Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
przyjmować na progu
#1
O konfliktach między wieśniakami i budującymi się na wsiach ludźmi z miasta wiele już napisano. Nas to jak na razie nie dotyczyło. Gmina nasza otwarta jest dla przyjezdnych. Tych, co się wżenili w miejscowe rodziny szybko wchłonęła, te pojedyncze domy postawione między starymi budynkami wrosły w krajobraz, a ich poglądy, wiedza i wartości wypełniły i wzbogaciły ogólną świadomość gminy. Nawet całe osiedla takie jak te na Chrobrego czy 8 Marca są już nasze.

Ale tych napływowych osadników jest coraz więcej. Przeczytałam w gminnym opracowaniu,że przyjezdnych w naszej gminie będzie chyba ponad 10%. Jak to się odbija na naszej społeczności? Czy pojawiają się konflikty? Na pewno występują jakieś zgrzyty, ale to jest normalne. Konflikty wybuchają także między wieloletnimi sąsiadami. A niektóre kłótnie i uprzedzenia przenoszą się przez pokolenia. Wiedzą o tym wieśniacy, Wy Przyjezdni w miastach także mieliście takich sąsiadów. My mieliśmy swoje zwyczaje i przyzwyczajenia, ustalone przez lata przez płot, a tu nagle "nowi" wprowadzają własne porządki. Panie nauczycielki po cichutku pobąkiwały o miejskich rodzicach i jakości pracy z wiejskimi i miejskimi dziećmi, potem się przyzwyczaiły, aż potrzebna zaczęła być rozbudowa i Ci bardziej przebojowi rodzice bardzo pomagają. Potem drogi specjalnie dla nich na ich nowe osiedla, gdy tymczasem my wieśniacy i sto lat mamy czekać na drogi do swoich domów. A jeszcze okazuje się jeszcze, że postuluje się zaasfaltowanie i oświetlenie bocznych odnóg głównych ulic, które są drogami prywatnymi za gminne pieniądze. A gminą rządzą miastowi według miastowych pomysłów, choć przecież to my, wieśniaki ich wybraliśmy. Potem to, potem tamto...

Czy dla naszych Przyjezdnych Kobylanka, to jest Gmina Wiejska Kobylanka czy tylko drugi Mierzyn lub Dobra? Czy My, Wieśniaki zaczynamy się tu czuć jak Zachodnia Europa pod wpływem fali uchodźców? Czy już nie jest tak, że jak ktoś przyjeżdza to powinien się zintegrować? Przyjąć wartości? Czy teraz to nam narzuca się szariat, jak w innych wioskach w Polsce?

O tym właśnie chcę byście pomyśleli. 
Czy to już? Czy mamy czas zanim zaczną się konflikty? Czy w ogóle pojawią się jakieś konflikty? Bo może sama Kobylanka bardziej jest miejska niż wiejska.

Zanim pojawią się problemy można zrobić bardzo dużo. Będę chciała Wam też pokazać jakieś przykłady w takim cyklu Miasto-Wieś. Jak robią to inni, i to niekoniecznie zdając sobie sprawę, że ich działanie może spowodować integrację na wsi. Tacy ludzie po prostu kochają kulturę ludową, albo kochają przyrodę, albo po prostu chcą zdrowo żyć, lub coś tworzą. Ale ich działanie i zaangażowanie zmienia obydwie strony.

Czasem zdaża mi się, jak w luźnych rozmowach ludzie mówią o swoich nowych sąsiadach. Pewnie tak samo nasi Przyjezdni rozmawiają o nas, wieśniakach. Ale niespodzianka! Teraz wszyscy jesteśmy, Drodzy Państwo wieśniakami, bo mieszkamy na wsi.


Pytanie do dyskusji - czy takie osiedla jak Zalesie, Sosnowe, Nowy Horyzont razem z Zielonym równie dobrze mogłyby ogrodzić się płotem i zrobić bramę na pilota ? Czy, co jest symptomatyczne dla braku integracji, dzieci się nie mieszają między osiedlami? Jak jest na Waszych osiedlach? Co o tym mogą powiedzieć starzy mieszkańcy? Co można powiedzieć o integracji?

Dawniej, my wiejskie dzieci chowaliśmy się razem po łąkach i lasach, wyhasani wpadaliśmy do tych domów co popadło. Mamy w porze obiadu karmiły wszystkie bez różnicy, bez różnicy obrywało się też ścierą jak się nabroiło. Jedna społeczność. Pamiętam jak dziś taką rodzinę, która przyjechała z miasta i dzieci nie wpuszczała do domu. Tylko te wybrane, z lepszych rodzin. Raz tylko czekałam na progu. 

Czy to jeszcze jest wieś?



Podam przykłady, co się dzieje gdy wybuchają konflikty. Co tam w prasie o tym piszą i wypowiedzi dwóch stron. Będą czystej wody stereotypy. I z tym właśnie należy się uporać. Razem.

Suplementy:
http://chatamagoda.blogspot.com/2016/02/...-wies.html
http://lubuskie.onet.pl/zwierzeta-zagraz...-byc/ttmk8
http://natemat.pl/122875,dziwimy-sie-sob...sa-wrogami
http://www.strefaagro.pomorska.pl/artyku...k-siebie-0
http://niekulturalny.pl/mysl/miastowych-...iakow-tez/
http://szuman.eu/2006-09-14-buraki-wiesn...owego.html
http://jagermeisterin.blog.onet.pl/2014/...ch-na-wsi/
http://jagermeisterin.blog.onet.pl/2014/...skiej-wsi/
http://www.freelia.pl/wolnosc-jak-to-sie-robi-na-wsi
http://www.tygodnik.com.pl/kontrapunkt/2...ielik.html
http://www.radiomerkury.pl/informacje/po...oblem.html


Oho! Już słyszę te wzburzenie. To nieprawda! Pani się myli! Mamy znajomych wśród tutejszych mieszkańców! Dzieci się razem bawią w szkole! To jakieś wymysły! Tyle robimy!

No i co?
  
Tylko dlaczego ja ciągle napotykam takie teksty? Jestem jakiś barometr czy co?
Nie usłyszycie Państwo tego, bo trzeba by pogadać z babą na krzyżówce, z panem z piwem pod sklepem. O! Czasem pojawi się jakiś komentarz na fb! Ale rzadko. Zresztą nikt i tak Wam tego nie powie. Dlatego ja mówię. Póki czas. 


Niech i cały gniew skupi się na mnie. Trudno. Czasem trzeba powiedzieć coś takiego głośno, by to wybrzmiało w "przestrzeni publicznej". I by o tym porozmawiać. Niestety, biedny posłaniec zwykle obrywa jako pierwszy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości