Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 395
» Najnowszy użytkownik: WebBox
» Wątków na forum: 214
» Postów na forum: 1,678

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 2 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 1 Gość(i)
Google

Ostatnie wątki
Zalesiowy kącik kulinarny...
Forum: Kącik Kulinarny
Ostatni post: witek1
5 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 574
» Wyświetleń: 245,076
Rada Gminy 2018
Forum: Hyde Park
Ostatni post: abc
27-02-2019, 11:14
» Odpowiedzi: 52
» Wyświetleń: 4,306
Forum ożyło?
Forum: Hyde Park
Ostatni post: marceld
28-01-2019, 15:36
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 608
Pytanie o wynagrodzenie P...
Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna
Ostatni post: Piotr Rybarczyk
29-12-2018, 20:51
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 720
podatki w ćisewie
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ćisewo6I
20-12-2018, 23:22
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 572
Pytanie o dofinansowania
Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna
Ostatni post: Piotr Rybarczyk
17-12-2018, 20:43
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 394
Gminna Sekcja Aranżacji W...
Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna
Ostatni post: Piotr Rybarczyk
16-12-2018, 20:44
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 431
RADA GMINY 2018 - 2023
Forum: Urząd - Mieszkaniec
Ostatni post: e_piechowski
14-12-2018, 16:14
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 391
sprzedawca na stacji pali...
Forum: Ogłoszenia
Ostatni post: mjuszczynska
27-09-2018, 13:00
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 331
Gminny Program Edukacji i...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
07-04-2018, 09:10
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 1,234

 
  Przed-Wielkanocna reminiscencja.
Napisane przez: Mirosław Przysiwek - 04-04-2015, 10:53 - Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna - Odpowiedzi (5)

Wszystkim –bez wyjątku- którzy życia publicznego stanowią podstawę, którzy życiu publicznemu nadają sens, Każdemu, który w życiu publicznym - Jest, Tym licznym - przestrzeń publiczną – kreującym, nadto nielicznym, za przestrzeń publiczną odpowiadającym, Całości Naszej Gminnej życzę  -  Dobrej Jakości publicznej codzienności.

PS.                                                                                                             
Tak myślę sobie, stojąc już z boku napisanego, że trudne to będzie bez Zmartwychwstałego. 
Mirosław Przysiwek, wójt
 

Wydrukuj tę wiadomość

  Pytania do P. Wójta
Napisane przez: abc - 24-03-2015, 09:37 - Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna - Odpowiedzi (249)

Za dwa dni sesja Rady Gminy. Na BIP są już projekty uchwał i mam w związku z nimi pytania do Pana Wójta:
1.Kiedy wprowadzi Pan do budżetu te 3 600 000 złotych co je gmina dostała od Netto ?????
Jeśli są na koncie gminy to moim zdaniem powinny być też w budżecie ????

2. Z jakiej racji dofinansowuje Pan z naszych publicznych pieniędzy ograny w kościele w Reptowie. ???? cały czas mówi Pan o tragicznej sytuacji finansowej i że radni nie zdają sobie jeszcze sprawy z tego a tu 20 000 złotych lekką ręką na organy w Reptowie. Proszę o uzasadnienie tej Pana propozycji.

3. Kto wyciął drzewa na skwerku na ulicy 8 marca, ile to kosztowało i kto wziął to drzewo??? Czy to prawda , że to pani Z.W. ????? Dlaczego nie ma tego w rejestrze umów???

4.Rejestr umów powinien być aktualizowany przynajmniej raz na tydzień a tu co, ponad miesiąc i żadnej umowy i zlecenia gmina nie zawarła.???? Kto za to odpowiada???? . Proszę aby tego pilnować, jest uchwała i pana zarządzenie w tej sprawie to proszę to realizować. Chyba że liczycie na to że ten rejestr umrze śmiercią naturalną. A radni też by mogli się zainteresować jak wójt wykonuje ich uchwały.

5. Znowu uchwała o odwołaniu p. skarbnik. Skoro p. skarbnik złożyła wypowiedzenie z dniem 30 kwietnia to czy nie można poczekać jeszcze jeden miesiąc. Przecież i tak trzeba będzie wypłacić jej pensję skarbnika za cały kwiecień i jednocześnie za kwiecień trzeba będzie płacić nowemu skarbnikowi. Czyli od 26 marca do 30 kwietnia będziemy mieli na utrzymaniu dwóch skarbników. A dodatkowo w swoim zarządzeniu powołał pan po raz drugi pana Urbańczyka na swojego pełnomocnika do spraw budżetu na marzec i kwiecień. To czy to jest oszczędność czy rozrzutność ???? To gmina jest w trudnej sytuacji finansowej czy nie jest ????? Nie ogarniam tego.

6. czy to prawda że likwiduje Pan GCI które pomagało bezrobotnym a pod przykrywką remontu budynku GCI na wniosek pani Z.W. zrobiony będzie remont żeby to pomieszczenie dostosować dla nowo powstałego koła gospodyń wiejskich ???

7. czy rodzina z Kobylanki którą z naszych publicznych pieniędzy dofinansował pan kwotą ponad 40 000 złotych podjęła pracę i czy wreszcie należycie zaczną zajmować się dziećmi ??? Czy GOPS to monitoruje???

Czekam na odpowiedzi i pozdrawiam.

Wydrukuj tę wiadomość

  KURNIKI w MOTAŃCU-wady inwestycji
Napisane przez: SPRAI - 22-03-2015, 19:15 - Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna - Brak odpowiedzi

Nie warto publicznie ułatwiać/podpowiadać Iwestorowi KURNIKÓW p. Gomule ,
jak dopiąć zamierzonego celu.
Ale można niektóre wady wyeksponować.
Z ogólnie dostępnego w internecie raportu o Fermie Kurzej 234 DJP,
wynika,że na zagospodarowanie  gówna z fermy potrzeba  94 hektary.
I na te hektary jest zgoda kilku rolników,umowa z nzawiska i imienia.
Planowana inwestycja w Motańcu to ponad 800 DJP,
czyli 4 razy większa.
W uproszczeniu: prawie 400 ha potrzebne będzie do rozrzuceniu kurzego gówna.
Biorac pod uwagę ,że mozna to robić tylko w określonych porzach roku,
areał do zarzucenia kurzym gównem musi byś większy   !
I znów  ,jak w przypadku biogazowni ,,widać wyraźnie nagięcie,pomijanie,
ignorowanie ,kłamstwo  w sprawie ilości odchodów/odpadów .
Co Inwestor zrobi z tym gównem?
Czy ma podpisaną umowę na odbiór lub rozrzut na rolniczych  polach ?

Wydrukuj tę wiadomość

  Tak oświadczenia jak i informacja.
Napisane przez: Mirosław Przysiwek - 17-03-2015, 22:08 - Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna - Odpowiedzi (2)

Dobry Wieczór

Osobom zainteresowanym tematem wynikającym ze złożonego wniosku http://www.bip.kobylanka.pl/strony/4279.dhtml - oświadczam, nadto w sposób szczególny informuję samego wnioskodawcę, że na terenie wskazanym w raporcie nie powstanie inwestycja budowy fermy drobiu, nie powstanie też biogazownia, ani żadna inwestycja zakłócająca przemysłowo – składowo - usługowy charakter tamtego terenu. Wysiłek mój z lat wcześniejszych oraz inicjatywa, kształtująca oraz wyznaczająca przyszły charakter rozwojowy tego terenu zostanie utrzyma, powiem więcej - wzmocniona.
Podjąłem wcześniej kilka innych inicjatyw kształtujących przestrzeń publiczną Kobylanki. Powróciłem żeby je zrealizować „z  Nową Grupą” nie zaś „dla Nowej Grupy”. Przypomnę: „Dobra jakość” to drugi, trudniejszy etap „Nowej jakości”, drogą zaś 3E.
PS.
Proszę mnie za mocno nie obrażać, …no chyba, że ktoś naprawdę nie może już wytrzymać.
Mirosław Przysiwek, wójt

Wydrukuj tę wiadomość

  Kurniki zamiast biogazowni?
Napisane przez: Irena Rybarczyk - 13-03-2015, 22:15 - Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna - Odpowiedzi (47)

Na terenie, gdzie miała powstać biogazownia planowana jest nowa inwestycja - 5 bardzo dużych kurników. Odsyłam wszystkich zainteresowanych do zapoznania się z treścią dwóch obwieszczeń wójta i załączonym raportem oddziaływania na środowisko.
1. Obwieszczenie o wezwaniu Pana Jacka Gomuły, reprezentującego Gospodarstwo Rolne Jacek Gomuła, z siedzibą w Motańcu 5a, 73-108 Kobylanka, do złożenia uzupełnień i wyjaśnień do raportu ooddziaływaniu na środowisko inwestycji pn.: "Budowa i uruchomienie fermy drobiu o maksymalnej obsadzie 202 300 kurcząt w pięciu obiektach inwentarskich (809 DJP) na działce nr 3/2, obręb Motaniec, Gmina Kobylanka" 13 mar 2015 (21:34)
2. Obwieszczenie o przystąpieniu do przeprowadzenia oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko dla przedsięwzięcia pn.: "Budowa i uruchomienie fermy drobiu o maksymalnej obsadzie 202 300 kurcząt w pięciu obiektach inwentarskich (809 DJP) na działce nr 3/2, obręb Motaniec, Gmina Kobylanka

Wydrukuj tę wiadomość

  ZGŁOSZENIE 1 -spalanie tworzyw sztucznych
Napisane przez: SPRAI - 07-03-2015, 21:45 - Forum: Straż Gminna - Brak odpowiedzi

Sobota 07,03,2015.Ciepło,pogodnie.
Nad Morzyczynem i Zieleniewem smród palonego plastiku.Trucizna.
SG  nie zidentyfikują z którego komina to wylatuje jadąc autem ,
ale moga zrobic profilaktykę a tym bardziej  poszwędać się(PIESZO)
(czy ktos widział SG idacego pieszo   Rolleyes )
po ulicach  gminnych co mogło by bezmózgich spalaczy śmieci przestraszyć.

Wydrukuj tę wiadomość

  Krytyka tendencyjna i złośliwa
Napisane przez: Irena Rybarczyk - 03-03-2015, 18:46 - Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna - Odpowiedzi (2)

Pobudki i intencje krytyki złośliwej

Czym różni się krytyka złośliwa i destrukcyjna od konstruktywnej – jeśli nie życzliwej, to w każdym razie dążącej do obiektywizmu?
Motywowana jest negatywnym uprzedzeniem (aż do obsesji), skrajną stronniczością, złą wolą – tzn. intencją zaszkodzenia rywalowi za wszelką cenę, nawet za cenę szkód społecznych (a niekiedy i własnych – „byle mu dołożyć”). Zawziętość w zwalczaniu kogoś posunięta jest tak daleko, że gotowi jesteśmy ignorować, podważać, kwestionować, przekreślać, a nawet samemu gorliwie zwalczać również to, co jest ewidentnym i właściwie bezdyskusyjnym atutem, osiągnięciem, zasługą, co dobrze służy wszystkim i cieszy się uzasadnionym uznaniem. Również to? Przede wszystkim to! Siła emocji negatywnych (zawiści lub nienawiści) jest tak wielka, że jeszcze bardziej niż rzeczywiste lub domniemane wady, błędy czy grzechy drugiej strony bolą nas osiągnięcia podmiotu obdarzanego niechęcią i wrogością. Tego, co dobrze miałoby o nim świadczyć i zapewniać mu uznanie, podziw, wdzięczność – tym bardziej nie możemy mu wybaczyć. Nie znosimy go nie tyle za to, że rzekomo jest „tak kiepski”, ale za to, że niestety jest „dobry” albo co gorsza „świetny”.
Dlatego też nacechowana jest programowo tendencyjnym nastawieniem. Krytyk złośliwy gotów jest uczynić wszystko, aby przez uogólnianie i wyolbrzymienie wszelkich możliwych wad odwrócić uwagę od siebie lub na zasadzie kontrastu dla takiego negatywu wydać się kimś lepszym – albo zgoła ideałem. Obraz zjawisk (podmiotu zwalczanego jako takiego oraz jego konkretnych cech, wysiłków i dokonań) podporządkowany jest chęci „postawienia na swoim” nawet kosztem prawdy i sprawiedliwości, nawet za cenę ocen i zarzutów nieuzasadnionych, naciąganych i niesprawiedliwych.
Brak umiaru w krytyce, jej nieadekwatność i jednostronność, przekształcanie raczej w dowód własnej wyższości niż w świadectwo troski o dobro wspólne i cudze, nierespektowanie zasady wzajemności (mnie wolno krytykować innych – i to ostro, bezkompromisowo; natomiast krytyka w stosunku do mnie to nietakt, niesprawiedliwość i oczywisty błąd) to przywary, które podważyły niejedną przyjaźń, niejeden sojusz czy jakiekolwiek współdziałanie we wspólnym celu. Kiedy jednak w grę wchodzi założony z góry antagonizm, zamiar osiągnięcia przewagi, wykazania wyższości, pokonania drugiej strony – to wtedy krytyk zapalczywy rzadko ogląda się na zasady i własne wątpliwości, interesuje go głównie przebojowość czołgu lub walca.
Stefan Garczyński wiąże złośliwy i wręcz destrukcyjny charakter krytyki z kilkoma pobudkami, tak czy inaczej wynikającymi z emocji negatywnych:
Krytyka ma charakter napastliwego czepiania się, gdy nie jest czysta w intencji, gdy jej motorem jest zazdrość, wrogość, złość na siebie, samoobrona, dążenie do podkreślania własnych zalet, wywyższanie się, pretensje.

W każdym z tych przypadków motywacja przytyków, niekorzystnych ocen, zarzutów jest negatywna, gdyż krytyk chce nie tyle sam stworzyć coś dobrego i lepszego, przedstawić pożyteczną i wiarygodną alternatywę dla obiektu krytyki w postaci własnych propozycji czy dzieł, ile odreagować swoje uczucia przykrości, frustracje, poprawić własne samopoczucie kosztem drugiej strony.
Zawiść. Człowiek zawistny krytykuje przede wszystkim po to, by wykazać, że powodzenie innych pochodzi nie stąd, że są lepsi od niego, lecz stąd, że są gorsi. Pomniejsza cudze talenty i osiągnięcia, napomyka o krętych drogach, protekcjach, zaprzedaniu się. I wierzy w to, co mówi.
Poza oczywistą intencją pociechy, kompensacji własnych niepowodzeń, potknięć czy trwałych słabości, widoczna jest w tym wypadku również potrzeba odwrócenia uwagi od swoich defektów i podwyższenia własnej samooceny oraz pozycji. Ten, kto ocenia innych, w pewnym sensie sytuuje się ponad nimi.
Wrogość. Człowiek opętany nienawiścią ma wyostrzoną spostrzegawczość i pamięć w stosunku do wad, pośliźnięć i błędów obiektu swych wrogich uczuć. Ze złośliwą pasją maluje jego obraz. Krytykuje wprost, by dokuczyć, lub za plecami, by osłabić pozycję „wroga”. Słowem, krytyką nazywane jest tu górnolotnie dość przyziemne, trywialne nastawienie: aby kąsać, szarpać za nogawki, a jeśli się da, to zniszczyć.
Niekoniecznie jednak takie akty agresji podejmowane są z premedytacją, „na zimno”. Silne namiętności sprawiają, że równie dobrze mogą to być wypowiedzi, komentarze czy zachowania konwencjonalne o zabarwieniu emocjonalnym – egzaltowane, histeryczne czy euforyczne:
Charakterystyczną cechą krytyki płynącej z zawiści lub nienawiści jest radosne podniecenie. Życzliwemu odkrycie w kimś wady sprawia przykrość. Jeszcze większą przykrością jest konieczność wytknięcia jej. Ale człowiek zawistny i opętany nienawiścią rzuca się na dostrzeżoną usterkę jak jastrząb na chorego gołębia. Triumf przebija w jego głosie. Jego celem jest nie pomóc, lecz ośmieszyć, nie wzmocnić, lecz dokuczyć, nie poprawić, lecz zniszczyć. Krytyk wrogi z pogardą odrzuca próby usprawiedliwień. Gdyby przyjął jego usprawiedliwienie, ułatwiłby „strawienie” krytyki i skorzystanie z niej. Lecz przecież celem krytyka wrogiego jest siec, a nie pomagać.
Emocje negatywne mogą być jednak wywołane nie tylko rzeczywistym czy domniemanym stanem, w którym ktoś nam przeszkadza, a w każdym razie drażni nas swoimi cechami, poglądami, sposobem myślenia lub postępowania. Mogą również wynikać z irytacji z powodu „przeglądania się w lustrze”. A wtedy stanowią dziwną mieszankę uczuć: potrzeby stłumienia własnych kompleksów, rozładowania napięcia i przywrócenia równowagi, chęci ulżenia sobie, tudzież projekcji polegającej na tym, że swoje własne cechy, które mi doskwierają, przypisuję innym – i na tej zasadzie łatwiej i gorliwiej je piętnuję, potępiam czy wyśmiewam.
Tendencyjna krytyka (zwłaszcza taka, w której „odwracamy kota ogonem”) bywa również praktycznym zastosowaniem zasady „najlepszą obroną jest atak”, w sytuacjach, gdy potrzebujemy usprawiedliwienia dla własnych błędów, a jeszcze chętniej wykrętu od kary.
Samoobrona. Celem takiej krytyki jest nie poprawienie czegoś, nawet nie pogrążenie kogoś, lecz tylko oczyszczenie samego siebie.

Nie mniej popularnym motywem krytyki napastliwej, zwłaszcza małostkowej, jest szukanie okazji i pretekstu do porównania i kontrastu na własną korzyść, nie tylko pod pozorem bezinteresownego komentarza do sprawy, a pośredniego tylko sugerowania, że ja wiem, jak to powinno wyglądać, przebiegać, ja jestem mądrzejszy, lepszy, sprawniejszy, ale również na zasadzie bezpośredniego porównywania się z kimś ocenianym i „bezpiecznego gdybania”
Podkreślanie własnych zalet. Tylko o siebie zabiegam, gdy wytykam czyjeś wady po to, by zwrócić uwagę na własne zalety.
Wywyższanie się. Bardzo nieczysta jest intencja krytyki, gdy jej motorem jest potrzeba znaczenia, wywyższanie się czyimś kosztem. „Ja bym to zrobił lepiej, ja umiem, ty nie umiesz, ja wiem, ty nie wiesz, ja mam prawo ciebie łajać, ty nie masz prawa mi odpowiadać!” Trzeba powtórzyć, że zadowolenie krytykującego jest zawsze podejrzane, a im ono jest większe, tym mniej skuteczna jest sama krytyka.
„Mniej skuteczna” jest oczywiście wtedy, gdy intencja jest wewnętrznie sprzeczna, mieszana i dwuznaczna (chęć spowodowania poprawy w konflikcie z własną próżnością, przemądrzałością, chęcią licytacji, potrzebą samochwalstwa). Natomiast bardzo skuteczna jest z punktu widzenia takiego złośliwca, któremu nie zależy na tym, aby cokolwiek poprawić, ulepszyć, ale na tym, by czyjaś porażka (rzeczywista czy pozorna) przyniosła mu korzyść.

Mirosław Karwat. Fragment książki „O złośliwej dyskredytacji”

Wydrukuj tę wiadomość

  Drzewa w Kobylance
Napisane przez: Mariusz123 - 03-03-2015, 16:46 - Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna - Odpowiedzi (2)

Lipa wieniec zgody !!

Kto jest odpowiedzialny za wycinkę drzew LIPY WIENIEC ZGODY !!
Pani z-ca Wójta Janeczek odpowie na to pytanie ? Pytanie chciałbym skierować z uwagi na tak długą pracę w szkolę pomijam w jakiej ale jako nauczyciel BIOLOGI.
Co drodzy Radni Panie wójcie proszę wyjaśnić .
Zajmujecie się tak poważnymi sprawami, że drzewa które rosną przy drodze są dla was obojętne? Wydawało by się, że plac zgody kosztował bardzo dużo pieniędzy "NASZYCH" a te drzewa na samym wjeździe prezentowały część Kobylanki. Nawet sklep "POD LIPĄ"
Czy ta jedna lipa to odpowiednie miejsce na parking ?? Nie ma miejsca dla samochodów klientów sklepu ??

Komu, czemu zagrażały Drzewa które rosły od X lat a zostały ścięte w 10 minut !!!

Wydrukuj tę wiadomość

  Uznane za ważne na dzień 150217
Napisane przez: Mirosław Przysiwek - 17-02-2015, 23:52 - Forum: Gminna Rzeczpospolita Codzienna - Odpowiedzi (29)

Dzień Dobry Państwu


Imaginacja poradarowa
Pojawiają się informacje, jakoby w kobylańskiej przestrzeni publicznej, po likwidacji przeze mnie radarowej kontroli,  zaobserwowano w sposób zauważalny wzrost  ilości  pojazdów  przekraczających dozwolone prędkości.  Z analizy rocznych okresów opomiarowanych  urządzeniem radarem nie wynika tendencja spadku liczby  kierujących pojazdami a przekraczających dozwolone prędkości. Tendencja jest wręcz odwrotna. W skali roku 2013 przekroczeń takich zarejestrowanych urządzeniem było 1620 a rok później, w roku 2014 było ich 1991. Twierdzenie publiczne (też tu na forum) jakoby fakt likwidacji pomiaru prędkości radarem przenośnym skutkował zauważalnym wzrostem ilości pojazdów przekraczających prędkości dozwolone nie znajduje uzasadnienia co empirycznie potwierdza powyższa statystyka. Istniejące tendencje i naturalne skłonności przekraczania dozwolonych prędkości przez kierujących pojazdami są  wypadkową wielu okoliczności tak subiektywnego jak i obiektywnego charakteru. Wszystkie one razem wzięte składają się na całościowy obraz nazywany - kulturą ruchu drogowego.  Proszę nie obarczać moich decyzji skutkami osobistych imaginacji i wyobrażeń, które nie znajdują potwierdzenia w faktach empirycznych.  Stwierdzam, że nie istnieje zauważalny wzrostu ilości pojazdów przekraczających dozwolone prędkości. Pragnę nadmienić, że tuż po podjęciu przeze mnie decyzji o likwidacji pomiaru prędkości radarem przenośnym  zabezpieczyłem w pierwszej kolejności środki finansowe w budżecie gminnym w wysokości 60 tyś złotych na prewencję i przeciwstawienie się ewentualnym negatywnym skutkom jakie mogłyby powstać na bazie podjętej decyzji. Środki o których mowa są zabezpieczone dla Komendanta Powiatowego (Wojewódzkiego) Policji, aby organizacyjnie mógł on zadysponować siłami policyjnymi w zakresie ochrony Gminy przed ewentualnymi skutkami wynikającymi z przekraczanych prędkości przez kierujących pojazdami. Moje wielokrotne  objazdy Gminy w godzinach popołudniowych, wieczornych i nocnych w okresie ostatniego miesiąca a mające na celu kontrolę w zakresie ponadnormatywnych prędkości pojazdów nie  potwierdzają specjalnych „szaleństw” w tym zakresie, natomiast zauważalna  jest obecność patroli tak w pojazdach oznakowanych jak też nieoznakowanych co potwierdzam empirycznie otrzymanym mandatem za jazdę bez pasów w godzinach bardzo późnowieczornego objazdu. 
Nocą zachodziłem w głowę jak oni to spostrzegli J     
 
O stosunkach wzajemnych
Możecie Państwo ostatnimi czasy usłyszeć lub przeczytać a nawet mogą być Państwo koncentrowani na uwadze -  jakobym, będąc wójtem Kobylanki torpedował, nie podejmował czy nie włączał się w cykl imprez organizowanych rokrocznie przez OSiR Stargard a odbywających się w granicach administracyjnych Gminy Kobylanka.  Jak informują mnie przedstawiciele mediów regionalnych – źródłem takiej informacji na forum publicznym jest prezes OSiR Pani Beata Radziszewska, niegdysiejsza kierownik biblioteki w Kobylance. Oświadczam zainteresowanym i pytającym mnie od kilkunastu dni dziennikarzom, że z jawnych źródeł informacji nie wynika jakoby władza wykonawcza Gminy Kobylanka była kreatorem polityki niedobrych relacji wzajemnych z OSiR. Nie zaistniały jeszcze najmniejsze przesłanki do oceny takich relacji. Nie wpłynęło jak do tej pory żadne zapytanie tak pisemne jak i nawet telefoniczne kierowane do Gminy przez władze OSiR, nie odbyło się też jakiekolwiek spotkanie, nie było zatem nic z czego  mogłaby  wynikać potrzeba lub konieczność naszej partycypacji w organizacji imprez kulturalnych OSiR’u. Z tego właśnie prostego powodu ocena co do jakości wzajemnych relacji jest konfabulacją intelektualną.
Władza Kobylanki nie jest organizacją zakonspirowaną, nielegalną  czy niedostępną na niwie dialogu i wspierania imprez kulturalnych organizowanych przez OSiR. Wójt Gminy osiągalny jest pod jawnym numerem telefonu i niezakonspirowanym adresem mailowym z którego warto korzystać przed wydaniem publicznego osądu co do ewentualnego zakresu współpracy i oceny jakości wzajemnych relacji. Nie spodziewam się także istnienia w urzędzie którym kieruję ciemnych mocy czy tajnie działającego personelu kolaborującego na rzecz zachwiania dobrych relacji oraz poprawnych stosunków Gminy Kobylanka z OSiR’em czy szerzej, z miastem  Stargard Szczeciński, …chyba że coś nie jest mi wiadome.
Kilka tygodni wcześnie nie kto inny jak wójt Kobylanki Mirosław Przysiwek udzielił nieograniczonego pisemnego pełnomocnictwa Pani prezes Beacie Radziszewskiej w zakresie samodzielnego prowadzenia czynności mających związek z zalegalizowaniem samowoli budowlanej a powstałej z przyczyny OSiR na terenie Gminy Kobylanka.  Jest to najlepszy przyczynek w procesie dowodowym, wręcz manifestujący dobrą wolę Kobylanki w zakresie ułożenia poprawnych  relacji i dobrej współpracy partnerskiej.
Kończąc, nadmienię ku jaśniejszemu zrozumieniu powyżej napisanej treści, że wola dobrej współpracy nie oznacza żadną miarą bezkrytycznego spojrzenia  Kobylanki na organizację przedsięwzięć  kulturalnych. W pryzmacie szeroko rozumianej kultury są rzeczy ważne i ważniejsze dla Kobylanki. Obecnie, gradacja ta  jest  oszacowywana i będzie przedłożona w ofercie publicznej. Taka hierarchia ważności wyznaczała będzie  partycypacyjny udział  intelektualny, organizacyjny  i finansowy Gminy dla wszelkich podmiotów prawnych, zrzeszeń  i organizacji pozarządowych.  A wszystko to, w ramach możliwości finansowych.  

Z poważaniem
Mirosław Przysiwek, wójt Gminy.

Wydrukuj tę wiadomość

  O bajkach
Napisane przez: Julita_Pilecka - 17-02-2015, 23:51 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (15)

Tuż przed zamknięciem starego forum podzieliłam się spostrzeżeniem, że na nowym nie widzę dobrego miejsca na bajki. Gminny informatyk przesłał mi maila z pytaniem, czy dział „Kultura i sport w gminie” jest odpowiedni. Ponieważ moim zdaniem nie jest (bajki pomieszałyby się z innymi ważnymi informacjami), poprosiłam ponownie o utworzenie odrębnego działu pod tytułem „Bajki z księstwa Kobylandii”. Do dzisiaj nie otrzymałam odpowiedzi, a dział nie został utworzony. Wnioskuję z tego, że kwestia jest zamknięta i początkowe obietnice pana wójta o „kawałku ściany dla Bajarki” można „włożyć między bajki”...
Wrzucam tutaj najnowszą opowiastkę, żeby temat nie zdążył się zdezaktualizować. Może pojawi się jeszcze jedna albo dwie, zobaczymy. Później je stąd zabiorę.  
Proszę wiernych czytelników o cierpliwość. Wszystko się wyjaśni w swoim czasie Smile


Wydrukuj tę wiadomość