Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytania do P. Wójta
(07-12-2015, 14:47 )Celestyn napisał(a): [quote pid='13102' dateline='1449423059']

Przychylam się do Twojego wniosku aby radna Kisielewska dostała podwyżkę - w końcu przejęcie dróg prywatnego osiedla [gdzie radna mieszka] przez Gminę to ewenement na skalę krajową. To trzeba opublikować większej społeczności, niech ludzie wiedzą jak robić biznes z Gminą. To skandal aby gmina płaciła za koszty oświetlenia, odśnieżania za prywatnego przedsiębiorcę. Jak to ostatnio powiedział nasz panujący Wójt, że jest Wójtem w Gminie Kobylanka ale nie dla wszystkich - na pewno nie dla radnych, którzy zadają na sesji niewygodne pytania, nie mogą przecież wiedzieć co z czego wynika i dlaczego stawiane są przez Wójta niekorzystne dla Gminy uchwały. Niewątpliwie dla radnych z grona Pana Wójta to w ogóle nie przeszkadza, i nigdy nie mają pytań - dla nich wszystko jest jasne i klarowne - ciekawe jak ustosunkują się do budżetu.


Witam to mój pierwszy post ale trochę nie zgodzę się z Twoim zdaniem. Faktem jest, iż Gmina po przejęciu dróg będzie pokrywać koszty związane z utrzymaniem drogi. Ale wytłumaczcie mi dlaczego mieszkańcy mieszkający na tym osiedlu i po części też na Zielonym (gdzie lamy też oświetlają "niechcący" części osiedla) nie mają prawa do tego aby to gmina płaciła za prąd i utrzymanie ulicy. W czym Ci mieszkańcy są gorsi od tych , którzy mieszkają przy drogach gminnych gdzie gmina zapewnia im całą infrastrukturę. Pisanie że gmina będzie płaciła za przedsiębiorcę jest swojego rodzaju nadużyciem gdyż nie oświetla terenu prowadzenia działalności gospodarczej tego przedsiębiorcy tylko miejsca gdzie mieszkają mieszkańcy Kobylanki tacy jak Ty i inni udzielający się na forum. Rozumiem że dla niektórych najlepsza była by taka sytuacja , aby nowi mieszkańcy płacili tylko podatki i nie otrzymywali nic w zamian. A pewnie ludzie, których było stać  na zakup działki i wybudowanie się od podstaw nie zarabiają najniższej krajowej i  mniemam że zasilają kasę gminy większymi kwotami niż niektórzy mieszkańcy mieszkający w Kobylance od lat. 
A jeśli chodzi o odśnieżanie to zapewniam, iż pewnie nie uświadczysz pługu na tej drodze, jak nigdy nie było takiego na Jeziornej, która przecież jest drogą gminną od zawsze i żadnego pługu tam nigdy powtarzam nigdy tam nie było.
Poza tym zarzut do Wójta i Gminy, iż przejmuje drogi które będą służyć mieszkańcom jest na tyle nietrafiony, gdyż zgodnie z ustawą o samorządzie lokalnym utrzymanie dróg jest zadaniem gmin. 
Fakt że może na tym osiedlu nie mieszka nie wiadomo ilu mieszkańców, a na innych osiedlach jest ich więcej. Ale niech deweloperzy lub mieszkańcy z innych osiedli wybudują choć taką drogę i przekażą ją na rzecz gminy wraz z całą infrastrukturą (której koszt jest pewnie ogromny). Ale nie lepiej pisać że to gmina robi dobrze deweloperowi. I najlepiej by gmina przejmowała drogi na innych bardziej zamieszkałych osiedlach typu Sosnowe gdzie droga jest ale gruntowa i niech gmina zbuduje drogę od podstaw to przecież jej zadanie. Czy wówczas nie będziecie mieli żadnych obiekcji? 
Na ostatniej sesji gmina przejęła również działki drogowe od PKP, które to nie są ani wyasfaltowane ani wybrukowane i jakoś tu nie ma żadnego larum. Czy to jest w porządku bo chyba te drogi nie będą służyć w przyszłości takiej ilości mieszkańców jak te na przejęte od dewelopera.
A co stoi na przeszkodzie by gmina kupując drogi na Horyzoncie wynegocjowała z deweloperem jakiś sensowy okres gwarancji, by się zabezpieczyć przed ewentualnymi kosztami napraw.
Podsumowując jeśli sama Rada Gminy ustala warunki jakie powinna spełniać droga by została przejęta na majątek Gminu (uchwała chyba z 2008 r.) a potem robi problemy z ich przejęciem to chyba nie tędy droga. Deweloperzy nie budują drogi dla siebie ale dla mieszkańców gminy i to im będzie ta droga służyć i nie ma moim zdaniem znaczenia czy są to nowi czy starzy mieszkańcy bo w czym są gorsi Ci napływowi.

[/quote]
Odpowiedz
Do Kobylanin

Wytłumacz mi , a w czym są lepsi Ci napływowi. Skoro gmina ma takie długi i dla kilkunastu zabudowanych działek na wykup drogi wydaje się kasę. Co mają powiedzieć mieszkańcy , którzy w Gminie mieszkają po kilkadziesiąt lat. Nie posiadają dostępu do kanalizacji, gazu, jeżdżą po dziurawych i nie oświetlonych drogach. Ich suma podatków z pewnością przekracza podatki o których wspominasz. Czy im się nic nie należy ? Najlepiej widzieć tylko czubek własnego nosa. Bezmyślne rozdawnictwo nie swojej kasy jak to niejednokrotnie stwierdzał wójt . To zwykły bandytyzm .
Odpowiedz
Kobylaninie,
  utrzymanie dróg to rzeczywiście zadanie gminy, a nowi mieszkańcy są  tak samo ważni jak ci starzy. Tylko moim zdaniem w pierwszej  kolejności  gmina powinna przejmować drogi zamieszkałe. W protokołach z posiedzeń  Komisji Rozwoju Gospodarczego i Finansów można wyczytać, że radni  poprzedniej rady i niewielka  część radnych z obecnej rady są za przejmowaniem dróg na „Nowym Horyzoncie”,  ale gdy osiedle te będzie zamieszkałe przynajmniej w 60 % .  Na „Nowym Horyzoncie” w ubiegłym roku było zameldowanych  kilkanaście osób, zamieszkiwało  tylko trochę więcej. Na razie   to osiedle jest zamieszkałe  w minimalnym stopniu i  jest  to  w zasadzie plac budowy. Deweloper poniósł co prawda koszty budowy tej drogi i oświetlenia, ale głowę daję, że jest to wliczone w cenę działek.
Mieszkańcy „Nowego Horyzontu”  nic nie zyskali i nic nie stracili: w dalszym ciągu będą mieszkać przy wybudowanych  i oświetlonych drogach. Jedyną różnicą jest to, że  decyzją wójta i jego radnych,  teraz to my zapłacimy za ich utrzymanie , a nie  spółka „Inland”.  I tu  nasuwa się wątpliwość co do postawy radnych ‘"przysiwkowych”, a szczególnie radnej Kisielewskiej ( głównej zaufanej wójta), która oprócz tego, że mieszka na „Nowym Horyzoncie” to jest  też sąsiadką   pracownika „Inlandu” i jest z nim po imieniu.  Czy dobrze służy gminie  radna, która głosuje za przejęciem drogi od właścicieli osiedla , na którym mieszka  i jednocześnie przerzuca koszt utrzymania  i oświetlenia jego prywatnego terenu  na gminę ( spółka „Inland ma tam jeszcze  około 100 działek do sprzedania – więc chyba raczej można to nazwać działalnością gospodarczą) ?
Warto dodać, że  budżecie na rok 2015 wójt przeznaczył 466 302,00 zł tytułem zwrotu spółce „Inland” za wybudowane i przekazane gminie urządzenia wod-kan.  oraz 80 000 zł  za przepompownię tłoczną (uchwała RG nr VIII/48/2015).
 I w pełni zgadzam się z Sagitariusem: gmina przejęła drogę od PKP  (za torami w Reptowie) przy której to drodze mieszkańcy mieszkają od ponad 50 lat i cierpliwie czekają na swoją kolej. Ale w piramidzie potrzeb naszego wójta, w pierwszej kolejności znalazło się rozliczenie z deweloperem z Nowego Horyzontu i z Zielonego           (85 tys.) a starzy mieszkańcy Reptowa, w formie rekompensaty, będą mogli posłuchać sobie koncertów organowych w reptowskim kościele, na które wójt przeznacza w nowym budżecie na 2016 r. 10 tys. zł
3E czyli Elita, Elita, Elita.
 
Odpowiedz
sagitarius nie twierdzę, że napływowi są lepsi ale jeśli gmina ma przejmować drogi a jej na to nie stać to jak to powinna robić czy przejmować drogi gruntowe i wydawać na ich wykonanie ogromne kwoty których nie ma czy faktycznie przerzucić piłeczkę i przejmować drogi które spełniają jakieś przyjęte kryteria. Moim zdaniem jeśli deweloper wybudował drogę osiedlową to nie dla siebie ale dla mieszkańców, którzy są mieszkańcami Kobylanki i rzeczona droga nie tylko obsługuje os. Nowy Horyzont, ale łączy Szczecińską z Jeziorną więc w jakim stopniu zapewnia dojazd mieszkańcom Zielonego, Kwiatowego czy Jęczydołu.
Sami widzicie, że kiedy nie było jasnych kryteriów na jakich deweloperzy mieliby budować drogi i na jakich zasadach gmina będzie je przejmować to deweloperzy a czasami sami mieszkańcy tego nie robili. Przykład os. Sosnowe, Zalesie, Zielone i inne powstające w naszej gminie gdzie drogi nie uświadczysz bo po co deweloper miałby budować drogę jeśli kiedyś gmina przejmie i wybuduje. Więc moim zdaniem lepiej jest określić jasne zasady kiedy i jakie drogi gmina przejmie i tym samym w gminie będzie przybywać dróg. Faktem jest, że gmina będzie musiała ponosić koszty ich utrzymanie ale na Boga będzie to robić dla swoich mieszkańców i moim zdaniem nie ważne czy będzie to radny, sołtys czy pracownik dewelopera jeśli będzie to mieszkaniec gminy, ale wiem, że niektórzy mają z tym wielkie problemy.
Jak piszecie cena działek uwzględniała pewnie koszt budowy drogi więc tak naprawdę za jej budowę zapłacili/zapłacą mieszkańcy gminy którzy kupią działki na osiedlu.
Z uchwały natomiast wynika, że gmina kupi drogę za 1,23 PLN a koszt jej budowy to ok. 3 mln, tak więc jeśli to nie jest dla gminy dobry interes to nie wiem co nim jest. Nie powiecie mi, że lepiej byłoby aby mieszkańcy mieli dziurawą drogę przez kilkanaście lub jak piszecie kilkadziesiąt lat, bo gmina będzie twierdzić, że przejęcie jej zrobionej drogi jej się nie opłaca (przecież gmina nie jest przedsiębiorcą).
Abc jeśli jesteś tak dobrze zorientowany w sprawach finansowych gminy to wytłumacz mi na jakiej podstawie wójt przeznaczył 466 tys. tytułem zwrotu spółce za sieć wod-kan. Otóż poszperałem trochę w uchwałach i ta kwota wynika nie z widzi mi się wójta lecz z umowy o współfinansowaniu inwestycji z 2009 r., która została podpisana i za poprzedniej władzy. I nie jest to nic nadzwyczajnego, gdyż wodociąg wybudowany został z Lipnika i nie służy tylko mieszkańcom Nowego Horyzontu ale i innym mieszkańcom obecnym i przyszłym. Rozumiem, iż wg Ciebie lepiej byłoby gdyby to deweloper sfinansował całkowity koszt budowy wodociągu i dalej go utrzymywał, lecz nawet gdyby chciał to tego nie może robić, gdyż nie jest operatorem przesyłowym więc stąd ta umowa. Owe 466 tys. to pewnie części kosztów budowy wodociągu i przepompowni, które obsłużą nie dewelopera ale mieszkańców Kobylanki zarówno tych obecnych jaki i nowych.
I jeszcze jedna uwaga jeśli twierdzicie że mieszkańcy z Reptowa cierpliwie czekają na drogę 50 lat, to czy nie powinni przez ten czas uzbierać na wykonanie swojej drogi. Rozumiem, że wg Was powinni czekać aż gmina ją wybuduje (czytaj wszyscy mieszkańcy Kobylanki). Jeśli mieszkańcy Nowego Horyzontu mogli zapłacić za swoją drogę bo zapłacili jak twierdzicie za nią w cenie działki, to czemu inni nie mogą tak zrobić. Rozumiem, że takie działanie jest na korzyść gminy, a kupno przez gminę drogi zrobionej już nie jest takim korzystnym działaniem.
Będąc na Horyzoncie na tablicy ogłoszeniowej widać że działek jest ok 100 z czego prawie połowa jest już sprzedana. Rozumiem że argument że gmina będzie oświetlać prywatny teren jest nie do sprostania. To jeśli idąc tym tokiem myślenia należy wyłączyć oświetlenie tam gdzie lampy gminne oświetlają prywatne tereny. Myślę, że chyba można wyłączyć oświetlenie w rejonach osiedla gdzie nie ma mieszkańców (wystarczy wykręcić żarówkę).
Jeszcze jedno ogólne przesłanie. Jeśli będzidziemy gminą gdzie zawsze będzie się robiło pod górę przedsiębiorcom to zaręczam, iż żaden nie będzie chciał zainwestować choć złotówki w naszą gminę. Czy o to wam chodzi abc i sagitarius?
Moim zdaniem gmina w uchwale chyba z 2008 r. (czyli to nie obecny wójt) postanowiła drogi o jakim standardzie będzie przejmować i to jest dobry kierunek. I sprawę należy postawić jasno jeśli jakiś deweloper, lub grupa mieszkańców wykonają drogę w określony sposób to gmina powinna przejmować taką drogę, będzie to z korzyścią zarówno dla mieszkańców jak i gminy.
Rozumiem, że są to koszty ale jeśli gmina nie będzie przyjazna mieszkańcom to powiedzcie mi kto będzie chciał w niej mieszkać jeśli drogi będą dziurawe i bez oświetlenia. Trzeba zrozumieć, iż przejęcie drogi to w dłuższej perspektywie działanie opłacalne także dla gminy, bo mieszkańcy widząc, że to gmina jest operatorem drogi i za chwilę nie wyłączą światłą na osiedlu przez nie opłaconą przez dewelopera fakturę (ja to ma miejsce na Kryształowym), będą chętniej się osiedlać w takich miejscach. A za nimi przyjdą do nas ich podatki, które będzie można przeznaczyć na inne potrzeby.
Ale jeśli będziemy twierdzić, iż przejęcie drogi jest wyłącznie w interesie dewelopera to nigdzie w ten sposób nie dojdziemy. Będziemy dalej spierać się w bezsensownej dyskusji, a od tego w gminnej kasie więcej pieniędzy nie będzie.
Odpowiedz
Upieram się przy tym, że owszem gmina powinna przejmować drogi osiedlowe, ale ZAMIESZKAŁE. Jak sam piszesz Kobylaninie, na Nowym Horyzoncie połowa działek jest sprzedana, a więc będą jeździć ciężarówki i sprzęt budowlany   i tę nowa drogę niszczyć, a gmina będzie musiała  to naprawiać z naszych pieniędzy, które w tym czasie mogłyby  być przeznaczone na naprawę innych dróg.  Drogi na Nowym Horyzoncie  gmina powinna przejąć, ale dopiero za jakiś czas.  Na razie to będziemy utrzymywać drogę na placu budowy, a tam gdzie ludzie mieszkają drogi będą dalej dziurawe. Na razie to deweloper sprzedaje działki uzbrojone ( a więc  zapewne droższe), gmina zwraca mu za wybudowane sieci a inni, starzy mieszkańcy  na kanalizację  czekają dalej, bo z nimi nikt umowy nie zawarł. Niech mieszkańcy  gminy ocenią sami co było lepsze: gdy gmina kanalizowała Kunowo i Bielkowo, a deweloper ( który z własnej nieprzymuszonej woli podjął się takiej działalności) czekał na zwrot kasy , czy też lepiej  jest gdy deweloper na dzień dobry dostaje od nowej władzy  kasę, a  starzy mieszkańcy (część Reptowa, Motaniec, Niedźwiedź) na kanalizację dalej czekają.
 
Odpowiedz
(08-12-2015, 10:39 )abc napisał(a):
Abc rozumiem Twoje argumenty i w części się z nimi zgadam. Ale sam przyznasz że może zabrzmi to źle publicznie ale jeśli gminie nie zacznie przybywać nowych mieszkańców to pieniędzy na wszystko nie starczy. A gmina nie śmierdzi groszem. Więc moim zdaniem gmina powinna zrobić kilka rzeczy: 
1. inwestować pieniądze w przedsięwzięcia, które dadzą jej dodatkowy przypływ pieniędzy, np. uzbroić tereny będące w jej posiadaniu (np. Morzyczyn koło oczyszczalni ścieków) i przyciągać inwestorów, którzy będą płacić w gminie podatki,
2. dać jasny sygnał deweloperom, iż po wybudowaniu dróg w należytym standardzie będzie je przejmować na własność i ponosić koszty utrzymania (nie oszukujmy się gminy nie będzie stać na wykonanie dróg na wszystkich osiedlach gdyż koszt budowy takiej infrastruktury jest bardzo wysoki, wiec jeśli jest deweloper, który zrobi to za gminę to chwała mu za to,
3. zawsze wójt może wynegocjować z Inlandem jakiś okres gwarancji, a mieszkańcy którzy będą się budować mogą być zobowiązani przez gminę ponosić koszty ewentualnych napraw spowodowanych przez ciężki sprzęt, (choć widać, iż droga na Horyzoncie nie była budowana bezmyślnie i chyba z udziałem pracowników gminy)
4. ustalić jakąś mapę drogową i priorytety w  przejmowaniu dróg i kanalizacji gminy, ale na Boga nie w taki sposób że starzy mieszkańcy nie mają kanalizacji czy dróg to zróbmy im ją za gminne pieniądze, przecież wiadomo jak ktoś dostaje coś za darmo to tego nie docenia, a jak coś jest wspólne to jest niczyje. I nikt o to nie dba. A tak jeśli mieszkańcy czuli by swój udział (finansowy) w budowie drogi to sami dbali by o to by nie jeździł tam ciężki sprzęt lub piraci drogowi.

Odpowiedz
(08-12-2015, 12:39 )Kobylanin napisał(a): (...) przecież wiadomo jak ktoś dostaje coś za darmo to tego nie docenia, a jak coś jest wspólne to jest niczyje. I nikt o to nie dba. A tak jeśli mieszkańcy czuli by swój udział (finansowy) w budowie drogi to sami dbali by o to by nie jeździł tam ciężki sprzęt lub piraci drogowi.

Hmmm, czyli jak...? Droga na tym osiedlu była prywatna, a teraz będzie wspólna (ergo: niczyja)? Gmina w/g Twoich słów kupiła ją 1,23 - coś mi się wydaje, że to bardzo blisko "darmo". Wynika z tego, że stan drogi się pogorszy - nie będą dbali o nią ani mieszkańcy (bo już nie będzie ich), ani gmina (bo dostała za darmo).

A tak zupełnie z innej beczki - chciałbym, żeby ktoś powstrzymał ten deweloperski rozpęd, który sprawia, że coraz mniej tu cichej wsi, a coraz więcej głośnego przedmieścia. Niedługo okaże się, że mieszkańcy, którzy szukali tu ciszy i spokoju zacznie ich szukać gdzie indziej.
Odpowiedz
Zagalopowałeś się kolego Kobylaninie. Kanalizacja i woda to zadania własne gminy. Gdyby nie to, to twój deweloper nie dostałby grosza za wybudowaną sieć wod.-kan.  A  co do dróg to powtarzam jeszcze raz: jestem za przejmowaniem przez gminę dróg osiedlowych, ale wyłącznie tych zamieszkałych a nie pustych. Przejęcie przez gminę, z własnej woli,  na  utrzymywanie 1, 7 ha drogi, przy której  mieszka zaledwie  kilkanaście rodzin  to marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Nie usprawiedliwia tego nawet fakt, że mieszka tam radna Kisielewska.  A  ustawa zobowiązuje wójta do tego, żeby  finanse gminy prowadził zgodnie z zasadą oszczędności, celowości, rzetelności i legalności. Ale, jak powiedział na sesji przewodniczący rady, jeśli wójt przedkłada radzie taki projekt uchwały, to wie co robi.

 
Odpowiedz
(08-12-2015, 13:16 )abc napisał(a): Nie usprawiedliwia tego nawet fakt, że mieszka tam radna Kisielewska.

Nie, to przecież zupełny przypadek. ;)
Trzeba jednak wszędzie szukać pozytywów: cieszmy się i radujmy, że radna Kisielewska nie mieszka np. na Sosnowym, bo tam to krajobraz księżycowy, że nawet w badmintona nie pograsz!

(08-12-2015, 13:16 )abc napisał(a): A  ustawa zobowiązuje wójta do tego, żeby  finanse gminy prowadził zgodnie z zasadą oszczędności, celowości, rzetelności i legalności.

Aleś wymyślił: to jest OCRzL, a Przysiwek działa na podstawie 3E! To coś zupełnie innego!
Odpowiedz
(08-12-2015, 12:56 )Piotr Rybarczyk napisał(a):
(08-12-2015, 12:39 )Kobylanin napisał(a): (...) przecież wiadomo jak ktoś dostaje coś za darmo to tego nie docenia, a jak coś jest wspólne to jest niczyje. I nikt o to nie dba. A tak jeśli mieszkańcy czuli by swój udział (finansowy) w budowie drogi to sami dbali by o to by nie jeździł tam ciężki sprzęt lub piraci drogowi.

Hmmm, czyli jak...? Droga na tym osiedlu była prywatna, a teraz będzie wspólna (ergo: niczyja)? Gmina w/g Twoich słów kupiła ją 1,23 - coś mi się wydaje, że to bardzo blisko "darmo". Wynika z tego, że stan drogi się pogorszy - nie będą dbali o nią ani mieszkańcy (bo już nie będzie ich), ani gmina (bo dostała za darmo).

A tak zupełnie z innej beczki - chciałbym, żeby ktoś powstrzymał ten deweloperski rozpęd, który sprawia, że coraz mniej tu cichej wsi, a coraz więcej głośnego przedmieścia. Niedługo okaże się, że mieszkańcy, którzy szukali tu ciszy i spokoju zacznie ich szukać gdzie indziej.

Drogi Piotrze nie o to mi chodziło. Chodzi mi o to że postawa niektórych mieszkańców jest taka że im się wszystko od gminy należy bo mieszkają tu tyle lat, droga, kanalizacja itp. Jeśli drogi na Horyzoncie sfinansowali mieszkańcy poprzez dewelopera (płacąc za to w cenie działki) i gmina nie wydała na ich budowę złotówki to czemu ma budować innym mieszkańcom, niech też sobie wybudują za swoje i przekażą gminie. Czy Twoim zdaniem gmina powinna przejmować drogę dziurawą i bez oświetlenia (przy której mieszka  obecnie więcej ludzi niż na Horyzoncie) i zrobić ją na własny koszt tylko dlatego, że Ci mieszkańcy kupili działki w polu bez dróg i nie zadbali by deweloper wybudował drogę i teraz oczekują że zrobi to za nich gmina, czyli mi wszyscy
A swoją drogą to po Twoich wpisach widać, że wg Ciebie w gminie jest tak źle że chyba jej opuszczenie to najlepsze wyjście Smile 

(08-12-2015, 13:16 )abc napisał(a): Zagalopowałeś się kolego Kobylaninie. Kanalizacja i woda to zadania własne gminy. Gdyby nie to, to twój deweloper nie dostałby grosza za wybudowaną sieć wod.-kan.  A  co do dróg to powtarzam jeszcze raz: jestem za przejmowaniem przez gminę dróg osiedlowych, ale wyłącznie tych zamieszkałych a nie pustych. Przejęcie przez gminę, z własnej woli,  na  utrzymywanie 1, 7 ha drogi, przy której  mieszka zaledwie  kilkanaście rodzin  to marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Nie usprawiedliwia tego nawet fakt, że mieszka tam radna Kisielewska.  A  ustawa zobowiązuje wójta do tego, żeby  finanse gminy prowadził zgodnie z zasadą oszczędności, celowości, rzetelności i legalności. Ale, jak powiedział na sesji przewodniczący rady, jeśli wójt przedkłada radzie taki projekt uchwały, to wie co robi.

Jaki mój deweloper?
Jeśli te pieniądze mu się należały (jak piszesz) to po co to wyciągać że gmina dała mu 466 tys. Jeśli to zadania własne gminy.
To lepiej pewnie by gmina przejęła gruntowe dziurawe prywatne drogi na przykład na Sosnowym, Zielonym i innych osiedlach i zamiast współfinansować sieć kanalizacyjna, z której korzysta zapewne tylko ten deweloper no bo kto inny.
Dziwne że radna wybrana z danego okręgu zabiega sprawy związane ze swoim okręgiem i chyba całą gminą, no bo pewnie wg Was robi to na zlecenie dewelopera. Smile 
Rozumiem, że inni radni działają wyłączenie na rzecz wszystkich mieszkańców i nie zważając na okręg z którego zostali wybrani. Ale to chyba zbyt piękne by było prawdziwe.


 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości