Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ponazywajmy drzewa
#1
Kolejny z głupich pomysłów.
W końcu piszę w Hyde Parku, co zobowiązuje, bo to miejsce do wypowiadania wszelkich poglądów w imię wolności słowa, bez zobowiązań.

Ten pomysł przyszedł mi wczoraj do głowy, gdy zajadałam sobie smakowite owocki z mojego drzewa.
Co powiecie na hasło :"Kobylanka - gmina, w której drzewa mają imiona"?
Przyznam, że pomysł jest prawdopodobnie autorski. Bo jeśli są miejscowości, w których jakieś drzewo ma nazwę, jak nasz Lipa, to nie ma chyba w Polsce takich, w których wszystkie są ponazywane.
I tak, np. nasze lipy, te które nam pozostały przy drodze i placu przy kościele, można nazwać  nazwami naszych wsi, czli Kobylanka, Reptowo, Bielkowo itd. Ale już kasztany przy Pl Zgody jakoś patetycznie : może Dobro, Wolnośc,  Godnośc, Szczęście czy coś tam w tym guście. Na promenadzie, to już jakoś zabawnie, no bo ludzie po to przyjeżdżają żeby odpocząć i miło spędzić czas, czyli np. Pierwszy Pocałunek albo Święty Spokój, itd. przy czczym im śmieszniej tym lepiej. Ale, ale... mamy przecież całą aleję klonową wzdłuż ścieżki rowerowej od stacji do Jęczydołu. Może przecież to być Aleja Bajkowa. Tych klonów jest tak dużo, że starczy miejsca nie tylko dla Czerwonego Kapturka czy rybki Nemo, ale i Królewny Śnieżki z siedmioma krasnoludkami, wszyskich reniferów Świętego Mikołaja czy całej gromady smerfów. A gdyby oprócz nazw, na drzewach były jeszcze malutkie postacie bohaterów? Ma Wrocław swoje krasnale a Opole słowiki? Dlaczego Kobylanka nie może mieć drzew z imionami? Nie fajniej by było jechać z dzieciakami na rowerku nad Miedwie, a tu Kopciuszek, a tam Kubuś Puchatek. Albo młodzież mogłaby się spotykać przy Wesołej Zabawie albo kto woli Starym Pierniku. Odjechane, nie?
A teraz popatrzmy z perspektywy- w każdej miejscowości są ponazywane drzewa. Robimy zbiorczą mapkę na krórej nanosimy te drzewa z różnych miejscowości. W rezultacie otrzymujemy szlak - pieszy, rowerowy czy objazdowy do wszystkich miejscowości  z naszej gminy i do wszystkich miejsc, ktore chcielibyśmy pokazać, pochwalić się, miejsc godnych obejrzenia. I jest produkt turystyczny, jakiego nie ma nigdzie w Polsce? Jest, i to za marne grosze. Zwykłe tabliczki - najlepiej z nazwą projektu np. "Kobylanka gminą w której drzewa mają imiona"- koniecznie nazwa gminy, bo przecież ludzie robią sobie zdjęcia - a potem: Jestem Lipą ( Bukiem, Dębem itd. czyli od razu aspekt edukacyjny) i mam na imię .....

Teraz większość z was powie: na co komu takie głupoty? Jak jednak wyjdzie się ze swojego grajdołka i spojrzy z szerszej perspektywy, to można zobaczyć ciekawe rzeczy. Np takie, że gminy, które nic nie mają do zaoferowania, biednieją a mieszkańcy z nich wyjeżdzają. Gdy są turyści, pojawiają się sklepiki, gastronomie, pensjonaty. Potem powstają usługi towarzyszące - wypożyczalnie rowerów, kajaków, małpie gaje itd. Korzystają przyjezdni, korzystają mieszkańcy. Kto wie, czasem przyjedzie ktoś, komu się tak spodoba, że postawi w gminie swój zakład. I wtedy są miejsca pracy i podatki, które płyną do gminnej kasy, czyli drogi szkoły, kultura...
Z drugiej strony, pamiętajmy, że gmina to całość, i dobry zarządca powinien dbać o wszystkich mieszkańców. A więc prowadzić taką politykę, żeby inne wsie też się rozwijały, a nie tylko promenada i Wieniec zgody. Możliwe,  że w którejś z naszych miejscowości, znajdzie się inne urokliwe miejsce, i właśnie dlatego, że znajduje się tam jakiś wyjątkowy Dąb Przyjaźni, ludzie tłumnie będą go odwiedzać, a potem.... powstanie pensjonat, albo agroturystyka, albo wypożyczalnia rowerów, itd., itd. itd. ......
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości