Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
kręgosłup i lepiszcze
#1
Rozwój jest nieunikniony. I czy się to podoba, czy nie, tereny między Kobylanką a Bielkowem, od Kunowa do jeziora i cały Jęczydół zostaną niedługo zabudowane. Tam będą domy i to bardzo szybko. I miejmy tylko nadzieję, że nie będzie to cyrk na kółkach. Że ktoś zawczasu przewidział problemy z tym związane - czyli sieci, przyłącza, drogi, objazdy, ronda, parkingi, sklepy, może miejsca na parki i place zabaw. Że ktoś obliczył natężenie ruchu, zaopatrzenie w wodę i przepustowość kanalizacji i takie tam inne bytowe sprawy.
Chodzi o plan, koncepcje, wizję ogólną. Tak, czytałam Plan rozwoju. Ale tam głównie jest o tym co jest, co występuje, jakie mają być domy i trochę o ludziach.
A w naszej gminie wygląda, że wszystko dzieje się jakby przez przypadek. Poprostu ktoś w pewnym momencie robi coś. Jakaś grupa krzyczy głośniej niż inna, i coś powstaje. Ktoś ma jakąś koncepcję i wizje gminy zupełnie od czapy. A potem cała gmina jakoś się z bólem dopasowuje, zmienia, bo musi, i odbijamy się jak te pin-pongi o ściany
Pamiętam z dzieciństwa, jak jeden wójt tak narozrabiał, że mieszkańcy zagrozili, że wywiozą go na taczkach.
Pamiętam innego, który wybudował, jak na tamte czasy, olbrzymią szkołę w Reptowie. Miał wizje jak król Zygmunt III przenieść do Reptowa stolicę. A potem gmina latami boksowała się, co z taką dużą szkołą zrobić, póki nie powstały gimnazja. I pamiętam jak mieszkańcy walczyli, żeby zastopować budowę pływalni przy tej szkole, bo tego to już by gmina nie uciągnęła. Zresztą do tej pory ze strony Reptowa widać chęci separacyjne, czego rezultatem jest niedawne powstanie osobnej parafii w Reptowie.
A jak wiele walki, i ile lat trwało, zanim w szkole w Kobylance wybudowano sale gimnastyczną.
Pamiętacie te rozkopane drogi i sznury ciężarówek, jak budowano nam obwodnicę?. I te tabuny pyłu, który wszędzie się wciskał.
A także, jak za poprzedniej kadencji obecny wójt, zainwestował i wybudował nam promenadę i amfiteatr nad jeziorem. Bo wtedy spojrzał na naszą gminę tak, jak widział, czyli od strony Stargardu. A od tamtej strony widać tylko plażę nad jeziorem. Dzisiaj promenada jest naszą wizytówką, sztandarowym produktem, ale okupione zostało to ciężką transformacją. Kiedyś byliśmy taką gminą rolno-sypialnianą. To znaczy, przy każdym domu ogród warzywny, kury i kaczki na podwórku, świnka w chlewiku. I nawet ci, którzy pracowali w mieście, mieli w polu zagon kartofli. Jeszcze trochę tego widać w Kunowie i Rekowie. A promenada to zmieniła. To od niej zaczął się tak gwałtowny boom budowlany wokół Miedwia. Bo wiem, że choć ogólnie się teraz w Polsce dużo buduje, to inne rejony gminy jakoś mniej intensywnie się rozbudowują. Stąd też ten mój, może nikomu niepotrzebny, elaborat pod nazwą "wyburzyć amfiteatr" żeby pokazać, że i to można wykorzystać.
Za to wójt Kaszubski chciał zrobić z Kobylanki przedmieście. Zakazał palenia ognisk, wypuścił strażników gminnych, by wypisywali mandaty za psy bez kagańca, co wtedy dla mieszkańców wsi, gdzie noemą było, że burki biegqją po uliczch było szokiem, oraz w całej gminie poustawiał fotoradary.
A teraz wygląda, że niektórym się wydaje, że Morzyczyn i Zieleniewo to dzielnica Stargardu, jak kiedyś Pyrzyckie, że ma być jak w mieście, czyli postawią tam supermarket, czy jaką biedronkę,  żeby była cywilizacja. Tylko, że w miastach już dawno odkryli, że markety niszczą lokalny handel, a wpływów z podatków wcale nie ma tyle, co się spodziewano. Naprawdę wam nie szkoda tych ludzi, którzy latami pracowali na te sklepiki i z których utrzymują się całe rodziny? A napewno powstaną nowe, bo skoromieszkańców więcej, to i zapotrzebowanie na handel większe. Zapewniam, że miejsc pracy w gminie wcale nie przybędzie, bo lokalni pracownicy szybko zostaną wymienieni na tych ze Stargardu. I proszę się spodziewać blokady komunikacyjnej, jak te tabuny mieszkańców Stargardu zamiast kupować lody na promenadzie pójdą do biedronki i będą przechodzić przez drogę. Handel na promenadzie też zresztą padnie, jak myślicie dlaczego?
Bo gmina, proszę Państwo, to wszystkie wsie razem, tylko podzielone na pół drogą, która je połączyła.
Zresztą, jak mawiała Babcia Leokadia Pawlak:" To już czwarta wojna w moim życiu, w tym dwie światowe".

Czyli:"Skąd tu wodę święconą wziąć, żeby pogaństwa w narodzie nie było?"
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości