Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 359
» Najnowszy użytkownik: wirtuoz
» Wątków na forum: 200
» Postów na forum: 1,409

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 14 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 14 Gość(i)

Ostatnie wątki
lipa
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
13-12-2017, 14:04
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 41
Zalesiowy kącik kulinarny...
Forum: Kącik Kulinarny
Ostatni post: witek1
13-12-2017, 05:03
» Odpowiedzi: 378
» Wyświetleń: 112,701
Darmowe pożyczki przez in...
Forum: Ogłoszenia
Ostatni post: kate20d
12-12-2017, 13:59
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 12
zatroskana mieszkanka pyt...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
10-12-2017, 22:27
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 349
BIP w Kobylance
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
06-12-2017, 12:16
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 69
listopadowy Czas Kobylank...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
02-12-2017, 12:43
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 181
z cyklu: Listy do Redakcj...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
14-11-2017, 14:14
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 175
sensacje XXI wieku według...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
07-11-2017, 08:48
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 213
KobylankaALERT!
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
16-10-2017, 13:14
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 1,067
kobylańskie odchudzanie
Forum: Hyde Park
Ostatni post: cruz
15-10-2017, 12:05
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 519

 
  DZIENNIKARSKA PRAWDA REDAKTORA STATECZNEGO
Napisane przez: edward_piechowski - 26-07-2017, 20:30 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

Proszę się zapoznać

[Obrazek: 1-2.thumb.jpg.06235774614348c971919cf03c0dbb91.jpg]

Wydrukuj tę wiadomość

  rozpoczęłam budowę domu
Napisane przez: Carlsbad - 21-07-2017, 17:27 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Witajcie, rozpoczęłam budowę domu, a budowa przebiega w ten sposób, że mam ekipę murarzy i sama zamawiam materiały, jakich potrzebują. Na przyszły tydzień będziemy zalewać fundament.  Na betonnadom-pl/zanim-kupisz/faq/betony-zwykle-b10-b20-i-b30-wlasciwosci-i-zastosowanie widziałam, że jest kilka rodzajów od B-10 do B-30 Czy możecie mi powiedzieć, który z nich będzie najlepszy? Z góry dziękuję

Wydrukuj tę wiadomość

  nadrabianie zaleglości
Napisane przez: ijsak7 - 14-07-2017, 11:29 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Poprzednia sesja rady gminy w części pierwszej zawierała sprawozdania służb mundurowych na terenie gminy. Napisałam Wam, Drodzy Pastwo, że pokrótce to opiszę. Głównie dlatego, że prawie nikt nie ogląda nagrań sesji, a jak już to czym innym się zajmuje niż to, co zostało opowiedziane. Wnioski z takich wystąpień, które obserwuje w "przestrzeni publicznej" nawet mnie czasem zaskakują.
Zacznę od końca, od naszej Straży Gminnej. Właściwie nie mam wiele do powiedzenia, bowiem zadaniem straży jest głównie prewencja i jeżeli straż ma niewiele do zrobienia, czyli interwencji, to według mnie znaczy iż społeczeństwo jest świadome, a pouczenia i objazdy oraz kontrolę spełniają swoją funkcję. Z opisu działań naszej straży wynika, że głównie zajmuje się jeżdżeniem samochodem i oglądaniem co się dzieje, a na koniec dnia pisaniem raportu. O tym, że samochód malutki i przydałby się nowy zasugerowano nawet delikatnie w raporcie. Z danych liczbowych wynika, że z raz dziennie ktoś z mieszkańców do Straży naszej z jakąś pierdołą dzwoni. A to śmieci leżą w lesie, ą to sąsiad czymś śmierdzącym w piecu pali, a to psy się wałęsają, itp itd. Jeśli chodzi o śmieci, Straż nasza zauważa ich zmniejszenie i większą świadomość na temat ochrony przyrody, bo mieszkańcy sami szpiegują wyrzucających i zgłaszają Straży Gminnej. Dla tych opornych w ulubionych miejscach zakładane są fotopułapki. Także więc śmiecący uważajcie, gdyż możecie rozpocząć karierę medialną. W sumie i dobrze. Drugą sprawą jest palenie w piecach śmieciami. Okazuje się, że w żadnym przypadku zgłoszenia nie wykazano śmieci, a tylko jakość samego paliwa z certyfikatami pozostawiała wiele do życzenia. To węgiel supermarketowy, który nie jest węglem, a jakimiś popłuczynami czy odpadami kopalnianymi tak wonieje. Ponoć też SG poucza o odśnieżaniu jezdni, my ze swej strony zauważyliśmy, że może i Szkolna jest odśnieżona, ale inne ulice to już w kratkę, co kilka posesji i w konsekwencji dzieci do szkoły chodzą środkiem jezdni, a jak już dojdą to mokre są po kolana. Następnie Pan Strażnik narzekał, ale nie w raporcie, tylko już na sesji, że organizatorzy imprez masowych nie przygotowują ich pod kątem bezpieczeństwa. Oczywiście są takie imprezy z których jest zadowolony, ale i takie, gdzie chyba musiał swoim małym samochodzikiem jechać po wybojach za rowerami, co niezbyt mu się podobało. W każdym razie apeluje o to, by z miesięcznym wyprzedzeniem wszystko organizować i najlepiej wcześniej zrobić objazd trasy. Jednakże numerem uno dla SG ostatnio są wałęsające się psy. W tym celu sporządzono nawet fotograficzny katalog wałęsaczy, a właściciele otrzymywać będą teraz większe mandaty, a nie upomnienia. Według mnie psów i kotów i tak jest za dużo, a nawet za dużo dużo, gdyż jak zauważyliście może, pupile skolonizowały całkowicie populację ludzką, a konsumpcja produktów dla pupili stanowi baaardzo pokaźną gałąź rynku wynoszącą chyba z 8%. Tak, tyle wydajemy na popularne petsy, które nie tworzą dochodu narodowego, a li tylko wydatki, zamiast na własne dzieci. Właściciele czworonogów pewnie będą mnie w tym momencie nie lubić i udowadniać w jakim jestem błędzie, ale Moi Państwo, każdy ma własną prawdę. Nie to, że nie lubię zwierząt, miałam ich kilka nawet w dzieciństwie, i kilka razy przeżyłam ich odejście, ale chyba na swój własny sposób zmądrzałam. Po swojemu. Wy bądźcie mądrzy po swojemu.
Ogólnie raport z działalności opisuje takie działania naszej Straży Gminnej, że nie mogliśmy się oprzeć wrażeniu, że straż nasza jedno lub dwuosobowa pracuje 24h na dobę, jak dawniej Tesco, zawsze na posterunku, a samochód jeździ w kółeczku po gminie, głównie wokół świetlic.

Sprawozdanie OSP gminnej w Kobylance - tu miałam takie poczucie, że polegało generalnie na narzekaniu że "nie ma". Nie ma bramy w Kunowie, nie ma wyciągu spalin i sufit się sypie na głowę w Kobylance, nie ma wozu bojowego i co tu zrobić by go kupić, bo a to jedne dotacje były, a to poczekamy, a to nie ma przeszkolonych strażaków, a to nie ma nikogo do wyjazdu o 10, a to za mało się do straży garnie, a to nie ma na remonty samochodów itd. Generalnie straży naszej głównie brakuje KASY. Jeszcze bym dodała, że brakuje kondycji, bo się ostatnie miejsca na zawodach zajmuje. Przy okazji się dowiedziałam, że OSP Kobylanka otrzymuje same tłuste kąski wyjazdowe, bo w roku zgarnia 2/3 z wszystkich wyjazdów strażaków w gminie. Pozostałe cztery jednostki wyjeżdżają średnio 4-9 razy w roku, a nasza kobylańska 37.  Ja sobie jeszcze poobserwuję, co robią inne OSP w innych gminach i może kiedyś napiszę o różnicach i o tym, dlaczego te niektóre mniej narzekają.

Kolejną służbą do omówienia jest PSP powiatowa. Kobylanka jest gminą średnio zagrożoną, a do niebezpieczeństw zalicza się las w Reptowie, linia kolejowa, którą przewożą ładunki niebezpieczne i obwodnica. Pan Komendant poinformował, że w straży mają sekundowe naliczanie i na miejscu zdarzenia muszą być w 15 minut. Stąd tak farci się OSP Kobylanka, gdyż nie ma wyjścia, zawsze gdy coś się dzieje jest najbliżej. Do sieci PSP z naszej gminy należy tylko Kobylanka i Bielkowo. Reszta strażaków działać ma pomocniczo i tylko na terenie gminy. Te dwie podpięte pod PSP jednostki wykazać się muszą odpowiednim wyposażeniem i odpowiednio przeszkolonymi strażakami. Otrzymują też dodatkowe dotacje od PSP. Oprócz tego, co oczywiście gmina da.

Na koniec Policja. Tu się skupić należy uważniej, bowiem z raportu policji wynikają dla nas pewne konsekwencje na przyszłość.
Przestępstw 87, wzrost o 37, czyli ponad 40%, wykrywalność 70%.40 przestępstw to art 286 par 1 kk - mnie wychodzi, że to wyłudzenia i oszustwa pieniężne.Najwięcej przestępstw jest w Morzyczynie, Zieleniewie, Kobylance. W ubiegłym roku było 487 interwencji, w tym 250 w miejscu publicznym, 75 domowych, 162 innych. wzrost interwencji o 148, czyli jakieś 30%, liczba domowych interwencji mniej więcej ta sama. Więcej jest też wypadków drogowych, więcej nietrzeźwych kierowców. Nieletni - 10% przestępstw dokonują nieletni. Dwoje nieletnich w Kobylance dokonało czynów karalnych. Czy to wszystko oznacza, według mnie to, że za kilka lat będziemy mieć w gminie Kobylanka wysyp przestępczości nieletnich, którzy wejdą już w etap dorosłości? Tu bardzo proszę o zainteresowanie się szerzej tym tematem szanowną gminę. Bo wypada się zainteresować.
Mamy też stałą liczbę interwencji domowych. To znaczy, co 2 -3 dni policja jeździ do domów w naszej gminie na interwencję. Założyłabym się, że głównie są to te same domy i że domy te korzystają z opieki naszego GOPSu. I że głównie chodzi o nadużywanie alkoholu. Wyprowadzicie mnie z błędu? Ogólnie Policja narzeka na brak pieniędzy i brak funkcjonariuszy, którzy bardzo są chorzy, albo na urlopach, albo nie wiadomo co. Na sesji główny nacisk kładziono jednak prośbach o dotację z gminy, a to na zakup samochodu, a to na dodatkowe działania, a to na to i tamto. Jak widzimy gmina nasza bardzo Policję Powiatową dotuje, za co potem Pan Wójt otrzymuje stosowne podziękowania na różnych świętach policji. W Policji nie ma sekundowego naliczania, jak w straży, o czym chyba każdy wie. Ciekawe jaki byłby wskaźnik godzinowy naliczania, gdyby im takie w policji sekundometry pozakładali? Niemniej jednak, cała wypowiedź była dla mnie po prostu żenująca, że policja tak musi żebrać o pieniądze w samorządach i nie dostaje tego z zasobów krajowych, jak powinna. Ogólnie widać różnicę i w wyposażeniu i w uposażeniu i sposobie pracy między policją a strażą państwową. Ja nie wiem, z czego takie różnice wynikają, bo i to służba i to służba, a tu i pensje inne i jakość pracy inna.
 

To tyle jeśli chodzi o zaległą sesję i omówienie działań służb w naszej gminie. Śmiesznie nie było i raczej nie będzie w takich okolicznościach. Natomiast mamy inne wydarzenia gminne. Na przykład zupełny rozkład opozycji i opozycyjnego czasopisma Wieści z Kobylanki. Opozycja po przegranych wyborach totalnie się wysypała, rozkład jej następuje niemiłosiernie, a Grupa 3E zagarnia i infekuje przyczółki i neutralne obszary gminne. Tak na przykład, bardzo zdumiona byłam, że bezstronna facebookowa gazeta Stowarzyszenia, która w tak idealnie obiektywnym i nieangażującym się po żadnej stronie stylu pisze, raptem serdecznie gratuluje naszemu Panu Wójtowi absolutorium. Rozłożyło mnie to na łopatki. Gazeta nasza gminna Czas Kobylanki po padnięciu konkurencji kompletnie sobie wszystko olała i już nie wychodzi przed czasem, ale wydaje mi się że nawet po czasie nie chce im się pisać. Tak więc na obiecany wywiad z Byłym Przewodniczącym Kłosem się nie doczekam. Szczególnie, że Były Przewodniczący jest teraz w niełasce podwójnej. Nie doczekam się także na gruntowne omówienie sprawy renowacji Lapidarium, przy okazji brukowania centrum Kobylanki przy kościele. Nie wiadomo co stanie się z niezależnym, a jak teraz widzimy jednak zależnym od czyjegoś widzimisie, forum Wieści z Kobylanki.  Chociaż jak sobie tak myślę, że gdyby ktoś chciał to stronę forum WzK mógłby sobie przeparkować na inny serwer, nie mnie jednak o tym decydować. Na facebookowej stronie Wieści z Kobylanki pojawiają się jakieś komercyjne oferty apartamentów. Okazuje się więc po czasie, że moje pisanie na tym forum ma jednak swój sens. I jednak miałam rację, co do tutaj zamieszczania tej swojej "pożal się Boże" twórczości, co od początku Państwu uświadamiałam. Nie wiadomo, co stanie się także z kanałem na youtube, zawierającym archiwalne nagrania z sesji. Ja radzę sobie je pozapisywać w tajnym archiwum, gdyż mogą zaraz zniknąć, a wraz z nimi wszelkie dowody na kogoś tam obrażanie, za które się pozywa do sądów.

Dalej nie wiadomo, co z przejazdem w Cisewie. Mnie się wydaje, że już po ptakach, bowiem Marszałek entuzjastycznie podpisuje właśnie umowy na Kolej Metropolitarną.
Będzie także druga nitka obwodnicy. Proszę pamiętać, że jak ja będą budować, to mostek do Reptowa według mnie zniknie. Jeździć się będzie wtedy przez Cisewo po destrukcyjnej drodze, co jej jeszcze niema lub z Niedźwiedzia do Wielgowa, co też dopiero powstanie. Jak w takim razie będą dojeżdżać dzieci do szkoły i ludzie do pracy? Pragnę zaznaczyć także, by Państwo Radni sprawdzili, czy na tym nowym mostku, co powstanie będzie może pas dla rowerzystów i pieszych? A może powstanie droga pomocnicza, która mogłaby się połączyć w Motańcu z naszą ścieżką rowerową?

Donoszę również, że z Programu Społecznik w naszej gminie skorzystała jedynie Parafia w Kobylance. Parafia złożyła 3 projekty, 2 zostały zaakceptowane. Wygrane programy to: Międzyzdroje to nie tylko plaża i Afrykański ląd daleko stąd. Ten Afrykański ląd, to zdaje się pewna trupa artystyczna objeżdżająca pobliskie wioski, bo pod takim hasłem widziałam już w okolicy kilka festynów. I mam także dziwne skojarzenia, że występowali na festynie w Motańcu. Także warto to sprawdzić. http://karrsa.eu/2017/06/listy-rankingow...polecznik/
W GOKu zorganizowano punkt konsultacyjny, gdyż w wakacje jest po prostu wysyp programów i grantów. Jeżeli żadne z naszych organizacji z tego szczęścia nie skorzysta, będę naprawdę zawiedziona Waszą postawą. https://www.facebook.com/gokkobylanka/po...6010235502
Taka Parafia w Suchaniu może? https://www.facebook.com/kosciolsuchan/p...=3&theater Może Stare Czarnowo? https://www.stareczarnowo.pl/aktualnosci...ne_zabytki Był taki program na zabytki. Nawet w Aktualnościach był obwieszczany.  Taka Lokalna Grupa Działania z Goleniowa non stop korzysta z WIRu i innych dotacji. Naprawdę można brać z nich przykład http://szansebezdrozy.pl/category/aktualnosci/

Zwrócić muszę jeszcze Państwu także uwagę na kolejną sprawę, z którą to noszę się i nieustannie ją omawiam na tym forum. Już nie mogę nawet zrozumieć, jak można być tak opornym i na wiedzę i na normalne stosunki międzyludzkie. Drażni mnie to niesłychanie i tępić będę zawsze, niezależnie jaka to władza, jaka jednostka pomocnicza, czy kto inny i o jakim zapatrywaniu politycznym takowego działania i zaniechania i braku zwykłej przyzwoitości względem mieszkańców się dopuszcza. A chodzi mi o
INFOMOWANIE i SZACUNEK DO MIESZKAŃCÓW
Jak to zwykle wygląda? Proszę bardzo - pierwsze lepsze działanie naszych władz. Pan Wójt sponsoruje wakacje dzieci z wileńszczyzny. Nikt o tym nie wie, że wakacje takie sponsoruje, nikt o tym nie wie, że dzieciaki będą odwiedzać naszą gminę, a może by ktoś z mieszkańców chciał się przywitać, nikt nic nie wie, a na koniec na stronie gminnej serwuje nam się sesję zdjęciowa z Panem Wójtem w pierwszym planie uśmiechniętym od ucha do ucha rozdającym prezenty jak święty Mikołaj. Inne uroczystości? Nikt mieszkańców nie informuje, że będą jakieś uroczystości, że niby ktoś chciałby przyjść? Zwołuje się w sobie znany sposób całe towarzystwo wzajemnej adoracji i przybocznych gminnych działaczy, straż paraduje w mundurach, a zespoły ludowe poubierają się w kiecki, by wydarzenie miało odpowiednia oprawę, Pan Wójt wygłosi przemówienie, że nie wiadomo o co chodzi.  Później całość opisze się w gazecie lub na stronie. To normalnie, że strażacy i zespoły ludowe i inne organizacje uczestniczą w życiu gminy, więc proszę nie sugerować, że coś nim zarzucam. Na tym polega ich działalność by prezentować także gminę, ale może inni tez by chcieli uczestniczyć? O zebraniach wiejskich się informuje nie o wszystkich, a jak już trzeba to daje się malutką notkę na tablicy Pani Sołtys, bo i tak tam nikt nie zagląda. Po co właściwie jest tyle tablic informacyjnych w tej gminie? Mamy się domyślać, na której tablicy jaka informacja i gdzie będzie powieszona? A jak się jakieś zebranie odbyło, to gdzie jest protokół z tego zebrania. Na protokół o entuzjastycznie przyjętym projekcie Lapidarium to ile mam czekać? Było zebranie wiejskie, czy nie było, czy było to zebranie komitetu 3E? O wesołych autobusach z wycieczkami, o których nikt nie wie poza szczególnie zainteresowanymi to też muszę pisać? Czy CKR nie może poinformować mieszkańców, że OSP Bielkowo będzie pilnować plaży, a OSP Bielkowo nie może poinformować, że otrzymało takie zlecenie? Jesteście rozgrzeszeni, bo powiedziano o tym w radiu i na fb w jakichś innych profilach? To mieszkańcy mają subskrybować wszystko? O festynach na wsiach to się informuje tylko w przypadku tych wsi, co to są odpowiedni sołtysi? Wszystko tak jest robione. I proszę się nie tłumaczyć, że było to podane na stronie CKR. Każdy, kto szuka informacji o gminie najpierw zagląda na stronę gminną. Ja tak robię. Skąd mam wiedzieć, czy w danej gminie jest jakiś Ośrodek czy Dom Kultury, Centrum, Spichlerz czy Stodoła czy Obora, a może centrum życia kulturalnego w gminie przejmuje Biblioteka lub remiza strażacka? Jak nie chce Wam się informować o wydarzeniach Centrum Kultury, to łaskawie proszę w widocznym miejscu zrobić właściwy odnośnik z przekierowaniem! Nikt nie ma obowiązku korzystać z facebooka, a po to jest w gminie tyle tablic, by każdy mieszkaniec w swym zasięgu miał blisko dostępną informację. Dlatego proszę wieszać na wszystkich a nie wybiórczo!
Cho....rcia jasna!!!!! Ja już dość mam tej gminnej gospodarki folwarcznej. Jaśnie Państwo z Gminnym Dziedzicem się bawią, a parobki gminne mają sobie to poogladać na zdjęciach!!!! Ile razy mam Wam tłumaczyć, że gmina nie składa się tylko z osób, co się kręcą wokół urzędu, bo działają w organizacjach, bez różnicy kto tam rządzi, ale gmina nasza ma 5000 mieszkańców??????? Moi Drodzy Państwo Urzędnicy - Wasze pensje nie pochodzą z kosmosu, płacicie za chleb i światło z naszych podatków od nieruchomości. To my tu jesteśmy SUWERENEM!!!!! Należy nam się szacunek! My Was wybraliśmy i my Was drugi raz możemy nie wybrać, jak nam przyjdzie ochota! Dlatego życzymy sobie byście nas informowali najpierw przed wydarzeniem, z szacunku dla mieszkańców najpierw zaprosili na wydarzenie, mieszkaniec jak ma ochotę to przyjdzie, a jak nie ma ochoty to m prawo Was zwyczajnie olać. A potem sobie możecie wstawić fotkę z Panem Wójtem na stronę lub zamieścić w gazecie. A Pana Wójta łaskawie proszę, by przygotowywał się do występów publicznych, bo występuje także w moim imieniu, a ja wolałabym, by wystąpienia wygłaszane przez Pana Wójta publicznie były do rzeczy, a nie jak to
https://www.facebook.com/StowarzyszenieK...permPage=1
Znowu powiecie, że czepiam się biednego Pana Wójta, który jest taki dobry dla mieszkańców i tak ich szanuje. Bardzo przepraszam, ale nie widać tego szacunku, jak się nie jest osobą prominentną tylko zwykłym mieszkańcem, co do urzędu chodzi tylko jak ma wymienić dowód czy zapłacić podatek. Do nas się specjalnie nie dzwoni i my nie dostajemy orderów za zasługę. Nas się nie informuje i nie pyta o zdanie, a tylko POWIADAMIA po fakcie, jak cała śmietanka już się wybawiła, a dla nas zostało pooglądanie sobie lokalnych celebrytów na zdjęciach w gazecie. Prawdę mówiąc to taka ogólne folwarczna maniera władzy. I gdybym zaczęła pisać, jak był tu poprzedni wójt, to pisałam bym to samo. Bo to mnie wkurza niesłychanie. Drażni i powoduje podnoszenie ciśnienia, aż zaczynam wypowiadać niecenzuralne słowa. I będę tu pierdzieć o tym tak długo, że albo mnie wykasujecie, albo coś drgnie i się zmieni.
Nie dojdziemy do społeczeństwa obywatelskiego, do aktywności mieszkańców, do współdecydowania w naszej gminie dopóki mieszkańców nie zacznie się traktować jak podmioty w dyskusji, współwłaścicieli tej gminy, a nie jak parobków bez prawa głosu i decyzji, tłum i gawiedź oraz oszołomów, bo mają inne poglądy na świat. A władza ustawia się zawsze nad, jako pomazańcy boży, a nie jak zwyczajni pracownicy gminnej społeczności, opłacany z pieniędzy mieszkańców.
Z wyjątkiem wyborów, wtedy tak, pod warunkiem że głosować mają na odpowiednie osoby.
Może to dla niektórych są drobnostki. ale to te drobnostki świadczą o poziomie i jakości działań władzy. Niniejszym proszę Szanownych Państwo o właściwą refleksję.


Dlatego jako suplement załączam pewien filmik, będący ostatnio hitem internetu, o tym jak SUWEREN rozmawiał z pewnym znanym politykiem i co potem z tego wyszło? Znacie?
https://youtu.be/ES7jszFUQFw

Wydrukuj tę wiadomość

  kobylańskie odchudzanie
Napisane przez: ijsak7 - 26-06-2017, 06:52 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

We współczesnym świecie nie ma chyba takiej kobiety, która w swoim życiu się nie odchudzała. Każda z Was zna te etapy. Co się dzieje w ciele i w umyśle. Od euforii i samozaparcia, fluktuacje motywacji i depresje. Każdy etap jednak został już wszechstronnie przebadany i jak poszperacie w babskich portalach to znajdziecie pełen opis, co, jak i kiedy się dzieje.
Stąd można się dowiedzieć, że po etapie gwałtownej utraty wagi, po dwóch, trzech miesiącach nadchodzi taki okres gdy nic się nie dzieje. Waga nie spada i już. Patrzysz codziennie z nadzieją na wyświetlacz, a tam nic. Ćwiczysz, zdrowo się odżywiasz, stosujesz do zaleceń, a tam znowu nic. Dopada Cię chandra i rozgoryczenie. Ponieważ, jak wspomniałam już powyżej, wszystkie etapy odchudzania zostały już skrupulatnie przebadane i opisane, to jeśli masz wątpliwości, wystarczy, że poszperasz w jakimś babskim portalu to znajdziesz nazwę tej fazy. Faza plateau http://www.spalacze.pl/fazy-odchudzania/  
Na takim etapie jestem teraz ja. Nie chce mi się. Z wielkim trudem przychodzi mi siadanie do komputera i napisanie tych kilku słów. Profil cudawianki dawno zapomniany, GUMNO zajmuje z pół dnia, a tu właśnie truskawki wysypały. Czy Wy też tak właśnie macie? Czy nie widzicie sensu w tym, co robicie? Czy też Wam się nie chce?
Oto i faza plateau.
Właśnie zmienia się metabolizm. Organizm się dostosowuje. To ciężka próba dyscypliny i wytrwałości. Wystawia na próbę naszą wolna wolę. Jak tego nie przetrwasz efekt jo-jo murowany. Bolesny. Jest kilka sposobów, by przetrwać ta fazę: przeprowadzić refeed day, zmienić wysiłek cardio na interwałowy, czy zastosować dodatkowe suplementy http://bonavita.pl/efekt-plateau-co-zrob...-w-miejscu
Dlatego mimo, że mi się nie chcę, będę dalej tu pisać, bo może właśnie zmienia się metabolizm i już za momencik, już za chwileczkę organizm zacznie spalać ten tłuszcz. I jak zrezygnuję, to zmarnuje cały wysiłek, który włożyłam w to, co robię. Nie poddawaj się ijsak7! Trzeba tylko zmienić wysiłek cardio na interwałowy, albo zastosować jakieś zalecane suplementy, a może dieta jest za monotonna?
Co i Wam polecam. Niektórym szczególnie.

Kobylanka to wyzwanie, z jakim bardzo trudno się zmierzyć. I wysiłki moje wydaje mi się, że przynoszą marne efekty. Nic się nie zmienia. A może tylko mi się tak wydaje? Może następują jakieś zmiany, tylko ja ich nie zauważam? A może to moje pisanie Kobylance wcale nie musi pomagać, może ma trafić do zupełnie kogoś innego? Obserwuję przecież stale zmieniające się w czasie ilości osób, które to forum czytają i widzę, że niektóre moje posty wyjątkowo często są drukowane. Może są zabawne, a może są tam zawarte pomysły, które komuś się przydadzą. Daj Boże! Przecież to internet. Może się okazać, że przeczytam kiedyś o jakiejś innej gminie, w której wszystkie drzewa mają imiona, albo w której każda wieś jest wioską tematyczną. Niech i tak będzie!

Wydrukuj tę wiadomość

  Rozbudowa cmentarza komunalnego w Kobylance - Etap II
Napisane przez: e_piechowski - 23-06-2017, 15:17 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Rozbudowa cmentarza komunalnego w Kobylance - Etap Ii

I. Poz.211. rejestru umów

59/2017/IK

Data zawarcia umowy 05.06.2017

Symbol komórki organizacyjnej Urzędu odpowiedzialnej za realizację umowy

IK.271.1.2017.AN

Strona/y umowy

Zakład Usługowo –Handlowy Z.Kurzymska Krzemień 38

Przedmiot umowy

Realizacja robót budowlanych polegających na .”Rozbudowie cmentarza komunalnego w Kobylance – Etap II”

do 04.08.2017 r

Wartość umowy

83580,47 zł brutto

Przetarg

II. Poz.236.rejestru umów

66/2017/IK

Data zawarcia umowy 16.06.2017

Symbol komórki organizacyjnej Urzędu odpowiedzialnej za realizację umowy

IK.272.2.2017.AN

Strona/y umowy

Zakład Usługowo-Handlowy Z. Kurzymska Krzemień 38

Przedmiot umowy

Roboty uzupełniające dotyczące inwestycji pn.” Rozbudowa cmentarza komunalnego w Kobylance”

do 04.08.2017 r.

Wartość umowy

23.001,00 zł brutto

zapytanie ofertowe

III. BIP - Ogłoszenie 20.06.2017 r.

Rozbudowa cmentarza komunalnego w Kobylance - Etap III

Co na to odpowie referat inwestycyjno komunalny

Wydrukuj tę wiadomość

  Pajacyki z Pajacowa
Napisane przez: ijsak7 - 22-06-2017, 09:02 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Ja, i Wy Państwo pewnie tak samo, na funduszach europejskich znacie się tyle, że ..... są. Specjalnie się tym nie zajmowałam, jak i Wy. No oczywiście wiem, że są i że z tych funduszy wkoło się buduje i drogi i szkoły i wszystko rośnie się i rozwija i guzik z pętelką. Sprawa osobiście nie dotyczy, to wiedza nasza powierzchowna. O dotacje samorządowe niech dba samorząd. Panuje takie przekonanie ogólne, że po to są ci urzędnicy w tych samorządach, tyłki na krzesłach grzeją, pensję biorą, to niech robią i się znają. Na to idą nasze podatki, to ich praca i łachy nie robią.


Błąd!



Jak wielki to błąd i jak wielki grzech zaniechania popełniłam ja, mieszkanka-ignorantka i Wy mieszkańcy-ignoranci, to dopiero się dowiedziałam kilka dni temu. Urząd nasz zamieszcza na swojej stronie informacje o spotkaniach Społecznika oraz o programach WIRu i innych tego typu imprezach. Jako, że ja z racji pisania tu na tym forum, zrobiłam się aktywną mieszkanką wsi Kobylanka, to sobie to przeczytałam. Weszłam na stronę tego Społecznika, a potem inne strony funduszy, grantów i konkursów i powoli zaczęłam zgłębiać temat, żeby Państwu o tym opowiedzieć na forum. Dalej się znam na funduszach i powierzchownie i teoretycznie, i przy wyjaśnieniach Państwu całej zawiłości tego tematu na pewno narobię wiele błędów. Samo to, co znalazłam jest jednak na tyle interesujące, że pozwolę sobie Państwu już o tym dziś opowiedzieć.

W samym Społeczniku są dwa projekty:
- Społecznik 2.0, pula kasy w worku to 1 500 000 zł, 500 projektów, po 3 000 zł na każdy projekt. Pierwszy nabór 05-06-2017, drugi nabór 03-07-2017 trzeci nabór 21-08-2017. Uprawnieni to grupy nieformalne, stowarzyszenia, parafie, spółdzielnie socjalne, czyli w zasadzie każdy, kto ma dobry pomysł i się zbierze i wystąpi o dotację.
http://karrsa.eu/2017/05/program-spolecz...oddolnych/
- Spółdzielnia Pomysłów, termin 26-06-2017, kasa 10 000 zł - to konkurs, jak głosowanie na plac zabaw w Bielkowie. Kto zbierze więcej głosów ten wygrywa. Brać mogą udział osoby fizyczne, stowarzyszenia i fundacje. wystarczy mieć pomysł i zwolenników by wygrać. Nas interesuje, że wygrywa 20 projektów pochodzących z terenu gmin, a potem jury wybierze 3 projekty zwycięskie. http://spolecznik20.pl/spoldzielnia-pomyslow

W WIRze co jakiś czas są różne projekty, na przykład ostatnie:
- Powrót do tradycji - Kwota 150 000 zł. Termin 28 lipca 2017. Formy wsparcia - 63,3% dla JST i instytucji kultury, dla pozostałych ( grupy nieformalne, osoby fizyczne, organizacje pozarządowe) 95%, 5% udział własny. Wartość operacji 5000 zł do 50 000 zł
- Akademia wolnego czasu - warunki jak powyżej
http://www.wir-lgd.org.pl/prow---og-osze...pliki.html

Były też Granty Sołeckie, w których żadne nasze sołectwo nawet nie startowało. Urząd Marszałkowski dawał po 10 000 zł.


Są jeszcze
-> ministerstwa: http://konkursy-dla-ngo.blogspot.com/…/dotacje-z-ministerst…
-> fundacje korporacyjne http://konkursy-dla-ngo.blogspot.com/…/granty-z-fundacji-ko…
-> ambasady: http://konkursy-dla-ngo.blogspot.com/…/dotacje-z-ambasad-ak…
-> urzędy marszałkowskie http://konkursy-dla-ngo.blogspot.com/…/dotacje-od-urzedow-m…
-> urzędy wojewódzkie http://konkursy-dla-ngo.blogspot.com/…/dotacje-od-wojewodow…
-> ngo nie-korporacyjne: http://konkursy-dla-ngo.blogspot.com/…/…/od-ngo-dla-ngo.html

Jak widzicie programów jest do wyboru i do koloru, wystarczy trochę odwagi i samozaparcia.
Gdybym ja była na miejscu naszych sołectw, osp, parafii, stowarzyszeń, zespołów ludowych, KGW, grup nieformalnych i paramilitarnych, świetlic, klubów sportowych i innych grup pragnących coś tam działać w gminie, to nie czekałabym na wyżebrane grosze z gminy. Owszem, na pierwszy rzut oka to trochę trudne. Ja też mało z tego rozumiem. Projekty grantowe i dotacje to nie jest mój żywioł. Ale przecież to nie jest jakich hokus-pokus, chiński czy woo-doo. Te projekty są dla ludzi. Najpierw trzeba mieć pomysł. To zawsze jest najtrudniejsze. Ale można skorzystać z tego, co robią w innych samorządach i podpatrzeć. W Społeczniku jest baza nagrodzonych projektów http://spolecznik20.pl/spoldzielnia-pomyslow/przegladaj a także przejrzeć pomysły na granty sołeckie z Urzędu Marszałkowskiego http://www.grantysoleckie.wzp.pl/wyniki-konkursu i wiele, wiele innych stron.
Czyli pomysł już jakiś się znajdzie. Następnie należy przygotować dokumenty. Na pierwszy ogień, wypełniłabym tak jak bym biedna umiała, a potem może poszła do gminy, niech doradzą, albo do tych instytucji, bo pracują tam bardzo miłe osoby i na pewno pomogą, może pojechałabym do jakiejś sąsiedniej gminy po naukę, gdzie jakiś projekt wygrał, przecież to nie koniec świata. I tak powoli coś tam by się skleciło. Potem drugi, trzeci i poszłoby jak burza.

To tyle. Co teraz sobie można pomyśleć? Moi Drodzy, w Unii jesteśmy już 13 lat i mogę Wam szczerze powiedzieć, że te 13 lat gmina nasza zmarnowała. Wkurzona jestem niesłychanie. W tych sołectwach naszych to nie powinno być dziurawych dachów, a do tego czasu złote klamki w drzwiach. Nasze KGW nie powinny się kłócić komu Pan Wójt kupi gary czy dzinsowe sukienki, tylko w głębokim poważaniu miałyby tego Wójta i same by sobie kupiły. Nasi strażacy zamiast biadolić jacy to oni biedni i niech gmina da i gmina zrobi, zamiast paradować w mundurkach pod kościołem ze sztandarem sami powinni zrobić ten walący się na głowę sufit w remizie, a projektów dla mieszkańców, dla dzieci to w naszych świetlicach wiejskich to powinno być tyle, że dzieciaki to z ościennych gmin trzeba by było sprowadzać. Zamiast żebrać u Pana Wójta o dotację i fundusz sołecki, o jakiś plac zabaw, czy wiatki-sratki sami powinniście w tych sołectwach to zrobić. Zmarnowana szansa na samodzielność. Samodzielność sołectw, a nie wasalstwo jak to teraz egzystuje w naszej gminie. Za cenę lamp, chodników, remontu świetlic, czy inwestycji w danej wsi. Fundusz sołecki częściowo przeznaczyć na wkład własny do projektów. Przecież średnio 10 000 zł funduszu sołeckiego, to przy udziale własnym 10% to 100 000 zł dotacji. To maksymalna kwota, jaka takie sołectwo mogłoby wyciągnąć z dotacji, ale niech to będzie 1/3, niech to chociaż będzie drugie tyle jak fundusz sołecki. To mało? To nie sołtysi powinni chodzić do Pana Wójta po co łaska, a Pan Wójt do sołectw. I jeszcze na progu czapkować, bo chyba lepiej zrobić coś dla mieszkańców z 95% dotacją niż z 63% czy 40%? Tym sposobem gmina zajmować by się mogła grubszymi sprawami i więcej kasy na drogi, kanalizację i inne budowy by zostało. To gmina nasza powinna naszych sołtysów, osp i inne grupy do tego zmusić, pomóc w wypełnianiu wniosku, by coś robili, a nie tylko zamieścili adnotację w aktualnościach i resztę mają w głębokim poważaniu. O  parafiach to nawet nie wspomnę, bo za pomocą parafii samodzielnie albo w spółce to można wiele dotacji dla gminy znaleźć, co wielu księży aż w nadmiarze wykorzystuje. Nasi szanowni radni popodnosili sobie zamiast tego diety, bo tak ciężko pracują i tacy są ofiarni i skuteczni w działaniach dla mieszkańców, a Pan Skarbnik napisał w geście poparcia, że jaka praca taka płaca. Jaka praca? Jak więcej wyrwać z gminnej kasy? A jak do niej włożyć?

Weźcie się młodzi nasi mieszkańcy za te Leśne Dziadki z Knieji i wyślijcie ich do lasu zbierać grzyby i jagody, albo wnuki bawić. Zróbcie sobie kampanię na facebooku i idźcie do wyborów samorządowych. Zastąpcie te Biedroneczki w Zasrajdane Kropeczki, co tylko biadolą zamiast samemu się wystarać o pieniądze. Na sołtysa wystarczy mieć 18 lat. Czytałam o takim sołtysie, co jeszcze chodził do technikum i dzielnie sobie radził. Czy nie ma w naszej gminie jakichś studentów prawa, administracji, budownictwa, ekonomii? W sam raz na młodą radę gminy. Zróbcie tu porządek i wprowadźcie w końcu tą Kobylankę w XXi wiek, a nie postkomunę uwspółcześnioną i ubraną w parafialno-narodowe hasła.  Zastąpcie tych wiejskich aktywistów Z Koziej Dupy Trąbki, Żwirki i Muchomorki, Jacki i Agatki,  bo już mi ręce po prostu opadają.
A dziwicie się Drodzy Czytelnicy, że długoletni obdarowani zapomogami ofiarowywanymi przez nasz GOPS wykluczeni mieszkańcy naszej gminy uczą się życia na koszt państwa, a bieda jest przez gminę hodowana? To są te same wzorce. Od wielu lat każda gmina władza hoduje wasalstwo sołectw i tych różnych organizacji istniejących w naszej gminie, by mieć zawsze zaplecze polityczne i odpowiednie poparcie. Trzymając wszystko w garści, żygając po trochu groszem, utrzymując te grupy na poziomie "godnej" pensji nie zaspakajającej nigdy wszystkich potrzeb, by wywołać efekt niedosytu, wartościując i nagradzając tych bardziej na rzecz władzy zaangażowanych i nie pozwalając na usamodzielnienie. 

Czas na zmiany.

Wydrukuj tę wiadomość

  Podarunki z portfela na rzepy
Napisane przez: Bolec82 - 16-06-2017, 22:22 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

Wydawać by się mogło, że człowieka o twardym sercu, braku karku i sztywno wykrochmalonych trzech paskach na flance spodni skrywających artystyczną duszę, nie stać na gest w kierunku kobiet. A jednak. Pochwalę się niebywale zwyczajną, ale jednak ruszającą za serce sceną autobusową, której byłem świadkiem. Nikogo nie obrażająca swoim jestestwem para obywateli RP, chwacko sunie przez miasto autobusem, oglądając wspólnie jakiś kontent wyświetlony na tablecie. Nie byłem w stanie zobaczyć, co też przeglądali, ale w pewnym momencie dialog przybrał taki obrót: - weź dwie. - nie...jedną. - weź dwie, drugą kupię Ci z kasy od szwagra. Nie zmarnuje się... Ponieważ był to piątek, sądziłem, że następuje scena przepuszczania rodzinnej kasy na alkohol, ale gdy zbliżyłem się do nich, ku mojemu zdziwnieniu okazało się, że jegomość kupował obuwie - www.primamoda.com.pl/buty-damskie-skorzane-online/klapki.html - dla swojej partnerki! Czyż to nie wspaniałe? Przepuszczać kasę szwagra, by kupić parę butów więcej swojej wybrance losu. Iście Schakespearowska sytuacja. A Wy na co przepuścilibyście kasę teściowej? Wink

Wydrukuj tę wiadomość

  Miasto-Wieś-Wieś: Potańcówki
Napisane przez: ijsak7 - 16-06-2017, 11:58 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Może zauważyliście czytając "GUMNO - informacje kulturalne dla wieśniaków znalezione w sieci" jak wiele jest wiejskich potańcówek w Polsce? Tradycja ta powoli odradza się. Powstają licznie Kluby Tańca. Na niektóre imprezy obowiązują bilety i szybciutko się rozchodzą jak ciepłe bułeczki. Co ciekawe, z największym entuzjazmem do wiejskich potańcówek podchodzą ludzie z miasta i traktują to bardzo serio. Bez wyśmiewania i żartów z wiochy. Mieszkańcy wsi jeszcze się wstrzymują i patrzą z dystansem, czy to znów nie jakieś podchody, i by na końcu ktoś z nich nie zrobił sobie jaj. Najbardziej zaskoczeni są sami muzykanci. Ci dziadkowie i babcie zakochani w muzyce, którą kultywują i to często od pokoleń. Muzyce, której nie zawsze mają komu przekazać. Widać ich zażenowanie. Jest zaskoczenie, gdy młodzi ludzie przyjeżdżają z daleka by tańczyć, by posłuchać, by się nauczyć grać. Nazywają ich Mistrzami.

Telewizja Polska zrobiła coś dobrego i nakręciła cykl programów o nazwie "Dzika muzyka". Do obejrzenia na VOD.

Ja Wam na razie polecam dwa:
Wiejskie Kluby Tańca https://vod.tvp.pl/27264373/wiejskie-kluby-tanca
Łódzka Szkoła Tradycji https://vod.tvp.pl/24727039/lodzka-szkola-tradycji


To kolejny przykład jak wieś i miasto się przenikają i ile na tym razem zyskują.

[Obrazek: 1256136822_by_slake1_600.jpg]
http://demotywatory.pl//uploads/12561368...e1_600.jpg

Tak oto miasto i wieś się wymieniają muzyką.  Wieśniackie potańcówki jako miejski hit i miejska myzyka jedyna poważana do słuchania na wsi, reszta to przecież zwykła wiocha!

Taniec sprzyja zalotom w radiu http://www.polskieradio.pl/8/3664/Artyku...-wspolnoty
Badania na temat słuchania muzyki http://imit.org.pl/news/2159/57/Sluchani...-roku.html
Gaba Kulka w filmie Szlakiem Kolberga https://www.facebook.com/cudawianki.zkob...0740163232
Muzyka wsi http://www.muzykotekaszkolna.pl/wiecej-o...yki-wsi-1/
Tradycyjna muzyka http://culture.pl/pl/artykul/lud-czyli-n...ienkowskim
Z historii tańca ludowego na Śląsku Cieszyńskim http://kulturaludowa.pl/artykuly/z-histo...eszynskim/

Wydrukuj tę wiadomość

  z cyklu: Listy do Redakcji cz. 5
Napisane przez: ijsak7 - 12-06-2017, 11:50 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Z opóźnieniem, bo lato jest i mam inne zajęcia niż pisanie na forum, recenzja czerwcowego wydania Czasu Kobylanki. Moim marzeniem jest, by recenzji w ogóle nie pisać, bo nie potrzeba. Jakość gazety byłaby na tyle oczywista, że nie potrzeba byłoby pisać co się podoba, a co nie.
Te wydanie Moi Państwo jest słabsze niż było poprzednie. Jakby wydawane w pośpiechu, bo nie ma czasu i trzeba coś dopisać. Dwa artykuły na ten sam temat. Już nawet nie mówię, że wydanie czerwcowe wychodzi w maju, a pdf na stronie gminnej już więcej niż dwa tygodnie czeka na opublikowanie. Artykuliki nawet takie sobie. Oprócz tekstów Redaktora AS, który musi, no chyba byłby chory, gdyby tego nie zrobił, wtrącać swoje podprogowe insynuacje w artykule o strzelnicy. A to co napisał o sesji Rady Gminy to kpina. Jak łatwo pisze się o jednym, a nie pisze się o tym, co nie pasuje. Wychwala się pod niebiosa Nowego Radnego, co uratował Gminę, a mnie się wydaje, że tylko uratował program Pana Wójta i Komitetu 3E. Świat by się nie zawalił, gdyby Pan Malinowski nie wygrał, a Gmina Kobylanka nie pogrążyłaby się w niebyt, tylko dalej sobie funkcjonowała. I tak zdecydowana większość mieszkańców byłaby nieświadoma, że jakiś nowy radny jest teraz. A już kolejny grzech zaniechania w postaci pominięcia informacji o podniesieniu sobie diet, czy stronnicze przekazanie wymiany władzy wśród radnych to jakieś żarty. Ja oglądałam nagrania z sesji, więc mogę się wypowiadać co widziałam. Panie Dyrektorze GOK, co na facebookach twierdzisz, że pismo jest niezależne,  pragnę Ci uświadomić, że według mnie, największym szkodnikiem Czasu Kobylanki jest Pan Redaktor AS. I to on z tej gazetki robi tubę swoich osobistych poglądów, zgodnych z poglądami Komitetu Miłościwie Nam Panującego 3E. Niech się poprawi, albo zajmie inną pracą. Z pożytkiem dla wszystkich.

Te wydanie zachwyciło mnie także aż trzema tekstami STOWARZYSZENIE ZWYKŁE „Kobylanka – gminą dla swoich mieszkańców”, w osobie, reprezentujący zgodnie ze Statutem - Krzysztof Żyto. Najbardziej ubawił mnie tekst o zaginionych ulubieńcach. Szanowne Stowarzyszenie, proszę się nie boczyć na zaginione pieski, gdyż między innymi dzięki nim Stowarzyszenie ma tyle lajków na stronie i stałych czytelników. Dlatego stan taki należy polubić, a zmienić mentalność trudno. Można próbować. Ważne, że pieski znalazły dom. Ja czekam jeszcze na popularyzowanie wiedzy z dziedziny ekologii, turystyki, demokracji wśród społeczeństwa poprzez organizowanie spotkań, prelekcji, wystaw, koncertów oraz innych imprez, a także współpracę z osobami i instytucjami o podobnych celach działania. Znów sobie żartuję. Co za czasy, trzeba pisać, kiedy się żartuje, bo inaczej świat reaguje, że się napastliwie napada.

Ogólnie gazeta robi lepsze wrażenie. Komenda Powiatowa Policji zamieściła nawet swój tekst. Brawo. Jest stopka redakcyjna, informator z dwóch parafii, ogłoszenia drobne. Ale dalej jest za chuda. Dalej brak dobrych, większych tekstów. A ja nie odpuszczę. Ma być dobrze.

Teraz napisze coś o Harmonogramie wydarzeń kulturalnych w naszej gminie organizowanych przez GOK i różne organizacje tej wiosny, lata i jesieni. Na facebookowych forach rozgorzały dyskusje, że ktoś wiedział, nie powiedział, a potem wyszło jak wyszło. Na początku się uśmiałam. No nie przeczytała aktualności na facebooku, przyszły nowe i po ptakach. Nie zauważyła Pani Sołtys. Potem pomyślałam, że Pan F uznał stronę GOKu jako organizację ekstremistyczną i nie wyświetlił kobiecie wydarzenia. Nie ma się co śmiać. Ja mam tak na przykład ze stroną Wolne Radio Kobylanka. Ja czytam wszystko, co znajdę o gminie, więc i WRK sobie dodałam.To strasznie wielki ekstremizm, na pograniczu co najmniej organizacji terrorystycznej to nasze WRK. Zaprawdę nie pomogło nawet zastosowanie opcji "wyświetlaj w pierwszej kolejności" i tak otrzymuje do obejrzenia tylko wybrane posty. Tak oto działają niebiańskie algorytmy Pana F w gminnej rzeczywistości. Nie przeszkadza to jednak globalnej korporacji stale podsuwać mi do uwielbienia strony Pana Biedronia, do którego przyzwyczaja się nasze społeczeństwo, jako lek na zło i jedyny słuszny wybór między Tuskiem a Dudą, na pierwszego polskiego prezydenta gender. Podsuwa mi się też nieustannie strony Pana Stonogi, co wyraża się i stosuje wulgaryzmy zdecydowanie gorsze niż nasze WRK. Za jednego i drugiego Pana serdecznie Panu F dziękuję. Podsuwa mi się też nieustannie strony w stylu Stop Kaczyzmowi, partia Razem w wielu odsłonach, a ostatnio popularny jest też Greenpeace i WWF.  Cytując Harrego Pottera, sama zdecyduję kogo polubię, a kogo nie. Nie będzie mi tu niebiański algorytm siłą programował światopoglądu!
Potem jednak, Mili Państwo, zaczęłam się zastanawiać i nie było już tak różowo. Wyszło mi, że cała sprawa jest jak Ogr. Bowiem Ogry są jak cebula, to chyba wiecie? Gdy zaczęłam zdejmować po kolei te łupinki jedna po drugiej to robić się zaczęłam powoli bardzo zła. Bo znowóż wyszły mi nieciekawe rzeczy. Pierwszą rzeczą było, że Pani Sołtys mogła być wkurzona, bo przegapiła Dni Kobylanki i nie wiedzieć czemu zrobiła w tym samym dniu spotkanie przy kawce. Ciekawe dlaczego nikt jej o tym nie powiedział, a ponoć wszyscy wiedzieli i nie wyprowadzili z błędu? Sama się nawet zastanawiałam po co to w tym samym dniu? Ale może to miał być taki pakiet a'la impreza towarzysząca. Nie wnikałam. Teraz wnioski - dlaczego doszło do takiego zbiegu imprez, dlaczego piłkarze pojechali na mecz, a strażacy na zawody akurat gdy w Kobylance był festyn? Komunikacja. A właściwie jej brak. Informacje przekazywane z ucha do ucha miedzy swoimi o zebraniu w Kobylance w sprawie Lapidarium, nie powiadamianie części mieszkańców w ważnych sprawach, lub ich zniechęcanie, by się czasami nie pojawili na zebraniu w sprawie strzelnicy, informowanie tylko jednych, a nie informowanie drugich. Plaga ta rozrasta się po całej gminie. Forumowicze Wieści z Kobylanki udają, że forum gminne nie istnieje (oprócz Pań Redaktorek, za co jestem wdzięczna), o Stowarzyszeniu nikt nawet nie wspomni. Stowarzyszenia nie obchodzi, że są inne periodyki. Czas Kobylanki i Gmina udają, że Wieści z Kobylanki nie istnieją. Nie porozumiewamy się, nie kontaktujemy, nie polecamy i nie wspieramy, udajemy że ten kawałek rzeczywistości nas nie dotyczy, chociaż i tak wszyscy wszystko czytają i między sobą po cichu komentują. Czy jest na to rada? Jest na pewno techniczna. Nie trzeba nic wymyślać tym razem bo już jest, tylko jak zwykle nie działa. Taką rzeczą są aktualności na stronie kobylanka.pl i dawno nie używany Kalendarz. To, że jest nie używany to wyłączna wina Urzędu, a szczególnie niechlujstwa, flejowatości i lenistwa w stosunku do mieszkańców. Takie mam prywatne zdanie. Gdyby w tym kalendarzu były po bożemu z wyprzedzeniem wszystkie gminne imprezy, zebrania wiejskie, ważne daty, a nawet wywiadówki w szkołach, to Pani Sołtys nie popełniłaby takiego foux pas z imprezą w Reptowie. To zwykłe lenistwo i flejowatość w stosunku do swoich powinności urzędniczych, to znaczy z wyprzedzeniem informowania mieszkańców o wydarzeniach, do takiej niefajnej sytuacji doprowadziły. I znowu muszę o tym samym w kółko pisać. Kurcze, normalnie mam już dosyć czasami.
To po pierwsze, a po drugie to mi się oczy ze zdumienia baaaardzo szeroko otwierały, gdy przeczytałam, że nasz Urząd, naszych Sołtysów i to wybranych, zaprasza na to wydarzenie telefonicznie dzień przed festynem!!!!!!!! To oni nie zostali powiadomieni wcześniej, to ich nie poproszono wcześniej na zebranie ze zwykłej kurtuazji, by poinformować o tym co dziać się będzie w gminie i nie zapytano o zdanie? Paranoja!. Tak wiem, teraz Pan Nowy Dyrektor GOK odpowie, że do każdego dzwonił, z każdym się umawiał, rozmawiał, kto chciał to uczestniczył, współpraca była super i wafelki. Panie Dyrektorze GOK, kolejną rzecz Ci muszę chyba osobiście wytłumaczyć, kurcze znowu! Dlaczego w tej gminie trzeba pisać tak po prostacku jak krowie na rowie? Pootaczały Cię osoby, które i może są bardzo zaangażowane i bardzo się starają i wiele robią, ale działają "bo tak było kiedyś i było dobrze". Tym samym wsiąkasz w lokalne animozje nawet nie zauważając jak stajesz się uczestnikiem zakulisowych gierek. A ludzi to wkurza i to trzeba zmienić. Chyba, że już się zapisałeś do jakiejś partii.


Ja to bym zrobiła tak. Zanim ogłosiłabym w gazecie niesłychanie ekscytujący harmonogram imprez na lato to najpierw przedstawiłabym go mieszkańcom osobiście. Najlepiej zrobiłabym zebranie wiejskie. W tej gminie wszyscy jak diabeł święconej wody boją się zebrań wiejskich i organizują je tylko jak muszą. Jak karę za grzechy. A to jest jedno z lepszych narzędzi do komunikacji z mieszkańcami. Tylko tego tez należy nauczyć. To że na zebraniu mógłbyś Pan mówić sam do mikrofonu, bo nikt nie przyjdzie to naprawdę nie ma znaczenia. I nie ma znaczenia, że jedna Pani z drugą się pokłócą o to, kto ma rację. Zaproszenie mieszkańców jest symbolem, że uważa się ich za podmiot do wzajemnej komunikacji, a nie konsumentów czy petentów kulturalnych. To, czy oni z tego skorzystają jest już ich wolą, ale nikt im nie odbierze prawa do tego, że mogli uczestniczyć gdyby chcieli. Stanowisko Dyrektora od kultury nie jest w takiej gminie jak nasza tylko stanowiskiem administracyjnym czy menagerskim, jest w dużej mierze stanowiskiem kulturotwórczym i to naprawdę duże brzemię. Nie zazdroszczę. Dziś światopoglądy się zmieniają i mieszkańcy chcą współuczestniczyć w życiu gminy. Wielu jeszcze tylko chce i nic nie robi. Za to lubi sobie ponarzekać. Nie szkodzi. Zmiany następują i trzeba im tylko pozwolić się uwolnić. Odrzucić należy dawny, kołtuński styl zarządzania i wiejskie koterie i zacząć działać bardziej transparentnie, a wszystko się wyprostuje. Dodać więcej wydarzeń polegających na wspólnym współuczestniczeniu, jak swoiste wspólne darcie pierza. A także ich osobistych historii. W którymś wydaniu Gumna był taki filmik "Bitwa o las". To o takie historie mi chodzi. (Rany, jak ja dawno nie napisałam już Gumna! )
Dlatego takie imprezy jak Dni Kobylanki także organizowałabym bardziej transparentnie. Inne wsie tak robią. Organizują wcześniej zebrania wiejskie, powiadamiając wszystkich mieszkańców, a każdy sołtys jest osobiście zapraszany, mieszkańcy mogą się dorzucić z pomysłami. Czasem takie pomysły są świeższe i ciekawsze niż stare oklepane formuły festynowe. Po zebraniu publikowane są ustalenia i zmiany i każdy może się wszystkiego dowiedzieć. Mieszkaniec czuje się ważny i powiadomiony. A potem szczególnie zaproszony do uczestnictwa w święcie swojej gminy czy wsi. I to jest ta kolejna warstwa cebulki, o którą chodziło pewnie Pani Sołtys. Zwyczajnie poczuła się pominięta. Proszę pamiętać o tym i nie pomijać mieszkańców. Organizacje, zespoły ludowe KGW i grupy gminne to nie jest cała gmina. Proszę wszystkich mieszkańców informować wcześniej i pisać na facebooku co Pan robi. Ludzi to ciekawi, a za szczerość docenią.
Jest jeszcze trzecia sprawa także techniczna. Serdecznie prosiłabym wszystkie podmioty i organizacje, co maja facebookowe strony istniejące jako osoby o dziwnych nazwach, by pozmieniały je na strony społeczności. By można Was było polubić i Wasze posty wyświetlały się na bieżąco. Szczególnie proszę o to szkoły. Nawet nie wspominam o niektórych stronach OSP. Zainteresował mnie tez pomysł, by wszystkie imprezy gminne publikować od razu jako wydarzenia. I bardzo proszę Pana Dyrektora GOK, by od razu cały harmonogram imprez towarzyszących wklepał do facebooka. Layouty i rozpiski można przecież dodać później. Nauczcie się od razu publikować w wydarzeniach, a tłumy, których byliście świadkami na Dniach Kobylanki czasem mogą Was zaskoczyć. Tak samo jak niespodziewane publikacje w gazetach. Znalazłam nawet taką informację na jednym profilu, że o naszym festynie wiedzą już nawet w USA i podziwiają, że tak czysto, ludzie są szczęśliwi i nie ma terrorystów. Ja jako mieszkanka gminy Kobylanka dziękuję im za to, że jako przyjezdni potrafią tak szczerze docenić walory miejsca, w którym my żyjemy. Bardziej niż czasem my sami to potrafimy.

Ja mam nadzieję, ze kiedyś się to zmieni. Tego się nauczmy.

Wydrukuj tę wiadomość

  po co te rankingi
Napisane przez: ijsak7 - 07-06-2017, 12:00 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Nam mieszkańcom Kobylanki wydaje się często, że problemy które nas dotyczą są wyjątkowe, że nigdzie nie ma tak jak u nas i to co się dzieje jest szczególne. Nic bardziej mylnego. W Polsce jest tyle gmin i takie same problemy występują na raz w wielu z nich. W wielu z nich Wójtowie zachowują się kropka w kropkę jak nasz Pan Wójt. A niesnaski między radnymi są identyczne jak w innych gminach. Te inne gminy mają takie same problemy z drogami, z planami przestrzennymi, ze szkołami. Są gminy w których układy polityczne wyglądają tak samo. Zwykła krzywa statystyczna.
Gdyby zrobić mapę i przyporządkować każdej gminie jakąś cyfrę jako jej stopień rozwoju samorządności, albo dla lepszego wyglądu jakiś kolor, to my jako gmina mieścilibyśmy się gdzieś w środku skali. A w niektórych dziedzinach, jak edukacja, powyżej tego  środka. Średniacy. Ani za dużo, ani za mało.


Jak zwykle jedno słówko przyczepiło się do mnie, więc sobie je zwyczajnie wygooglałam, żeby mnie opuściło. Chodziło o zadane przekąsem pytanie o referendum w sprawie Centrum Żeglarskiego. Wiadomo, że bez sensu i jak kamień w wodę, ale wywalone w przestrzeń publiczną trzymało się dzielnie. Dzięki temu trafiłam na stronę, która zbiera wszystkie referenda w kraju. Co mnie na tej stronie zaciekawiło? Ano to, co musi zrobić, bądź nie robić, samorząd lub radni, by społeczeństwo się tak bardzo zdenerwowało, że mówi dość swoim wybranym w wyborach pracownikom-kierownikom i zwalnia ich ze stanowiska. To znaczy, co określa, że samorząd jest zły, że urąga zasadom demokracji i sprawiedliwości społecznej.
Spójrzmy.
Wypisałam sobie przyczyny dla których mieszkańcy życzą sobie referendum w sprawie odwołania:

  • brak współpracy z Radą Gminy;
  • zaburzenie przyjaznych relacji z sąsiednimi samorządami;
  • wydawanie środków publicznych
  • spór radnych i wójta w sprawie proponowanej przez Wójta emisji obligacji
  • autokratyczny styl zarządzania i arogancję
  • lekceważenie opinii publicznej
  • wykorzystywanie lokalnej prasy do piętnowania i szkalowania
  • wprowadzenie bardzo wysokich opłat za korzystanie ze świetlic
  • radni utracili społeczny mandat do reprezentowania mieszkańców, ponieważ nie realizują podstawowego swojego zadania jakim jest kontrolowanie działań Wójta
  • niespełnienie obietnic wyborczych
  • podwyżkę płac dla urzędników samorządowych
  • zwalnianie osób krytykujących działania władzy
  • nieumiejętna polityka w zakresie oświaty
  • błędne ruchy kadrowe
  • brak predyspozycji do pełnienia funkcji
  • utratę zaufania społecznego
  • używanie niewłaściwego języka podczas publicznych debat
  • działania na szkodę gminy
  • nepotyzm i kolesiostwo
  • niegospodarność
  • wysokie pensje urzędników oraz szefów podległych samorządowi spółek
  • nie ujawnianie wszystkich nazwisk osób otrzymujących nagrody w urzędzie i w podległych jednostkach
  • niekontrolowane zadłużanie
  • niskie zarobki mieszkańców
  • brak rewitalizacji społecznej (mieszkańców)
  • dezintegracja prac Rady, forsowanie własnego stanowiska nad budżetem, mimo większości głosów przeciw w radzie, obrażanie i dyskredytowanie radnych opozycyjnych
  • chaos związany z jednoczesnymi remontami kilku strategicznych ulic, brak właściwego nadzoru, koordynacji, gospodarskiego zapanowania nad bałaganem, paraliżem ruchu kołowego i rosnącym zagrożeniem dla zmotoryzowanych i pieszych
  • brak zapowiadanego harmonogramu remontu dróg
  • utrata zaufania publicznego
  • brak udzielania się w ważnych sprawach na rzecz spraw mniejszej wagi
  • brak wykorzystywania dostępnych funduszy (unijnych, rządowych) na lepsze funkcjonowanie jednostek organizacyjnych gminy i poprawę życia mieszkańców
  • brak działań naprawczych związanych z poprawą finansowej sytuacji samorządu poza drenowaniem kieszeni mieszkańców
Oprócz takich powodów jak powyżej są też małe perełki i osobiste wycieczki, jak:
  • afera obyczajowa. W sieci opublikowana została wtedy „sekstaśma”, na której miał być widoczny Wójt. Dodatkowo w sprawie pojawił się drugi wątek. Wójt miał być szantażowany opublikowanym materiałem wideo. procedurę referendalną rozpoczęli sami mieszkańcy. Wójtowi przede wszystkim zarzucali, że afera obyczajowa z jego udziałem uderza w dobre imię gminy. Dodatkowo inicjatorzy wytykali wójtowi mobbing w urzędzie i błędy w zarządzaniu gminnymi szkołami. Dostało się również radnym. W opinii inicjatorów nie reprezentują oni należycie swoich wyborców. Szczególnie ma to być widoczne gdy rada niejako zatwierdza wszystko co zostaje zaproponowane przez wójta.
  • pokłosie konfliktu wójta z gminnymi radnymi. Jednym z pierwszych akordów tego konfliktu było zatrudnienie przez wójta doradcy. Radnym nie podobało się to głównie z uwagi na wysoką pensję jaka przyznano zatrudnionej osobie. Niejako w odwecie rada podjęła decyzję o obniżeniu wynagrodzenia samemu wójtowi .Procedura referendalna została zainicjowana przez grupę mieszkańców gminy
  • lokalizacja na terenie gminy ferm drobiu. Wójt sprzyjał on inwestorom chcącym budować na terenie gminy kurniki
  • Wójt odwołał dyrektorkę szkoły podstawowej, zwolniony został  szef gminnego ośrodka kultury, któremu jak sam podkreśla nie przedstawiono żadnych merytorycznych uwag do co do jego pracy
  • postawienie Wójtowi przez prokuraturę blisko 200 zarzutów dotyczących podrabiania projektów decyzji administracyjnych w okresie kiedy jeszcze nie piastował urzędu wójta.
Gdy tą listę porównamy z działaniami naszego lokalnego samorządu, zobaczymy, że Kobylanka też ma wiele za uszami. Z wieloma problemami sobie jednak poradziliśmy, z wieloma próbujemy sobie radzić. Kilka działań jest też podejmowanych prodemokratycznych i przez urząd i przez opozycję. Zmieniamy się. Ale też wiele do zrobienia pozostaje. Dlatego nie jesteśmy w czołówce i długo nie będziemy, jak pewnych lekcji nie przerobimy.
To znaczy czego? No właśnie. Żeby zobaczyć czego nam brakuje to trzeba opierać się na dobrych wzorcach i znaleźć takie samorządy, które sobie dobrze radzą. Wiadomo, że nie ma ideałów, ale jakoś znajdziemy, Do tego celu skorzystamy z podsumowań różnych konkursów i rankingów. Na początek Najlepszy Wójt. Głównym kryterium wyboru zwycięzców były osiągnięcia wójtów na rzecz gminy. Pod uwagę brano umiejętność zdobywania i wykorzystania funduszy, rozbudowę infrastruktury drogowej, kanalizacyjnej, kwestie  oświaty i  ochrony zdrowia, a także zaangażowanie w działalność społeczną czy skuteczność w przyciąganiu inwestorów. Cyt. "Wójt to nie dobry wujek, który przyniesie ogromny worek pieniędzy do wydawania, ale dobry menadżer. Jego rolą jest pokazać gdzie tych pieniędzy szukać i jak o nie zabiegać. Potrzeba do tego sporo wiedzy, ale także umiejętności mediacji i lobbowania." Ponoć w przypadku burmistrzów, wójtów i osób na poważnych stanowiskach poziom niekompetencji jest wprost proporcjonalny do zajmowanego stanowiska. to bardzo źle świadczy o demokracji. Sprawdźcie sobie, co wyróżnia te osoby, dlaczego zdobywają takie wyróżnione konkursowo miejsca.Wszystkiego za Was robić nie będę. Czasu brak. Samorząd - tu podeprę się ostatnim konkursem Super Samorządu. To bardzo ciekawe, co wyróżnia te samorządy i jakie sprawy spowodowały, że zostały te samorządy nominowane. To nie są wielkie rzeczy i wielkie inwestycje, ale ważne dla lokalnej społeczności. http://www.maszglos.pl/aktualnosci/znamy...-samorzad/

Co zatem różni te lepsze gminy od tych mniej dobrych. Mnie się wydaje, że kreatywność. W bardzo wielu przypadkach jest to urzędnik, wójt, burmistrz o osobowości, który ciągnie całą gminę, zaraża charyzmą i wprowadza innowację, jak na przykład Pani Wójt Lesznowoli niezmiennie w wielu konkursach wygrywająca nagrody. I słusznie, bo gmina zmieniła się pod jej przywództwem na lepsze. Chociaż nie ujdzie jej też kilka łyżek dziegdziu, gdyż władza deprawuje i po 17 latach rządzenia w gminie porobiły się koterie http://www.forumsamorzadowe.pl/artykuly/...istka.html Czasem jest to sołtys o wyjątkowym zaangażowaniu, albo Dyrektor Ośrodka kultury. Ale nie tylko, w wielu przypadkach to lokalna OPP.


Ostatnio bardzo modne w samorządach są dwa słowa" rewitalizacja i partycypacja. O rewitalizacji w wydaniu Kobylanki już słyszeliśmy. Nasza rewitalizacja jest cystersko-brukowa. Tutaj inaczej piszą o rewitalizacji, i inaczej to wygląda niż w naszej gminie http://www.pzr.org.pl/przepis-na-rewitalizacje/
Natomiast o prawdziwej partycypacji Kobylanka jeszcze nic nie wie i obawiam się, że słyszeć długo nie będzie. Jeszcze do tego nie dorośliśmy. Na razie jedynie Dobra Jakość partycypuje w projekty Pana Wójta, a Pan Wójt partycypuje w pomysłach swojego Komitetu. Chociaż rodzice ze szkoły w Kobylance siłą zmuszają nasz Urząd do nauki partycypacji.
O partycypacji w skrócie (należy pobrać pdf)
http://decydujmyrazem.pl/publikacje/decy...h_w_p.html
http://www.maszglos.pl/o-akcji/materialy.../?typ=1267


Co jednak świadczy o tym, że gmina pnie się w górę i może gwałtownie i dobrze rozwijać się w przyszłości? Mnie się wydaje, że jest to występowanie osób kreatywnych, które tworzą zespoły i wymyślają różne ważne dla lokalnej społeczności projekty. same w sobie wnosząc idee i rewitalizacji i partycypacji jednocześnie. I to może dziać się w różnych dziedzinach - sportu, kultury, ładu przestrzennego, wolontariatu, integracji itp.
Czy u nas są takie działania?
Sport na przykład fajnie się rozwija. Są te kluby piłkarskie, Oldboje się reaktywowali, Stowarzyszenie zaszczepia w gminie miłość do rowerów, oraz indywidualne osoby uprawiają sport w swoich dziedzinach, czasem z sukcesami. Bardzo podoba mi się też działalność Spółdzielni Miedwie w organizowaniu warsztatów kulinarnych dla dzieci. Może by to rozszerzyć również dla dorosłych, albo kursy gotowania? GOK się rozwija. Na razie to pierwszy sezon i nie powiem wiele osób na to pracuje, jest też za co, bo kasa z Urzędu tez poszła spora. Spontanicznie stworzyła się też w gminie grupa paramilitarna, teraz już zorganizowana.  Podoba mi się też to, co zaczyna dziać się w sołectwach. Przoduje w tym Pani Sołtys Reptowa. Nie wiem na ile Imprezy Towarzyszące są inicjatywą samych sołectw, a ile w tym działań GOKu, ale widać już ruch i zaangażowanie. A ostatni Dzień Dziecka w trzech wsiach jednocześnie nawet mnie zaskoczył. Na razie sołectwa przerabiają jeszcze uparcie formułę festynową, bo w tym mają największe doświadczenie, ale wierzę, że w ruch pójdą kolejne inicjatywy. Pomagają im tez wiejskie KGW.
Co do innych inicjatyw, to mimo że działają aktywnie, to ich działania nie pączkują, nie rozrastają się. Na przykład zespoły ludowe. Nic im nie mam do zarzucenia, bo aktywnie uczestniczą i w gminie i poza gminą w różnych uroczystościach. Tylko, że ciągle w tej samej formule. Nie powstaje przy zespołach strefa młodzieżowa czy dziecięca i za jakiś czas zespoły te będą mogły mieć problem z liczbą chętnych do śpiewania. Nie rozszerza się też ich oferta na przykład o tańce, o kulturę ludowa, o hafty, stroje, rzemiosło. Czyli nie pączkuje. To samo z OSP. Strażacy nasi skupili się li tylko na byciu strażakami. Połowa stron internetowych nie działa lub jest nieaktywna, a świat strażacki jest tak zamknięty, że zarezerwowany tylko dla strażaków. Jak przyglądam się innym OSP po wsiach, to są nieco bardziej kreatywni. W innych wsiach są mali strażacy i dziewczyny strażaczki, działają strażackie orkiestry, strażackie teatry, strażacy organizują zajęcia i warsztaty nie tylko o straży, inicjują akcje społeczne. Stąd też pewnie te problemy kadrowe strażaków, o których mówiono na Sesji Rady Gminy. Za bardzo jest hermetycznie.

To czego nam brakuje? Brakuje nam organizacji o charakterze rozwojowym. Nie takich, co nastawione są na organizowanie miłego spędzania czasu, ale rozwoju. Rozwoju osobistego, czyli warsztatów lub grup coś tworzących, inwestujących w nowe umiejętności. A także grup rozwijających gminę, czyli tworzących na przykład produkt turystyczny, publikacje o gminie, odkrywających historię, odnawiających zabytki, czy przecierający szlaki, albo inwestujący w szeroko pojętą edukację przyrodniczą. Brakuje nam aktywności osób w wieku młodzieżowym, studenckim i produkcyjnym. Brakuje nam nowych kadr aktywistów społecznych w naszej gminie o innym spojrzeniu na świat, rzutkości i kreatywności. Niech te stare kiejkuty w końcu przejdą na emeryturę.

Ja cały czas uważam, że tak wielkie zaangażowanie w walkę z Panem Wójtem to marnowanie umiejętności, zaangażowania i zasobów tych wszystkich osób, którzy biorą w tym udział. Wiele razy o tym mówiłam, by nie napędzać jego pijaru i nie zwiększać jego popularności. Co nie oznacza, że nie należy pilnować władzy. Trzeba, a nawet to naszych watchdogów obowiązek. Kontrola musi być. Inaczej to tłumacząc dla tych, co kiedyś zaczytywali się jakimiś ezoterycznymi hockami-klockami, i nieco zrozumieją tę koncepcję, to mogę powiedzieć tyle: po co karmić swoją energią Wójtowy eneagram?  Przez naszą uwagę tylko on rośnie, a my swoja energią jak bateryjką tylko go zasilamy. Czyż nie lepiej własne siły spożytkować do rozwoju i budowy gminy?
Można czekać, aż ewolucja gminnej samorządności przetoczy się swoimi koleinami i powoli i do partycypacji dojdziemy. Kiedyś. Ale wtedy, gdy Kobylanka nauczy się tej partycypacji oraz innych zachowań obywatelskich, to te inne gminy będą już zdobywać kosmos. Już wiemy co nas czeka. Po co ewoluować zgodnie z kolejami losu? Czy nauczeni przykładami nie możemy przeskoczyć tych etapów? Ja wiem, władza swoje i wcale nie pomaga. Niech sobie działa po swojemu. W końcu będą wybory, nie te to następne.

Pierwszą rzecz, którą należy zrobić i jest to najważniejsze działanie, to zacząć się spotykać. Choćby na początek na kawę. Ale spotykać się należy systematycznie, w różnych grupach. I wszystko to przegadać.

A potem pojawią się pomysły i działanie...

Do dzieła wieśniaki!

Wydrukuj tę wiadomość