli inicjatywę, zaopiekowali się. Tematy te pomijane są głębokim, obywatelskim milczeniem.

Co do aktywności, to główna aktywnością jaką przejawiają nasi mieszkańcy jest to ostatnio aktywność sportowa. Sport w różnych wariantach i formach konsumowany jest zachłannie przez mieszkańców oraz propagowany przez gminnych aktywistów i szkoły. Sport na razie w naszej gminie sam w sobie jest jeszcze w miarę apolityczny i taki zdrowy styl życia pochwalany przez wszystkie grupy o różnorodnych poglądach. Nawet w ustrojach totalitarnych sport przeżywał swój renesans, nie dziwi mnie więc to, że w spolaryzowanym społeczeństwie gminnym ta forma ekspresji zdobywa coraz większą popularność. Jak widać hasło "igrzysk i chleba" nigdy się nie starzeje.

Wracając do gminnego serialu, odcinek ten obfitował w znaczne zwroty akcji, co najmniej jak nieśmiertelny serial amerykański w którym bohaterowie raz są synami, potem mężami, teściami i ojcami w tej samej rodzinie i już nie wiadomo, kto z kim ma ślub, tylko tyle że każdy z każdym spał.

Posiedzenie zainaugurował Nowy Pan Przewodniczący, zwany Tym Którego Wszyscy Hejtują, chociaż ostatnio jakoś nikt go nie hejtuje, bo nikt na forum Wieści z Kobylanki nie pisuje. Zauważyłam natomiast pewien syndrom odstawienia u byłego Pana Wiceprzewodniczącego, gdyż oderwany od rubryczek i tabelek nie bardzo wie co ze sobą zrobić i chasa po sali o to pewnie do wc, a to po kawkę, a to rozprostować kości. Pytań jak do tej pory konstruktywnych nie zadaje, jak i Nowy Pan Radny i na mediacje i konsultacje, jak widać się chyba nigdy nie doczekam. Nowy Pan Wice natomiast ma znaczną alergie na opozycyjną część sali, bo woli w planie kamery wielokrotnie się prezentować przemierzając dłuższą drogę przez salę na skos, byleby tym, co od nich się wypisał w oczy nie patrzeć.

Część pierwsza jak zwykle skupiona była na wysłuchaniu Szanownych Gości. Wykłady dotyczyły bezpieczeństwa. Tak więc Państwo Radni gościli Policję, Straż Państwową i Ochotniczą oraz Straż Gminną. Ja Szanownych Gości starałam się uważnie słuchać, bo tematy poruszane były ważne, natomiast radni nasi popadli w stan jakiegoś rozprężenia i gadali sobie co nieco ukradkiem. Na temat wywodów Szanownych Gości wypowiadać się w tej stronniczej recenzji na razie nie zamierzam, gdyż temat jest poważny, a o powagę w tej stronniczej recenzji trudno. Może napiszę o tym innym razem. Upraszam natomiast Szanownych Radnych o ponowne przesłuchanie choć tej części odcinka, gdyż niektóre ważkie tematy umknęły ich uwadze, bowiem wydaje mi się, że głównie zainteresowani byli tym, że brakuje lustra, a crossowcy kurzą i hałasują pod oknami.
Najważniejszymi tematami tej części jednakże była zdaje się dla Państwa Radnych nowa aranżacja sali oraz nowa kamera z której transmitowane będą na stronie gminnej obrady. Ja inicjatywę pochwalam, bo to mały kroczek dla ludzkości w kierunku normalizacji aktywności samorządu do poziomu demokratycznego. Opozycji zalecam jednak ostrożność i nie rezygnowanie z alternatywnego źródła nagrywania, gdyż wiadomo, zanim wzorce się nie utrwalą, to w decydujących momentach sprzęt może się zepsuć, monitoring nie działać, albo nośniki danych zaginąć. Prosiłabym także, by Panu Skarbnikowi zainstalować jakiś wzmacniacz, bowiem zgodnie z manierami Szarych Eminencji, struny głosowe przystosowane ma chyba do knucia szeptem i połowę tego, co powiedział nie usłyszałam. Upraszam się także o umieszczanie nagrań na stronie gminnej z prac komisji oraz wszelkich spotkań z mieszkańcami.

Jak ta nasza mała społeczność odpowiada tej wielkiej na szczeblu krajowym, też pewnie już Państwu pisałam. I tak Pan Nowy Przewodniczący, Ten Którego Nie Można Hejtować (no nie mówcie, że nie pasuje) ordynuje zmianę Gminnej Konstytucji, ta bowiem się zestarzała, wiadomo bowiem przez kogo była układana. W gminie stan aktywistów społecznych jest także stały, a nowe pokolenia jakby wyrosły ze starego układu establishmentu, przy czym tylko poglądy polityczne przetrasformowały i zmieniły się na bardziej patriotyczno parafialne, czyli też wersja krajowa w tym punkcie także pokrywa się z lokalną. Stare kiejkuty zawsze na posterunku. Dobra Jakość zrobiła zaś totalne czystki w Komisjach, przy czym do wszystkich chyba komisji się wtryniła pewna Pani Radna z Osiedla Gdzie Wzrok Nie Sięga. Ponieważ teraz gorąco, fani Pani Radnej w prezencie powinni kupić jej wachlarz. Każdy z 3E dostał jakieś miejsce w komisji, by biedaczek mógł sobie dorobić, a wielu i po dwa i trzy funkcyjne stanowiska. Co do naszej opozycji, to zdaje się totalnie się wycofała przeczekując i oczekując, aż Dobra Jakość sama się zbłaźni. Na znak protestu spontanicznie porezygnowali także z uczestnictwa we wszystkich komisjach, nawet takich, co to stary komunistyczny statut przewiduje, że powinni. Od tej sesji cała władza w rękach Dobrej Jakości i jak za nieboszczki PZPR wszystkie decyzje zapadać będą jednogłośnie i jednomyślnie. Jak widać marsz ku Zbiorowemu Intelektowi właśnie się rozpoczął, by objąć całą Wspólnotę. Zauważyłam również, że Dobra Jakość w głosowaniach reaguje automatycznie, czyli bez zastanowienia jak poprzednik, przez co zastanawiam  się właśnie, co się stanie jak się ktoś się pomyli i wszyscy zagłosują z powodu automatyzmu odwrotnie niż trzeba? Byłoby zabawnie, gdyby nie chodziło o nasze sprawy.


Ogólnie opozycja totalnie skapciała i nie ma co czytać na zaprzyjaźnionym forum. Z tego co wywnioskowałam, to wszyscy czekają na objawienie naszej Delfickiej Wyroczni Kobylańskiej, czyli nowe wydanie czasopisma Wieści z Kobylanki. Myślą, że wtedy im pokażą! Mnie się wydaje, że na razie wydanie będzie raczej chusteczka, chyba że jakieś mrożące krew w żyłach wydarzenia bieżące się pojawią. Ponieważ moich propozycji, zgodnie z postawą konsumpcjonizmu, jak to zwykle bywa, nikt nie uwzględnił, co tam się będę więcej produkować.

Pouchwalano zmiany budżetowe i finansowe i poprzesuwano różnorodne inwestycje na lata ho! ho! ho! do przodu tłumacząc, że to się wybuduje, jak będą dotacje. Pan Skarbnik zaś porobił błędy i nie zauważył. Cieszy mnie zaś niezmiernie, że w końcu sprawa dotacji ruszyła do przodu i Pan Wójt zaczyna się wykazywać obowiązkiem patriotycznym względem narodu, by pieniądze Polaków na powrót do Ojczyzny powróciły.


W sprawach nieruchomości gminnych, to Pan Wójt wycofał się z pomysłu kupna nieruchomości na Miasteczko Biedy. Być może wystraszył się społecznych akcji sprzeciwu i to pod wpływem Zgromadzenia Motańskiego, które na zebraniu wiejskim w licznej sile opowiedziało się przeciw, spasował. Motaniec znany jest bowiem ze skutecznych akcji protestacyjnych, a szturm na gminę w tej chwili na rękę władzy nie jest potrzebny. Teraz gmina budować będzie domy na różnych gminnych działkach w celu dywersyfikacji wykluczonych. Dziwię się, czemu ten Pan Wójt wycofał się z zakupu tej nieruchomości. Mnie by to nie przeszkadzało, że w jednym domu trzy rodziny miałyby już zapewnione lokum. Teraz bezdomni będą czekać na nowe domy, może się kiedyś wybudują, a gmina płacić będzie za różne najmy, aby im zapewnić tymczasowe lokum. Cała ta akcja mieszkań socjalnych pokazuje nam jednak, że gmina spójnej polityki nie ma, tylko politykę w stylu jak rano wstanę, taki mam pomysł i aby nie było protestów.
Dziwnym jest dla mnie, że nie było awantury o nową wiatę w Kobylance, jak o tą w Motańcu. Ogólnie zaś główna działalność Pana Wójta w ostatnim czasie polega na sukcesywnym odhaczaniu i realizowaniu wszystkich postulatów swoich radnych z Dobrej Jakości z czasów wyborczych, nawet tych absurdalnych, by na koniec sezonu wszystkie listy były CHECK. Nawet Pan Nowy Radny dostał remont ulicy Chrobrego z bocznymi odcinkami, chociaż ja widziałabym w gminie potrzebniejsze rzeczy do zrobienia.

Przy okazji muszę Państwu powiedzieć, że w gminie rośnie nam nowa celebrytka w postaci Pani Radnej z Cisewa, bowiem ostatnio częściej jest ona pokazywana w telewizji niż Pan Wójt. Pan Wójt jest chyba z tego powodu nieco zazdrosny, co dał wyraz w swoim wystąpieniu i żalach, że jego w telewizji nie pokazano. Sprawa zaś przejazdu kolejowego łączącego Reptowo i Cisewo powoli zaczyna dzielić gminę, gdyż Moi Drodzy nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko. Co oznacza, że jedni chcą drogi, a drudzy przejazdu. Niestety, żeby była i droga i przejazd to chyba raczej się nie uda. Jak donosi jednak Pan Skarbnik na  swojej stronie facebookowej, winę za zaniedbania w sprawie przejazdu ponosi jak zwykle imperialistyczna stonka, czyli w tłumaczeniu, Pan Były Wójt oraz Starostwo.

Okazuje się także, że było jakieś zebranie wiejskie w Kobylance na którym entuzjastycznie przyjęto plan rewitalizacji Lapidarium w trójosobowym składzie Pan Wójt, Pani Sołtys z Kobylanki i Pani Radna z Osiedla Gdzie Wzrok Nie Sięga. Pan Wójt nie odpowiedział jednak, co tam będzie robione na tym Lapidarium, odsyłając do planów i projektów. Ja oczekuję teraz, że nasza gminna gazeta jedna i druga pięknie opisze cały entuzjastycznie przyjęty plan rewitalizacji. Informuję także naszą Panią Sołtys z Kobylanki, że osobiście sobie właśnie nagrabiła, bowiem na żadnej tablicy gminnej w Kobylance, ogłoszenia o zebraniu wiejskim w Kobylance nigdzie go nie było. Znalazły się za to wyblaknięte kartki harmonogramów wywozu odpadów z 2016 roku i inne tudzież bardzo ważne i bardzo stare informacje niewątpliwie bardzo potrzebne na tych tablicach. Pytam się teraz Pani Sołtys kogo i jak Pani zawiadomiła, bowiem często przechodzę koło jednej gminnej tablicy w centralnym miejscu naszej wsi i na pewno kartki o zebraniu tam nie było, bo za każdym razem ją przeglądam, a inne tablice gminne także zostały przejrzane. Ponieważ nie było ogłoszenia o zebraniu, traktuje to entuzjastyczne zgromadzenie jako spotkanie kolesiów wzajemnej adoracji i radości i oprotestowuje wnioski z tej pohulanki, wzorując się również na krajowej polityce.
Jak widać gmina nasza nie wywiązuje się z obowiązku informowania mieszkańców o zebraniach wiejskich, bo ja nie wiem po co służą Aktualności na stronie kobylanka.pl, chyba zamieszczaniu informacji o kursowaniu autobusów w pobliskim mieście Stargardzie, wnioskuję więc o powołanie obywatelskiego systemu powiadamiania i na wzór CHILDALERT proponuję powołanie KobylankaALERT!
Proszę zatem wszystkich mieszkańców, jeżeli zdobędą jakieś informacje o zebraniach, spotkaniach, zgromadzeniach, akcjach, manifestacjach, i wszystkich innych działaniach, o których gmina nie informuje, albo informuje tak, by wiedzieli tylko ci, co powinni z punktu widzenia gminy, albo pojawiać się będą spontaniczne zgromadzenia mieszkańców, by rozsyłali je natychmiast między sobą, zamieszczali na portalach społecznościowych i forach gminnych. Ja utworzę osobny post KobylankaALERT! w Hyde Parku i wpisywać będę wiadomości, które będę w stanie znaleźć w "przestrzeni publicznej" naszej gminy. To by było tyle Pani Sołtys.


Inna zaś Pani Sołtys gwałtownie się uruchomiła w obliczu grożącej jej osobiście katastrofy ekologicznej, co nie przeszkadza jej nawet szukać pomocy wśród osób wywodzących się ze zgniłej opozycji. A także nagle aktywnie zaczęła działać społecznie i kulturalnie.

Gminna nasza administracja w zastraszającym stopniu zaś puchnie, chyba w postępie geometrycznym, gdyż znów przyjmowane do pracy będą dwie osoby. Zaprzyjaźnione forum donosi, że prawdopodobnie miejsce zarządcy plaży zajmie ten, co go wywalili z Osiru. Co do drugiej osoby, to kogoś, by normalnie pracował i ciągnął cały administracyjny wózek niestety przyjąć jeszcze trzeba. Całość zaś będzie koordynował Pan Nowy Dyrektor GOK. Ciekawa jestem tylko, gdzie urzędować będą jego pracownicy - może pod sceną?
Pan Nowy Dyrektor GOK pracuje wydajnie teraz nad wielką atrakcją gminną zwaną Miedwiańskim Latem, która to impreza przeprowadzona z sukcesem zagwarantuje automatycznie nową kadencję komitetu 3E w 3D. Do różnych świąt i ważnych dat, które w ostatnim czasie zwyczajowo się już pomija i świątecznie nie obchodzi, jako komunistyczne lub niepatriotyczne lub anarchistyczne zwyczaje, dołączył również Dzień Matki od tego roku w Kobylance już świątecznie nie obchodzony.
Co do innych przeróżnych transformacji to zamknięta strzelnica w Bielkowie przebranżawia się teraz ze strzelania z karabinów na rzucanie nożami i toporkami. Jeszcze trochę czasu i całkiem się przekształci w miejsce do odwiedzania na Cysterskim Szlaku, a może powstanie tam skansen średniowiecznych narzędzi tortur.


Nie informowałam Państwa przy okazji poprzedniego odcinka, bo mi gdzieś utknęło, że na dzieciach naszych przeprowadzane będą eksperymenta edukacyjne zlecone przez Ministerstwo. By wynik tych eksperymentów był wiarygodny, nauczyciele nasi będą poddawani dodatkowo wszechstronnym szkoleniom i warsztatom, podnoszącym ich umiejętności i kwalifikacje, w celu uzyskania jak najlepszych wyników eksperymentów edukacyjnych uwiarygadniających reformę edukacji.
Pozostając w temacie edukacji, gmina nasza zdobyła 12 miejsce w rankingu szkół, z czego Pan Wójt i Pan Skarbnik są niesłychanie dumni. Nie wiem jednak, czy za dwunaste miejsce należy się jakaś nagroda, którą odbierać można będzie w Warszawie.
Przy okazji muszę Państwu powiedzieć, że wydaje mi się, że posty moje ze zrozumieniem czyta się chyba w pewnej ościennej gminie, bowiem jakbym ślad swoich myśli odnalazła w ostatnich działaniach tego samorządu. Gminie tej winszuję, i wydaje mi się, że w niedalekiej przyszłości to oni zdobywać będą nagrody.
Wracając do spraw edukacji wybrano nowych dyrektorów szkół, którymi zostali starzy dyrektorzy szkół. I jak to w porządnym samorządzie bywa, wyborem dyrektorów zajmowały się oczywiście osoby, co to z edukacją mają mało wspólnego, na przykład Pan Radny z branży HoReCo. Donieść Wam również muszę, że o ile Pan Wójt uczestniczy zawsze w działaniach typu otrzymywanie i wręczanie nagród, tudzież występy połączone ze zdjęciem i uściskiem dłoni, występowanie w telewizji i na wizji, to nasz Pan Skarbnik decydować chce chyba o wszystkim, bo w każdej prawie komisji rezyduje, nawet w konkursach plastycznych.

Muszę Was także uczulić, że znowu ktoś coś pewnie smaży, bo drukuje sobie właśnie moje polityczne posty.

Z innych ciekawych informacji, to nie jest nam wszystkim jednak wiadome, nawet Pan Wójt jest zaskoczony, po co Prokuratora prowadzi jakieś postępowanie, a Pan Były Przewodniczący występował w tej sprawie w roli świadka.

Największym jednak newsem z ostatniej sesji jest to, że Państwo Radni podnieśli sobie diety aby zarabiać godnie. Chciałabym Państwu Radnym przypomnieć, że najniższa pensja krajowa, która ponoć zapewnia godne warunki życia to 2000 zł brutto, czyli na rękę 1459 zł za cały miesiąc pracy na kasie, czy zasuwania mopem. Rozumiem, że dla osób, które zarabiają więcej, śmieszne diety radnych są śmieszne, ale proszę sobie uświadomić, że w Państwa zakładach pracy pracują osoby zatrudnione na tych godnych warunkach najniższej krajowej i dostają te śmieszne 1459 zł na rękę za miesiąc. Przypominam Państwu Radnym, że praca radnego nie jest pracą zarobkową, a stanowiskiem zaufania społecznego do reprezentowania interesów lokalnych społeczności. To tyle, w celu przypomnienia Państwu, po co Państwo w tej Radzie Gminy jesteście.



Chwilami się zastanawiam, czy czasem nie byłoby dla gminy i lepiej i taniej i prościej, gdybyście ten termin jednak przekroczyli i zamiast rady byłby jakiś wojewódzki komisarz?

Pal sześć te gazetowe sensacje!!! Chyba mogłabym z tym żyć.
Może w ramach czarnego pijaru więcej letników by przyjechało?

Wydrukuj tę wiadomość

  Miasto-Miasto-Wieś: Wioski tematyczne
Napisane przez: ijsak7 - 22-05-2017, 07:54 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

Pisałam Wam wcześniej, że znajdę kilka przykładów na to, jak zintegrować nowych i starych mieszkańców. Dlatego, że ten pomysł, który Państwu podam poniżej, integruje wokół tematu, a nie wokół tego, jak długo się we wsi mieszka. Pisałam Wam wcześniej, że podam przykłady na to, jak spowodować, by każda z wiosek mogła stać się atrakcją turystyczną i odkryła swój potencjał. Pisałam przecież, że to niesprawiedliwe, że w naszej gminie tylko Promenada nad Miedwiem się rozwija, a inne wsie nie mają swojej szansy. Troszeczkę się teraz powywiązuje ze swoich zobowiązań.

Ku chwale Kobylanki!

To właśnie jedna z takich propozycji. I też nie moja, też już ktoś to wymyślił i opracował. I też o tej możliwości pewnie słyszeliście. Ba ! Nawet niektórzy mogli korzystać z oferty w ramach takiego programu.

Wioski tematyczne - kolejna inicjatywa, która aktywizuje społeczność i pokazuje, że wszędzie znaleźć można coś, co nas wyróżnia. Praktycznie nawet za wiele nie kosztuje. Potrzebne jest głównie zaangażowanie mieszkańców. A potem dotacje same się sypią.
Każde miejsce na ziemi jest unikalne, bo jest nasze. A jakie są nasze wsie? Co w każdej z nich jest specyficznego i czym się jedna od drugiej różnią? Co możecie powiedzieć o miejscu w którym mieszkacie? W czym jest wyjątkowe?

Wyczytałam, że wiosek tematycznych w Polsce jest już ponad 100. Ta idea jest tak ciekawa, że właściwie z każdej miejscowości można zrobić wioskę tematyczną. Jedne mają swoją historię, czy legendę, drugie jakieś miejsce, czy budowle historyczne, inne jakąś osobowość,  postać która z tego terenu się wywodzi, lub która swoją osobą wieś naznaczyła. Może też we wsi niczego nie być i też można stworzyć wioskę tematyczną. Wystarczy tylko wymyśleć temat przewodni, nawet abstrakcyjny.

Nie będę Wam podawać przykładów, na jakich tematach oprzeć się w przypadku naszych wiosek. Dlaczego? Ponieważ tak dziwnie już jest, a w naszej gminie szczególnie dziwnie, że jak się poda pomysł na tacy, przygotuje, to wtedy zaczyna się wybrzydzanie, i na bank nie zostanie to zaakceptowane. Ja nie mam problemu z wymyśleniem tematów przewodnich dla naszej gminy. Na dzień dobry dla każdej z wiosek wymyśliłabym po dwa. Jednak niektóre pomysły wydają mi się tak naturalne, tak jednoznaczne związane z wioskami, że i tak powinniście sami na to wpaść. A jakbym podała, to zespoły kreatywne miałaby zaraz muchy w nosie.
No dobrze. Ale tylko kilka. I to takie, że przecież właściwie innego wyjścia nie ma.

Rekowo -  Pan Wójt zaordynował dla Rekowa rewitalizacje w stylu cysterskim i teraz Rekowo nie ma wyjścia i wioską cysterką musi się już stać. Chociaż i o lipach ktoś legendę napisał. Całkiem to fajne, bo ogólnie spójne z lipową historią gminy. Nic, tylko wszędzie teraz lipy sadzić. http://stargardzkielegendy.pl/miejsca/po...do-rekowa/ Zawsze jednak można połączyć jedno z drugim.

Jęczydół ma już trzy legendy, i jeżeli z tego daru losu nie skorzysta, to będzie dla mnie co najmniej bardzo niezrozumiałe.
Legenda o diable http://kobylanka.pl/miejscowosci-gminy-k...a-jeczydol
Legenda o skarbie http://stargardzkielegendy.pl/miejsca/zj...jeczydolu/
Legenda o Ślepowronie http://stargardzkielegendy.pl/jezioro_mi...ety-zamek/
Mnie najbardziej podoba się legenda o skarbie, zdaje się, że jakby tak przestrzennie umieścić to zakopanym pod osiedlem na Polanie. Skarb zawsze działa na wyobraźnie i przyciągnąć może tylu turystów, jak Złoty Pociąg do Wałbrzycha. Ale Wy oczywiście wybierzecie inną. Taka to natura ludzka.

Niedźwiedź też ma legendę o 9 misiach. Mimo, że jest już wioska Niedźwiedzia, to przecież nie ma wioski 9 misiów.    http://kobylanka.pl/miejscowosci-gminy-k...niedzwiedz


No dobra powiecie, tamte wsie mają swoje legendy, a te inne? Co takiego tematycznego może mieć na przykład takie Wielichówko? Może. Mają tam plantację borówek i już to wystarczy, by z wioski zrobić prawdziwe Jagodowe Królestwo. A w środku sezonu wyprodukować taki Jagodowy Festiwal, że Złota Dynia się schowa.
A'propos Złotej Dyni. Wiecie, że w Polsce jest inny Festiwal Dyni i to właśnie tam wystawiane są największe dynie w Polsce? Dlaczego największe dynie nie przyjeżdżają do amfiteatru nad Miedwiem? Na to pytanie sami sobie odpowiedzcie, trochę gimnastyki umysłowej nie zaszkodzi. http://www.nto.pl/wiadomosci/krapkowice/...,10660829/

A więc szukajcie swojego tematu !!! Kto wie, może kiedyś do Wielichówka przyjeżdżać będzie więcej turystów niż nad plażę nad jeziorem. Ale to już tylko zależy od samych mieszkańców.
Walczcie Kochani o te swoje wioski, bo warto i czas już najwyższy.


Suplementy:
http://www.brief.pl/artykul,3838,wsie_te...ywiad.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wioska_tematyczna

Zachodniopomorskie http://www.wioskitematyczne.org.pl/
Dolny Śląsk http://www.wioskizpomyslem.pl/
Podlasie http://www.podlaskiewioski.pl/
Reszta Polski
http://wioskitematyczne.pl/
http://www.miejscazdusza.pl/s8-inne_wioski_tematyczne
http://aktywnawies.pl/wioski_arch,a.html

Wydrukuj tę wiadomość

  z cyklu: Listy do Redakcji cz. 4
Napisane przez: ijsak7 - 17-05-2017, 09:00 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Zbierałam się trochę, co tu napisać o najnowszym wydaniu Czasu Kobylanki. My mieszkańcy czekamy na nową gazetę cały miesiąc, czekamy z niecierpliwością i chcielibyśmy sobie coś ciekawego poczytać. Gdy w końcu otwieramy świeżo wydany miesięcznik, a tam same zdjęcia i chusteczka, to proszę sobie Państwo Redakcja wyobrazić, co taki mieszkaniec czuje.

W tym miesiącu jednak tak nie było!
No w końcu! Nie jest idealnie, ale czytało się przyzwoicie. Prawie. Oprócz Redakcji artykuł napisał Pan Nowy Dyrektor GOK, Pan Dyrektor z Reptowa, coś tam było o Stowarzyszeniu "Kobylanka gminą dla swoich mieszkańców" razem ze zdjęciem ze słonecznikami, i o klubach piłkarskich, prawie ładny tekst o rewitalizacji Rekowa. Jeszcze ze trzy dobre artykuły i byłoby nieźle.
Nie popisał się za to Pan Redaktor AS, który nie może się pozbyć mani wkładania w tekst własnych sugestii. Ja mam na to jednak rozwiązanie. Pan Redaktor AS niech pisze w osobnej rubryce opatrzonej tekstem "Stronnicze i tendencyjne przemyślenia Redaktora AS" i tam realizuje swoje fantazje polityczne. Oczywiście, po przeciwnej stronie rozkładówki musi być artykuł do drugiej grupy odbiorców. Ponieważ Redakcji z Wieści z Kobylanki organicznie nie trawicie, polecam na przykład zaprosić Pana Redaktora z Kołbaskowskiego Punktu Widzenia. Na różnych stronach facebookowych odnalazł się nagle taki periodyk. Przy tym Panu Redaktorze, cała redakcja Wieści z Kobylanki pisze artykuły wielce umiarkowane. Pan Redaktor ma cięty styl pisarski, szorstką rękę do porównań, talent literacki, poczucie humoru i nawet wiersze pisze (raczej paszkwile). Coraz bardziej mi się ta gazetka podoba, mimo, że jest skrajnie tendencyjna. Razem stanowilibyście niezły tandem.
https://www.facebook.com/Ko%C5%82baskows...522724482/


Co do innych spraw, to informatora dalej nie ma. A w Dzienniku Stargardzkim jest. I jeszcze krzyżówka i przepis na ciasto. Pojawiły się za to "Ogłoszenia drobne". Poza tym zastanawiam się, czy Reptowo się nie burzy, że jest tylko rozkład mszy z Kobylanki.

Pan Skarbnik Gminy coś tam naskrobał, ale komentować nie będę. Lepiej ode mnie zrobi to redakcja Wieści z Kobylanki. Po co ten Pan Skarbnik pisze w tej gazecie? Napisane to tak, że po trzecim zdaniu wpada się już w stan katatonii i nikt nic nie rozumie. Taka gazetowa zdalna hipnoza. Przeczytanie całego tekstu zużywa porównywalną ilość energii na skupienie, co pozostała część gazety.
Jest wywiad z Nowym Panem Radnym. Też większych zastrzeżeń nie mam do pytań zadanych przez Redaktora. Mogłabym się troszeczkę poprzyczepiać, ale po co? Poprawę widać gołym okiem. Jeśli chodzi o odpowiedzi Pana Nowego Radnego, od Redakcji przecież są niezależne (chyba). Mieszkańcy sami ocenią.

Zwykle Pan Wójt w swoim dziale coś tam plecie i poza podziwianiem stylu pisarskiego sobie odpuszczam. Tym razem kilka rzeczy jest jednak do omówienia.
W kwestii Centrum Żeglarstwa - ja rozumiem, że to Centrum jest tylko wstępem do większej koncepcji, o której mieszkańcy nie wiedzą, a dowiedzą się w swoim czasie. Zaskoczeni i zaszokowani. To widać gołym okiem, że tam się nad tym Miedwiem coś większego planuje. Coś - czyli Centrum Żeglarskie, jest bowiem wypadkową czegoś, złotym środkiem w dążeniu do czegoś więcej. Mnie wkurza jeszcze autorytarne podejmowanie decyzji za nas, mieszkańców. Jak to jest, że inne gminy, które planują rewitalizacje, czy jakieś inwestycje, najpierw robią spotkania z mieszkańcami, rozmawiają o tym co chcą zrobić, mieszkańcy coś tam od siebie też dodają, przeprowadza się społeczne konsultacje, a w Kobylance łup! takie oto cudo pojawia się w projekcie budżetu i nikt nie wie o co chodzi? Nikt nie wie co to jest, nikt nie wie po co, nikt nie wie ile to będzie kosztować i nikt nie wie kto to ma budować, nikt nie wie dla kogo i nikt nie wie kto tym ma zarządzać. A potem Dobra Jakość się dziwi, że taki protest społeczny. To samo z kosztami. Najpierw Pan Wójt mówi na zebraniu dla rodziców, że to będzie budowane przez Związek Komunalny Gmin i Kobylankę będzie to kosztować tylko jakieś 300 tyś, potem przychodzą wieści ze spotkania z radnym z Reptowa, że te 6 mln to tylko wstęp i całość będzie kosztować ho! ho! i jeszcze drugie tyle, następnie czytamy w gazecie, jak Pan Nowy Radny mówi, że finansowane to będzie z 6 mln obligacji i będzie namawiał Pana Wójta do brania dotacji unijnych. To co jest prawdą? Za same kręcenie to jestem przeciw, nawet jakby to było inwestycyjne cudo. Dla mnie, to za te 300 tyś. to Pan Wójt może to Centrum sobie wybudować. Na tyle to gminę stać. Dziękuję zatem, że w naszej gminnej gazecie Pan Wójt napisał, że moje zdanie weźmie pod uwagę. Rozumiem przez to, że będzie referendum gminne w sprawie Centrum Żeglarstwa? Skoro cała Wspólnota ma się wypowiedzieć... A może można to inaczej zinterpretować -to ważne dla "Jednego z naszych" znaczy dla jednego z Naszych. To o co chodzi? A może Nasi to kto? Nas Wszystkich znaczy Nas wszystkich? Tak jakoś tak, sami sobie dopowiedzcie jak, tak nieładnie zaleciało.

Druga sprawa to "wyznaczenie kierunku marszu ku zbiorowemu intelektowi". Ja to zrozumiałam tak, że to już zaczyna się robić niebezpieczna równia pochyła. Marzenia o prawomyślności i jednomyślności to niestety błędna ścieżka ku ideologiom, które mocno wstrząsnęły naszym globem nie raz. Powiedziałabym nawet, że to takie dziwne myślenie różnej maści osób. (Chciałam napisać inaczej, ale lepiej nie). To, by poddani myśleli tak jak król, by naród myślał jak naczelnik, wódz, czy pierwszy sekretarz. Dla kogoś, kto tyle czasu spędził na studenckich protestach, to powinien być ten moment zastanowienia. Właśnie teraz. Ja tam wolę, by ten, kto kieruje odzwierciedlał potrzeby kierowanych, a nie odwrotnie. Wolę różnorodność poglądów od jednomyślności, bo tylko w różnorodności myśli raz na jakiś czas rodzi się taki geniusz, który pcha tą naszą cywilizację do przodu. Zresztą jedną taką książkę czytałam o Zbiorowym Intelekcie. I tam w tej książce, ten Zbiorowy Intelekt to Ziemianie na końcu rozwalili. Dlatego bardzo proszę sprawy ideologiczne ponownie przemyśleć. Razem z całą Dobrą Jakością, bo chyba się coś niedobrego dzieje.

Kolejną sprawa są dotacje unijne. Z tego, co rozumiałam, to Pan Wójt jest przeciwny samej idei dotacji. Rozumiem, taki światopogląd. Można taki mieć. Ja też mam na temat Unii swoje własne stanowisko, nawet bym powiedziała, że nieco kontrowersyjne. Jednakże, niezależnie od poglądów, według mnie, nie korzystanie z dotacji jest działaniem niepatriotycznym, a również działaniem na szkodę Polski. Niestety (albo właśnie głównie  stety, bo jednak znacząca większość tej Unii chce) w Unii jesteśmy, i zostało to tak skonstruowane, że pieniądze Polaków najpierw trafiają do wspólnego worka, by potem poprzez różne programy rozdzielone do nas wróciły. I to od Polaków zależy w jakiej ilości wrócą. Pozwalanie na to by Polskie pieniądze, Polskich Podatników, przejadane były w Brukseli, jest skrajnie niepatriotyczne. Ta nasz jest psi obowiązek Panie Wójcie, by kraj nasz nie zubażać, i by nasze pieniądze, jak Serce Chopina, na powrót do Ojczyzny wróciły. Bierzmy więc dotacje i budujmy te nasze Małe Ojczyzny gdzie się da i jak się da, byle z głową. Bo tyle, ile potrafimy udźwignąć, o tyle wzrośniemy, a nie zostaną one za granicą. Jakie czasy, taka nasza walka o Ojczyznę! W czasach wojny walczy się na karabiny, w czasach pokoju na pieniądze i na informacje. Kto tego nie rozumie, powinien przemyśleć także ideę patriotyzmu.
Bardzo to pompatycznie napisane, ale zdaje się, że dla Zalążka Zbiorowej Inteligencji taka forma przekazu jest najskuteczniejsza.

Po tych patriotycznych wystąpieniach, wróćmy do wydarzeń gminnych. Otóż donosi gazeta, że "Plaża wraca do Kobylanki". Dobry Boże! Zabrzmiało to co najmniej jak "Ziemie Odzyskane wróciły do Macierzy". I co teraz dalej z tą naszą Plażą Odzyskaną? W Urzędzie Gminy pojawiła się taka koncepcja i tendencja do różnorodnych centralizacji. A że mieszkańcy nie bardzo lubią się centralizować, toteż centralizacje przebiegają opornie. Strażacy się nie dali scentralizować, piłkarze się nie dali scentralizować, Kół Gospodyń Wiejskich to nawet się nie da scentralizować, a Zespoły Ludowe, nie po to się pokłóciły, by się na powrót centralizować. Jedyną przystanią centralizacji jest w naszej gminie ostatnio Gminny Ośrodek Kultury. Pod tą nazwą próbuje się scentralizować wszystko, co tylko można. I tak, według mnie biedny Pan Nowy Dyrektor GOK, to już pracuje na dwóch etatach za jedną pensję. A niedługo będzie robił za pięciu, i na koniec sezonu to będzie robił bokami i chodził po ścianach. Co Wy tam w tym Urzędzie jeszcze temu chłopakowi do roboty dorzucicie? Dziś Dyrektor GOK już zajmuje się:
- administrowaniem obiektu
- animowaniem bieżących wydarzeń kulturalnych dla mieszkańców
- wydawaniem gazety Czas Kobylanki
- nadzorowaniem zajęć stałych
- pilnowaniem Biblioteki
- nadzorem nad świetlicami
- pracą z KGW
- pracą z Sołtysami
- pracą ze strażakami
- prowadzeniem grupy paramilitarnej
- obsługą chyba już czterech stron internetowych
- promocją gminy
- Miedwiańskim Latem
- sprzedażą biletów
- obsługą świetlic
- rozwijaniem działalności świetlic wiejskich
- zarządzaniem dość licznym personelem
- kilka rzeczy można by było jeszcze wyliczyć
- i najważniejsze - tworzeniem wydarzeń kulturalnych i oferty kulturalnej oraz wizerunku kulturalnego gminy
A teraz dorzuca się mu jeszcze administrowanie Promenadą, amfiteatrem i całą plażą nad Miedwiem. Czy Wy Państwo jesteście pewni, że jest to zadanie dla Dyrektora od Kultury, a nie zwykłego zarządcy od nieruchomości? Co jeszcze do tego mu podokładacie? Nie zdziwcie się potem wszyscy Państwo, jak oferta kulturalna naszego GOKu niedługo zejdzie na psy. Jak ktoś ma tworzyć kulturę, dobrze to przemyśleć, opracować, z-animować, a zajmować się będzie głównie tym, czy w toaletach przy amfiteatrze jest papier toaletowy, czy plaża jest czysta, trawniki wykoszone, dzierżawcy popłacili, rura pękła, a ratownicy zamiast pilnować pływających palą fajki za kanciapą, to na kulturę i czasu, i chęci mu już zabraknie. Radzę w gminie znaleźć wśród urzędników, co zajmują się administrowaniem nieruchomościami, odpowiedniego Koordynatora ds Jezior, Mórz i Oceanów i Czesania Piasku na Plaży, a chłopakowi dać spokój. Według mnie Pan Dyrektor właśnie się powoli zapętla, co ma już swój wyraz w małej kłótni o Dzień Matki w Motańcu. Nie można tego Dnia Matki zrobić w niedzielę?

Co do innych spraw bieżących, to zawieszono strzelnicę w Jęczydole. Ja w tym temacie mam pewne przemyślenia, ale na razie możecie uznać, że nie mam zdania.

Następną sprawą, bulwersującą obecnie naszych mieszkańców, jest brak w planach PKP przejazdu kolejowego do Cisewa i Wielichówka. Chciałabym tylko mieszkańcom powiedzieć, żeby wrócili chyba do wrześniowej sesji Rady Gminy. Uchwałę nawet radni wtedy uchwalili o współpracy różnych gmin. Tam Pan Wójt mówił (tak mi się chyba przypomina, nie wiem czy dobrze pamiętam, sprawdźcie sobie Państwo) o tym, że drogi przy stacji nie ma co robić, bo będzie nowa wzdłuż torów przy okazji budowy linii kolejowej. Z mojego punktu widzenia, to Pan Wójt będąc na spotkaniu całą koncepcję widział, prezentacja pewnie była, bo nawet opisywał, jak to się uratowała stacja w Miedwiecku. Jakby tak poszperać w materiałach po-spotkaniowych, zapewne rzuconych gdzieś w kąt biurka, to i taki poglądowy projekt wizualizacji, według mnie, by się znalazło. A że to była na razie tylko koncepcja? Pan Wójt nie poinformował, bo nie zauważył braku drugiego przejazdu, mógł przecież, Państwo Radni nie wypytali przy okazji o szczegóły Pana Wójta, bo jeszcze czas, Państwo z Powiatu nie zapytali, czy mieszkańcy się zgadzają przejazd wykasować, Cisewo bez przejazdu. Pan Wójt, jak zauważyłam i wykonceptowałam, to ma taką ogólną zasadę, że mieszkańców się nie informuje, a tylko powiadamia.

Przy okazji tych rozmów o miejscowościach przy torach, zauważyłam, że Wielichówko nie dla wszystkich mieszkańców jest znane. Niektórzy nowi mieszkańcy nawet nie wiedzą, że mamy taką miejscowość w gminie. Poza tym, gmina nawet się nie zainteresuje, a nawet bym mogła domniemywać czy sama też tego nie robi, bowiem toleruje w różnych pismach niepoprawną nazwę tej wsi   http://www.bip.kobylanka.pl/unzip/5595.dhtml    Czy nie czasem Wielichówko w tym roku obchodzi 240 rocznicę od założenia? Nikt nie pamięta? A kiedy ktoś przeprosi również za to, że się zapomniało w 2015 roku o 230 rocznicy Cisewa i 150 rocznicy Zieleniewa? Może i to niewiele lat w porównaniu z Rekowem, ale dla mieszkańców tych wsi chyba ważne, nieprawdaż? Chciałam Wam powiedzieć też, że wiem, że w Jęczydole jest boisko, chociaż o tym nie napisałam, choćby stąd http://jeczydol.naszawioska.pl/solectwo,...rtowy.html  

Zauważyłam także, że Pan Sołtys Rekowa szykowany już jest chyba na radnego, by w przyszłych wyborach zdeklasować Byłego Pana Przewodniczącego, bo zaczyna się go już promować w gazecie. Też tak czujecie?

Poza tym drogi robione z destruktu asfaltowego w wyjątkowo przyspieszonym tempie ulegają destrukcji. Ludowe przysłowie mówi "Chytry dwa razy traci". Przypomniały mi się ludowe mądrości. Adekwatnie do sytuacji.
Nie wiem, czy lepiej czy gorzej, ze Pan Wójt zrobił w naszej gminie drogi z destruktu, a nie wzorował się na Gminie Dobra i nie wybudował nam Cisewelki z płyt betonowych, jak za Hitlera. Tamtejsi mieszkańcy, też są przeszczęśliwi z gminnych udogodnień. Pisałam już Wam, że ten świat taki malutki?


Co do naszej opozycji, to jakoś przycichła, zniesmaczona i zdegustowana wyborem Okręgu Wyborczego nr 7. Wstawać! Brać się do roboty! Jak się będziecie tak mazgaić, to w przyszłej kadencji będzie tylko Dobra Jakość. A ja lubię różnorodność. Jednomyślność mi nie odpowiada.
Czy macie już przygotowaną listę kandydatów na radnych i sołtysów i zaczynacie ich uruchamiać? Jak to skąd ich wziąć? A nie pisałam "Wybierz dziesiątaka"?
Czy ci kandydaci już zaczynają działać? Czyli co?
Po pierwsze primo - http://kobylanka.pl/aktualnosci,zaprosze...sport-2017 i Społecznik.
Po drugie primo - skoro GOK nie chce zrobić Dnia Matki w Motańcu - zróbcie sami
Po trzecie primo - jest tyle rzeczy do zrobienia, do wymyślenia - od czego wyobraźnia
Po czwarte primo - czy naprawdę ja, istota mało społeczna, muszę pisać Wam co trzeba robić?
Chyba, że pragniecie zawsze być w totalnej opozycji.

Ciekawostka na koniec. O co tam w tym Reptowie chodzi z tą Panią Sołtys? Jedni ją chwalą, drugim się nie podoba, nie wiadomo w czym rzecz. Według mnie działa tam sobie zgrabnie w tym Reptowie, organizuje różne rzeczy dla wsi, z naszych sołtysów to chyba jest najaktywniejsza. W sprawach Reptowa to średnio jestem zorientowana, ale czytając zaprzyjaźnione forum, powoli dochodzę do wniosku, że chyba chodzi o jakieś osobiste wycieczki i biznesowe zaprzeszłości. Mylę się?

O! Przypomniało mi się co tam jeszcze ważnego miałam Państwu napisać. Długo, jak mistrz Yoda medytowałam nad sprawą demokracji i różnych jej form przejawiania się w naszej gminie. I takie sobie zadaję pytanie. Jak to jest, że w krajach starej demokracji, to jak ktoś z samorządu kupi długopis albo mydło poza gminą, to jest o to wielki krzyk mieszkańców, a u nas odwrotnie? W krajach starej demokracji mieszkańcy wiedzą, że każda złotówka wydana w gminie wraca do kasy na powrót. Z każdego wydanego miliona 180 tys. znów zasila budżet. To przecież jakiś chodnik, kawałek drogi. A u nas w Kobylance szuka się w tych rejestrach umów i wyklina tych, co z gminy coś dostali do zrobienia. Jednakże w krajach starej demokracji działa to także w drugą stronę. Te firmy, które pracują za gminne pieniądze wiedzą, że pracują u siebie i jak dla siebie. Starają się ponad normę, bo wiedzą, że dzięki takim staraniom i uczciwości i oni zyskują. Zatrudniają pracowników z gminy, bo ich podatki też wracają. A w czasach lepszej koniunktury sponsorują działania kulturalne i sportowe. Tak jest w dobrych, demokratycznych samorządach. A jak zrobią źle, to więcej pracy za gminne pieniądze nie dostaną. Przykład pierwszy - takie Netto. Płacą podatki i z pieniędzy z tych podatków wszyscy w gminie korzystamy. A tutaj Kobylanki jakoś nie widzę https://www.facebook.com/NettoMiniMundial/?fref=ts

Jak daleko jeszcze jesteśmy w tej drodze do demokracji? Znów mam jakieś utopijne poglądy? Czasem dobrze jest nawet sobie pogdybać. A rejestry umów należy przeglądać, bo władzy zawsze trzeba patrzeć na ręce. Nawet na wszelki wypadek. Społeczne watchdogi to osoby ważne w demokracji, a ich rola niedoceniana. http://odpowiedzialnybiznes.pl/artykuly/...trozujace/


Do następnej gazety, Państwo Wieśniaki!

Wydrukuj tę wiadomość

  forumowa polityka
Napisane przez: ijsak7 - 12-05-2017, 20:09 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (2)

Pani Minister Cyfryzacji robi dowód w telefonie, mamy zbliżeniowe karty płatnicze, profil na facebooku zakładamy w moment, a żeby założyć sobie konto na forum gminnym w Kobylance trzeba przejść lustrację i weryfikację  jak w IPNie. Pieczątki też przybijacie? Koniecznie czerwone, z herbem gminy. To już profil zaufany PUA szybciej się zakłada. Betonowy światopogląd na betonowe forum.

To co tam wieśniaki u Was słychać?

Wydrukuj tę wiadomość

  sensacje XXI wieku według Kobylanki - cz. 5
Napisane przez: ijsak7 - 11-05-2017, 12:11 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Zaglądacie tu na forum i z nudów czytacie już trzeci raz ostatni post w oczekiwaniu na najnowszy odcinek Sensacji XXI wieku według Kobylanki? Przyznaję się. Majówka. Mimo, że pogoda nie dopisuje, to i tak się zazieleniło i nie chce mi się za bardzo pisać. Obejrzałam już jednak najnowszy odcinek naszego lokalnego serialu "Sesje Rady Gminy Kobylanka S02E31" w małej stacji telewizyjnej Wieści z Kobylanki. Wstawiam linki, bo chyba czytają te posty osoby, co to nie maja źródła odniesienia.
https://youtu.be/VkNZ8GnVawQ
https://youtu.be/hsUcnFg2JJQ
Cóż, troszkę moja kora mózgowa spuchła od tego nadmiaru informacji do przetrawienia i dopiero teraz, nieco po zejściu opuchlizny w stanie jestem oddać Państwu wrażenia i streszczenie z tego niecodziennego przedstawienia.

Całość zorganizowała się według znanego scenariusza. Czyli część pierwsza spokojna, w nastroju poniekąd merytorycznym, jednak wyczuwa się pewne napięcie, które powoli rośnie, by w części drugiej widz spragniony akcji i sensacji mógł czuć się dopieszczony.
Sesja zaczęła się niecodziennym wydarzeniem, bo ślubowaniem Nowego Radnego Gminy Kobylanka. Razem z Panem Wójtem jesteśmy nieco zawiedzeni, że Nowy Pan Radny wybrał ateistyczna formę ślubowania, ale o światopoglądach się nie dyskutuje, toteż ja, nie wiem jak Pan Wójt, pretensji nie mam. Potem były podziękowania i całuski dla Pana Wójta i dla Pani Sekretarz za wsparcie. Tu, w tym momencie, nie bardzo wiem o co chodzi. Do tej pory niezwykle ceniliśmy wszyscy Panią Sekretarz za jej umiejętność takiej pracy na rzecz gminy, że udawało jej się od tej polityki zawsze uchronić. W innych gminach stanowisko Sekretarza jest stanowiskiem politycznym, w Kobylance natomiast, właśnie dzięki postawie Pani Sekretarz był to filar, postument i kolumna neutralności. Jak jej się to udawało, pojęcia nie mam, ale przejęła przez tyle lat rolę administrowania i stania na straży wypełniania gminnego statutu i praw oraz obowiązków samorządów, że poszczególni wójtowie jakoś się ze swoją polityką w to nie wmieszali. Za co zatem były te podziękowania? W co ta  Dobra Jakość naszą Panią Sekretarz wciągnęła? Może chodzi o to, że Pani Sekretarz mieszka w Okręgu Wyborczym nr 7 i razem z Byłą Panią Kandydatką chodziła do szkoły i to chyba do jednej klasy? Nieee. Chyba roczniki mi się pomyliły. Zresztą i na filmie Pani Sekretarz nie kryła zaskoczenia z takiego wyróżnienia, a nawet powiedziałabym, że widziałam nutkę zażenowania?

Potem były kwiaty i podziękowania dla Nowego Pana Radnego. Z tych hymnów pochwalnych dowiedzieliśmy się, że "radni w dzisiejszym dniu dojdą do wspólnego mianownika, i będą wiedzieć, że mieszkańcy są dla nich, a oni są dla nas". No! O czym Wy tam Państwo na tych zebraniach Dobrej Jakości rozmawiacie, że takie podprogowe teksty wychodzą przy okazji zwykłych podziękowań? Ja nie wiem, czy jestem mile zaskoczona dowiadując się, że jako mieszkaniec jestem dla radnych (a nie czasem radni powinni być dla mieszkańców?), a radni są "dla nas" czyli dla Dobrej Jakości, a teraz wszyscy radni będą w jednym mianowniku. Chyba polityczne dywagacje zaczęły błądzić po jakichś bezludnych bezdrożach. Prosiłabym o prze-reinterpretowanie ponowne głównych postulatów wyborczych wystosowanych do mieszkańców, bo obecna ich interpretacja bardzo mi się nie podoba. Podobała się za to Dobrej Jakości, za co otrzymała gromkie brawa.

Następnie zaczęła się część sprawozdawcza. Pani Kierownik naszego GOPSu hipnotycznym tonem uśpiła cała publikę tak doskonale, że radni zapomnieli, że mają zapytać jak to było z tym opóźnieniem wypłat 500+ oraz o to, czym powinien zajmować się ten wydział. Poza tym, dowiedzieliśmy się, że nasz GOPS nie jest Ośrodkiem Pomocy, a zwykłą rozdzielnią pieniędzy z różnych programów oraz żywności i innych artykułów różnej potrzeby. Pani Kierownik wydawała się bardzo zadowolona z ilości pracy, którą ma do wykonania i ilości środków, bowiem to przecież jest podstawą jej egzystencji. Ja natomiast wolałabym, żeby w Gminie GOPSu w ogóle nie było, bo nie byłoby osób potrzebujących wsparcia. Pani Kierownik nie powiedziała nam, ile jest rodzin stale, notorycznie potrzebujących wsparcia, i ile lat oni tą pomoc dostają. Znaczy się stale są na utrzymaniu Urzędu. I co ona robi, by tej pomocy przestali potrzebować i sami sobie radzili. Nie powiedziała także, ile osób pomoc utraciło, bo jakiś tam program się skończył lub cyferki nie pasowały. No niby niewielka ilość osób znalazła zatrudnienie, ale to nie GOPS, a Urząd Pracy im pracę znalazł. A prace interwencyjne to zwykłe zmuszanie podopiecznych do pracy chwilowej, bo inaczej utracą zasiłek. Tak więc Pani Kierownik, to nie ta droga. Należy przestawić się z hodowania biedy na wychodzenie z biedy. I o to szanowną Radę Gminy proszę, by za rok, z tego co zrobiła, dobrze przepytała Panią Kierownik.

Potem wystąpili z prelekcją Państwo Doktorowstwo. Referowała Pani Doktorowa. Okazało się, że bardzo rzutka i energiczna osoba. Teraz już wiem, jak to się dzieje, że nasza Przychodnia tak się rozwija. Wszyscy widzimy zmiany. Serdecznie jednak współczuje całej służbie zdrowia, że muszą każdą chorobę wpisywać w tysiące rubryczek, by potem robić takie szczegółowe opracowania. Solennie obiecuję sobie mniej chorować, by nie przysparzać naszej Przychodni takiego biurokratycznego zachodu!

Gdy przyszła kolej na Pana Wójta, to już na wstępie poinformował on naszych radnych, że mało robi. No widzimy Panie Wójcie! Nie ma się czym chwalić. Pan Wójt mówił o tym, że pogorzelcy się kłócą, o plaży nad Miedwiem, o której będę jeszcze pisać innym razem, oraz o uwalonym przez UW planie zagospodarowania. Okazało się, że zawinił biedny Pan Projektant, co się nie zna na przepisać. Jesteśmy, jako mieszkańcy, mile zaskoczeni, że Gmina nasza zatrudnia takich projektantów, co to żyją przecież z robienia planów, a na przepisach się nie znają. Pan Wójt, jak rasowy kierownik, bohatersko pojechał do województwa plan oczywiście ratować. Tu coś naciągną, tam podciągną, tu inne cyferki zmienią, a Województwo uda, że nie widzi, że plan niezgodny jest z ustawą i przyklepie. W tym miejscu też mogę powiedzieć, że naprawdę bardzo się cieszę, że i Gmina i Województwo będą uchwalać takiej jakości prawo lokalne dla Kobylanki. Wbrew logice jest, cytując Pana Wójta, natomiast według mnie to, że urząd nasz nie zna zmian w prawie z 2012 roku, a jak nie wie jak interpretować, to za co on płaci tyle kasy tym kancelariom?

Po wstępnych kurtuazjach, pytaniach i uprzejmościach radni nasi przeszli do etapu uchwalania budżetu. Pozgłaszano uwagi i wykreślenia oraz uprzejmie pokłócono się, czy Rada będzie dyskutować czy nie. Dobra Jakość wolała nie dyskutować, bo i tak w zwiększonej sile wszystkie wnioski opozycji wywaliła. Budżet uchwalono, mimo negatywnej opinii Komisji. Jego uchwalenie uświetniono gromkimi brawami. Pan Skarbnik kazał się nam nie martwić, bo te 6 mln obligacji dla Pana Wójta to pryszcz. Uświadomił nam wszystkim bowiem, że gmina nasza ma potencjał do zadłużania, i te marne 14,5 mln długu to i tak niewielki procent tego na co sobie może pozwolić w zadłużaniu. Potencjał jest na 2,5 raza więcej długu, czyli na 38 milionów z hakiem. Zachciewajki jeśli jakie  są, to hulaj dusza,  po nas to choćby tsunami.

Sprzedano także nieruchomość dla tego radnego, co to o nią tyle czasu zabiegał, i mimo, że radny wycofał się z głosowania, i pozostali gdyby chcieli uchwałę by uwalili, to niektórzy się wstrzymali. Moja hipoteza jest taka: polityka polityką, a sprawy prywatne prywatne. Gdyby jednak ci radni wiedzieli, co później nastąpi, prywatę i politykę pewnie by zmieszali. Oddano również kawałeczki naszej ojcowizny dla województwa. Niestety nie wiem na co, bo nie powiedzieli. Na punkty opłat za wjazd do Kobylanki ze szlabanami na głównych drogach, miejsca pod pomniki pamięci, czy reklamy świetlne informujące gdzie są najbliższe bary go-go? Cel musiał być szczytny, bo radni nasi zgodzili się bez wahania i ojcowizna przeszła w wojewódzkie ręce. Cieszy mnie również, że radny Poliwka pogodził się z  Osirem, i nieważne jakie to były ustalenia, ważne jest, że ludzie jednak potrafią się porozumieć w ważnych sprawach.

Największa i najgorętsza dyskusja rozpoczęła się nad utworzeniem Miasteczka Biedy, jak to przedsięwzięcie nazwało któreś z radnych, w miejscowości Motaniec. Oczywiście Pan Wójt z lubością podkreślał, że Pan Radny z Motańca jest przeciw, bo to u niego prawie za płotem. Zauważyłam, że Pan Wójt Pana Radnego z Motańca bardzo chyba osobiście nie lubi, bo co i rusz gdzie tylko może to śle aluzje do Twojej - Nie Mojej Kobylanki, w tym na łamach prasy. Wielką zatem satysfakcją będzie, gdy Miasteczko Biedy sprawiać będzie kłopoty Radnemu z Motańca po wsze czasy, nawet jak Dobrej Jakości w gminie już nie będzie. Pan Wójt wszystkiemu temu i wszelkim takim brzydkim sugestiom wyraźnie jednak zaprzeczył. Nieruchomość może tak, a może i nie, kto to wie, zabuduje się kontenerami a'la domki holenderskie, i będzie obskurnie, jak na biwakowisku dla uchodźców. Zimą zimno, a latem gorąco. Takie oto rozwiązania tymczasowe znalazłam, do wglądu dla Pana Wójta, na wybawienie z kłopotu. Mobilne, zawsze można przestawić w inne miejsce, jak z mieszkańcami będą przejściowe problemy. Bardzo zresztą patriotyczne - współczesny wóz Drzymały. Te zalecane 5m2 na mieszkańca. Jakby nie można było zwyczajnie coś tanio wybudować.
[Obrazek: 7-truck-copy.jpg]
http://bit.ly/truck_house


Doświadczyliśmy także objawienia, jak niezbadane są ścieżki Opatrzności w swej mądrości, bowiem czasem, jak Opatrzność głos odbiera, to wtedy w końcu mówić się zaczyna ludzkim głosem. Podziękujmy modlitwą Opatrzności za tą dla nas wszystkich poglądowa lekcję.
Przy okazji okazało się, że nieruchomość w Motańcu tańsza jest od tej w Niedźwiedziu, w przeliczeniu na jednostkę rodzinną potencjalnie tam zakwaterowaną. Ja jak sobie jedną cenę podzieliłam przez 7, a drugą przez 3, to jednak co innego mi wyszło. Pan Wójt jednak umie liczyć inaczej. Panie Wójcie, kup Pan i tą drugą nieruchomość w Niedźwiedziu! Bardzo proszę! Co to jest przy 6 mln obligacji? Od razu i problem lokalowy z głowy i dywersyfikacja zapewniona i rodziny żyjące w prawie godnych warunkach, szybko zaspokojone w swoich potrzebach.

W wyniku dyskusji  o rodzinach do przesiedlenia, wyszło także, że gmina nasza ma całkiem fajne nieruchomości w strategicznych punktach różnych miejscowości. I teraz jak kupi kontenery, to działki można opylić. Ja radziłabym jednak nie sprzedawać. Skoro są one w tak strategicznych miejscach, to jeść nie wołają. Wykosić, może dwie ławki na krzyż postawić. Niech będą. Gmina się rozrasta i za parę lat może w Morzyczynie, czy Reptowie kino komuś się zamarzy, albo jakiś Dom czegoś tam, czy Basen Wellness & Spa, albo jakiś plac zabaw na Zalesiu, to gdzie to się postawi? A tak mamy.


Na koniec pragnę Wam donieść, co dla większości mieszkańców już chyba jest wiadome, że wniesiono wniosek formalny na podstawie paragrafu i odwołano Przewodniczącego i jego Zastępcę. Nowym Przewodniczącym został Radny, Którego Nazwisko Wiecznie Ktoś Hejtuje, więc ja nie będę po nazwisku tykać. Choć różne strony facebookowe nazywają Nowego Przewodniczącego inaczej, pewnie ze względu na sugerowaną przez te strony  urodę radnego, iż jest podobny do jednego z wychowanków Hogwartu. Niestety, chwili tryumfu nie dane nam było wszystkim obejrzeć, bowiem ze względu na nagromadzony ładunek emocji, wzruszeń, ohów i ahów sprzęt obywatelski się zepsuł. Cóż, nie dziwię się, nie jednemu serducho pewnie piknęło, to co tam zwykły obywatelski sprzęt!

Tak więc w Gminie Kobylanka mamy teraz Nowego Radnego, Nowego Przewodniczącego i Nowego Wice. Kogo jeszcze nowego będzie nam wszystkim niedługo jeszcze dane zobaczyć?

Na tym skończył się odcinek S02E31 naszego serialu. Pozostała urwana taśma, jak dziwny znak na przyszłość dla tej naszej biednej Kobylanki.


Teraz zatem ja, pozwolę sobie oddalić się w spokojne miejsce, i jak Mistrz Yoda, nad tym wszystkim co się dokonało, medytować będę.

Wydrukuj tę wiadomość

  Magazyn wnętrzarski CHAŁUPA nr 5/2017
Napisane przez: ijsak7 - 08-05-2017, 10:25 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Magazyn CHAŁUPA - pismo internetowe zamieszczające porady jak aranżować wnętrza i obejścia domów prawdziwego wieśniaka.


Mimo iż majówka się skończyła, jednak wiosenny zapał współczesnych wieśniaków do tworzenia i robienia czegoś z niczego nie maleje. Czas wykorzystać wszystkie przydasie i dać nowe życie zwykłym przedmiotom.



Współczesny grill. Po zamknięciu nikt się nie domyśli, co za wnętrze kryje zwykły używany dotychczas w zwykły sposób przedmiot.

[Obrazek: 17883713_278572409220286_323443314245053...e=59BF00FB]
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t...e=59BF00FB

Nikt się nie domyśli. co kryje wnętrze.

[Obrazek: 17862754_278573032553557_176799312113203...e=59B41C02]

Palety są ostatnio bardzo popularne, a sposoby na ich wykorzystanie różnorodne.

[Obrazek: 17884012_278572259220301_587983074957459...e=59B9FF03]

Przed siestą w ogrodzie należałoby jeszcze skosić trawnik.

[Obrazek: 17862439_278573092553551_819349464222794...e=59B75BB8]

Dla dzieci - innowacyjna huśtawka.

[Obrazek: 17861960_278572652553595_493442906620475...e=59B44DB6]

Upiększanie ogródka - zamiast krasnala.

[Obrazek: 16425740_251533041924223_230008139416489...e=59BDAABD]

Co można zrobić z niepotrzebnych części rowerowych.

[Obrazek: 16174686_246353549108839_574990220191252...e=59B491C8]

Widły i łopaty w nowej odsłonie.

[Obrazek: 17800359_278573129220214_576090839168770...e=59768615]

Nowe życie butelek pet.

[Obrazek: 17862698_278573125886881_423178825095339...e=59B37844]

A na koniec praktyczna rowerowa suszaka.

[Obrazek: 17903679_278572255886968_187596960106534...e=5986B996]

Wydrukuj tę wiadomość

  czas wilka, czyli Era Rolnika
Napisane przez: ijsak7 - 30-04-2017, 19:35 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

W jednym z wcześniejszych postów zamieściłam nagranie do debaty o wsi. Napisałam też, że zajmę się tym tematem, gdy przyjdzie odpowiedni czas. To o czym dzisiaj chcę pisać? Jak zwykle o tematyce wiejskiej, którą raczę Was raz po raz (ale mi się zrymowało). Na początek przytoczę pewne fakty, znane dla tych Państwa, co jednak poświęcili swój czas i obejrzeli debatę nie krzywiąc się i nie wyłączając po 5 minutach. 80-90% społeczeństwa to wieśniacy. Pochodzenie chłopskie. My wszyscy, i Ci Państwo, co przyjechali z miasta i ulegając społecznej modzie wybudowali sobie w Kobylance własny szlachecki soplicowy dworek też. Jak miastowi się bowiem w tych miastach znaleźli? Czyż nie przypadkiem dawno, dawno temu ich rodziny przybyły do miasta ze wsi w poszukiwaniu lepszego życia? Co do tych pozostałych, co to mają jakieś tam błękitnokrwiste konotacje, to niestety należałoby się pozastanawiać dlaczego mieszkacie Państwo na tej prowincjonalnej wsi, a nie w jakiejś Genewie czy Brukseli? Cóż, szlacheckie pochodzenie to dziś niewiele znaczy, bowiem nas wszystkich bez różnicy demokratycznie schłopieli, i karnie wszyscy po równo odrabiamy pańszczyznę na swoich posadach, płacąc podatkowy haracz przez prawie pół roku.  https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84...Podatkowej
Współcześnie piramida błękitnej krwi dramatycznie się zmieniła. Gdzieś tam nawet znalazłam taki schemat, który chciałam Państwu udostępnić, ale mi się zgubił. Znalazłam w zamian jeszcze inny. Jak to mówią cool. Oko jest najlepsze!
[Obrazek: piramida.jpg]
W każdym razie, jak na poważnie potraktuje się owe piramidy oraz tezę o pochodzeniu, to hasło "Ziemia to globalna wioska", tak jakoś zaczyna co innego znaczyć. Wszyscy teraz jesteśmy współczesnymi chłopami, a te małe białe domki z ogródkami wysypanymi kamykami, wybudowane z sentymentu do szlacheckiej Polski, to tylko substytut współczesnych kurnych chat.

Co teraz mogłaby powiedzieć współczesna Kobylanka ni to wieś ni to podmiasto? 
https://youtu.be/P11I4RyIpj8

Dlaczego o tym wspominam? Gdyż niedługo zbliża się wydarzenie, które obchodzone będzie w Polsce po raz drugi. A wymyślili je tacy fajni ludzie ze wsi. Można? To Dzień Wolności Chłopskiej, który odbywać się będzie 2 maja we wsi Gorajec. https://www.facebook.com/DzienWolnosciCh...j/?fref=ts  Akcja roztacza coraz szersze kręgi. http://folkowisko.gorajec.info/jestem-ze-wsi/        Niektóre środowiska jakby się już nawet leciutko przebudziły. W warszawsko-krakowskich środowiskach rozpoczęły się debaty. Jak to, to ja jestem z chłopów pańszczyźnianych? Taki inteligent, taki oczytany, a pochodzę ze wsi? 
Po kraju rozeszła fala różnorodnych rozmów, wywiadów, akcji. Oj! Zabolało. Kilka publikacji, dwie kultowe już dziś pozycje książkowe, jakiś, film, programy w telewizji, spontaniczne akcje zapaleńców i okazuje się, że nasze środowisko intelektualne jakby się budzi. Już nie jesteśmy tacy ą-ę, europejczykami, światowcami, dla których to, co Polskie, to gumiaki utytłane gnojem z PGRu, o których się nawet nie rozmawia. a słowo wieśniak jest synonimem totalnego obciachu. Postawa ta nie obca nam Polakom, wielokrotnie w różnych epokach z różnym wdziękiem stosowana, ot choćby taka postać Zygmusia Korczyńskiego, co to uważał, że warte malowania są tylko zagraniczne krajobrazy. Teraz w niektórych felietonach, czołowych polskich intelektualistów, znaleźć już można takie maciupkie wiejskie wtrącenia. Na razie maciupkie, ot tam gdzieś jakieś jedno czy dwa krótkie zdanka. Daje to nam jednak jakieś wyobrażenie, że i w Panach z Establishmentu odzywa się jakaś rodowa pamięć i przypominają się czasy, że jednak ojciec to w polu sadził kartofle. Akcja odchamiania intelektualnego wsi postępuje. http://krytykapolityczna.pl/kraj/majmure...-w-sukmani
Mówi się, że nasza kultura pracy to także pozostałość tego systemu pańszczyźnianego, a Polski kapitalizm jest tak naprawdę gospodarką folwarczną w nowoczesnym wydaniu http://forsal.pl/artykuly/801867,santors...rmach.html
[Obrazek: 1358891001_yhfjlr_600.jpg]
Dziś już Droga Kobylanko, powoli bycie wieśniakiem nie jest wstydem. Dziś już, chociażby dzięki takim programom jak "Rolnik szuka żony", okazuje się, że ten wieśniak to całkiem fajny facet, z zasadami, który w życiu robi różne ciekawe rzeczy, a nie tylko nawala w grach komputerowych. Potrafi naprawić kibel, jak się zepsuje, oraz ma gospodarkę z której można nawet dobrze żyć. Nie dziwią już nawet takie posty, w których niektóre Panie nie ukrywają, że wieśniak jest bardzo dobrym kandydatem na męża.  Wielu z nich ma się też czym pochwalić. Na facebooku jest mnóstwo takich stron, z taką ilością polubień że niektórzy mogliby pomarzyć, na których chłopaki ze wsi prezentują swoje maszyny. Niejeden z Was Panów takiej klasy samochodu nie ma. https://www.facebook.com/MowmiRolnik

Cóż, moje pisanie o wsi dalej dla niektórych Państwa wydaje się żenujące, bo przecież tacy jesteśmy wykształceni, a Gmina Kobylanka to nie wieś, bo nie mamy rolników. To nie ten kierunek. Wykształcenie nie jest już związane z miejscem, w którym się żyje. Wieśniaki też potrafią mieć kilka literek przed nazwiskiem i nietypowe zainteresowania. Kultura wiejska dzisiaj nie musi być także związana z wygarnianiem gnoju z obory, tylko z odkrywaniem, kultywowaniem i zatrzymywaniem przed zapomnieniem zwyczajów, historii i rękodzieła wiejskiego, a także z ekologią i tradycyjną żywnością. Tu też w takich działaniach nie ma co wynajdywać, bo jest wielu bardzo interesujących i mądrych ludzi w Polsce, którzy już takie rzeczy robią. Może jeszcze na za  małą skalę. Ale mamy przecież internet. Można zajrzeć i podpatrzeć. Jak ta grupka zapaleńców z Gorajca. Chwała im za to i za odwagę. Chciałabym, żeby w naszej Kobylance tacy odważni ludzie też się pojawili.

Tak się przy okazji zastanawiam, jakiej to historii uczy się dzieci tych 80-90% społeczeństwa. Czy czasem nie historii tych pozostałych?  Niektórzy twierdzą, że Polska to naród fornali, co to się uważa za Jaśnie Państwo. Czy to nie dziwne, że w dzisiejszej Polsce kogo nie spotkasz, to zawsze należy do klasy średniej?
Polska Fornalska Klasy Średniej http://www.fronda.pl/blogi/pislove/nowi-...,3221.html


Pan Doktor Historyk zapewne wytknie mi nie jedno, w tych moich historycznych poszukiwaniach, ale co tam. Można się pokusić o zrobienie krótkiej historii chłopstwa.

- x lat rodowo-plemiennej struktury społecznej, uprawy ziemi w opolach
- w ciągu 200 lat powstawanie folwarków i stopniowa utrata wolności
- 1038 r pierwsze powstanie ludowe w Polsce Piastowskiej
- 1105 r Przywilej tyniecki, czyli pierwszy dokument ustalający wymiar pańszczyzny w dobrach klasztornych i kościelnych
- do XV wieku wiara pogańska, kiedy to upadł ostatni pogański posąg https://sds.wp.tv/2924805-l.webm
- 300 lat świątkowo -odpustowego katolicyzmu http://mediewalia.pl/publicystyka/kiedy-...-polski/2/
- 500 lat niewolniczej pańszczyzny  http://www.historycy.org/index.php?showtopic=93121
- 1861 r. zniesienie pańszczyzna na terenie królestwa Polskiego, pozostawiając okup pańszczyźniany zniesiony ukazem z dnia 5 czerwca 1862r.
- 200 lat katolicyzmu  polskiego (Polak Katolik) https://prologburzy.wordpress.com/2015/0...ochrzcili/
- 200 lat od pojawienia się poczucia narodowości polskiej, czyli od 200 lat dopiero czujemy się Polakami http://historia.focus.pl/swiat/cysorscy-...licji-1275
- 200 lat ruchów chłopskich, powstanie pierwszych Kółek Rolniczych i Kół Gospodyń Wiejskich (pierwsze organizacje ludowe tworzone na ziemiach zaraz po zniesieniu pańszczyzny, by samoorganizować życie chłopskie i nawzajem sobie pomagać)
- próba uregulowania sytuacji chłopów w okresie międzywojennym
- 20.03.1931 r ostateczne zniesienie pewnej formy pańszczyzny na Spiszu i Orawie, czyli Słowacji u naszych sąsiadów, zwanej żelarką
- 1956r. Konwencja genewska w sprawie zniesienia niewolnictwa, handlu niewolnikami oraz instytucji i praktyk zbliżonych do niewolnictwa, nakazuje zniesienie pracy dzieci do 18 roku życia "art 1.d) zobowiązuje państwa - strony doprowadzić w jak najkrótszym czasie do całkowitego zniesienia lub uchylenia wszelkich instytucji lub praktyk, na mocy których dziecko lub osoba poniżej lat 18 jest oddawana przez którekolwiek lub oboje rodziców, lub przez swego opiekuna innej osobie za wynagrodzeniem bądź bezpłatnie w celu wyzyskiwania takiego dziecka lub osoby poniżej 18 lat albo ich pracy"
- przymusowe kontyngenty ze wsi w bardzo różnej formie w okresie od miedzywojnia, poprzez okupację i za PRLu http://www.czasswiecia.pl/czas_swiecia/1...nikow.html
- kolektywizacja, rozkułaczanie i inne formy represji za PRLu
- 1 stycznia 1972r. zniesione za Gierka przymusowe dostawy ze wsi   http://www.astn.pl/r2013/uwagi.htm    http://kurekmazurski.pl/dostawy-obowiazk...021546607/   
- od 1977r. wprowadzenie powszechnego dostępu do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych dla ludności wiejskiej (co oznacza że wieśniaki w Polsce Ludowej takiego dostępu do świadczeń zdrowotnych nie mieli)
- a obecnie - no cóż - zakaz uboju gospodarskiego, CETA, GMO, durne przepisy o prowadzeniu dzienniczków ile jajek kura zniesie i czy koty biegają po obejściu, oraz zapisywanie każdej wizyty sąsiada w oborze http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-...rolnictwa/, od 1 stycznia 2017 bardzo rygorystycznie ograniczona sprzedaż bezpośrednia, a sprzedaż od rolnika do sklepu dalej nielegalna bez papierków i pozwoleń i założenia działalności http://www.astn.pl/r2013/uwagi.htm

Ja wiem, jak się patrzy na historię od tej drugiej strony, od tej innej niż tej co to nam ponakładali w szkole do głowy, to różne myśli się pojawiają. Są na przykład takie http://krytykapolityczna.pl/kraj/panszcz...na-sprawa/

A w naszej Kobylance? Kto tu u nas będzie o wsi myślał. Nikt z nas nie będzie w naszej gminie na powrót na roli pracował, bo i po co? A w ogóle to całe gadanie o wsi, to przecież nie dotyczy. Myśli nasze zaprzątnięte są dobrym połączeniem z najbliższym miastem i dostępem do sieci dobrych sklepów, a turystyka, ma być w stylu fit w ładnych odblaskowych strojach. Mimo, że mieszkamy na wsi, to wieś mentalnie ze swojego wyobrażenia świata wyrzucamy. Nasza Kobylanka bowiem od wielu, wielu lat cierpi na jedną chorobę,  którą nazwać mogę, że "jesteśmy bardziej miastowi od miastowych". A Pan Nowy Dyrektor GOK, został z takim entuzjazmem przyjęty, bo jest taki sam jak my. Dokładnie kropka w kropkę.
To z jakiej wsi koło Połczyna Zdroju pochodzisz Nowy Dyrektorze GOK?



Czy to nie zaskakujący zbieg okoliczności?

To co teraz dalej będzie z tą naszą Wiejską Gminą Kobylanka....


O czym ta baba (tu niektórzy lubią wstawić jakieś soczyste słowo) znowu pisze i po co? To na poważnie, czy znowu wciska kit?
No właśnie.








Ech Wy! Wieśniaki!
Co słychać?

Wydrukuj tę wiadomość

  sensacje XXI wieku - cz.4 - zwiastun odcinka
Napisane przez: ijsak7 - 25-04-2017, 09:56 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

No niestety! Kandydat "Wścieklizna" nie wygrał. Jego nazwisko nie pojawiło się na kartach wyborczych. Kandydat "Wścieklizna", zgodnie z nazwiskiem wściekł się i zapowiedział, że wszystkim im pokaże. Sądząc po nastrojach społecznych, to właśnie "Wścieklizna" miałby największe poparcie, bo taki właśnie nastrój opanował Okręg Wyborczy nr 7. "Wścieklizna" zapowiedział, że jeszcze tu wróci. Ja nie wiem czy mam ochotę w naszej Kobylance jeszcze go gościć. Może niech pojedzie do Stargardu?

Na placu boju w wyborach zostało już tylko dwóch kandydatów. Wygrał kandydat niezależny, czyli z Dobrej Jakości. Jak jedno z drugim da się pogodzić, ja nie rozumiem, ale jak widać można. Zastanawiałam się także, czy z powodu tej okoliczności złamana została przysięga i strzelały korki od szampana, czy może jak w jednym polskim filmie, dosypano galaretki i spożyto w stanie stałym? Zafascynowały mnie również   wpisy w internecie ogłaszające wynik wyborów. Jedni pisali "Jakub Malinowski wygrał" a drudzy "Kosiacka przegrała". Niby o tym samym napisano, a co innego wyszło, nie sądzicie? Jedynie nasze Stowarzyszenie podało i frekwencje i wyniki po bożemu, ale ich głównie interesują tylko rowery, to tylko tak dla kurtuazji przecież!
Jak tłumaczy się w naszej Kobylance wyniki wyborów? Zachwyciło mnie to, jakimi względami kierują się wyborcy podczas głosowania. I okazało się, że merytoryki w tym najmniej. Akurat mnie to nie dziwi. Przypomniały mi się takie stare wybory parlamentarne, gdzie jeden z kandydatów na posłów otrzymał dużo głosów, a jak zapytano dlaczego, to okazało się, że był "ładny". I tak w naszej Kobylance, zwyciężył Pan Malinowski, bo jest sympatyczny, a jest nowy i nie zdążył sobie nagrabić, a Pani Kosiackiej niektórzy nie lubią, zresztą głównie Panie. Ciekawe dlaczego? W szkole miały na pieńku?
Inni znowuż twierdzą, że jednak blask autorytetu Pana Wójta zadziałał, bo przecież uściśnięcie osobiste dłoni naszego włodarza trwale wbija się w pamięć elektoratu. Inni zaś, że będą pamiętać o tych obietnicach, co to wszystko załatwi i w odpowiedniej chwili się upomną. Przy okazji dowiedziałam się także, że nasza Kobylanka, to takie Corleone, w której rządzą RODY. Nic w takim razie dziwnego, jak wygląda w naszej gminie demokracja, skoro wróciliśmy do zarządzania plemiennego, i to w wydaniu wojen plemiennych. O takim społeczeństwie mówi się, że ma skłonność do bycia społeczeństwem mafijnym. Módlmy się zatem razem z Papieżem Franciszkiem za naszą Kobylankę http://www.deon.pl/religia/serwis-papies...mafii.html   Ponieważ ustrój totalitarny ma szansę istnieć tylko w zatomizowanym społeczeństwie, w naszej Kobylance wciąż jesteśmy względem siebie nieufni i wrogo nastawieni. A RODY toczą bezkrwawe walki o strefy wpływów w gminie. Prawdopodobnie przegrana kandydatki Kosiackiej, jest w związku z tym również wynikiem działania Watahy, którą to nazwę przybrał jeden z Rodów, jak donosi o tym zaprzyjaźnione forum. Wataha rozpanoszyła się po całej Kobylance z powodu licznego w Rodzie potomstwa, bo przecież pół wsi jest jakoś z Watahą więzami krwi powiązana. Z taką siłą nie wygrasz! Ród Kosiackich jest w tym porównaniu mikrusi, ale za to jaki bojowy
Ja do tych koncepcji wyborczych dodam jeszcze koncepcję kobylańsko - piegłasiewiczowską, w której Kobylanka jak ma do wyboru całować rękę kandydatki Kosiackiej zza płota jako radnej, woli już mniej znanego, nowego Pana Malinowskiego jako Wazę. W tym przypadku nie Wazę, bo to stanowisko wójtowe, ale może Sosjerki? I nie pomógł apel do narodu wrzucany do skrzynek. Może treść w stylu przodowników pracy nie bardzo pasowała? A nie pisałam, że kampanię wyborczą należy już dawno zacząć od działania na rzecz ludzi? Pisaninę czytają tylko tacy, co codzienną prasówką żyją. I to ci z jednej, i to z drugiej strony, bo aktualne newsy to ich świat, po prostu lubią sobie poczytać kto komu ponawrzucał. Ale ich światopoglądu nie zmienisz. Wygrzebcie się zatem ślimaczki ze swych muszelek, może do następnych wyborów zdążycie.

Jaki to ten nasz kobylański świateczek malutki, a jaki podobny do tego krajowego! Skoro Wataha wygrała wybory, to teraz wystarczy, by Pan Wójt z zaciągniętych obligacji wypłacał przysiwkowe+, a stanie za nim cały moherowy, żelazny elektorat. A jak opozycja założy teraz kobylański KOK, to zrobi najdurniejsze polityczne posunięcie, jakiego świat nie widział. Ale ja za to będę miała o czym pisać w kobylańskim kabarecie.

Co do innych wiadomości, to z niezależnego źródła dowiedzieliśmy się, że paramilitarni się cieszą, że otrzymają w końcu pieniądze na kulki, bo do tej pory Pan Wójt na kasę założył embargo, tłumacząc, że wypłacić nie może, bo nie ma budżetu, gdyż pieniądze na kulki to inwestycje. Zachodzę w głowę, jakie to inwestycje budowlane kulkowe w gminie będą przeprowadzane, w projekcie budżetu tego nie było.

Musze się Państwu przyznać, że ja już nie mogę się doczekać przyszłej sesji. Zaraz po przysiędze nowy radny, zacznie swoje urzędowanie od uchwały o sprzedaży nieruchomości drugiemu radnemu ze swojego ugrupowania wyborczego. Zaczynać kadencję od takiego dylematu moralnego? Jak zagłosuję za, to wszystkie etyczne prawdy o niezależności, o stawaniu za ludźmi, o rozstrzyganiu sporów już na samym początku zostaną przekreślone. a jak zagłosuje przeciw, to przecież go w tym komitecie 3E zjedzą. Nie może się też wstrzymać od głosu, bo uchwała nie przejdzie. Dla mnie to taki malutki rarytasik. Już ogryzam paznokcie z niecierpliwości. Zanim obejrzę sesje zostaną same kikuty. Czekam także z taką sama niecierpliwością na pierwsze mediacje i pogodzenie zwaśnionych stron. To było obiecane tam w tej ulotce informacyjnej, wtedy jeszcze kandydata na radnego, prawda?

Okazuje się także, że polityka Pana Wójta rykoszetem zaczyna trafiać w jego radnych. Oczywiście zawsze tych, co to najmniej w całej ekipie zyskują. W tym przypadku OSIR za wywalenie z plaży w Zieleniewie prawdopodobnie odwdzięcza się pięknym za nadobne i wywala w geście wdzięczności z pracy radnego Poliwkę. Teraz Rada Gminy uchwałą ma się temu sprzeciwić. Zastanawiam się co to da?  Czy radnemu Poliwce zostanie tylko pensja radnego 500+ z dodatkami? Może załapie się jeszcze na przysiwkowe+?

Z innych wieści gminnych, to prawdopodobnie z fanfarami do Szkoły w Reptowie wrócą nauczycielki, co wygrały procesy o przywrócenie do pracy. I tu widzimy zapobiegliwość i dalekowzroczność przewidywań Pana Wójta. Jak myślicie, dlaczego tej szkoły w Kobylance się nie rozbudowuje? A kogo te pięć nauczycielek ma uczyć w Reptowie? Z niecierpliwością także czekam, na rozstrzygniecie konkursów na dyrektorów szkół w Reptowie i Kunowie. Zaskoczeni to wszyscy chyba nie będziemy. Już zresztą powołano komisje, w których decyzję będzie podejmował Pan Skarbnik, bowiem Pan Wójt takimi duperelami nie będzie się przecież zajmował i marnował czasu na siedzenie po komisjach.

Z innych ciekawych spraw, to w całym Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim zrywalii boki z tej naszej gminy. Oczywiście wszystko zostało ładnie, po urzędniczemu napisane, ale jak się człowiek wczyta, to zobaczy jaki mieli ubaw. Oni w tym ZUW to tez jajcarze! Otóż uchwalony plan zagospodarowania, co to miał być ponownie procedowany wywali nam do kosza, pisząc ładnie, że gmina nie potrafi czytać ustaw i tego, co sama uchwaliła. Zresztą ja jestem pod głębokim wrażeniem tempa, z jakim uchwala się różne ważne dla mieszkańców sprawy, bo okazuje się, że plan zagospodarowania uchwala się już dziesięć lat. Brawo gmina! A jednym z zarzutów jest to, że gmina uchwaliła, że domy można stawiać na bagnach. I jeszcze Pan Przewodniczący został w piśmie tym wymieniony. Pewnie czuje się zaszczycony wyróżnieniem.

Pan Wójt zaczyna także oddawać ziemię gminne, naszą ojcowiznę, na razie takie tyciuśkie fragmenciki nie wiadomo na co, tym razem dla województwa. Zaczynamy na razie od 0,01 ha.

Co do samego budżetu, martwić się przecież nie trzeba. Teraz, jak zapragniemy na plaży wybudować Basen (bez Hotelu, czy tam Zajazdu) Wellness & Spa Termy Borowina Torfownia Zieleniewo to obligacji się wypuści więcej. Kto niby się sprzeciwi? Wolne żarty! Kasę prawdopodobnie będzie można wydawać jak się chce i na co się chce. Całą gminę można będzie zabrukować. W każdej wsi może powstanie wybrukowany Plac Pamięci im. Tego Co Poprowadził w Dobrym Kierunku z Fontanną Wdzięczności pośrodku. Do źródełek tych schodzić się będą pielgrzymi, by zaczerpnąć Źródlanej wody i prosić o uzdrowienie oraz rozum.
Módlmy się tylko, by w gminie nie znaleziono geotermii. Co do sieci pieczarkarni, to jest to rolnictwo bardziej ekologiczne niż przemysłowa hodowla drobiu, to aż tak przeciw mieszkańcy chyba by nie byli. Czekam także na Innowacje w naszej gminie, bo jeśli polityka ma być spójna z krajową, to jakieś innowację tez powinny nastąpić. Nie jestem jednak tego taka pewna, czy nadążymy i znów nie będziemy na jakimś 997 końcu w rankingu postępu, bo choć znalazłam stronę gminy na facebooku, to od lipca 2014 nikt tam nic nie pisuje. Czyżby dlatego, że facebook popiera niektóre niezgodne z nauką Kościoła rzeczy? Wiele parafii nic sobie z tego nie robi i na facebooku działa sobie dzielnie. https://www.facebook.com/Kobylanka/

Jeśli chodzi o najświeższe nowiny to wybuchł właśnie Alarm Społeczny w Jęczydole. Okazuje się bowiem, że w obrębie Bielkowo wybudowana zostanie płyta obornikowa, na której składowane będą odchody indycze. Z płyty tej dobiegać będą wiejskie zapachy na nowo projektowane osiedla na nowych planach zagospodarowania, także więc w gminie Kobylanka wiejskie klimaty powrócą. Ja dawałabym powodzenie tej realizacji, gdyż zapachy rozchodzić się będą na te działki, co to bardzo nie lubią jak im ze strzelnicy strzelają, ale okazuje się, że najbardziej ucierpi Pani Sołtys, bo płytę obornikową będzie mieć za płotem. Drogę zaś nowo wybudowaną za poprzedniego Wójta zorają ciężkie ciągniki i przyczepy. Tak się również zastanawiam, czy przy w przeważającej części wiejących w naszym regionie północno-zachodnich wiatrach, ten rozpędzony wiatr po polach przeniesie wiejskie odoranty sru ze skarpy nad Miedwiem wprost pod amfiteatr na Miedwiańskie Lato? Ponieważ w trudnej sytuacji należy szukać pozytywów, o czym Wam wiele razy pisałam, z tego złego to i wiele dobrego może wyjść. Taki niesiony przez wiatr kurzak użyźni okoliczne pola składające się w przeważającej części z lichej ziemi i Pani Sołtys w końcu będzie mieć piękny trawnik.

Z niecierpliwością oczekuję też nowego Czasu Kobylanki, który tym razem pewnie nie będzie wychodził z opóźnieniem, a raczej przed terminem, bo przecież jest się czym pochwalić!
Tylko jak oddać radość z wygranych wyborów na zdjęciach?

Cala gmina czeka jednak na jedno wielkie wydarzenie, które dla mieszkańców ważniejsze jest niż te całe wybory. Odliczanie trwa, na stronach Stowarzyszenia można pooglądać z zdjęcia i filmiki promujące wydarzenie, które obejrzało już ponad 1000 osób! Wszyscy czekają z niecierpliwością i szykują się na masowy udział w imprezie. Co tam atrakcje w GOKu, co tam festyny, co tam Gminna Masa Rowerowa!

27 kwietnia 2017 roku o godzinie 8.00 w Morzyczynie otwierać będą NETTO!

Wydrukuj tę wiadomość

  krajobraz po bitwie, czyli pobojowisko
Napisane przez: ijsak7 - 24-04-2017, 08:06 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Zapewne z niecierpliwością czekacie na to, jak zareaguję na wyniki wyborów na radnego w Kobylance. Otóż Moi Państwo nijak. Ja nie prowadzę na tym forum kampanii wyborczej na rzecz radnego, tylko zabiegam o reaktywację tego forum. Dziwnym zbiegiem okoliczności część z moich prywatnych poglądów zbiega się z tymi, które reprezentuje opozycja, ale nie odmawiam również Panu Wójtowi poparcia, jak zrobi coś dzielnego dla społeczeństwa. Zaraz powiecie, no niby jakich, bo z tego forum leje się tylko kpina i żarty z radnych 3E i Pana Wójta. Dobry Boże, chociażby wybór Nowego Dyrektora GOK. Dzielnie sobie radzi, i chociaż ja troszkę inaczej sprofilowałabym działania, to kultura w gminie nie jest przecież robiona dla mnie. Tak samo uważam, że dobrze sobie poradził z firmami, które płaciły śmieszne podatki od nieruchomości, ale modernizacja dla mieszkańców już niekoniecznie mi się podoba. Także, ze względu na prywatne poglądy Pana Wójta, uważam, że w gminie może zostać jeszcze przeprowadzonych wiele działań społecznych wyciągających osoby z rodzin dysfunkcyjnych w kierunku ich aktywizacji w społeczeństwie.

To tyle jeśli chodzi o kadzenie. Teraz kilka punktów, co do których nie zmienię zdania, obojętnie jak rozkładać się będą siły polityczne w gminie.

Po pierwsze sprawa gazetki gminnej. Ja dalej uważam, że jest bylejaka i zabiegać będę by była bezstronna. Chciałabym także, by była współtworzona przez mieszkańców, szkoły i organizacje. Taka mam prywatną wizję i jak to, co przeczytam w gazecie mi się podobać nie będzie, to objadę jak wlezie.

Po drugie, dalej uważam że Centrum Żeglarskie mi się nie podoba. A nawet jakby było złote, to nie podoba mi się dlatego, że w podejmowaniu decyzji w ogóle nie wzięto pod uwagę mieszkańców, czyli suwerena. Nikt nie mógł sobie przeczytać na BIPie co to będzie, jakiejś koncepcji, ogólnego zarysu. Potraktowano mieszkańców jako nieistotnych w tym procesie, a to jest niedopuszczalne.

Po trzecie, to osobiście uważam, że i Pani Kosiacka i Pan Malinowski to osoby bardzo sympatyczne, w kontaktach bezpośrednich bardzo mili, obydwoje znam, i obydwoje jako ludzie mi się podobają i nie widzę wielkiego problemu w wyrażaniu tego poglądu na tym forum. A że stają się aktorami kobylańskiego kabaretu? Dalej będą. Pan Malinowski na pewno, z racji objętej niedługo posady radnego. Tak samo, jak wdzięcznym tematem dla kobylańskiego kabaretu jest Pan Wójt. Ale, jak pisałam wcześniej, Królowa Angielska się nie skarży. Czego to się nie robi dla narodu, by przyciągnąć społeczeństwo do forum, prawda?

Po czwarte, to uważam, że to wstyd dla gminy, by mieszkańcy żyli w warunkach jak ze średniowiecza, i jeżeli gmina nie zajmie się tym problemem to będę bardzo zła.

Po piąte, dalej jestem za gminą, a nie za jakąś kadencją i uważam, że jednym z powodów tego, że w gminie jest tak jak jest, spowodowane jest brakiem wspólnoty. I to jest dla mnie ważniejsze niż te całe wybory.

Po szóste, to mam własny, osobisty pogląd na Lapidarium, czyli dla mnie zawsze i niezmiennie Stary Cmentarz. I jeżeli to prawda, że będą tam ekshumacje i z tego miejsca ma być parking, to obiecuję, że osobiście napiszę do ambasady niemieckiej. Żeby tylko... Ile jest tych polsko-niemieckich, niemiecko-polskich i niemieckich organizacji w kraju? W dzisiejszych czasach jeden człowiek może zrobić bardzo wiele. A to dzięki korespondencji seryjnej, portalom społecznościowym i internetowi. Jednym kliknięciem można wysłać wiadomość do Australii, Urugwaju i do Brazylii, gdzie żyją Pomeranos z tych terenów. Nawet Państwo nie wiecie, ile jest teraz osób na tych Ziemiach Odzyskanych, które podobnie jak nasz Pan Doktor Historyk interesują się poniemiecką przeszłością tych miejsc. Można powiedzieć epidemia. Wynikająca zapewne z braku ciągłości i urwanych korzeni po wojnie. W prawie każdej większej gminie jest osoba, która przeszukuje archiwa, odnajduje dawne zdjęcia, są tacy, którzy korespondują z rodzinami osób, które tu mieszkały. I mogą ich poinformować. Także, w razie czego ja nie będę po nocach wrzucać kartek i apelów do mieszkańców do skrzynek pocztowych.

Podsumowując, moje pisanie na forum będzie kontynuowane w tym stylu, w jakim zaczęłam do czasu, aż na forum będą pisywać osoby, które zaczną dzielić się tym, co lubią i swoimi poglądami i stworzą tu społeczność. Tak więc Mili Państwo, odważcie się! Pana Wójta także zapraszam do tworzenia społeczności forum, zdaje się, że kiedyś interesował się poezją śpiewaną? Tak jak księży proboszczów. Ja nie mam z tym problemu. Nie dotyczy to trolli internetowych, którzy nic nie tworzą, a tylko potrafią wszystko obrzydzać i obrzygać. Nie wykluczam również, że jakiegoś pięknego dnia dojdę także do wniosku, podobnie jak Forest Gump, że .... znudziło mi się! To też jest możliwe.

Pragnę powiadomić Państwa, że to forum jest dla mnie także pewnym eksperymentem socjologicznym. Nieustannie zachwyca mnie to, jak pojawiają się czytelnicy, i co czytają, i co drukują. Na plus wychodzi również czytalność tego forum w porównaniu z tym drugim zaprzyjaźnionym. I mimo, że nikt oprócz mnie i użytkownika witek1 tu nie pisuje, to coraz więcej osób je odwiedza. Takie mam pytanie? Pozakładaliście sobie jakieś powiadomienia czy co, bo niektóre moje posty już w parę minut po opublikowaniu przeczytane były przez kilka osób. WOW! Zszokowało mnie to!
Jednego mogę być zupełnie pewna. Dla kobylańskiego kabaretu nadchodzą właśnie ZŁOTE CZASY!!!!!!!!!!

Wydrukuj tę wiadomość