Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
współczesny "Wieniec zgody"
#1
Tak powstała ta historia. Dwa skłócone miasta, po długiej wojnie, spotkały się w pół drogi, by zawrzeć pokój. Czy to nie znak, że obecnie od naszej lipy do tablicy z napisem Szczecin, jak i do tej, gdzie jest napisane Stargard, jest praktycznie taka sama odległość?  Wszystko, co robimy jest nakierowane na Stargard. Szczecinian nowo osiedlonych jest u nas pewnie równie dużo, jak i tych ze Stargardu. Kogoś przeraża, że między Kobylanką a Szczecinem jest las? Od Stargardu oddziela nas pole. Teraz latem pół Stargardu przybywa nad Miedwie ścieżką rowerową, a jeszcze są dodatkowe autobusy. Na miejscu wójta, stanęłabym na głowie, na uszach, żeby tą ścieżkę poprowadzić dalej aż do Płoni, i żeby, choć w wakacje miejskie autobusy dojeżdzały do Morzyczyna. I nie ma, że się nie da! Jak nie drzwiami to oknem! Trzeba Szczecinowi uświadomić, że to jest przecież jest w ich interesie.

Co dalej? Wystarczy spojrzeć na mapę  gminy i dobrze się przyjrzeć. Zobaczy się, że połowę gminy zajmują lasy. I leżą bezpośrednio w zasięgu Reptowa, Niedźwiedzia, Cisewa i Rekowa. Czyli wszystko, co z lasem związane. Lasy Państwowe są jednak teraz tak przychylnie nastawione do wszelkich działań propagujących las, ekologię i wiedzę o przyrodzie. Zmierzyć się jednak trzeba z puszczą. Ja sama, choć tu mieszkam od dziecka, na grzyby za daleko się nie wypuszczam, bo można zabłądzić. Raz poszłam i nie powiem gdzie wyszłam. Na rowerze też. Więc potrzeba szlaków. Takich jak w górach. Opisanych skąd, dokąd, ile kilometrów i ile to zajmie. A w każdym ważniejszym miejscu mapa, żeby nikt nie zabłądził. I szlaki: do Jezierzyc, do Smernicy, do Płoni, do Zdunowa na stację, do Wielgowa, do Sowna, do S3 i do drogi  142. Szlaki po obwodzie i na wprost, małe kółka dla rodzin i trasy dla wytrwałych, dla grzybiarzy, na jagody i przyrodnicze. Na rower, na koniu, piechotą i z kijkami. Miejsca odpoczynku, postoju i do biwakowania.
A potem może taki punkt dydaktyczny jak w Glinnej, zielona szkoła, mini zoo, mała lecznica zwierząt, zagroda z łosiami, park drewnianych figur, leśne ogrody pokazowe, koło ornitologiczne rzeźb z rogów i drewna, labiryntu z buków, stu odjechanych budek dla ptaków  - no sami wymyślcie, co jeszcze.
Dla Szczecina ten nasz las jest tym, czym Kampinos dla Warszawy. Tylko jeszcze o tym nie wie. Bo Szczecin zapomniał, że Bukowe, Dąbie i Płonia to też ich miasto.
Poza tym.... Reptowo - przecież ty masz stację! Czemu nie jesteś z niej dumne? Czemu nie ma tam jakiegoś  małego muzeum kolejnictwa czy izby pamięci poświęconej katastrofie? Jakichś pasjonatów kolejnictwa odkrywających tajemnice stacji? Albo w sezonie kolejki retro?

No i jest koncepcja. 
Gmina po dwóch stronach drogi, pomiędzy dwoma miastami, dwa skarby przyrody: las i jezioro.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości