Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ustawienia fabryczne
#1
Ludzie od najdawniejszych lat zastanawiali się nad sensem życia, istotą stworzenia, szczęściem, czy wiarą i religią ( to nie jest to samo). Pierwsze zapisane pytanie filozoficzne dotyczyło struktury świata powstałe na podstawie obserwacji przyrody greckiego filozofa.
To zadawanie pytań, dociekanie istoty rzeczy, czy poruszanie  spraw podstawowych, takiego wewnętrznego znaku zapytania znajdującego się wewnątrz każdego z nas, zdolność do abstrakcyjnego myślenia jest w pewnym sensie wyróżnikiem człowieczeństwa.
W dzisiejszych czasach już się nie zatrzymujemy, bombardowani nieustannie przez ciągle przyspieszającą cywilizację.
A co jeśli już zabrnęliśmy już za daleko, jak te myszy z eksperymentu w fazie trzeciej? (Pisałam wcześniej, że eksperyment zrobił na mnie wrażenie, więc to, co tutaj pisze jest jakby konsekwencją tego wrażenia). Czy po wrzuceniu nas w warunki początkowe posiadamy jeszcze zdolność do rozumowania w kategoriach społecznych? Czy nasze serce i rozum są jeszcze wystarczająco rozwinięte i nie uległy degradacji i potrafimy jeszcze " dociekać spraw dotykających istoty rzeczy"? A jeżeli jest już za późno, jeżeli staczamy się już po równi pochyłej w stronę upadku? Co jeżeli zamiast serca i rozumu mamy już tylko atrapy, a sami staliśmy się już swoistymi biorobotami nieustannie programowanymi przez wszechobecne mass media? Gdy najważniejszą rzeczą w życiu jest dla nas zimne piwo i dobry mecz, ewentualnie najnowszy model smartfona. Lub z drugiej strony ładnie zrobione paznokcie i "Rolnik szuka żony". (To tylko takie generalizacje, więc proszę się nie obrażać.) Jest jakiś ratunek?
Sprawdźmy!

Długo się zastanawiałam, jaki materiał polecić, jako taki test na badanie "ustawień fabrycznych". Naukowe dowody były nudne i mało poruszające, inne trąciły troszczkę teoriami spiskowymi. Po długim zastanowieniu wybrałam wykłady księdza Paczosa. Pomyślałam, a niech tam, ponoć 90% Polaków, jak podają, to katolicy. Więc w tym nurcie można też uruchomić wewnętrzny znak zapytania. Ja sama pamiętam, jak po obejrzeniu wykładów, w rezultacie moich dociekań,  spowodowanych zwykłą ciekawością świata i poznawaniem różnych punktów widzenia,  moje obwody myślenia przez wiele dni, a nawet tygodni zajęte były trawieniem przeróżnych, niekoniecznie związanych z głównym wątkiem wykładów, wniosków. 
Ksiądz Paczos jest osobą kontrowersyjną również w środowisku katolików. Jedni go kochają inni nienawidzą i pomawiają o gnozę. Jak dotąd, i o ile mi wiadomo, nie otrzymał oficjalnej reprymendy, czyli jego poglądy trzymają się jeszcze w oficjalnym nurcie kościoła.  Żarliwy katolik po obejrzeniu wierzyć będzie jak wierzy, jak nie mocniej. Niewierzący pozostanie przy swojej racji. A ci pośrodku? 
Przy okazji dodam, że podane wykłady nie są z mojej strony  żadną formą indoktrynacji katolickiej ( to dla tych niewierzących). Moim celem jest uruchomienie mechanizmów dzięki którym z powrotem myślimy o rzeczach ważnych, cokolwiek to oznacza. Wielu z Was też tak robi, czyta wspaniałe książki, przegląda sieć, czasem jedno zdanie usłyszane gdzieś uruchamia lawinę skojarzeń. Każdy ma swój własny sposób na takie "ustawienia fabryczne".
Wszystkie trzy wykłady tworzą jeden blok, zamknięty ciąg logiczny.
Polecam.

Wykład " Wyjście z religii"
http://didaskalos.pl/wyklady/wyjscie-z-r...of-paczos/

Wykład "Bóg"
http://didaskalos.pl/wyklady/bog-krzysztof-paczos/

Wykład "Zmartwychwstanie"
http://didaskalos.pl/wyklady/zmartwychws...storyczne/
http://didaskalos.pl/wyklady/zmartwychws...of-paczos/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości