Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
tajemniczy lud kobylański
#1
W poprzednim poście postawiłam przed sobą zadanie niewykonalne, a mianowicie znalezienie nowej grupy odbiorców. Jak pisać do osób, które forum gminnego nie czytają, może nawet nie wiedzą o jego istnieniu, lub po prostu mają to gdzieś? Niemożliwe!

Wyobraźmy sobie taką mnie sprzed pół roku. Zajmuję się swoją rodziną, ogródkiem i wszystkimi tymi zwykłymi życiowymi sprawami, co reszta mieszkańców naszej gminy. Z internetu korzystam, i owszem, ale głównie sprawdzam krajowe i światowe wiadomości, czytuję rzeczy, które mnie interesują albo zaciekawiają, fora jakie odwiedzam to głównie ogrodnicze, o zdrowiu, ekologii, historyczne itp. Ale na nich nie pisuję tylko czytam. Na fb jestem zarejestrowana tylko po to, by facebookowe strony móc przeglądać. Kobylańskie gazety czytam wybiórczo, tylko wtedy gdy trafię na nie w sklepie. Bez ekscytacji. 
A tu nagle po serii artykułów w ciągu dwóch, trzech miesięcy ulało mi się i to grubo. Mnie, która politycznie mało się wypowiada, bo średnio ją to interesuje, a nie pisze wcale. Nigdzie. Co ciekawsze moje działania były odzwierciedleniem ogólnogminnych nastrojów, czego doświadczyłam w rozmowach z sąsiadami. Zaczęłam przeglądać treści dostępne w internecie, dużo czasu mi zajęło uporządkowanie i znalezienie wszystkich kobylańskich stron, choć do wielu jeszcze nie dotarłam. Obraz jaki otrzymałam nie spodobał mi się. Bardzo mi się nie spodobał.

Za komuny, dobro wspólne było wszystkich, czyli niczyje. Co niektóry z niego sobie brał, czy kradł inaczej mówiąc, i wyrzutów z tego powodu nie miał. Nikt o dobro wspólne nie dbał, nie miał też na nie wpływu, bo sterowano nim odgórnie. Teraz zauważamy dobro wspólne, i chcemy by było wspólne, i by wszystkim służyło. Ale po naszemu. Ma być tak jak ja chcę, a władza ma się tym zająć, płacę przecież na to podatki i utrzymywane jest to z moich pieniędzy! Ma być tak, jak powiedziałem! Sęk w tym, że pomysłów w stylu "ma być tak, jak ja chcę" jest tyle, ile aktywnych uczestników. Szarpiemy więc to nasze dobro wspólne jak kawałek płótna, i ile kto wyrwie, tyle jego. (Nie przypomina Wam to Potopu?) Kolejnym etapem, do którego musimy dorosnąć, jest nie wyszarpywanie, a dodawanie. By zadziałał efekt synergii. Nie jest to znowu nic nowego i odkrywczego, i wiele społeczności to stosuje, nawet w Polsce. Wystarczy użyć internetu. 

To, co proponuję już od pół roku i o czym nieustannie piszę, chyba tylko za mało wyraźnie to takie działanie. To przejęcie dobra wspólnego, bo należy do wszystkich mieszkańców, czyli forum i gazety, przez społeczeństwo. A następnie wywołanie zmian.

Zmiany w małych społecznościach można wywołać różnie. Na przykład odgórnie i oddolnie. Odgórnie działa władza, jak w tym przypadku Pan Wójt ordynując reorganizację forum. Zmiany odgórne są szybkie. Wystarczy Uchwała, rozporządzenie, nowy Dyrektor GOK. To od razu widać, ale takie zmiany szybko wywołane szybko można też odwrócić, przynajmniej niektóre. Zawieje wiatr historii i była władza - nie ma władzy. Zmiany oddolne zachodzą wolno i związane są z naszym sposobem myślenia i działania. To programy telewizyjne które oglądamy, ludzie z którymi się spotykamy, grupy działania, mody, religia, itp. Są też zmiany niezależne np kataklizm, czy nowe prawo i inne, którymi w naszym przypadku zajmować się nie będziemy.

Do czego zmierzam? Spójrzcie na naszą gminę, to zobaczycie, że dla nas, Wolnego Ludu Fremeńskiego Planety Kobylanka nie ma miejsca. W naszej gminie należy się określić. Przestrzeń publiczna została zawłaszczona przez przeróżne strefy wpływów, a forum publiczne wyszarpywane sobie nawzajem. Nie możesz sobie publicznie być i coś robić, mieć jakieś hobby, by nie nadano Ci jakiejś łatki, pod coś nie podczepiono, nie kazano się rozliczyć. Niektórzy ze swoimi pasjami zeszli całkiem do podziemia, lub odeszli na głęboką pustynie z dala od Muru Zaporowego.
Ale przecież Nas - Wolnego Fremeńskiego Ludu Planety Kobylanka jest więcej. To przecież My stanowimy ten upragniony elektorat, o który tak walczą te przeróżne strefy wpływów! Dlaczego nie możemy sobie po prostu wziąć tego, co i tak jest nasze bez pytania się kogokolwiek czy można, i bez oglądania się na czyjeś poglądy polityczne?   A nasze jest to forum i nasza jest gazeta, którą też możemy wspólnie tworzyć dla tych, co nie czytają internetu.
Pan Wójt i ci tam, tam.... niech toczą dyskusję w Wielkim Gminnym Konfesjonale jednym lub drugim, a My będziemy tworzyć Nową Wolną Kobylankę w Hyde Parku. Czyż to, że rośnie u Nas takie drzewo jak Lipa - "Wieniec Zgody" do czegoś nie zobowiązuje?

Od czegoś trzeba zacząć i ustalić jakieś zasady. Pierwszą z nich jest dzielenie. Spójrzmy na to, co już mamy. Witek1 dzieli się z Wami swoją pasją do gotowania w Zalesiowym Kąciku Kulinarnym. Ja "ijsak7" dzielę się z Wami kobylańskim kabaretem oraz pełnią wsiowości. Mój drugi nick "cudawianki" dzieli się z Wami Matką Naturą. Jest jeszcze internetowe czasopismo GUMNO, które pokazuje, co w kulturze wiejskiej oraz rolnej małej i dużej dzieje się w kraju, oraz Magazyn CHAŁUPA, czyli ładne ludowe obrazki. Oba te periodyki wcale nie muszą być tworzone wyłącznie przeze mnie. Mogą być tworzone wspólnie, oraz powstawać nowe o różnorodnej tematyce. Co więcej? Ktoś ładnie maluje i zamiast swoje rysunki wkładać do szuflady, zrobi skan i zamieści na forum, ktoś robi ładne zdjęcia, może coś pisze, może dzierga serwetki, interesuje się ptakami, astronomią, albo prowadzi jakiś blog i oprócz bloga swoje wpisy zamieści na forum, motory, gry, książki, filmy, wszystko to, co Was zajmuje, czym się interesujecie i co lubicie. Proboszcz zamieści swoje niedzielne kazania, Panie z zespołów nagrania z występów, Spółdzielnia oprócz fb opublikuje na forum, sportowcy swoje relacje, szkoły i przedszkola swoje działania, niezależni Myśliciele swoje spostrzeżenia. Wielu z Was już to robi na swoich blogach i fanpage'ach. Każdy po troszeczkę się dołoży. Wszystko to razem zebrane w jednym miejscu da zupełnie inny obraz gminy, niż do tej pory znaliście. Obraz Fremeńsko-Kobylańskiego Podziemia. A reszta Państwa niech się gotuje we własnym sosie, jak lubi.
Następna sprawa to - bez oceniania. Potraktujcie te wszystkie wpisy, jak dziecięcy rysunek przyniesiony przez Waszą latorośl ze szkoły, jeśli macie latorośle, lub przypomnijcie sobie własne rysunki. Obrazek, który z dumą pokazuje pociecha ma przedstawiać Waszą rodzinę, a Wy tu widzicie tylko rodzinę patyczaków albo bałwanków, w zależności od tego, w którą stronę talent u latorośli się objawia. Matejką to toto nie będzie! Cóż można powiedzieć, poza stwierdzeniem, że bardzo jesteście dumni i że piękne? Czyli bez oceniania. Tego się trzymajmy.
Dalsze etapy dziać już się będą same, gdyż tworzyć się będą relacje. Potem pojawi się działanie, które doprowadzi do zmiany

Naszej zmiany i na naszych zasadach

Zadziała synergia


Ja już pierwszy krok zrobiłam. Teraz Wy. Wystarczy trochę odwagi.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości