Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
na Nowy Rok
#1
Zwykle, gdy kończy się stary, a zaczyna się nowy rok, wielu z nas robi podsumowanie i zarządza postanowienie poprawy. Tak więc jeden rzuca palenie, drugi lepiej się będzie odżywiać, więcej ćwiczyć, mniej telewizji itp. 

A co ja mogę podsumować? Kilka miesięcy samotnego pisania na forum, kilku, ale za to ciekawych czytelników, zero społecznego odzewu (poza epizodem z lapidarium). Niewiele. Zresztą i na niewiele liczyłam. Stawiam tu raczej na efekt iniercji, jak również rozrywkę czytających. Takie tam wzburzanie bagienka. Raz tu, raz tam... Gminne bagienko rozległe i tematów w głowie starczy na trzy miesiące do przodu. A każdy wpis na forum dostarcza kolejnych.

Nie, bagienko to złe określenie. Lepszym będzie polski zakwas   http://smakowitychleb.pl/porada/zakwas-z...-po-kroku/        Potem z niego zaczyn       http://www.moja-piekarnia.pl/2008/07/08/...jny-chleb/      A jaki z tego będzie chleb, to zależy już tylko od nas samych.

Dlatego, drodzy czytelnicy, drodzy Grecy,  jeśli nazywają Was fermentem, nie wierzcie. Bądźcie świeżym zakwasem Ci nowi, przyjezdni. A potem zaczynem zrobionym z udziałem zakwasu z poprzedniego pieczenia, czyli z udziałem "tutejszych", po to by utrwalać dobry, stary przepis na nasz lokalny kobylański chleb. Jedyny w swoim rodzaju, z unijnym certyfikatem produktu regionalnego według tradycyjnej receptury. Nasze kulturalne dziedzictwo.

Jak zrobić dobry zakwas?    http://www.domowe-wypieki.pl/przepisy/pi...s-chlebowy   Jak długo nie będzie w nim pleśni, zgnilzny i nie będzie śmierdział, można go uratować. Ważmy każde słowo, bo to co wypisujemy w internecie, w gazetach, pozostaje i to jest ten zakwas. Potrzebny jeszcze jest czyn, praca, która ciasto na chleb przygotuje. I mąka, czyli Bułgarzy. A tego trochę jeszcze brakuje. 
Po to, by chleb był dobry. Z samego zakwasu chleba nie zrobimy. 
To wszystko, jeśli chodzi o postanowienia na przyszły rok.

Dla mnie samej też. 
No i jeszcze te moje błędy! Jak czytam swoje poprzednie wpisy, to czasem czerwienieją mi uszy ze wstydu. Szczególnie, jak tekscie znajduję takie kwiatki jak chodowla pisane jak cherbata na kelnerskim zamówieniu, czyli z cytryną, lub tszeba a'la pszczółka. No nieładnie, wiem, za co Państwa serdecznie przepraszam. A na przyszłość liczę na wyrozumiałość.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości