Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 352
» Najnowszy użytkownik: pintando
» Wątków na forum: 195
» Postów na forum: 1,394

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 11 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 11 Gość(i)

Ostatnie wątki
Zalesiowy kącik kulinarny...
Forum: Kącik Kulinarny
Ostatni post: witek1
Wczoraj, 12:31
» Odpowiedzi: 369
» Wyświetleń: 106,402
z cyklu: Listy do Redakcj...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
14-11-2017, 14:14
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 100
sensacje XXI wieku według...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
07-11-2017, 08:48
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 148
KobylankaALERT!
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
16-10-2017, 13:14
» Odpowiedzi: 7
» Wyświetleń: 932
kobylańskie odchudzanie
Forum: Hyde Park
Ostatni post: cruz
15-10-2017, 12:05
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 462
wniosek o powołanie Gminn...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: cruz
15-10-2017, 12:04
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 507
z cyklu: Listy do Redakcj...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
13-10-2017, 23:46
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 110
koniec obijania się?
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
23-09-2017, 18:15
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 223
krzyżówkowe kwietniki
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
16-09-2017, 11:01
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 223
DZIENNIKARSKA PRAWDA REDA...
Forum: Hyde Park
Ostatni post: ijsak7
27-07-2017, 09:54
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 883

 
  sensacje XXI wieku według Kobylanki - cz. 5
Napisane przez: ijsak7 - 11-05-2017, 12:11 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Zaglądacie tu na forum i z nudów czytacie już trzeci raz ostatni post w oczekiwaniu na najnowszy odcinek Sensacji XXI wieku według Kobylanki? Przyznaję się. Majówka. Mimo, że pogoda nie dopisuje, to i tak się zazieleniło i nie chce mi się za bardzo pisać. Obejrzałam już jednak najnowszy odcinek naszego lokalnego serialu "Sesje Rady Gminy Kobylanka S02E31" w małej stacji telewizyjnej Wieści z Kobylanki. Wstawiam linki, bo chyba czytają te posty osoby, co to nie maja źródła odniesienia.
https://youtu.be/VkNZ8GnVawQ
https://youtu.be/hsUcnFg2JJQ
Cóż, troszkę moja kora mózgowa spuchła od tego nadmiaru informacji do przetrawienia i dopiero teraz, nieco po zejściu opuchlizny w stanie jestem oddać Państwu wrażenia i streszczenie z tego niecodziennego przedstawienia.

Całość zorganizowała się według znanego scenariusza. Czyli część pierwsza spokojna, w nastroju poniekąd merytorycznym, jednak wyczuwa się pewne napięcie, które powoli rośnie, by w części drugiej widz spragniony akcji i sensacji mógł czuć się dopieszczony.
Sesja zaczęła się niecodziennym wydarzeniem, bo ślubowaniem Nowego Radnego Gminy Kobylanka. Razem z Panem Wójtem jesteśmy nieco zawiedzeni, że Nowy Pan Radny wybrał ateistyczna formę ślubowania, ale o światopoglądach się nie dyskutuje, toteż ja, nie wiem jak Pan Wójt, pretensji nie mam. Potem były podziękowania i całuski dla Pana Wójta i dla Pani Sekretarz za wsparcie. Tu, w tym momencie, nie bardzo wiem o co chodzi. Do tej pory niezwykle ceniliśmy wszyscy Panią Sekretarz za jej umiejętność takiej pracy na rzecz gminy, że udawało jej się od tej polityki zawsze uchronić. W innych gminach stanowisko Sekretarza jest stanowiskiem politycznym, w Kobylance natomiast, właśnie dzięki postawie Pani Sekretarz był to filar, postument i kolumna neutralności. Jak jej się to udawało, pojęcia nie mam, ale przejęła przez tyle lat rolę administrowania i stania na straży wypełniania gminnego statutu i praw oraz obowiązków samorządów, że poszczególni wójtowie jakoś się ze swoją polityką w to nie wmieszali. Za co zatem były te podziękowania? W co ta  Dobra Jakość naszą Panią Sekretarz wciągnęła? Może chodzi o to, że Pani Sekretarz mieszka w Okręgu Wyborczym nr 7 i razem z Byłą Panią Kandydatką chodziła do szkoły i to chyba do jednej klasy? Nieee. Chyba roczniki mi się pomyliły. Zresztą i na filmie Pani Sekretarz nie kryła zaskoczenia z takiego wyróżnienia, a nawet powiedziałabym, że widziałam nutkę zażenowania?

Potem były kwiaty i podziękowania dla Nowego Pana Radnego. Z tych hymnów pochwalnych dowiedzieliśmy się, że "radni w dzisiejszym dniu dojdą do wspólnego mianownika, i będą wiedzieć, że mieszkańcy są dla nich, a oni są dla nas". No! O czym Wy tam Państwo na tych zebraniach Dobrej Jakości rozmawiacie, że takie podprogowe teksty wychodzą przy okazji zwykłych podziękowań? Ja nie wiem, czy jestem mile zaskoczona dowiadując się, że jako mieszkaniec jestem dla radnych (a nie czasem radni powinni być dla mieszkańców?), a radni są "dla nas" czyli dla Dobrej Jakości, a teraz wszyscy radni będą w jednym mianowniku. Chyba polityczne dywagacje zaczęły błądzić po jakichś bezludnych bezdrożach. Prosiłabym o prze-reinterpretowanie ponowne głównych postulatów wyborczych wystosowanych do mieszkańców, bo obecna ich interpretacja bardzo mi się nie podoba. Podobała się za to Dobrej Jakości, za co otrzymała gromkie brawa.

Następnie zaczęła się część sprawozdawcza. Pani Kierownik naszego GOPSu hipnotycznym tonem uśpiła cała publikę tak doskonale, że radni zapomnieli, że mają zapytać jak to było z tym opóźnieniem wypłat 500+ oraz o to, czym powinien zajmować się ten wydział. Poza tym, dowiedzieliśmy się, że nasz GOPS nie jest Ośrodkiem Pomocy, a zwykłą rozdzielnią pieniędzy z różnych programów oraz żywności i innych artykułów różnej potrzeby. Pani Kierownik wydawała się bardzo zadowolona z ilości pracy, którą ma do wykonania i ilości środków, bowiem to przecież jest podstawą jej egzystencji. Ja natomiast wolałabym, żeby w Gminie GOPSu w ogóle nie było, bo nie byłoby osób potrzebujących wsparcia. Pani Kierownik nie powiedziała nam, ile jest rodzin stale, notorycznie potrzebujących wsparcia, i ile lat oni tą pomoc dostają. Znaczy się stale są na utrzymaniu Urzędu. I co ona robi, by tej pomocy przestali potrzebować i sami sobie radzili. Nie powiedziała także, ile osób pomoc utraciło, bo jakiś tam program się skończył lub cyferki nie pasowały. No niby niewielka ilość osób znalazła zatrudnienie, ale to nie GOPS, a Urząd Pracy im pracę znalazł. A prace interwencyjne to zwykłe zmuszanie podopiecznych do pracy chwilowej, bo inaczej utracą zasiłek. Tak więc Pani Kierownik, to nie ta droga. Należy przestawić się z hodowania biedy na wychodzenie z biedy. I o to szanowną Radę Gminy proszę, by za rok, z tego co zrobiła, dobrze przepytała Panią Kierownik.

Potem wystąpili z prelekcją Państwo Doktorowstwo. Referowała Pani Doktorowa. Okazało się, że bardzo rzutka i energiczna osoba. Teraz już wiem, jak to się dzieje, że nasza Przychodnia tak się rozwija. Wszyscy widzimy zmiany. Serdecznie jednak współczuje całej służbie zdrowia, że muszą każdą chorobę wpisywać w tysiące rubryczek, by potem robić takie szczegółowe opracowania. Solennie obiecuję sobie mniej chorować, by nie przysparzać naszej Przychodni takiego biurokratycznego zachodu!

Gdy przyszła kolej na Pana Wójta, to już na wstępie poinformował on naszych radnych, że mało robi. No widzimy Panie Wójcie! Nie ma się czym chwalić. Pan Wójt mówił o tym, że pogorzelcy się kłócą, o plaży nad Miedwiem, o której będę jeszcze pisać innym razem, oraz o uwalonym przez UW planie zagospodarowania. Okazało się, że zawinił biedny Pan Projektant, co się nie zna na przepisać. Jesteśmy, jako mieszkańcy, mile zaskoczeni, że Gmina nasza zatrudnia takich projektantów, co to żyją przecież z robienia planów, a na przepisach się nie znają. Pan Wójt, jak rasowy kierownik, bohatersko pojechał do województwa plan oczywiście ratować. Tu coś naciągną, tam podciągną, tu inne cyferki zmienią, a Województwo uda, że nie widzi, że plan niezgodny jest z ustawą i przyklepie. W tym miejscu też mogę powiedzieć, że naprawdę bardzo się cieszę, że i Gmina i Województwo będą uchwalać takiej jakości prawo lokalne dla Kobylanki. Wbrew logice jest, cytując Pana Wójta, natomiast według mnie to, że urząd nasz nie zna zmian w prawie z 2012 roku, a jak nie wie jak interpretować, to za co on płaci tyle kasy tym kancelariom?

Po wstępnych kurtuazjach, pytaniach i uprzejmościach radni nasi przeszli do etapu uchwalania budżetu. Pozgłaszano uwagi i wykreślenia oraz uprzejmie pokłócono się, czy Rada będzie dyskutować czy nie. Dobra Jakość wolała nie dyskutować, bo i tak w zwiększonej sile wszystkie wnioski opozycji wywaliła. Budżet uchwalono, mimo negatywnej opinii Komisji. Jego uchwalenie uświetniono gromkimi brawami. Pan Skarbnik kazał się nam nie martwić, bo te 6 mln obligacji dla Pana Wójta to pryszcz. Uświadomił nam wszystkim bowiem, że gmina nasza ma potencjał do zadłużania, i te marne 14,5 mln długu to i tak niewielki procent tego na co sobie może pozwolić w zadłużaniu. Potencjał jest na 2,5 raza więcej długu, czyli na 38 milionów z hakiem. Zachciewajki jeśli jakie  są, to hulaj dusza,  po nas to choćby tsunami.

Sprzedano także nieruchomość dla tego radnego, co to o nią tyle czasu zabiegał, i mimo, że radny wycofał się z głosowania, i pozostali gdyby chcieli uchwałę by uwalili, to niektórzy się wstrzymali. Moja hipoteza jest taka: polityka polityką, a sprawy prywatne prywatne. Gdyby jednak ci radni wiedzieli, co później nastąpi, prywatę i politykę pewnie by zmieszali. Oddano również kawałeczki naszej ojcowizny dla województwa. Niestety nie wiem na co, bo nie powiedzieli. Na punkty opłat za wjazd do Kobylanki ze szlabanami na głównych drogach, miejsca pod pomniki pamięci, czy reklamy świetlne informujące gdzie są najbliższe bary go-go? Cel musiał być szczytny, bo radni nasi zgodzili się bez wahania i ojcowizna przeszła w wojewódzkie ręce. Cieszy mnie również, że radny Poliwka pogodził się z  Osirem, i nieważne jakie to były ustalenia, ważne jest, że ludzie jednak potrafią się porozumieć w ważnych sprawach.

Największa i najgorętsza dyskusja rozpoczęła się nad utworzeniem Miasteczka Biedy, jak to przedsięwzięcie nazwało któreś z radnych, w miejscowości Motaniec. Oczywiście Pan Wójt z lubością podkreślał, że Pan Radny z Motańca jest przeciw, bo to u niego prawie za płotem. Zauważyłam, że Pan Wójt Pana Radnego z Motańca bardzo chyba osobiście nie lubi, bo co i rusz gdzie tylko może to śle aluzje do Twojej - Nie Mojej Kobylanki, w tym na łamach prasy. Wielką zatem satysfakcją będzie, gdy Miasteczko Biedy sprawiać będzie kłopoty Radnemu z Motańca po wsze czasy, nawet jak Dobrej Jakości w gminie już nie będzie. Pan Wójt wszystkiemu temu i wszelkim takim brzydkim sugestiom wyraźnie jednak zaprzeczył. Nieruchomość może tak, a może i nie, kto to wie, zabuduje się kontenerami a'la domki holenderskie, i będzie obskurnie, jak na biwakowisku dla uchodźców. Zimą zimno, a latem gorąco. Takie oto rozwiązania tymczasowe znalazłam, do wglądu dla Pana Wójta, na wybawienie z kłopotu. Mobilne, zawsze można przestawić w inne miejsce, jak z mieszkańcami będą przejściowe problemy. Bardzo zresztą patriotyczne - współczesny wóz Drzymały. Te zalecane 5m2 na mieszkańca. Jakby nie można było zwyczajnie coś tanio wybudować.
[Obrazek: 7-truck-copy.jpg]
http://bit.ly/truck_house


Doświadczyliśmy także objawienia, jak niezbadane są ścieżki Opatrzności w swej mądrości, bowiem czasem, jak Opatrzność głos odbiera, to wtedy w końcu mówić się zaczyna ludzkim głosem. Podziękujmy modlitwą Opatrzności za tą dla nas wszystkich poglądowa lekcję.
Przy okazji okazało się, że nieruchomość w Motańcu tańsza jest od tej w Niedźwiedziu, w przeliczeniu na jednostkę rodzinną potencjalnie tam zakwaterowaną. Ja jak sobie jedną cenę podzieliłam przez 7, a drugą przez 3, to jednak co innego mi wyszło. Pan Wójt jednak umie liczyć inaczej. Panie Wójcie, kup Pan i tą drugą nieruchomość w Niedźwiedziu! Bardzo proszę! Co to jest przy 6 mln obligacji? Od razu i problem lokalowy z głowy i dywersyfikacja zapewniona i rodziny żyjące w prawie godnych warunkach, szybko zaspokojone w swoich potrzebach.

W wyniku dyskusji  o rodzinach do przesiedlenia, wyszło także, że gmina nasza ma całkiem fajne nieruchomości w strategicznych punktach różnych miejscowości. I teraz jak kupi kontenery, to działki można opylić. Ja radziłabym jednak nie sprzedawać. Skoro są one w tak strategicznych miejscach, to jeść nie wołają. Wykosić, może dwie ławki na krzyż postawić. Niech będą. Gmina się rozrasta i za parę lat może w Morzyczynie, czy Reptowie kino komuś się zamarzy, albo jakiś Dom czegoś tam, czy Basen Wellness & Spa, albo jakiś plac zabaw na Zalesiu, to gdzie to się postawi? A tak mamy.


Na koniec pragnę Wam donieść, co dla większości mieszkańców już chyba jest wiadome, że wniesiono wniosek formalny na podstawie paragrafu i odwołano Przewodniczącego i jego Zastępcę. Nowym Przewodniczącym został Radny, Którego Nazwisko Wiecznie Ktoś Hejtuje, więc ja nie będę po nazwisku tykać. Choć różne strony facebookowe nazywają Nowego Przewodniczącego inaczej, pewnie ze względu na sugerowaną przez te strony  urodę radnego, iż jest podobny do jednego z wychowanków Hogwartu. Niestety, chwili tryumfu nie dane nam było wszystkim obejrzeć, bowiem ze względu na nagromadzony ładunek emocji, wzruszeń, ohów i ahów sprzęt obywatelski się zepsuł. Cóż, nie dziwię się, nie jednemu serducho pewnie piknęło, to co tam zwykły obywatelski sprzęt!

Tak więc w Gminie Kobylanka mamy teraz Nowego Radnego, Nowego Przewodniczącego i Nowego Wice. Kogo jeszcze nowego będzie nam wszystkim niedługo jeszcze dane zobaczyć?

Na tym skończył się odcinek S02E31 naszego serialu. Pozostała urwana taśma, jak dziwny znak na przyszłość dla tej naszej biednej Kobylanki.


Teraz zatem ja, pozwolę sobie oddalić się w spokojne miejsce, i jak Mistrz Yoda, nad tym wszystkim co się dokonało, medytować będę.

Wydrukuj tę wiadomość

  Magazyn wnętrzarski CHAŁUPA nr 5/2017
Napisane przez: ijsak7 - 08-05-2017, 10:25 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Magazyn CHAŁUPA - pismo internetowe zamieszczające porady jak aranżować wnętrza i obejścia domów prawdziwego wieśniaka.


Mimo iż majówka się skończyła, jednak wiosenny zapał współczesnych wieśniaków do tworzenia i robienia czegoś z niczego nie maleje. Czas wykorzystać wszystkie przydasie i dać nowe życie zwykłym przedmiotom.



Współczesny grill. Po zamknięciu nikt się nie domyśli, co za wnętrze kryje zwykły używany dotychczas w zwykły sposób przedmiot.

[Obrazek: 17883713_278572409220286_323443314245053...e=59BF00FB]
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t...e=59BF00FB

Nikt się nie domyśli. co kryje wnętrze.

[Obrazek: 17862754_278573032553557_176799312113203...e=59B41C02]

Palety są ostatnio bardzo popularne, a sposoby na ich wykorzystanie różnorodne.

[Obrazek: 17884012_278572259220301_587983074957459...e=59B9FF03]

Przed siestą w ogrodzie należałoby jeszcze skosić trawnik.

[Obrazek: 17862439_278573092553551_819349464222794...e=59B75BB8]

Dla dzieci - innowacyjna huśtawka.

[Obrazek: 17861960_278572652553595_493442906620475...e=59B44DB6]

Upiększanie ogródka - zamiast krasnala.

[Obrazek: 16425740_251533041924223_230008139416489...e=59BDAABD]

Co można zrobić z niepotrzebnych części rowerowych.

[Obrazek: 16174686_246353549108839_574990220191252...e=59B491C8]

Widły i łopaty w nowej odsłonie.

[Obrazek: 17800359_278573129220214_576090839168770...e=59768615]

Nowe życie butelek pet.

[Obrazek: 17862698_278573125886881_423178825095339...e=59B37844]

A na koniec praktyczna rowerowa suszaka.

[Obrazek: 17903679_278572255886968_187596960106534...e=5986B996]

Wydrukuj tę wiadomość

  czas wilka, czyli Era Rolnika
Napisane przez: ijsak7 - 30-04-2017, 19:35 - Forum: Hyde Park - Odpowiedzi (1)

W jednym z wcześniejszych postów zamieściłam nagranie do debaty o wsi. Napisałam też, że zajmę się tym tematem, gdy przyjdzie odpowiedni czas. To o czym dzisiaj chcę pisać? Jak zwykle o tematyce wiejskiej, którą raczę Was raz po raz (ale mi się zrymowało). Na początek przytoczę pewne fakty, znane dla tych Państwa, co jednak poświęcili swój czas i obejrzeli debatę nie krzywiąc się i nie wyłączając po 5 minutach. 80-90% społeczeństwa to wieśniacy. Pochodzenie chłopskie. My wszyscy, i Ci Państwo, co przyjechali z miasta i ulegając społecznej modzie wybudowali sobie w Kobylance własny szlachecki soplicowy dworek też. Jak miastowi się bowiem w tych miastach znaleźli? Czyż nie przypadkiem dawno, dawno temu ich rodziny przybyły do miasta ze wsi w poszukiwaniu lepszego życia? Co do tych pozostałych, co to mają jakieś tam błękitnokrwiste konotacje, to niestety należałoby się pozastanawiać dlaczego mieszkacie Państwo na tej prowincjonalnej wsi, a nie w jakiejś Genewie czy Brukseli? Cóż, szlacheckie pochodzenie to dziś niewiele znaczy, bowiem nas wszystkich bez różnicy demokratycznie schłopieli, i karnie wszyscy po równo odrabiamy pańszczyznę na swoich posadach, płacąc podatkowy haracz przez prawie pół roku.  https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzie%C5%84...Podatkowej
Współcześnie piramida błękitnej krwi dramatycznie się zmieniła. Gdzieś tam nawet znalazłam taki schemat, który chciałam Państwu udostępnić, ale mi się zgubił. Znalazłam w zamian jeszcze inny. Jak to mówią cool. Oko jest najlepsze!
[Obrazek: piramida.jpg]
W każdym razie, jak na poważnie potraktuje się owe piramidy oraz tezę o pochodzeniu, to hasło "Ziemia to globalna wioska", tak jakoś zaczyna co innego znaczyć. Wszyscy teraz jesteśmy współczesnymi chłopami, a te małe białe domki z ogródkami wysypanymi kamykami, wybudowane z sentymentu do szlacheckiej Polski, to tylko substytut współczesnych kurnych chat.

Co teraz mogłaby powiedzieć współczesna Kobylanka ni to wieś ni to podmiasto? 
https://youtu.be/P11I4RyIpj8

Dlaczego o tym wspominam? Gdyż niedługo zbliża się wydarzenie, które obchodzone będzie w Polsce po raz drugi. A wymyślili je tacy fajni ludzie ze wsi. Można? To Dzień Wolności Chłopskiej, który odbywać się będzie 2 maja we wsi Gorajec. https://www.facebook.com/DzienWolnosciCh...j/?fref=ts  Akcja roztacza coraz szersze kręgi. http://folkowisko.gorajec.info/jestem-ze-wsi/        Niektóre środowiska jakby się już nawet leciutko przebudziły. W warszawsko-krakowskich środowiskach rozpoczęły się debaty. Jak to, to ja jestem z chłopów pańszczyźnianych? Taki inteligent, taki oczytany, a pochodzę ze wsi? 
Po kraju rozeszła fala różnorodnych rozmów, wywiadów, akcji. Oj! Zabolało. Kilka publikacji, dwie kultowe już dziś pozycje książkowe, jakiś, film, programy w telewizji, spontaniczne akcje zapaleńców i okazuje się, że nasze środowisko intelektualne jakby się budzi. Już nie jesteśmy tacy ą-ę, europejczykami, światowcami, dla których to, co Polskie, to gumiaki utytłane gnojem z PGRu, o których się nawet nie rozmawia. a słowo wieśniak jest synonimem totalnego obciachu. Postawa ta nie obca nam Polakom, wielokrotnie w różnych epokach z różnym wdziękiem stosowana, ot choćby taka postać Zygmusia Korczyńskiego, co to uważał, że warte malowania są tylko zagraniczne krajobrazy. Teraz w niektórych felietonach, czołowych polskich intelektualistów, znaleźć już można takie maciupkie wiejskie wtrącenia. Na razie maciupkie, ot tam gdzieś jakieś jedno czy dwa krótkie zdanka. Daje to nam jednak jakieś wyobrażenie, że i w Panach z Establishmentu odzywa się jakaś rodowa pamięć i przypominają się czasy, że jednak ojciec to w polu sadził kartofle. Akcja odchamiania intelektualnego wsi postępuje. http://krytykapolityczna.pl/kraj/majmure...-w-sukmani
Mówi się, że nasza kultura pracy to także pozostałość tego systemu pańszczyźnianego, a Polski kapitalizm jest tak naprawdę gospodarką folwarczną w nowoczesnym wydaniu http://forsal.pl/artykuly/801867,santors...rmach.html
[Obrazek: 1358891001_yhfjlr_600.jpg]
Dziś już Droga Kobylanko, powoli bycie wieśniakiem nie jest wstydem. Dziś już, chociażby dzięki takim programom jak "Rolnik szuka żony", okazuje się, że ten wieśniak to całkiem fajny facet, z zasadami, który w życiu robi różne ciekawe rzeczy, a nie tylko nawala w grach komputerowych. Potrafi naprawić kibel, jak się zepsuje, oraz ma gospodarkę z której można nawet dobrze żyć. Nie dziwią już nawet takie posty, w których niektóre Panie nie ukrywają, że wieśniak jest bardzo dobrym kandydatem na męża.  Wielu z nich ma się też czym pochwalić. Na facebooku jest mnóstwo takich stron, z taką ilością polubień że niektórzy mogliby pomarzyć, na których chłopaki ze wsi prezentują swoje maszyny. Niejeden z Was Panów takiej klasy samochodu nie ma. https://www.facebook.com/MowmiRolnik

Cóż, moje pisanie o wsi dalej dla niektórych Państwa wydaje się żenujące, bo przecież tacy jesteśmy wykształceni, a Gmina Kobylanka to nie wieś, bo nie mamy rolników. To nie ten kierunek. Wykształcenie nie jest już związane z miejscem, w którym się żyje. Wieśniaki też potrafią mieć kilka literek przed nazwiskiem i nietypowe zainteresowania. Kultura wiejska dzisiaj nie musi być także związana z wygarnianiem gnoju z obory, tylko z odkrywaniem, kultywowaniem i zatrzymywaniem przed zapomnieniem zwyczajów, historii i rękodzieła wiejskiego, a także z ekologią i tradycyjną żywnością. Tu też w takich działaniach nie ma co wynajdywać, bo jest wielu bardzo interesujących i mądrych ludzi w Polsce, którzy już takie rzeczy robią. Może jeszcze na za  małą skalę. Ale mamy przecież internet. Można zajrzeć i podpatrzeć. Jak ta grupka zapaleńców z Gorajca. Chwała im za to i za odwagę. Chciałabym, żeby w naszej Kobylance tacy odważni ludzie też się pojawili.

Tak się przy okazji zastanawiam, jakiej to historii uczy się dzieci tych 80-90% społeczeństwa. Czy czasem nie historii tych pozostałych?  Niektórzy twierdzą, że Polska to naród fornali, co to się uważa za Jaśnie Państwo. Czy to nie dziwne, że w dzisiejszej Polsce kogo nie spotkasz, to zawsze należy do klasy średniej?
Polska Fornalska Klasy Średniej http://www.fronda.pl/blogi/pislove/nowi-...,3221.html


Pan Doktor Historyk zapewne wytknie mi nie jedno, w tych moich historycznych poszukiwaniach, ale co tam. Można się pokusić o zrobienie krótkiej historii chłopstwa.

- x lat rodowo-plemiennej struktury społecznej, uprawy ziemi w opolach
- w ciągu 200 lat powstawanie folwarków i stopniowa utrata wolności
- 1038 r pierwsze powstanie ludowe w Polsce Piastowskiej
- 1105 r Przywilej tyniecki, czyli pierwszy dokument ustalający wymiar pańszczyzny w dobrach klasztornych i kościelnych
- do XV wieku wiara pogańska, kiedy to upadł ostatni pogański posąg https://sds.wp.tv/2924805-l.webm
- 300 lat świątkowo -odpustowego katolicyzmu http://mediewalia.pl/publicystyka/kiedy-...-polski/2/
- 500 lat niewolniczej pańszczyzny  http://www.historycy.org/index.php?showtopic=93121
- 1861 r. zniesienie pańszczyzna na terenie królestwa Polskiego, pozostawiając okup pańszczyźniany zniesiony ukazem z dnia 5 czerwca 1862r.
- 200 lat katolicyzmu  polskiego (Polak Katolik) https://prologburzy.wordpress.com/2015/0...ochrzcili/
- 200 lat od pojawienia się poczucia narodowości polskiej, czyli od 200 lat dopiero czujemy się Polakami http://historia.focus.pl/swiat/cysorscy-...licji-1275
- 200 lat ruchów chłopskich, powstanie pierwszych Kółek Rolniczych i Kół Gospodyń Wiejskich (pierwsze organizacje ludowe tworzone na ziemiach zaraz po zniesieniu pańszczyzny, by samoorganizować życie chłopskie i nawzajem sobie pomagać)
- próba uregulowania sytuacji chłopów w okresie międzywojennym
- 20.03.1931 r ostateczne zniesienie pewnej formy pańszczyzny na Spiszu i Orawie, czyli Słowacji u naszych sąsiadów, zwanej żelarką
- 1956r. Konwencja genewska w sprawie zniesienia niewolnictwa, handlu niewolnikami oraz instytucji i praktyk zbliżonych do niewolnictwa, nakazuje zniesienie pracy dzieci do 18 roku życia "art 1.d) zobowiązuje państwa - strony doprowadzić w jak najkrótszym czasie do całkowitego zniesienia lub uchylenia wszelkich instytucji lub praktyk, na mocy których dziecko lub osoba poniżej lat 18 jest oddawana przez którekolwiek lub oboje rodziców, lub przez swego opiekuna innej osobie za wynagrodzeniem bądź bezpłatnie w celu wyzyskiwania takiego dziecka lub osoby poniżej 18 lat albo ich pracy"
- przymusowe kontyngenty ze wsi w bardzo różnej formie w okresie od miedzywojnia, poprzez okupację i za PRLu http://www.czasswiecia.pl/czas_swiecia/1...nikow.html
- kolektywizacja, rozkułaczanie i inne formy represji za PRLu
- 1 stycznia 1972r. zniesione za Gierka przymusowe dostawy ze wsi   http://www.astn.pl/r2013/uwagi.htm    http://kurekmazurski.pl/dostawy-obowiazk...021546607/   
- od 1977r. wprowadzenie powszechnego dostępu do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych dla ludności wiejskiej (co oznacza że wieśniaki w Polsce Ludowej takiego dostępu do świadczeń zdrowotnych nie mieli)
- a obecnie - no cóż - zakaz uboju gospodarskiego, CETA, GMO, durne przepisy o prowadzeniu dzienniczków ile jajek kura zniesie i czy koty biegają po obejściu, oraz zapisywanie każdej wizyty sąsiada w oborze http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-...rolnictwa/, od 1 stycznia 2017 bardzo rygorystycznie ograniczona sprzedaż bezpośrednia, a sprzedaż od rolnika do sklepu dalej nielegalna bez papierków i pozwoleń i założenia działalności http://www.astn.pl/r2013/uwagi.htm

Ja wiem, jak się patrzy na historię od tej drugiej strony, od tej innej niż tej co to nam ponakładali w szkole do głowy, to różne myśli się pojawiają. Są na przykład takie http://krytykapolityczna.pl/kraj/panszcz...na-sprawa/

A w naszej Kobylance? Kto tu u nas będzie o wsi myślał. Nikt z nas nie będzie w naszej gminie na powrót na roli pracował, bo i po co? A w ogóle to całe gadanie o wsi, to przecież nie dotyczy. Myśli nasze zaprzątnięte są dobrym połączeniem z najbliższym miastem i dostępem do sieci dobrych sklepów, a turystyka, ma być w stylu fit w ładnych odblaskowych strojach. Mimo, że mieszkamy na wsi, to wieś mentalnie ze swojego wyobrażenia świata wyrzucamy. Nasza Kobylanka bowiem od wielu, wielu lat cierpi na jedną chorobę,  którą nazwać mogę, że "jesteśmy bardziej miastowi od miastowych". A Pan Nowy Dyrektor GOK, został z takim entuzjazmem przyjęty, bo jest taki sam jak my. Dokładnie kropka w kropkę.
To z jakiej wsi koło Połczyna Zdroju pochodzisz Nowy Dyrektorze GOK?



Czy to nie zaskakujący zbieg okoliczności?

To co teraz dalej będzie z tą naszą Wiejską Gminą Kobylanka....


O czym ta baba (tu niektórzy lubią wstawić jakieś soczyste słowo) znowu pisze i po co? To na poważnie, czy znowu wciska kit?
No właśnie.








Ech Wy! Wieśniaki!
Co słychać?

Wydrukuj tę wiadomość

  sensacje XXI wieku - cz.4 - zwiastun odcinka
Napisane przez: ijsak7 - 25-04-2017, 09:56 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

No niestety! Kandydat "Wścieklizna" nie wygrał. Jego nazwisko nie pojawiło się na kartach wyborczych. Kandydat "Wścieklizna", zgodnie z nazwiskiem wściekł się i zapowiedział, że wszystkim im pokaże. Sądząc po nastrojach społecznych, to właśnie "Wścieklizna" miałby największe poparcie, bo taki właśnie nastrój opanował Okręg Wyborczy nr 7. "Wścieklizna" zapowiedział, że jeszcze tu wróci. Ja nie wiem czy mam ochotę w naszej Kobylance jeszcze go gościć. Może niech pojedzie do Stargardu?

Na placu boju w wyborach zostało już tylko dwóch kandydatów. Wygrał kandydat niezależny, czyli z Dobrej Jakości. Jak jedno z drugim da się pogodzić, ja nie rozumiem, ale jak widać można. Zastanawiałam się także, czy z powodu tej okoliczności złamana została przysięga i strzelały korki od szampana, czy może jak w jednym polskim filmie, dosypano galaretki i spożyto w stanie stałym? Zafascynowały mnie również   wpisy w internecie ogłaszające wynik wyborów. Jedni pisali "Jakub Malinowski wygrał" a drudzy "Kosiacka przegrała". Niby o tym samym napisano, a co innego wyszło, nie sądzicie? Jedynie nasze Stowarzyszenie podało i frekwencje i wyniki po bożemu, ale ich głównie interesują tylko rowery, to tylko tak dla kurtuazji przecież!
Jak tłumaczy się w naszej Kobylance wyniki wyborów? Zachwyciło mnie to, jakimi względami kierują się wyborcy podczas głosowania. I okazało się, że merytoryki w tym najmniej. Akurat mnie to nie dziwi. Przypomniały mi się takie stare wybory parlamentarne, gdzie jeden z kandydatów na posłów otrzymał dużo głosów, a jak zapytano dlaczego, to okazało się, że był "ładny". I tak w naszej Kobylance, zwyciężył Pan Malinowski, bo jest sympatyczny, a jest nowy i nie zdążył sobie nagrabić, a Pani Kosiackiej niektórzy nie lubią, zresztą głównie Panie. Ciekawe dlaczego? W szkole miały na pieńku?
Inni znowuż twierdzą, że jednak blask autorytetu Pana Wójta zadziałał, bo przecież uściśnięcie osobiste dłoni naszego włodarza trwale wbija się w pamięć elektoratu. Inni zaś, że będą pamiętać o tych obietnicach, co to wszystko załatwi i w odpowiedniej chwili się upomną. Przy okazji dowiedziałam się także, że nasza Kobylanka, to takie Corleone, w której rządzą RODY. Nic w takim razie dziwnego, jak wygląda w naszej gminie demokracja, skoro wróciliśmy do zarządzania plemiennego, i to w wydaniu wojen plemiennych. O takim społeczeństwie mówi się, że ma skłonność do bycia społeczeństwem mafijnym. Módlmy się zatem razem z Papieżem Franciszkiem za naszą Kobylankę http://www.deon.pl/religia/serwis-papies...mafii.html   Ponieważ ustrój totalitarny ma szansę istnieć tylko w zatomizowanym społeczeństwie, w naszej Kobylance wciąż jesteśmy względem siebie nieufni i wrogo nastawieni. A RODY toczą bezkrwawe walki o strefy wpływów w gminie. Prawdopodobnie przegrana kandydatki Kosiackiej, jest w związku z tym również wynikiem działania Watahy, którą to nazwę przybrał jeden z Rodów, jak donosi o tym zaprzyjaźnione forum. Wataha rozpanoszyła się po całej Kobylance z powodu licznego w Rodzie potomstwa, bo przecież pół wsi jest jakoś z Watahą więzami krwi powiązana. Z taką siłą nie wygrasz! Ród Kosiackich jest w tym porównaniu mikrusi, ale za to jaki bojowy
Ja do tych koncepcji wyborczych dodam jeszcze koncepcję kobylańsko - piegłasiewiczowską, w której Kobylanka jak ma do wyboru całować rękę kandydatki Kosiackiej zza płota jako radnej, woli już mniej znanego, nowego Pana Malinowskiego jako Wazę. W tym przypadku nie Wazę, bo to stanowisko wójtowe, ale może Sosjerki? I nie pomógł apel do narodu wrzucany do skrzynek. Może treść w stylu przodowników pracy nie bardzo pasowała? A nie pisałam, że kampanię wyborczą należy już dawno zacząć od działania na rzecz ludzi? Pisaninę czytają tylko tacy, co codzienną prasówką żyją. I to ci z jednej, i to z drugiej strony, bo aktualne newsy to ich świat, po prostu lubią sobie poczytać kto komu ponawrzucał. Ale ich światopoglądu nie zmienisz. Wygrzebcie się zatem ślimaczki ze swych muszelek, może do następnych wyborów zdążycie.

Jaki to ten nasz kobylański świateczek malutki, a jaki podobny do tego krajowego! Skoro Wataha wygrała wybory, to teraz wystarczy, by Pan Wójt z zaciągniętych obligacji wypłacał przysiwkowe+, a stanie za nim cały moherowy, żelazny elektorat. A jak opozycja założy teraz kobylański KOK, to zrobi najdurniejsze polityczne posunięcie, jakiego świat nie widział. Ale ja za to będę miała o czym pisać w kobylańskim kabarecie.

Co do innych wiadomości, to z niezależnego źródła dowiedzieliśmy się, że paramilitarni się cieszą, że otrzymają w końcu pieniądze na kulki, bo do tej pory Pan Wójt na kasę założył embargo, tłumacząc, że wypłacić nie może, bo nie ma budżetu, gdyż pieniądze na kulki to inwestycje. Zachodzę w głowę, jakie to inwestycje budowlane kulkowe w gminie będą przeprowadzane, w projekcie budżetu tego nie było.

Musze się Państwu przyznać, że ja już nie mogę się doczekać przyszłej sesji. Zaraz po przysiędze nowy radny, zacznie swoje urzędowanie od uchwały o sprzedaży nieruchomości drugiemu radnemu ze swojego ugrupowania wyborczego. Zaczynać kadencję od takiego dylematu moralnego? Jak zagłosuję za, to wszystkie etyczne prawdy o niezależności, o stawaniu za ludźmi, o rozstrzyganiu sporów już na samym początku zostaną przekreślone. a jak zagłosuje przeciw, to przecież go w tym komitecie 3E zjedzą. Nie może się też wstrzymać od głosu, bo uchwała nie przejdzie. Dla mnie to taki malutki rarytasik. Już ogryzam paznokcie z niecierpliwości. Zanim obejrzę sesje zostaną same kikuty. Czekam także z taką sama niecierpliwością na pierwsze mediacje i pogodzenie zwaśnionych stron. To było obiecane tam w tej ulotce informacyjnej, wtedy jeszcze kandydata na radnego, prawda?

Okazuje się także, że polityka Pana Wójta rykoszetem zaczyna trafiać w jego radnych. Oczywiście zawsze tych, co to najmniej w całej ekipie zyskują. W tym przypadku OSIR za wywalenie z plaży w Zieleniewie prawdopodobnie odwdzięcza się pięknym za nadobne i wywala w geście wdzięczności z pracy radnego Poliwkę. Teraz Rada Gminy uchwałą ma się temu sprzeciwić. Zastanawiam się co to da?  Czy radnemu Poliwce zostanie tylko pensja radnego 500+ z dodatkami? Może załapie się jeszcze na przysiwkowe+?

Z innych wieści gminnych, to prawdopodobnie z fanfarami do Szkoły w Reptowie wrócą nauczycielki, co wygrały procesy o przywrócenie do pracy. I tu widzimy zapobiegliwość i dalekowzroczność przewidywań Pana Wójta. Jak myślicie, dlaczego tej szkoły w Kobylance się nie rozbudowuje? A kogo te pięć nauczycielek ma uczyć w Reptowie? Z niecierpliwością także czekam, na rozstrzygniecie konkursów na dyrektorów szkół w Reptowie i Kunowie. Zaskoczeni to wszyscy chyba nie będziemy. Już zresztą powołano komisje, w których decyzję będzie podejmował Pan Skarbnik, bowiem Pan Wójt takimi duperelami nie będzie się przecież zajmował i marnował czasu na siedzenie po komisjach.

Z innych ciekawych spraw, to w całym Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim zrywalii boki z tej naszej gminy. Oczywiście wszystko zostało ładnie, po urzędniczemu napisane, ale jak się człowiek wczyta, to zobaczy jaki mieli ubaw. Oni w tym ZUW to tez jajcarze! Otóż uchwalony plan zagospodarowania, co to miał być ponownie procedowany wywali nam do kosza, pisząc ładnie, że gmina nie potrafi czytać ustaw i tego, co sama uchwaliła. Zresztą ja jestem pod głębokim wrażeniem tempa, z jakim uchwala się różne ważne dla mieszkańców sprawy, bo okazuje się, że plan zagospodarowania uchwala się już dziesięć lat. Brawo gmina! A jednym z zarzutów jest to, że gmina uchwaliła, że domy można stawiać na bagnach. I jeszcze Pan Przewodniczący został w piśmie tym wymieniony. Pewnie czuje się zaszczycony wyróżnieniem.

Pan Wójt zaczyna także oddawać ziemię gminne, naszą ojcowiznę, na razie takie tyciuśkie fragmenciki nie wiadomo na co, tym razem dla województwa. Zaczynamy na razie od 0,01 ha.

Co do samego budżetu, martwić się przecież nie trzeba. Teraz, jak zapragniemy na plaży wybudować Basen (bez Hotelu, czy tam Zajazdu) Wellness & Spa Termy Borowina Torfownia Zieleniewo to obligacji się wypuści więcej. Kto niby się sprzeciwi? Wolne żarty! Kasę prawdopodobnie będzie można wydawać jak się chce i na co się chce. Całą gminę można będzie zabrukować. W każdej wsi może powstanie wybrukowany Plac Pamięci im. Tego Co Poprowadził w Dobrym Kierunku z Fontanną Wdzięczności pośrodku. Do źródełek tych schodzić się będą pielgrzymi, by zaczerpnąć Źródlanej wody i prosić o uzdrowienie oraz rozum.
Módlmy się tylko, by w gminie nie znaleziono geotermii. Co do sieci pieczarkarni, to jest to rolnictwo bardziej ekologiczne niż przemysłowa hodowla drobiu, to aż tak przeciw mieszkańcy chyba by nie byli. Czekam także na Innowacje w naszej gminie, bo jeśli polityka ma być spójna z krajową, to jakieś innowację tez powinny nastąpić. Nie jestem jednak tego taka pewna, czy nadążymy i znów nie będziemy na jakimś 997 końcu w rankingu postępu, bo choć znalazłam stronę gminy na facebooku, to od lipca 2014 nikt tam nic nie pisuje. Czyżby dlatego, że facebook popiera niektóre niezgodne z nauką Kościoła rzeczy? Wiele parafii nic sobie z tego nie robi i na facebooku działa sobie dzielnie. https://www.facebook.com/Kobylanka/

Jeśli chodzi o najświeższe nowiny to wybuchł właśnie Alarm Społeczny w Jęczydole. Okazuje się bowiem, że w obrębie Bielkowo wybudowana zostanie płyta obornikowa, na której składowane będą odchody indycze. Z płyty tej dobiegać będą wiejskie zapachy na nowo projektowane osiedla na nowych planach zagospodarowania, także więc w gminie Kobylanka wiejskie klimaty powrócą. Ja dawałabym powodzenie tej realizacji, gdyż zapachy rozchodzić się będą na te działki, co to bardzo nie lubią jak im ze strzelnicy strzelają, ale okazuje się, że najbardziej ucierpi Pani Sołtys, bo płytę obornikową będzie mieć za płotem. Drogę zaś nowo wybudowaną za poprzedniego Wójta zorają ciężkie ciągniki i przyczepy. Tak się również zastanawiam, czy przy w przeważającej części wiejących w naszym regionie północno-zachodnich wiatrach, ten rozpędzony wiatr po polach przeniesie wiejskie odoranty sru ze skarpy nad Miedwiem wprost pod amfiteatr na Miedwiańskie Lato? Ponieważ w trudnej sytuacji należy szukać pozytywów, o czym Wam wiele razy pisałam, z tego złego to i wiele dobrego może wyjść. Taki niesiony przez wiatr kurzak użyźni okoliczne pola składające się w przeważającej części z lichej ziemi i Pani Sołtys w końcu będzie mieć piękny trawnik.

Z niecierpliwością oczekuję też nowego Czasu Kobylanki, który tym razem pewnie nie będzie wychodził z opóźnieniem, a raczej przed terminem, bo przecież jest się czym pochwalić!
Tylko jak oddać radość z wygranych wyborów na zdjęciach?

Cala gmina czeka jednak na jedno wielkie wydarzenie, które dla mieszkańców ważniejsze jest niż te całe wybory. Odliczanie trwa, na stronach Stowarzyszenia można pooglądać z zdjęcia i filmiki promujące wydarzenie, które obejrzało już ponad 1000 osób! Wszyscy czekają z niecierpliwością i szykują się na masowy udział w imprezie. Co tam atrakcje w GOKu, co tam festyny, co tam Gminna Masa Rowerowa!

27 kwietnia 2017 roku o godzinie 8.00 w Morzyczynie otwierać będą NETTO!

Wydrukuj tę wiadomość

  krajobraz po bitwie, czyli pobojowisko
Napisane przez: ijsak7 - 24-04-2017, 08:06 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Zapewne z niecierpliwością czekacie na to, jak zareaguję na wyniki wyborów na radnego w Kobylance. Otóż Moi Państwo nijak. Ja nie prowadzę na tym forum kampanii wyborczej na rzecz radnego, tylko zabiegam o reaktywację tego forum. Dziwnym zbiegiem okoliczności część z moich prywatnych poglądów zbiega się z tymi, które reprezentuje opozycja, ale nie odmawiam również Panu Wójtowi poparcia, jak zrobi coś dzielnego dla społeczeństwa. Zaraz powiecie, no niby jakich, bo z tego forum leje się tylko kpina i żarty z radnych 3E i Pana Wójta. Dobry Boże, chociażby wybór Nowego Dyrektora GOK. Dzielnie sobie radzi, i chociaż ja troszkę inaczej sprofilowałabym działania, to kultura w gminie nie jest przecież robiona dla mnie. Tak samo uważam, że dobrze sobie poradził z firmami, które płaciły śmieszne podatki od nieruchomości, ale modernizacja dla mieszkańców już niekoniecznie mi się podoba. Także, ze względu na prywatne poglądy Pana Wójta, uważam, że w gminie może zostać jeszcze przeprowadzonych wiele działań społecznych wyciągających osoby z rodzin dysfunkcyjnych w kierunku ich aktywizacji w społeczeństwie.

To tyle jeśli chodzi o kadzenie. Teraz kilka punktów, co do których nie zmienię zdania, obojętnie jak rozkładać się będą siły polityczne w gminie.

Po pierwsze sprawa gazetki gminnej. Ja dalej uważam, że jest bylejaka i zabiegać będę by była bezstronna. Chciałabym także, by była współtworzona przez mieszkańców, szkoły i organizacje. Taka mam prywatną wizję i jak to, co przeczytam w gazecie mi się podobać nie będzie, to objadę jak wlezie.

Po drugie, dalej uważam że Centrum Żeglarskie mi się nie podoba. A nawet jakby było złote, to nie podoba mi się dlatego, że w podejmowaniu decyzji w ogóle nie wzięto pod uwagę mieszkańców, czyli suwerena. Nikt nie mógł sobie przeczytać na BIPie co to będzie, jakiejś koncepcji, ogólnego zarysu. Potraktowano mieszkańców jako nieistotnych w tym procesie, a to jest niedopuszczalne.

Po trzecie, to osobiście uważam, że i Pani Kosiacka i Pan Malinowski to osoby bardzo sympatyczne, w kontaktach bezpośrednich bardzo mili, obydwoje znam, i obydwoje jako ludzie mi się podobają i nie widzę wielkiego problemu w wyrażaniu tego poglądu na tym forum. A że stają się aktorami kobylańskiego kabaretu? Dalej będą. Pan Malinowski na pewno, z racji objętej niedługo posady radnego. Tak samo, jak wdzięcznym tematem dla kobylańskiego kabaretu jest Pan Wójt. Ale, jak pisałam wcześniej, Królowa Angielska się nie skarży. Czego to się nie robi dla narodu, by przyciągnąć społeczeństwo do forum, prawda?

Po czwarte, to uważam, że to wstyd dla gminy, by mieszkańcy żyli w warunkach jak ze średniowiecza, i jeżeli gmina nie zajmie się tym problemem to będę bardzo zła.

Po piąte, dalej jestem za gminą, a nie za jakąś kadencją i uważam, że jednym z powodów tego, że w gminie jest tak jak jest, spowodowane jest brakiem wspólnoty. I to jest dla mnie ważniejsze niż te całe wybory.

Po szóste, to mam własny, osobisty pogląd na Lapidarium, czyli dla mnie zawsze i niezmiennie Stary Cmentarz. I jeżeli to prawda, że będą tam ekshumacje i z tego miejsca ma być parking, to obiecuję, że osobiście napiszę do ambasady niemieckiej. Żeby tylko... Ile jest tych polsko-niemieckich, niemiecko-polskich i niemieckich organizacji w kraju? W dzisiejszych czasach jeden człowiek może zrobić bardzo wiele. A to dzięki korespondencji seryjnej, portalom społecznościowym i internetowi. Jednym kliknięciem można wysłać wiadomość do Australii, Urugwaju i do Brazylii, gdzie żyją Pomeranos z tych terenów. Nawet Państwo nie wiecie, ile jest teraz osób na tych Ziemiach Odzyskanych, które podobnie jak nasz Pan Doktor Historyk interesują się poniemiecką przeszłością tych miejsc. Można powiedzieć epidemia. Wynikająca zapewne z braku ciągłości i urwanych korzeni po wojnie. W prawie każdej większej gminie jest osoba, która przeszukuje archiwa, odnajduje dawne zdjęcia, są tacy, którzy korespondują z rodzinami osób, które tu mieszkały. I mogą ich poinformować. Także, w razie czego ja nie będę po nocach wrzucać kartek i apelów do mieszkańców do skrzynek pocztowych.

Podsumowując, moje pisanie na forum będzie kontynuowane w tym stylu, w jakim zaczęłam do czasu, aż na forum będą pisywać osoby, które zaczną dzielić się tym, co lubią i swoimi poglądami i stworzą tu społeczność. Tak więc Mili Państwo, odważcie się! Pana Wójta także zapraszam do tworzenia społeczności forum, zdaje się, że kiedyś interesował się poezją śpiewaną? Tak jak księży proboszczów. Ja nie mam z tym problemu. Nie dotyczy to trolli internetowych, którzy nic nie tworzą, a tylko potrafią wszystko obrzydzać i obrzygać. Nie wykluczam również, że jakiegoś pięknego dnia dojdę także do wniosku, podobnie jak Forest Gump, że .... znudziło mi się! To też jest możliwe.

Pragnę powiadomić Państwa, że to forum jest dla mnie także pewnym eksperymentem socjologicznym. Nieustannie zachwyca mnie to, jak pojawiają się czytelnicy, i co czytają, i co drukują. Na plus wychodzi również czytalność tego forum w porównaniu z tym drugim zaprzyjaźnionym. I mimo, że nikt oprócz mnie i użytkownika witek1 tu nie pisuje, to coraz więcej osób je odwiedza. Takie mam pytanie? Pozakładaliście sobie jakieś powiadomienia czy co, bo niektóre moje posty już w parę minut po opublikowaniu przeczytane były przez kilka osób. WOW! Zszokowało mnie to!
Jednego mogę być zupełnie pewna. Dla kobylańskiego kabaretu nadchodzą właśnie ZŁOTE CZASY!!!!!!!!!!

Wydrukuj tę wiadomość

  wieści ostatnie z placu boju "Bitwy o Kobylankę"
Napisane przez: ijsak7 - 21-04-2017, 15:21 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Kampania wyborcza kończy się. Niedługo cisza wyborcza, więc ostatnie chwile zostały by coś naskrobać co tam na placu boju wydarzyło się ciekawego.

Otóż kandydaci po domach chodzą jak bracia Jehowi dalej, tylko każdy we własny sposób. Kandydatka na przykład uzbrojona we wsparcie Byłej Pani Przewodniczącej Rady, ze szlachetnego rodu książęcego Z Bajki, obchodzi domy i obdziela cukierkami marki "Kosiackie", po wiejsku, czyli krówką. Zaopatrzona jest także w "Kobylansko malene", co to można sobie potem powiesić byle gdzie. Na koniec otrzymujemy ulotkę z której wyciąć można zdjęcie i jak kto lubi oprawić w ramkę.

Kandydat Dobrej Jakości obrał inna strategię. Już nie wspiera go Pan Wójt. Może się za dużo nasłuchał, ludzie za wiele od niego chcieli, a on musiałby przecież naobiecywać ile wlezie. Teraz Kandydata wspiera tajemniczy Agent J. Tak przypominałam sobie nazwiska w Kobylance co to są na J, i jedno mi pasuje. Nieeeeee! To na pewno nie ten. Z tym by chodził? Widać, że ten Kandydat nietutejszy.

Z wieści gminnych donoszących, to co niektórzy burzą się, że Kandydat pojawia się w kościele. Wielkie mi halo! Akurat dzieciaki mu idą do komunii przecież. Samemu się zapomniało, jak to lataliście do kościoła jak z pieprzem, jak Wam dzieciaki szły do komunii? Nawet najbardziej wierzący i niepraktykujący się uginał i co niedziela i święta w wieku komunijnym się angażował. Potem oczywiście po staremu się już chodzić nie chciało. Za to Pan Wójt zaskoczył. Że mu się chciało tak z samego Stargardu tak rano do kościoła przyjeżdżać? I to uwierzcie mi - w Kobylance! Zrozumiałabym jakby się do Reptowa pofatygował, no nie? A że siedział w pierwszej ławce? A gdzie miał siedzieć? Nasz kościół nie za stary to i ław dla Jaśnie Państwa w kościele przy ołtarzu nie ma. Też się ekscytujecie!

Z innych wydarzeń, to odbył się Wiec Wyborczy na placu Zgody. Niską frekwencję tłumaczy się brzydką pogodą. Niezależne źródła z ulicy Chrobrego donoszą jednak, że wyborcy nic o wiecu nie wiedzieli. Tak więc na wiec przyszli chyba tylko okoliczni mieszkańcy, co to z okien zobaczyli zbiegowisko. Niezależne źródła nie donoszą, czy na wiecu rozdawali jakieś suweniry, bo są same oburzone zlekceważeniem ich osoby jako wyborcy, że nie mogły się kiełbasek wyborczych objeść i darmowego piwa napić. A były kiełbaski?

Z innych wiadomości, to na zaprzyjaźnionym forum trwa fejkowa kampania antykosiacka w wydaniu trolli wyborczych, którym dzielnie wtórują trolle antymaliniakowe. Bój trwa!

Kampania ogólnie wygląda na bardzo cichą i spokojną. Ja spodziewałam się większych fajerwerków. Z banerów na co drugim płocie mamy tylko małe pojedyncze plakatusie. A że wiadomo kogo czyj płot jest, to od razu wiadomo, kto na kogo będzie głosował. Kasę wydaje się z rozmysłem i ulotki, które wyborcy otrzymują, wyliczone są chyba na sztuki.

Donoszę także, że pojawił się trzeci kandydat, którego plakat wyborczy wisi w kasztanach na Placu Zgody. Kandydat pojawia się w naszym obwodzie co roku, ale nie spodziewam się, że ktoś by miał ochotę, by na dłużej u nas zabawił. Kandydat bowiem ma na nazwisko "Wścieklizna".
Ale jak ktoś ma fantazję zagłosować?

Wydrukuj tę wiadomość

  temat: Misja i Cel - rozwinięcie i kontynuacja
Napisane przez: ijsak7 - 21-04-2017, 10:13 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Ci Państwo, którzy uważnie przeczytali mój poprzedni post, powinni teraz powiedzieć: Kobieto, co ty bredzisz? Najpierw piszesz, że gmina nie ma misji, celu i strategii a potem przytaczasz wyciągi z Uchwały, która jest, obowiązuje i wszystko tam jest wyłuszczone. Najpierw piszesz, że Centrum Żeglarstwa jest nie wiadomo po co i nie wiadomo dla kogo, a tam w punkcie którymś taka instytucja do wybudowania jest sugerowana. Puknij ty się w głowę!
Dla tych Państwa co wyczaili pewne niekonsekwencje.- brawo Wam po trzykroć za uważne czytanie.

Ble, ble, ble urzędnicze i gminne opracowania są dla urzędników, którzy i tak do tego się nie stosują, bo mają własne cudowne pomysły. A wielkie i mało potrzebne inwestycje budować się powinno jako wisienkę na torcie. A nie zamiast tortu.

Mieszkańcy to rozumieją intuicyjnie, włodarze wszyscy po trochu nie dość, że nie rozumieli to jeszcze mieli i mają to w głębokiej d... Dlaczego? Bo by zrealizować taką strategię należałoby sobie dokładnie na wiele lat rozpisać mapę działania, krok po kroku co, gdzie, ile jak, w jakim zakresie, co to da gminie i mieszkańcom. Jak to wpisać w terminarz wyborczy? Jak tu się zaprezentować i pokazać jaki to ja nie jestem lepszy od poprzednika? Jak się wykreować, by pokazali w telewizji?
Do tego trzeba jeszcze umieć patrzeć na gminę jako całość, a na wioski każdą z osobna. Oraz umieć przewidywać. To jest największy problem. To największa pięta achillesowa wszelkiej maści kierowników. Brak umiejętności kierowania. Dla tych Państwa, którzy myślą, że dobry kierownik przenosi góry, wyciąga z rękawa cuda, by naprawić to, co się zepsuło, jest dzielny, pomocny i wszędzie go pełno, bo ma się przeświadczenie, że bez niego to wszystko się zawali, to śpieszę wytłumaczyć, że to jest beznadziejny kierownik. Jak macie takiego w pracy, co to non stop bohatersko zapobiega kryzysom, to od razu go zwolnijcie. Dobry kierownik nudzi się jak mops i liczy muchy na suficie, gdyż pracy ma niewiele, bo nigdy nie dopuści do takiej sytuacji. Niby nic nie robi, a wszystko się kręci. Jeżeli macie takiego w pracy, że zastanawiacie się za co Wy mu właściwie płacicie, bo tylko kręci się po zakładzie, ale jednocześnie zamówienia zrealizowane, przestojów brak, skarg nie ma, a Wy w każdej chwili na urlop możecie pojechać, to pilnujcie jak oka  w głowie. I takiego ekonoma gmina nasza właśnie potrzebuje.

Jednakże...

Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma!

Dla Pana Przewodniczącego Kłosa strategia gminy, bo to jest konkretny chłop, to ten harmonogram razem z terminarzem. Co, gdzie, kiedy, za ile, dlaczego, co wcześniej, co potem, co to znaczy dla gminy i jakie kierunki rozwoju. To nie to, co jest załącznikiem do budżetu, tylko plan na wiele lat i na wielu wójtów. Rada Gminy wiedziałaby w końcu po co jest tą Radą, oraz mniej by było pochlebnych inaczej komentarzy mieszkańców. Pan Kłos rozumiałby czy to, co tam im podrzucają do uchwalenia w ogóle trzyma się kupy i idzie w dobrym kierunku. Zapewne chciałby jeszcze znać te wszystkie zadania własne gminy, co to raz na rok czy rzadziej trzeba aktualizować. Te uchwały o psach, patologii, smogach kobylańskich, itp i itd. Podzieliłby obowiązki, z wyprzedzeniem można by się temu przyjrzeć, jak trzeba to coś zmienić, szafa gra!
Jak ja rozumiem faceta!

Dla mnie zaś cel i misja gminy to nie jest to, co zostało napisane w tym ble, ble opracowaniu, które wcale nie jest takie złe, jak na urzędnicze wypociny, tylko to, co myślą i chcą mieszkańcy. To z czym się identyfikują. Niestety mieszkańcy Gminy Kobylanka na dzień dzisiejszy nie identyfikują się z niczym. Każdy dba tylko o to, co dla niego jest dobre i by jemu było wygodnie. Misja i cel obecny - przetrwanie i wyrwanie tyle ile się da dla siebie. Taka powiedziałabym, gospodarka rabunkowa. Charakteryzuje stan głębokiego kryzysu i niedoborów.
Dlatego, aby cokolwiek w tej gminie zrobić, należałoby zacząć właśnie od "przysłowiowego dymu z komina", jak w tym wierszu, czyli od zbudowania celu i misji w mieszkańcach. Ja, jak może to zauważyliście, a może nie, staram się zrobić od początku, z marnym zresztą skutkiem, ponieważ Wy wszyscy Państwo uważacie, że jednoczyć się powinniśmy tak, ale przeciw - przeciw wójtowi, przeciw jego polityce, przeciw pisaniu na tym forum, przeciw, przeciw... I konsekwentnie w tym kierunku zmierzacie. Można tylko docenić i działania i wolę walki i osiągnięcia. Bo jest za co. A ja bardzo doceniam, bo dobra to i porządna robota, tylko że na jedną kadencję.
Ja uważam, że jednoczyć się powinno za - za gminą, bo to jest polityka na długie lata, a nie na jedną kadencję. Ale by zjednoczyć mieszkańców cele gminy i cele mieszkańców powinny się mniej więcej pokrywać, czyż nie?

Przecież mieszkańcy, tak naprawdę to wcale nie są za tym, żeby parkingu przy kościele w ogóle nie było. Tego czego w przeważającej części nie chcą, to grzebania w Lapidarium. Owszem, parking jest potrzebny, ale po pierwsze nie teraz, co to nie ma innych pilniejszych spraw do zrobienia? A po drugie, Moi Państwo, nie za taką cenę. Za tyle, to kawał drogi można wybudować. Mieszkańcy nie mówią, że w ogóle nigdy jakiegoś centrum dla żeglarzy nie ma być. Tylko, że wszystko po kolei. Najpierw pozbądźmy się jakoś tego długu, zadbajmy jakoś o tą gminę, później będziemy myśleć, jak tu fajne miejsce dla ludzi zbudować. Przecież w domu, jak nie ma łazienki i trzeba chodzić do wychodka, a bieda z kątów aż piszczy, nie kupuje się wypasionej fury na kredyt i złotego łańcucha na szyję. W normalnym domu tak się nie dzieje, wśród rozsądnych i mądrych rodzin. Tak się robi tylko w rodzinach patologicznych.
My, Mieszkańcy Gminy Kobylanka nie chcemy mieszkać w gminie patologicznej! Czy to tak trudno zrozumieć?

W jednym się jednak zgadzamy. W tym jaki gmina ma charakter. Czyli?
Czyli ma być to gmina o charakterze turystyczno - osadniczym, z rolnictwem jak jest to bardziej ekologicznym, z kierunkiem rozwoju w kierunku małej agroturystki i pensjonacików rozsianych po całej gminie, ewentualnie jakimiś większymi spa nad samym Miedwiem, bez dużych zakładów przemysłowych, tylko małe i średnie firmy, czysta, ekologiczna, z dobrym dojazdem, dobrą edukacją, w której dobrze się żyje i miło spędza czas, często i licznie odwiedzaną przez mieszkańców pobliskich miast i nie tylko, którzy doceniają walory turystyczne i atrakcyjność gminy, z mieszkańcami mającymi do zaoferowania ciekawe usługi i atrakcje dla turystów.

Co zatem mamy.
Mimo bardzo atrakcyjnego położenia między wielkim kompleksem leśnym a jeziorem, turystyka w gminie odbywa się tylko na długości promenady i plaży w Zieleniewie, reszta jest nieistotna. Osadnictwo jest chaotyczne, a dostosowanie udogodnień cywilizacyjnych i dróg dla mieszkańców pozostawia wiele do życzenia. Z rolnictwa ekologicznego to bardzo dobrze rozwija się mało ekologiczne rolnictwo w postaci ferm drobiu. Bazy agroturystycznej to nie za wiele. Dzięki Bogu brak dużych zakładów przemysłowych, a przy udziale mieszkańców zablokowano biogazownię. Chwała im za to. O czystości to tam pisałam w poprzednich postach. Odwiedzać turyści muszą gminę jeszcze po coś, coś im trzeba zaoferować i najważniejsze muszą jeszcze o tym wiedzieć. Resztę sobie dopowiedzcie.

A co należy zrobić?
O zmianach pisałam już Wam, że mogą być wywołane odgórnie i oddolnie. Pan Wójt chciałby wywołać zmiany po swojemu, co nam mieszkańcom się nie podoba. A takiego kierownika, co by działał tak, jak my chcemy, to jeszcze w gminie nie było.

Skoro nie można po bożemu, można też oddolnie. Do tego celu każda wioska musiałaby się sobie przyjrzeć i zastanowić się, co właściwie potrzebuje. A kto potrafi do tego zmobilizować mieszkańców? Kto potrafi ich zjednoczyć, by zaczęli ze sobą rozmawiać? Dobre pytanie!

Turystyka. Ta strategia, która była uchwalona w 2013 roku, już zawierała stwierdzenie, że błędem jest opieranie całej bazy turystycznej tylko na promenadzie. Ja też Wam o tym pisałam wiele razy. Ktoś, kto ją uważnie przeczyta, znajdzie tam wiele rozwiązań, które ułatwiły by rozwój turystyczny gminy. Ścieszki rowerowe, szlaki turystyczne, odzyskanie brzegu jeziora, ścieżka turystyczna wraz z innymi gminami wokół Miedwia, rozwój sportów wodnych.
To tylko woda. A jeszcze jest las.
Zapomniano tam napisać, że jeszcze mamy wioski, z których każda może stać się atrakcją turystyczną, tylko popracować nad tym potrzeba. To niesprawiedliwe, by tylko Morzyczyn i Zieleniewo rozwijały się turystycznie, a reszta gminy była zepchnięta na drugi plan. Jako przykład w naturze, jak wykorzystuje się walory miejsca w którym się mieszka, bardzo Państwa zapraszam na wybranie się na wycieczkę do Nowego Warpna, albo dalej do Olsztyna, który leży 100 km od morza i na progu Mazurskich Jezior, a ze swojego jeziora w mieście super korzysta. Można? Znajdźcie sobie jeszcze takie gminy, które żyją z turystyki leśnej i zobaczcie jak one to robią.

Dlatego Drodzy Mieszkańcy wiosek w Gminie Kobylanka, rozejrzyjcie się wokół siebie i odpowiedzcie na kilka pytań:
- jak przyjadą do nas goście, to co ciekawego im pokarzemy, a jak nic nie ma ciekawego, to co ciekawego moglibyśmy im wymyślić do pokazania?
- co oni w naszej wsi mogą robić, żeby się nie nudzić?
- a jak gości zapraszamy na spacer po wsi, to którędy? jest taka ścieżka? czy dobrze byłoby ja stworzyć?
- a którędy chodzą mamy po wsi z wózeczkami na spacer? mają w ogóle gdzie?
- czy jest jakiś skwerek, miejsce gdzie można przysiąść, niekoniecznie koło jakiegoś kamienia nagrobnego, bo to raczej do zadumy, a nie posiedzenia sobie miło, może jakiś mini parczek?
- czy jest miejsce, by mieszkańcy mieli się gdzie zebrać, razem coś świętować, na festyn, na ognisko, itp?
- czy jest gdzie uprawiać jakiś sport? nie tylko boisko, może jakaś ścieżka zdrowia albo jakieś przyrządy?
- czy jest takie miejsce ładne, tak żeby nacieszyć oko, było miło i w ogóle widać było, że mieszkają tu przyjaźni ludzie?
- gdzie zbierają się małolaty, bo to znak, że może coś tam jest do zrobienia z tym miejscem?
- czy są informacje o wiosce, gminie lub o atrakcjach, coś tam do poczytania, jakieś tablice informacyjne?
- czy są tablice kierunkowe kierujące gości i turystów do miejsc ciekawych we wsi oraz gminie, żeby nie musieli błądzić i pytać się o drogę?
- gdzie bawią się dzieci?
- jakieś miejsca na parking dla przyjezdnych
- czy znacie historie Waszej wsi, ważne daty i ludzi i wiecie co i kiedy chcecie we wsi świętować?
- z czym Wam się kojarzy Wasza wieś, kim są tam mieszkający ludzie?
- co zrobić, by wieś upiększyć, by ładnie się prezentowała?
- wszystkie bytowe sprawy, tzn drogi, przyłącza, w którym kierunku wieś ma się rozwijać, jak i gdzie, to wypadałoby, by wcześniej ustalić, zanim plany zagospodarowania się zrobi, ale o tym to nikt wcześniej nie myśli, prawda?
- jak połączona jest moja wieś z innymi, by stworzyć jeden szlak lub produkt turystyczny, coś, co w gminie przyjezdnych zatrzyma na dłużej?
- i wszystko inne, co tylko wyobraźnia podpowie
Bo gmina to całość, wszystko ze wszystkim jest połączone i nie ma wiosek ważniejszych i mało ważnych, tylko każda ma co innego do zaoferowania.
To śmieszne, że mieszkańcy o takich sprawach muszą się myśleć sami, że tego nie ma zrobionego w Urzędzie. A może jest? Napisane durnym, urzędniczym językiem i schowane głęboko na dnie szuflady?

Drogi. Drogi, drogi, drogi.... Drogi, o które ciągle jest taki krzyk. A krzyk jest, bo jesteśmy zapóźnieni z budowaniem tych dróg. Dlaczego? Śmiem twierdzić, że drogi to zjadła nam promenada z amfiteatrem razem. Gdyby gmina nie wywaliła 18 mln na te uatrakcyjnienie Jeziora Miedwie, po kolei wszystkie drogi byłyby porobione. To co, nad jeziorem dalej chodzilibyśmy w błocie? Oczywiście że nie! Sami mieszkańcy walczyliby żeby tam coś ładnego zrobić. Oczywiście nie byłoby to tak wypasione jak ten amfiteatr, co ładnie wychodzi na zdjęciach, ale wstydzić się nie byłoby czym. A teraz zostało 11 mln długu i dalej nie ma forsy na drogi.
Ruch samochodów, czyli drogi, to takie tętnice w organizmie. Szybko przenoszą z miejsca na miejsce. Tych dróg głównych to mamy nie za wiele i wytyczone zostały one jeszcze za króla Ćwieczka, czyli ta ze Szczecina do Stargardu i te dwie na krzyż, oraz dojazdówki do wsi. Kłopot jest z tymi ostatnimi. Bo chociaż za poprzedniej kadencji połączono Motaniec z Reptowem i Jęczydół z Bielkowem, to dalej ani widu ani słychu. Pan Wójt "wynalazł" drogę z Miedwiecka do Cisewa! To według mnie żaden wynalazek, bo ta droga to dawno powinna powstać, to tak logiczna konsekwencja, że nie trzeba być omnibusem żeby to rozumieć. Ludzie tymi drogami jeździli wcześniej, niż Pan Wójt na tym świecie się pojawił, ja zresztą też. To jakie drogi są logiczne w gminie do wybudowania?
- Jeziorna, czyli Jęczydół - Kobylanka, jak Pan Wójt jej nie wybuduje, to naprawdę mieć będzie przechlapane. Dość już robienia na złość tym "niedobrym", co to przy tej drodze mieszkają. No bardzo proszę nie robić już tym "innym" na złość, bo to się bardzo źle odbije na Urzędzie.
- węzeł Motaniec - Bielkowo - o tym nawet w Strategii pisali, bez komentarza
- węzeł Niedźwiedź - czyli droga z Niedźwiedzia do dziesiątki a potem dalej przez las do Rekowa - to chyba dalej logiczne?
 - Morzyczyn - Reptowo - przez łąki do Netto na ul Chrobrego w Morzyczynie - droga, której każdy z Reptowa używał, jak na skróty chciał pojechać na rowerze nad jezioro - droga, która połączy Reptowo z turystami nad jeziorem, żeby mogli sobie rowerami pojeździć po lesie i skorzystać z drugiej kobylańskiej atrakcji, czyli Puszczy -  logiczne?
- Cmentarz w Kobylance - Motaniec - kawałek drogi zapomniany do wybudowania, a teraz nawet tamtędy przejechać nie idzie
- Reptowo - Sowno - o tym to pewnie nikt z włodarzy nie pomyśli, a przecież jak z Sowna przez Reptowo można by pojechać na skróty nad Miedwie to tamta druga gmina mogłaby się z Kobylanką bardziej pointegrować, prawda?
- Kunowo - Lipnik - kolejny wynalazek Pana Wójta, co to był używany od wieków
- Niedźwiedź - Wielgowo - jak dziesiątka jest zakorkowana, to każdy mądrzejszy tamtędy jeździł, teraz nie, bo zarosła i ciężko przejechać, ale dawniej szeroka i często używana
- dopisuje jeszcze to Miedwiecko - Cisewo, bo ten frez asfaltowy to dla mnie nie droga.
Dla każdego kobylanina, co tu mieszka i się wychował, budowa tych dróg to normalne i zwykła konieczność. Ja nie wiem, ustalcie sobie, że te drogi będziecie budować cyklicznie co rok jedna, co trzy, co pięć, czy co dziesięć lat. No fajnie - droga Niedźwiedź- dziesiątka wybudowana w cyklu co dziesięć lat, to by było "po 140 latach od wojny wybudowano drogę do Niedźwiedzia przez las". Nawet mi się śmiać nie chce.

Tak jak drogi publiczne to tętnice, tak ruch ludzi to takie żyły dla organizmu, ruch odbywa się wolniej i niekoniecznie podobnymi trasami. O chodnikach we wsiach to nawet nie napiszę, bo po co? Tylko się ludzi zdenerwuje. Ale ścieżki rowerowe? Będą budować jedną - do Reptowa z Kobylanki. Powiem tak - łaski nie robią. Wielkie mi osiągnięcie! Dawno powinna być tam ścieżka rowerowa, jak dawno powinno się pociągnąć ścieżkę do Bielkowa oraz wyciągnąć ścieżkę z Motańca przez las do Szczecina. I byłoby nas, jako gminę na to stać, gdyby nie miała takiego garbu na plecach w postaci 11 mln długu. Już nie wspominam o tych ścieżkach wkoło jeziora i do jeziora z wiosek. Zresztą uważam, że gdyby Pan Wójt ogłosił Program Całościowego Uścieszkowienia Gminy, to mieszkańcy by nawet nie protestowali, jak przy tym Centrum Żeglarskim. Wiedzieli by, że z tego większy byłby pożytek niż z tego Centrum. Ruch by się zrobił między wsiami, turystyka biegacko - rolkowo - rowerowa by się rozwinęła. A jak ktoś już przyjedzie, się naogląda wiosek, to może zostanie lub co wybuduje. Tak sobie myślę, że w dzisiejszych czasach, budowanie dróg i nie budowanie przy nich od razu jakiejś ścieżki czy dróżki to bezsens i marnowanie pieniędzy. Trochę drożej wychodzi, ale w bilansie wieloletnim i przede wszystkim dostępności dla mieszkańców to naprawdę wielki zysk na plus. Po co potem awantury o ścieżki, które i tak kiedyś trzeba będzie wybudować? Niech się następcy martwią?

Ja nie wiem, wy w tych samorządach od wielu lat Państwo Urzędnicy działacie. Nie można zrobić jakiejś listy wszystkich rzeczy w gminie do zrobienia i umieścić na BIPie? Te drogi, dróżki, ulice we wsiach, ścieżki, przyłącza, remonty, zachciewajki, świetlice, lampy, plany, szkoły, itp. Policzyć ile to kosztuje tak z grubsza, podliczyć wszystko razem, podzielić na inwestycje na o podobnym charakterze, ustalić priorytety, podzielić na części strawne do udźwignięcia na rok, po troszeczku z każdego działu. Od góry wykreślać co zrobione, od dołu dopisywać nowe. A to co roku wielka awantura, ten radny się wykazuje, jakby właśnie wynalazł ulicę i mieszkańcy nie wiedzieli, że można tam asfalt zrobić. A to nagle się obudzili, że szkołę trzeba robić, bo to tylko się o tym mówiło, mówiło, a nikt nie znał szczegółów, a bo to potrzebne, a tylko że za jakiś czas. A to plac zabaw sobie nagle wymyślili. Ludzie!!! No jak rany, jakby tak firmy działały to dawno wszystkie by poplajtowały! Przepraszam bardzo, ale Exel to chyba wszyscy "oświeceni" chyba potrafią obsługiwać?

Mnie jeszcze martwi jedno i to od dłuższego czasu. Nie mogę tego zrozumieć, bo tak od jakiegoś czasu sprawdzam, co robią ludzie na innych wsiach i w niektórych widzę, że można. W naszej gminie mieszkańcy pochowali się jak te ślimaki w skorupach i jedyne co potrafią, to co jakiś czas wychylać ślimacze różki i krzyczeć "Daj! Daj!", jak w tej bajce o rybce. https://youtu.be/5zENR8oLJLQ
Czytałam taki wpis na forum, jak Pan Przewodniczący wnioskował, by w lasku koło Bielkowa zrobić parczek dla wioski. Bardzo rozsądne, tak uważam. Bielkowo nie ma miejsca do odpoczynku, nie ma lasu blisko, więc jak jest gorąco można by tam sobie pójść i się schować i pospacerować. Ale moi Państwo, od razu rękę wyciągać - niech gmina robi? Może najpierw trochę samemu? Proszę mi powiedzieć, czy by na mieszkańców policje nasłali, jak jednego pięknego dnia cała wieś z grabkami udała by się do lasu, panowie ze swoich składzików powyciągali jakieś dechy i porobili ławki, a dzieciaki z pól naznosiłyby kamieni do obłożenia ścieżek? Przypominam, że kiedyś w czynie społecznym w Kobylance budowano ośrodek zdrowia i można? Teraz nam jest za wygodnie? Niech gmina robi? Takich przykładów jest wiele. Plac zabaw dla dzieci, oznakowanie ścieżek, jakieś tablice, skwerki, może rzeźby, co tam jeszcze można wymyśleć. Swego czasu, na jesieni w tamtym roku był taki program europejski. Gmina ogłaszała, pies z kulawa nogą nawet łapy nie wyciągnął, bo mu się nie chciało. A w tym programie 95% dawali organizacjom na infrastrukturę turystyczną. To ile placów zabaw i ścieżek, parczków można by w naszej gminie z takich programów zrobić? Tylko trzeba chcieć. Mamy w tej gminie różne organizacje, ale im się nie chce nawet mieszkańców poprosić o 1% podatku na wkład do takich akcji. To taka wielka filozofia? Że nikt nie wie jak to zrobić? Internet jest, facebook jest, telefon jest, i fora internetowe są i są mieszkańcy, którzy takie rzeczy umieją przygotować. Jak się ich poprosi. Proste, drobne rzeczy, które ułatwiają życie, ładnie się w wioskach prezentują, niewiele kosztują i odciążą gminę od wkładu finansowego, a mieszkańców jeszcze zintegrują. Czy Wy wiecie, że tyle lat żyję w tej gminie i nie wiem, gdzie są te buki "9 misiów" w Niedźwiedziu, o których piszą na stronie kobylanka.pl? Pewnie ze sto razy tamtędy jeździłam rowerem, ale że to jakieś historyczne buki to nie wiem. Tak przy okazji, to Pan Nowy Dyrektor GOK zmieni na stronie plan zajęć świetlic wiejskich z roku 2012 na obowiązujący w 2017?

A teraz powiedzcie - To taki wielki grzech, gdyby mieszkańcy, tak jak ja, pisali o swoich sprawach na tym forum? O Matce Naturze, o rowerach, fotografii, malowaniu i Bóg wie o czym jeszcze, a przy okazji zaczęli się integrować w małe grupki i może za jakiś czas coś by z tego wyszło. Czy wszystko musi być robione odgórnie? Pan Wójt zarządził. Nowy Dyrektor GOK wymyślił i nie ma miejsca na oddolne inicjatywy? Mnie się wydaje, że wiele jest osób, które się aż palą żeby coś działać, to widać po wpisach na forum, na facebooku, tylko jest jakiś szklany sufit, jakaś blokada, która nie pozwala się wyzwolić tej spontanicznej energii ludzkiej. Główną przyczyną jest ostracyzm i strach przed wyśmiewaniem i wyszydzaniem. Poza tym, te akcje, które w gminie się dzieją, są nacechowane trochę politycznie, a w tym nikt nie chce brać udziału. Niektórzy też nie mają pomysłów, ale za to mają wielkie chęci do działania, tylko czekają. Ja się odważyłam, i pisze Wam te tutaj głupoty i by inni także spróbowali. To co tam Pan Wójt myśli, co to mnie obchodzi, może nie będzie następnej kadencji? Pan Wójt wróci do tego swojego Stargardu, ale ja tu zostanę. Tak jak reszta mieszkańców. A Pana Wójta to moje pisanie też kolokwialnie mówiąc "oblata", mówiąc po wiejsku. To, mimo że na to nie wygląda, dość stabilna osobowość, żeby takie moje wypociny go obchodziły. Co najwyżej sprawdzi poziom nastroju społecznego.
Dlatego Moi Drodzy, jak się tym przejmujecie, to naprawdę nie ma czym. Na początek można przecież pisać anonimowo. Powolutku.
I trochę więcej odwagi.

Wydrukuj tę wiadomość

  temat: Misja i Cel - rozwinięcie
Napisane przez: ijsak7 - 20-04-2017, 10:07 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Skąd biorą się te siły opozycyjne w naszej gminie? Skąd ten bierny opór oraz zmasowany atak w postaci mało pochlebnych komentarzy i artykułów na temat Urzędu? Po przemyśleniu, mnie się wydaje po pierwsze ze zmęczenia, a po drugie z bezsilności, oraz na końcu, że ciągle ktoś nam wymyśla coś, na co my nie mamy ochoty. Za to mamy kupę sprzątania. Sami jeszcze nie wiemy, co byśmy sami chcieli, ale kolejnych "wynalazków" i "cudownych pomysłów" to już mamy po dziurki w nosie. Jest oczywiście dość spora ilość mieszkańców, którzy w takim bałaganie się potrafią całkiem nieźle odnaleźć i im to pasuje. A nawet zyskują. Tylko, że są to zyski osobiste, a nie gminy jako całej społeczności. Oni wiedzą, my wiemy. Nas to wkurza, oni zarabiają. Legalnie. Bo mogą. Trafiło się ślepej kurze ziarno. Żal nie skorzystać. Ja pretensji nie mam, jeśli było to uczciwie zarobione. Myślę, że im by też było na sumieniu lżej, gdyby ich rozwój do rozwoju społeczności się także przyczyniał. Nie mnie osadzać.
Wracając do tematu, po prostu cały czas czujemy się, jakbyśmy żyli na budowie i na kredycie. To nam ściany przestawiają, to okna wymieniają, z dachu się leje, rynna się oberwała. Ile można tak żyć? My chcemy już troszkę odsapnąć. I tak jak w domu załatać dziurawe rynny, ponaprawiać co popsute, położyć panele i kafelki, kupić nowy wypoczynek i biurko dla dziecka, powiesić zasłonki i posprzątać. A potem na chwilę siąść z kawką i się ponacieszać, zanim wymyśli się coś nowego.
Tak samo jest i z gminą. Jeszcze jedna inwestycja na "głupa robiona" nie spłacona, a tu nową chcą zaczynać, bo ktoś ma wizję. Ale mieszkańców się nie zapytał czy chcą! My już nie chcemy centrów nie wiadomo czego. Chcemy posprzątać, zadbać o nasze dzieci i im wyremontować szkoły, pokończyć to co pozaczynane, porobić drogi, postawić lampy, uprzątnąć zaniedbane chaszcze i porobić skwerki, jakieś miejsca do odpoczynku, ławki, zająć się ludźmi i tymi małymi i tymi starszymi, bo oni już w czasie tych remontów to naprawdę są zaniedbani. A poza tym sami też się chcemy po-integrować. Ile można się mobilizować do tego protestowania? Ile można chodzić w kółko wkurzonym?
Już czas na kawkę!
Nie Panie Szczęsny, stagnacji nie było, tylko wywracanie w kółko wszystkiego do góry nogami. My na tą stagnację to dopiero z utęsknieniem czekamy.

Tylko że znów odbijamy się jak te ping pongi od ściany.

Nie oczekujcie ode mnie, że Wam wszystko napiszę jak trzeba zrobić. Za to bierze się ciężką kasę z publicznych pieniędzy. Sami to musimy opracować i sami musimy się zastanowić czego chcemy. Każda wioska osobno i wszystkie razem jako całość - czyli gmina.

No to zajrzyjmy do dokumentów.
W "Uchwale o biedzie i patologii" mamy taką misje i cel:
Misja: Każda społeczność, w której warto żyć musi stworzyć sieć ludzi dobrej woli wspierających sie nawzajem. Chrońmy i wzmacniajmy rodzinę dla dobra wszystkich jej członków, a w szczególności dzieci.
Cel główny: Stworzenie optymalnych warunków do wychowywania dzieci w środowisku rodziny biologicznej oraz wspieranie rodzin dysfunkcyjnych w prawidłowym wypełnianiu obowiązków opiekuńczo-wychowawczych w gminie Kobylanka.

Ładnie, prawda?

Mamy jeszcze obowiązującą Uchwałę Nr XXXV/215/13 RADY GMINY KOBYLANKA z dnia 11 lipca 2013 r. w sprawie przyjęcia Strategii Rozwoju Gminy Kobylanka na lata 2013 - 2022 do ściągnięcia z BIPu w Kobylance. Stron 126. Kto przeczyta ten wielki!
Ja proponuję, aby władze gminy wydrukowały sobie tą część od analizy SWOT i sprawdziły, co z tego co zalecane od 2013 roku zostało zrobione. Szczególnie te słabe strony, co to wszystkie punkty czekają na realizację od 2013r.


MOCNE STRONY

·          dogodna lokalizacja – możliwość wykorzystania bliskości Szczecina i Stargardu Szczecińskiego dla aktywizacji turystyki i lokalnej gospodarki,
·          dobre skomunikowanie gminy z dużymi ośrodkami miejskimi wzdłuż drogi krajowej nr 10,
·          położenie gminy w obszarze Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego,
·          położenie gminy wokół północnej części Jez. Miedwie oraz między dolinami rzek Płoni i Iny,
·          położenie gminy w strefie kompleksów leśnych Puszczy Goleniowskiej i Puszczy Bukowej,
·          korzystne warunki przyrodniczo-krajobrazowe (jezioro Miedwie – walory żeglarskie, plaża, wędkarstwo, windsurfing, kite-surfing),
·          bardzo dobre warunki rozwoju osadnictwa, lokalizowania i prowadzenia działalności gospodarczej,
·          bogate uwarunkowania historyczne gminy,
·          zachowane w znacznej części dobra kultury materialnej,
·          bogata infrastruktura okołoturystyczna (promenada i amfiteatr nad jeziorem Miedwie),
·          wysoka aktywność gospodarcza mieszkańców,
·          niski wskaźnik bezrobocia,
·          działalność Gminnego Ośrodka Kultury,
·          organizacja cyklicznej imprezy pod nazwą „Miedwiańskie Lato”,
·          dodatnie saldo migracji,
·          brak lokalizacji dużych zakładów przemysłowych emitujących szkodliwe substancje i hałas,
·          przepisy – np. dot. NATURA 2000, procedury środowiskowe – ograniczenia dla inwestycji infrastrukturalnych.
SŁABE STRONY
·          niewłaściwe oznakowanie ścieżek rowerowych, szlaków konnych, pieszych,
·          niewykorzystany potencjał kajakowy rzeki Płoni,
·          niedostateczna promocja turystyczna gminy,
·          zły stan dróg lokalnych,
·          niedostateczna liczba miejsc parkingowych,
·          słabe oświetlenie miejscowości,
·          brak chodników we wsiach,
·          nieuporządkowana linia brzegowa jeziora Miedwie,
·          niepełna kanalizacja na terenie gminy,
·          niedostateczny, w stosunku do potencjału i potrzeb, poziom rozwoju infrastruktury turystycznej,
·          zbyt mała liczba kompleksowych działań na rzecz promocji gminy,
·          ograniczanie rozwoju turystyki tylko do obszaru Morzyczyna.
SZANSE
·          wzrastające zainteresowanie turystyką wodną (w tym kite-surfing),
·          rozwój turystyki wodnej,
·          organizacja ogólnopolskich imprez sportowych na terenie gminy,
·          wzrost znaczenia Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego
·          rozwój funkcji gospodarczych, turystyki, rekreacji, usług w oparciu o położenie geograficzne gminy (w pobliżu Szczecina i Stargardu i w ciągu drogi krajowej nr 10),
·          ekspansywny rozwój turystyki uwarunkowany położeniem nad jeziorem Miedwie i w strefie Puszczy Goleniowskiej i Bukowej,
·          rozbudowa obszarów mieszkaniowych na terenie gminy,
·          intensyfikacja współpracy międzynarodowej,
·          identyfikacja gminy jako gminy turystycznej,
·        wprowadzanie nowych form wsparcia przedsiębiorców planujących nowe inwestycje w gminie (np. program zwolnień i ulg od podatku od nieruchomości dla podmiotów inwestujących na terenie gminy, utworzenie Funduszu Poręczeń Kredytowych w celu wspierania lokalnej przedsiębiorczości i przeciwdziałania bezrobociu),
·          zwiększenie wachlarza dostępnych usług turystyczno-rekreacyjnych.
 ZAGROŻENIA
·          brak napływu kapitału zagranicznego,
·          sezonowość w turystyce,
·          zanieczyszczenie jeziora Miedwie,
·          starzenie się społeczeństwa,
·          zmniejszenie liczby środków dostępnych na rozwój lokalnych zasobów w ramach kolejnej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej 2014-2020,
·          kryzys gospodarczy wpływający na zmniejszenie ruchu turystycznego.


A teraz dalej wyciąg z Uchwały:
WIZJA
Gmina Kobylanka – dynamicznie rozwijający się ośrodek turystyczny, oferujący doskonałe warunki osadnicze dla mieszkańców obszaru metropolitalnego, promująca zdrowe i atrakcyjne życie.
Gmina Kobylanka  – gmina przyjazna mieszkańcom i inwestorom, gmina z rozwijającą się infrastrukturą techniczną i społeczną, bezpieczny i ekologiczny obszar rozwoju gospodarczego, na terenie której stosowane są zasady zrównoważonego rozwoju we wszystkich aspektach życia.
Dzięki licznym atutom środowiska naturalnego oraz rozwiniętej infrastrukturze stwarzająca korzystne warunki zamieszkania, spędzania wolnego czasu oraz rozwojowi małej i średniej przedsiębiorczości.

MISJA
Gmina Kobylanka – gmina wprowadzająca zasady zrównoważonego rozwoju w harmonii ze środowiskiem przyrodniczym, gospodarczym i społecznym, wyróżniająca się jako atrakcyjne miejsce zamieszkania , prowadzenia działalności gospodarczej i wypoczynku [i]z silnymi funkcjami turystycznymi, rekreacyjnymi i gospodarczymi o znaczeniu regionalnym.[/i]

Strategiczny program rozwoju społeczno – gospodarczego gminy Kobylanka
Tabela 35 – Innowacyjna Gospodarka - cele i kierunki działania

1. INNOWACYJNA GOSPODARKA
Powiązanie ze Strategią Rozwoju Województwa Zachodniopomorskiego do roku 2020:

Cel strategiczny 1: Wzrost innowacyjności i efektywności gospodarowania
Cel strategiczny 2: Wzmacnianie mechanizmów rynkowych i otoczenia gospodarczego
CELE SZCZEGÓŁOWE
Kierunki działania / opis
1.1. Tworzenie warunków dla zwiększenia konkurencji gospodarczej gminy Kobylanka.
1.1.1. Podjęcie działań w kierunku tworzenia optymalnych warunków przestrzennych i infrastrukturalnych dla przedsiębiorstw, w szczególności dla sektora MŚP.
Opis kierunku: Ideą kierunku jest wspieranie funkcjonujących na terenie gminy przedsiębiorstw oraz tworzenie warunków dla potencjalnych inwestorów. Wsparciem winien zostać objęty przede wszystkim sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Przesłaniem kierunku jest uzbrojenie terenów inwestycyjnych w infrastrukturę techniczną (w tym budowa drogi gminnej do terenów inwestycyjnych Motaniec – Reptowo, Kobylanka - Bielkowo), infrastrukturę z zakresu ochrony środowiska, dostęp do branż wysokich technologii (high-tech).

1.1.2. Podjęcie działań w kierunku wzrostu innowacyjności przedsiębiorstw, głównie poprzez nawiązanie i rozwój współpracy z uczelniami wyższymi i instytucjami naukowo – badawczymi.
Opis kierunku: Zamierzeniem kierunku jest wspieranie konkurencyjności i innowacyjności przedsiębiorstw poprzez nawiązanie współpracy pomiędzy przedsiębiorstwami, jednostkami naukowo – badawczymi, uczelniami oraz samorządem.
[i]W szczególności winno się oprzeć współpracę o szczecińskie uczelnie wyższe oraz jednostki B+R.
[/i]

1.2. Unowocześnianie rolnictwa
[b]i rozwój przemysłu rolno – spożywczego.
[/b]

1.2.1. Doradztwo dla rolników w zakresie podnoszenia efektywności działalności rolniczej.
Opis kierunku: Przesłaniem kierunku jest zorganizowanie cyklu szkoleń i spotkań dla lokalnych rolników, mających na celu doradztwo w zakresie pozyskania dofinansowania z UE
[i]i podnoszenia efektywności działalności rolniczej.
[/i]

1.2.2.Promocja i wspieranie rozwoju rolnictwa ekologicznego.
Opis kierunku: Głównym zamierzeniem jest upowszechnianie rolnictwa ekologicznego na terenie gminy dla uzyskania wzrostu zbytu lokalnych produktów rolnych.
1.2.3. Inicjowanie działań na rzecz tworzenia gospodarstw agroturystycznych i ekologicznych.
Opis kierunku: Głównym przesłaniem tego kierunku jest zwiększenie i promocja oferty agroturystycznej w oparciu o lepsze wykorzystanie walorów kulturowych i przyrodniczych gminy. Kierunek zakłada działania promocyjne i stworzenie warunków rozwoju gospodarstw agroturystycznych i ekologicznych.
1.1.3. Promocja gminy Kobylanka
1.3.1. Opracowanie strategii promocji gminy Kobylanka.
Opis kierunku: Celem kierunku jest utworzenia strategii promocji, która wskazywałaby na główne produkty markowe gminy [i]a jednocześnie zaproponowałaby szczegółowe rozwiązania marketingowe i reklamowe, które przełożyłyby się bezpośrednio na szybki rozwój gospodarczy gminy.[/i]
1.3.2. Kształtowanie pozytywnego wizerunku gminy w środkach masowego przekazu o zasięgu lokalnym i ponadlokalnym.
Opis kierunku: Głównym przesłaniem tego kierunku jest wypracowanie spójnego systemu współpracy z ośrodkami masowego przekazu, które pozwolą na stworzenie pozytywnego wizerunku gminy.
1.3.3 Współpraca z miastami partnerskimi.
Opis kierunku: Założeniem kierunku jest podjęcie działań w celu zwiększenia promocji gminy, których efektem będzie nawiązanie współpracy z innymi gminami krajowymi i zagranicznymi na polu inicjatyw o charakterze gospodarczym, kulturalnym i turystycznym.
1.4. Tworzenie warunków na rzecz kompatybilności wszystkich zamierzeń gospodarczych i społecznych [b]z warunkami określonymi przestrzenią gminy.[/b]
1.4.1. Sporządzenie nowych miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego zgodnie z zatwierdzonym harmonogramem prac planistycznych.
Opis kierunku: Głównym przesłaniem tego kierunku jest opracowanie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego w obszarach predestynowanych pod zabudowę mieszkaniową z określeniem funkcji tej zabudowy oraz terenów rekreacyjnych o charakterze publicznym tworzących warunki do rozwoju różnych form turystyki.
1.4.2. Zintegrowanie planów rozwoju społeczno – gospodarczego obejmującego całą przestrzeń gminy z planami rozwoju gmin tworzących Szczeciński Obszar Metropolitalny.
Opis kierunku: Ideą kierunku jest wzrost współpracy gmin [i]w ramach SOM poprzez integrację działań w zakresie transportu publicznego, infrastruktury technicznej, planowania przestrzennego oraz wypracowanie wspólnego modelu promocji inwestycyjnej i turystycznej.[/i]

Tabela 36 Turystyka, kultura, sport – cele i kierunki działania
2. TURYSTYKA, KULTURA

Powiązanie ze Strategią Rozwoju Województwa Zachodniopomorskiego do roku 2020:

Cel strategiczny 5: Budowanie otwartej i konkurencyjnej społeczności
CELE SZCZEGÓŁOWE
Kierunki działania / opis
2.1. Podjęcie działań w celu wzbogacenia oferty rekreacyjnej i sportowej na terenie gminy.
2.1.1. Remont, budowa i przebudowa istniejącej w gminie infrastruktury sportowej.
Opis kierunku: W ramach tego kierunku zakłada się remont i modernizację otwartych boisk sportowych oraz przebudowę istniejącej infrastruktury obiektów sportowych opartej na zasobach szkół działających na terenie gminy m.in. poprzez budowę stadionu sportowego w Reptowie, utworzenie boiska ze sztuczną nawierzchnią w Kunowie.
2.1.2. Budowa, przebudowa i doposażenie istniejących obiektów kultury oraz świetlic wiejskich.
Opis kierunku: W ramach tego kierunku przewiduje się remont i modernizację Gminnego Ośrodka Kultury w Kobylance oraz świetlicy wiejskiej w miejscowościach: Kunowo, Morzyczyn, Bielkowo i Rekowo. Kierunek zakłada ponadto budowę świetlicy kontenerowej w Wielichówku i Cisewie.
2.2. Podjąć działania w kierunku rozwoju atrakcyjności turystycznej gminy.
2.2.1. Wielofunkcyjne zagospodarowania terenów nad jeziorem Miedwie dla realizacji funkcji turystycznej i rekreacyjnej.
Opis kierunku: Założeniem kierunku jest budowa infrastruktury turystyczno – kulturalnej nad jeziorem Miedwie łącznie ze ścieżkami, drogami dojazdowymi, miejscami parkingowymi i strefą dla rowerów. Kierunek zakłada ponadto budowę we współpracy [i]z sąsiednimi gminami ścieżki pieszo – rowerowej wokół jeziora Miedwie. Ideą kierunku jest także zagospodarowanie terenu przy jeziorze Miedwie w Zieleniewie poprzez budowę kompleksu turystyczno – rekreacyjnego wraz z zapleczem noclegowym (hotel, resort SPA & Wellness).[/i]
2.2.2. Rozwój sieci szlaków turystycznych na terenie gminy.
Opis kierunku: Ideą kierunku jest stworzenie sieci szlaków turystycznych, w tym rowerowych na terenie gminy w oparciu o walory krajobrazowe i przyrodnicze gminy. Kierunek ten zakłada także stworzenie systemu wypożyczalni  rowerów na terenie gminy. System ten działa najefektywniej, gdy krótkoterminowe korzystanie, 15 – 20 minutowe, jest bezpłatne. Pozwala to na maksymalne wykorzystanie rowerów.
2.2.3. Promocja produktu turystycznego
Gmina Kobylanka – centrum sportów wodnych.

Opis kierunku: Założeniem kierunku jest wykreowanie rekreacji wodnej jako flagowego produktu turystycznego gminy Kobylanka. Ponadto istniejąca oferta sportów wodnych winna zostać poszerzona o budowę wyciągu narciarskiego na jeziorze Miedwie.
2.2.4. Rozwój infrastruktury noclegowej oraz gastronomicznej.
Opis kierunku: Niszę inwestycyjną na terenie gminy stanowi niedobór miejsc noclegowych. Ideą kierunku jest powstanie nowych obiektów noclegowych i gastronomicznych oraz rozwój agroturystyki.

Tabela 37 Jakość życia – cele i kierunki działania
3. JAKOŚĆ

Powiązanie ze Strategią Rozwoju Województwa Zachodniopomorskiego do roku 2020:

Cel strategiczny 4: Zachowanie  i ochrona wartości przyrodniczych, racjonalna gospodarka zasobami
Cel strategiczny 5: Budowanie otwartej i konkurencyjnej społeczności
Cel strategiczny 6: Wzrost tożsamości i spójności społecznej regionu
CELE SZCZEGÓŁOWE
Kierunki działania / opis
3.1. Podejmowanie działań w kierunku polepszenia standardu i jakości komunikacyjnej na terenie gminy Kobylanka.
3.1.1 Modernizacja dróg i ciągów komunikacyjnych na terenie gminy.
Opis kierunku: Ideą tego kierunku jest przebudowa istniejących ciągów komunikacyjnych i poprawa stanu technicznego dróg gminnych łączących poszczególne miejscowości gminy Kobylanka wraz ze zmianą organizacji ruchu dla zwiększenia płynności i bezpieczeństwa ruchu pojazdów i poprawy komunikacji. Wraz z rozbudową sieci dróg gminnych należy je wyposażyć w chodniki, przejścia dla pieszych.
3.1.2. Modernizacja i rozbudowa infrastruktury okołodrogowej (chodniki, parkingi, ścieżki rowerowe, oświetlenie uliczne).
Opis kierunku: Zamierzeniem kierunku jest budową nowych [i]i przebudowa istniejących chodników, ścieżek rowerowych. Kierunek ten obejmuje także modernizację systemu oświetlenia ulic miejscowości gminy z zastosowaniem nowych technologii opartych o diody LED.[/i]
3.2. Działania w zakresie rozbudowy infrastruktury technicznej gminy.
3.2.1. Realizacja zadań w zakresie rozwoju sieci wodociągowej, gazowej i technicznej na terenie gminy.
Opis kierunku: Głównym przesłaniem tego kierunku jest rozbudowa i modernizacja sieci wodociągowych, gazowych
[i]i technicznych, w tym również w kierunkach nowych inwestycji. Kierunek zakłada przede wszystkim budowę wodociągu Żelewo – Kobylanka – Jęczydół oraz Niedźwiedź – Reptowo – Cisewo[/i]
3.3. Podniesienie jakości usług [b]w obiektach użyteczności publicznej.[/b]
3.3.1. Standaryzacja usług, w tym dostosowanie infrastruktury do istniejących potrzeb w obiektach, w których realizuje się zadania polityki społecznej gminy.

Opis kierunku: Głównym przesłaniem tego kierunku jest  podniesienie jakości świadczeń usług społecznych i ich standaryzacja do norm obowiązujących w UE oraz zapewnienie komfortu beneficjentom pomocy społecznej w procesach realizacji świadczeń społecznych, w tym przede wszystkim w postaci Domów Dziennego Pobytu o różnych profilach.
3.3.2. Wspieranie wszelkich działań na rzecz poprawy warunków świadczonych usług w obiektach służby zdrowia.
Opis kierunku: Ideą tego kierunku jest włączanie się gminy [i]w inicjatywy i projekty, których główną ideą jest poprawa infrastruktury obiektów służby zdrowia.[/i]
3.3.3. Przebudowa i rozbudowa infrastruktury publicznej związanej z obsługą komunikacji autobusowej.
Opis kierunku: Głównym założeniem tego kierunku jest modernizacja przystanków autobusowych oraz organizacja spójności komunikacyjnej z pozostałymi gminami Szczecińskiego Obszaru Metropolitalnego.
3.3.4. Informatyzacja oraz usprawnienie funkcjonowania administracji samorządowej w ramach projektu e-urząd.
Opis kierunku: Główną ideą tego kierunku jest w końcowym etapie jego realizacji doprowadzenie do pełnej możliwości obsługi petenta na drodze elektronicznej przy jednoczesnej rozbudowie dostępu do Internetu szerokopasmowego.
3.4. Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu mieszkańców gminy.
3.4.1. Kontynuacja działań zmierzających do zapewnienia dostępu do Internetu.
Opis kierunku: Główną ideą tego kierunku jest wdrażanie procedur umożliwiających świadczenie usług polegających na udostępnieniu mieszkańcom gminy dostępu do szerokopasmowego Internetu.
3.5. Podjęcie działań w zakresie zwiększenia atrakcyjności gminy Kobylanka jako miejsca zamieszkania.
3.5.1 Poprawa standardu istniejących zasobów mieszkaniowych.

Opis kierunku: Główną ideą tego kierunku jest poprawa jakości technicznej  istniejącej substancji mieszkaniowej poprzez jej remonty i modernizację .
3.5.2. Przygotowanie terenów pod zabudowę mieszkaniową.
Opis kierunku: Głównym przesłaniem tego kierunku jest prowadzenie działań w kierunku wyznaczania nowych obszarów pod zabudowę dla budownictwa indywidualnego i obiektów mieszkalnych wielorodzinnych, w tym również służące zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych gminy (budownictwo mieszkaniowe komunalne).
3.6. Podejmowanie działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa i porządku publicznego na terenie gminy Kobylanka.
3.6.1. Budowa systemu monitoringu wizyjnego na terenie gminy Kobylanka w celu poprawy bezpieczeństwa.
Opis kierunku: Jednym z głównych przesłań tego kierunku poza budową infrastruktury monitoringu jest rozwój współpracy między samorządem, Policją i Strażą Gminną a instytucjami [i]i organizacjami pozarządowymi w zakresie skutecznego wykorzystania monitoringu na rzecz bezpieczeństwa i porządku publicznego.[/i]
3.6.2. Wspieranie działań organizacji pozarządowych oraz służb  ponadgminnych realizujących zadania w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Opis kierunku: Główną ideą tego kierunku jest stworzenie partnerstw publiczno – prywatnych z organizacjami pozarządowymi w realizacji projektów przyczyniających się do wzrostu bezpieczeństwa i porządku publicznego.

3.6.3. Poprawa bezpieczeństwa w miejscach publicznych.
Opis kierunku: Ideą kierunku jest doświetlenie miejsc publicznych, w tym w szczególności miejsc newralgicznych na terenie gminy.
3.7. Podejmowanie działań dla podniesienia jakości ochrony środowiska w gminie Kobylanka.
3.7.1. Ochrona czystości jeziora Miedwie.
Opis kierunku: Założeniem kierunku jest ochrona wód jeziora Miedwie poprzez budowę sieci kanalizacyjnycnej
3.7.2. Budowa sieci kanalizacyjnej i sieci kanalizacji deszczowej, w  tym uzbrojenie terenów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe i nowe inwestycje gospodarcze.
Opis kierunku: Ideą tego kierunku jest budowa, rozbudowa sieci kanalizacyjnej w obszarach dotąd nieskanalizowanych [i]z włączeniem terenów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe oraz budowa sieci kanalizacji deszczowej na obszarach zwartej zabudowy w Kobylance i Reptowie. [/i]
3.7.3. Rozwój produkcji energii odnawialnej na terenie gminy.
Opis kierunku: Ideą kierunku są działania w kierunku produkcji energii odnawialnej na terenie gminy na bazie kolektorów słonecznych i modułów fotowoltaicznych.
3.7.4. Ochrona najcenniejszych przyrodniczo obszarów gminy.
Opis kierunku: Przesłaniem tego kierunku jest podejmowanie  działań zapewniających ochronę najcenniejszych przyrodniczo obszarów gminy, w szczególności na terenie obszarów NATURA 2000, tworzenia spójnego systemu ochrony przyrody dostosowanego do bieżących wymagań prawa i warunków trwałej egzystencji ekosystemów, a także  potrzeb związanych  z turystyką i dydaktyką poprzez min. tworzenie nowych obszarów i obiektów prawnie chronionych.



To tyle na dziś, bo coś czuję, że niektórym się chyba ciśnienie podniosło...

Wydrukuj tę wiadomość

  temat: Misja i Cel - wprowadzenie
Napisane przez: ijsak7 - 19-04-2017, 10:26 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Ciągle Wam obiecuję, że o czymś tam jeszcze napiszę i czekacie, czekacie i nie napisane. Wybaczcie, ale w głowie tyle tematów mi się kręci, że musiałabym codziennie coś tam pisać, a to przecież niemożliwe. Dodatkowo jeszcze gminne aktualności takie są ciekawe, że to zwykle wysuwa się na plan pierwszy. Na przykład do głowy by mi nie przyszło, że cała ta rewitalizacja Kobylanki może się wziąć stąd, że komuś będzie się źle kojarzył widok grobów znad kotleta. Nam, wyrosłym tutaj te widoki Lapidarium tak się opatrzyły, że uważamy je za element krajobrazu. Ale restauracja na wzgórku po Panu Bartku jakoś nie narzeka. Nawet takie położenie blisko cmentarza czasem daje dodatkowe profity, nie uważacie? Nie żebym wypominała, ale dobrze sobie radzą i nie mają do nikogo pretensji. Z drugiej strony niektóre plotki też nie do końca wydają mi się sensowne. Bo powiedzcie Państwo, jak by tej przyszłej sali weselnej miał być tak bardzo potrzebny parking, to przecież Ci Państwo mają po drugiej stronie ulicy ładną dużą działkę. Ogrodzoną - to nawet motel mogliby zrobić. Także plotkować też trzeba z sensem. Niech sobie już robią te sale weselne, jak chcą. Na komunie będzie akurat. Po co to ma stać opuszczone.

Jak pamiętacie, napisałam, że gmina nasza nie ma misji i celu. Pan Przewodniczący napisał, że od Pana Wójta nie może się doczekać czytelnej strategii rozwoju. Ja Wam powiem, że nawet jak taka powstanie to będzie to kolejny gniot w stylu ble, ble, ble, napisany przez jakąś firemkę, która nie ma pojęcia o potrzebach gminy. A ta nakreślona przez Pana Wójta? Proszę Was! Nowy Dyrektor GOK obiecał do Kobylanki przenieść stolicę, a Pan Wójt z Promenady chce zrobić wiekopomny pomnik turystyki żeglarskiej na Jeziorze Miedwie. Może od razu Morzyczyn i Zieleniewo oddać do Stargardu? Po co tak oddawać po kawałeczku? Po 4 hektary? Inni by chcieli by Kobylanka nie była już gminą miejską, bo wstyd im już być tymi wieśniakami. Albo jak przyjechali z miasta, to kawałek swojej "małej ojczyzny" chcą za-implantować mam wieśniakom. A inni znów myślą, że ja chcę zmienić Kobylankę na powrót na wieś, by znowu po drogach chodziły krowy i zostawiały kleksy na asfalcie. Żarty! W każdym razie mi by to nie przeszkadzało. Ale wiem, że to niemożliwe. Nikt z nas nie ma już ziemi, na której prowadzi się gospodarkę rolną. Zostały nam już tylko skrawki ogródków na których już coraz rzadziej uprawia się marchewkę. Ja osobiście uważam, że to iż Kobylanka się zmienia na podmiasto, nie znaczy że mamy pozbyć się jednocześnie swojej wiejskiej kultury i zachowywać się jak miastowi. Odwrotnie właśnie. Naszym obowiązkiem jest kulturę niematerialną zachowywać, bo ona ginie i niszczeje najszybciej. A potem nie można jej odtworzyć. Dbajmy więc o te nasze ogródki wiejskie, właśnie jak kobylańskie Kolbergi, zachowując to tak długo, aż nastąpi zwrot i ktoś od nas tą małą kulturę rolną przejmie. Dbajmy o różnorodność biologiczną i nie wycinajmy starego drzewostanu. Zachowujmy te nasze zwyczaje, jak te Wielkanocne, które mamy i odnajdujmy i odkrywajmy te dawniejsze, naszych babć i dziadów. Po co mamy znów odcinać korzenie, jak dopiero na powrót je tutaj na tych Ziemiach Odzyskanych zapuściliśmy? Jak ja zazdroszczę takim góralom, mazurom i innym regionom, na których żyją całe pokolenia od wieków. Nie tak jak my, właśnie wrośnięci osiedleńcy. A Nowi Państwo Mieszkańcy jakby zamiast jednego iglaka posadzili sobie jabłonkę, to nic by się przecież nie stało! Pamiętajmy także, że mamy jeszcze Kobylańskie Żuławy, ten pas podmokłych, żyznych łąk. Bardzo żyznych. Owszem, próbuje się je na obrzeżach zabudowywać, ale kto tam będzie chciał mieć domy na bagnach? Wszyscy wiedzą, że te ziemie nie nadają się na pola, bo za mokro, poza tym pocięte to rowami jak siatką, a rowy trzeba meliorować. Nie nadają się też dla większych zwierząt, jak krowy i konie. Ale małe zwierzęta jak kozy i owce? Kto wie? Jak kto mądry się za to weźmie, to być może będziemy mieli Kobylańskie Sery lub Kobylańskie Oscypki. Można ostatecznie z tego zrobić Ogrody Pokazowe "Kobylańska Wierzba Rosochata", albo Rezerwat Przyrody "Kobylańskie Bagniska". Zaczątki już zresztą są, bo w łąkach osiedliły się właśnie bobry.

W każdym razie nikt tam z tej emigracji zarobkowej w naszej gminie lepszej strategii dla gminy nie wymyśli, jak my sami.

Ale o tym będzie w następnym odcinku...

Wydrukuj tę wiadomość

  z cyklu: Listy do Redakcji cz. 3
Napisane przez: ijsak7 - 18-04-2017, 19:14 - Forum: Hyde Park - Brak odpowiedzi

Szanowna Redakcjo,

Najsampierw pragnęłabym donieść, że przeczytałam. Jakby policzyć pojedyncze literki, to byłoby ich tyle, że spokojnie obdzielić by można ze trzy wydania Czasu Kobylanki.

Zacznę jednak od najważniejszego artykułu w całej gazecie, czyli listu Przewodniczącego Kłosa. Prawdę powiedziawszy, to zostałam bardzo mile zaskoczona. Różne były zachowania naszej Rady Gminy i jej Przewodniczącego i wiele wiader pomyj im wszystkim się na głowy wylało. Sami wiecie, czy słusznie. Niektóre zachowania były dziwne, niektóre żenujące, a niektóre dla mieszkańców niezrozumiałe. Tym bardziej, że oglądając nagrania z Sesji Rady Gminy, ma się czasem wrażenie, że trudno zrozumieć o co im czasem chodzi. A tu taki dojrzały tekst. Czytając go dochodzę do wniosku, że Przewodniczący Kłos powinien wypowiadać się pisemnie częściej. Bardzo zapraszam na forum, które przecież jest gminne i zostało właśnie do tego celu stworzone. Do komunikowania się z mieszkańcami. Czyż nie? W słownych pyskówkach z Panem Wójtem i innymi bardziej elokwentnymi radnymi Przewodniczący Kłos nie do końca wychodzi z tarczą, choć bardzo się stara. Zaś w tym artykule zadziwił mnie swoją postawą, zrozumieniem dla krytyki, również z mojej strony, i co najważniejsze, to to, że naprawdę wypowiada się jako Przewodniczący całej Rady Gminy, a nie tylko radny swojego okręgu. Czuje się odpowiedzialny za całą gminę i za radnych, którym przewodzi. Wspomnieć także należy o planie i strategii gminy. Czy Przewodniczący doszedł sam do takiego wniosku, czy zrozumiał brak celu gminy czytając moje wpisy (no wiem, pochlebiam sobie, ale do tej pory jeszcze nikt o tym nie wspominał!), w każdym razie zostało to napisane i wypowiedziane głośno. I o tym też trzeba będzie porozmawiać.
Podsumowując. Pan Kłos, jako Przewodniczący Rady Gminy, zachował się tak, jak Przewodniczący zachować się powinien. I oby tak dalej! Czego mu na resztę kadencji życzę.

Jak wiecie, krytyka nie dla każdego jest strawna. Niektórych mocno gniecie, innych mniej. Ja decydując się na kobylański kabaret, bo moi czytelnicy właśnie to najbardziej lubią czytać, też o tym rozmyślałam. Że będą "efekty". I teraz zbieram żniwo, szczególnie w tym miesiącu. Nazbierało się gorzkich żalów, jak to w poście. Jednak moi Państwo. Skoro Królowej Angielskiej to nie przeszkadza i się nie skarży? A naszym byłym, obecnym i przyszłym radnym bardzo przeszkadza. Może trzeba im więcej królewskiej godności?

Dalej podsumowując - Pan Doktor Historyk w bieżącym numerze nie przynudzał. Artykulik zgrabny i gładki, choć trupów na plaży oczywiście zabraknąć nie mogło. Ale wybrzydzać już nie będę, każdy ma taką wrażliwość jak ma. Jedni lubią horrory inni mniej.

Cyferek, wyliczeń, podliczeń niewiele, gdzie tam potrzeba. No naprawdę nie mam się w tym numerze do czego przyczepić. A przecież tak lubię! Pewnie niektórzy tak sądzą.
To, że cała gazeta jest tendencyjna i subiektywna? Tym gorzej dla tych, względem których jest tendencyjna i subiektywna. Wolno jej. To wydanie komercyjne. Sami takie gazety kupujecie. Ci liberalni i lewicujący swoje newsweeki i wyborcze, a ci z drugiej strony te wszystkie coś tam coś tam polskie, katolickie i narodowe. Im wolno.
Za to gminnej gazetce nie wolno. Za publiczne pieniądze ma być bezstronna.

Skoro nie ma się do czego przyczepić, to o czym tu pisać?

No nie! Zdjęcie rozporka mi się nie podobało.

Wydrukuj tę wiadomość