Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kurniki zamiast biogazowni?
#11
(14-03-2015, 17:10 )Guerilla Radio napisał(a): prtzepraszam za liyterowki ale

...ale co? Wink
Posta biedakowi wyedytowali, żeby dziwkom nie było smutaśno. Ale poza tym to ma sens, plotka dotarła do mnie z co najmniej czterech niezależnych źródeł i z każdego w identycznej wersji. To się robi podejrzanie prawdziwe.

A tak na poważnie, też jestem zdziwiona brakiem reakcji. Może to kwestia tego, że kurnik to się wydaje co najwyżej szopą z gromadą wesołego ptactwa we środeku, a o transportach ściółki czy paszy się zwyczajnie nie myśli.

SPRAI, jak można Ci pomóc? Przy okazji mam nadzieję, że sprawa się nie skończy jak temat biogazowni na starym forum, gdzie ludzie woleli po sobie jeździć, zamiast rzucać konkretami... ;]
Odpowiedz
#12
Strona 54 raportu:

cytat

Planowana działalność będzie więc c zgodna z uchwaloną Studium uwarunkowań i
kierunków rozwoju przestrzennego gminy Osina

Ponowne kpiny a nie raport.
Gmina Osina ? .Następna przekupiona melepeta nie zadała sobie trudu przeczytania tego co napisała.
Warto to zapisać.
Odpowiedz
#13
Ludzie, ogarnijcie się i nie piszcie głupot. Czy informacje dotyczące budowy biogazowni, czy kurników są potwierdzone? Czy macie już pewność, że wójt podjął wiążące decyzje w tej sprawie? Otóż o ile wiem (pytałem w gminie), to żadne decyzje są nie podjęte. Została jedynie uruchomiona procedura w urzędzie, która musi być wszczęta, a decyzje w tej sprawie (pewnie nie zgodzi się na budowę) będzie podejmował Wójt i Rada Gminy. Jestem przekonany, że te decyzje i środki zapobiegawcze będą podjęte szybciej niż kilka lat temu w przypadku biogazowni przez byłego Wójta Kaszubskiego i Panią Rybarczyk.
Tak więc mieszkańcy Gminy Kobylanka, bez paniki Smile
Odpowiedz
#14
Proszę sobie prześledzić kolejność poniższych „przypadków”:
1.Wójt na drugiej chyba sesji mówi: spotkałem się z panami od biogazowni”

2. na następnej sesji mówi, że biogazowni na tym terenie nie będzie bo zapisy w studium i plan zagospodarowania nam to gwarantują ale przyparty do muru przez radnych mówi, że inwestor rozważa inną lokalizację i jakbyśmy wiedzieli co to ma być to wszyscy byśmy za tym byli ( może uprawa fiołków i maciejki ???).

3. Potem wójt wstrzymuje plan zagospodarowania, bo zapytał Kołbacz i panią CH. Czy chcą mieć na swoim terenie inwestycje czy ma zostać „rola”. Oni odpowiadają że chcą inwestycje.

4. Na następnej sesji wójt mówi że Kołbacz i pani CH. Zmienili zdanie i chcą mieć „rolę”. Czyli na terenie na który robiony jest plan a jest tego około 110 ha, ponad 10 ha zostanie jako teren rolny a reszta to będzie teren inwestycyjny. Więc niebawem będzie wyłożenie ostatnie planu i sprawę zamykamy. Ale wyłożenia jeszcze nie ma.

5. W styczniu 2015 r. zostaje zarejestrowania spółka z siedzibą w Kobylance która chce zajmować się produkcją nawozów i związków azotowych. Dwóch wspólników jest z Kobylanki i pochodzi z listy p. Przysiwka którą kiedyś sam opublikował.

6. trzeci wspólnik jest chyba spoza gminy Kobylanka ale jest związany z inną spółką która też zajmuje się produkcją nawozów ale w Pyrzycach.

7. Krewny tego trzeciego wspólnika jest związany z firmą w Pyrzycach która jest właścicielem patentu na produkcję nawozów w technologii FuelCal i jednocześnie buduje takie zakłady do przetwarzania i wykorzystywania odpadów ( gnojowice, padlina) na nawozy.
W tej spółce zatrudniony jest jeden ze wspólników spółki z Kobylanki, która właśnie powstała by produkować nawozy.

8. 10 marca 2015 do gminy wpływa wniosek w sprawie kurników na działce 3/2 w Motańcu a już 13 marca wójt wzywa do uzupełnienia raportu i wyznacza tylko 14 dni na jego uzupełnienie. Skąd ten pośpiech- może trzeba zdążyć przed uchwaleniem planu ????
Czy wszystkie sprawy załatwia się teraz tak szybko????

9. Koło się zamyka. I tylko proszę wspomnieć na te pięknie wydane ulotki, banery , flagi, profesjonalna strona www w kampanii wyborczej……
Odpowiedz
#15
-obserwator70

Twoje słowa'' ogarnij się i przestań pisać głupoty". i "Została jedynie uruchomiona procedura w urzędzie, która musi być wszczęta,"
Gdy pojawił się temat biogazowni , procedury też musiał zostać wszczęte i tylko dzięki determinacji Stowarzyszeń, mieszkańców oraz osób nawet nie związanych z Gminą można powiedzieć że zamysł z tą śmierdzącą inwestycją upadł.Przypomnę że nawet poprzednia rada , która tak bardzo odbiła się na Twojej psychice , wygospodarowała pieniądze na sporządzenie planu zagospodarowania dla tamtego obrębu z obostrzeniami uniemożliwiającymi podobne inwestycje. Dzisiaj doświadczeni poprzednią sytuacja, już na tym etapie należy głośno i stanowczo krzyczeć że nie wyrażamy zgody na tą lub temu podobne inwestycje w żadnym miejscu naszej Gminy. Na temat szybkości podejmowania decyzji Wójta w porównaniu z poprzednikiem zapoznaj się jeszcze raz z postem abc ( ta są istotne fakty )
Odpowiedz
#16
(16-03-2015, 23:01 )SPRAI napisał(a): Mam informację,że tworzy się strona ,
która skupi przeciwników  budowy kurników,
zbliżona kształtem do strony:
http://gownianasprawa.brejk.pl/cms/news.php

Uruchomienie za kilka dni.
Przygotowanie merytoryczne zapewne bedzie mile widziane
na tej stronie
TYLKO ŻE CZASU ZA DUŻO NIE MA Angry
Odpowiedz
#17
Sagitarius

Skoro to tyle ludzi musiało się zaangażować, i stoczyć bój, by poprzednia rada z Wójtem na czele podjęła stosowne decyzje, to świadczy tylko o tej radzie ( nie za dobrze oczywiście).
Jeśli będzie trzeba stoczyć podobny bój i teraz, to stoczymy, ale trzeba mieć pewność, że Wójt chce zbudować coś, czego my nie chcemy w naszej gminie, a nie opierać się na spekulacjach i domysłach.
Odpowiedz
#18
A niby skąd mamy mieć pewność, że wójt niczego takiego nie planuje???? Tych zbiegów okoliczności jest chyba zbyt dużo.
Stara zasada mówi : Kochaj i kontroluj.
Odpowiedz
#19
obserwator70,

Z tego, co Pan pisze, wynika, że nie ma Pan pojęcia o procedurach w przypadku tego typu inwestycji. Pozwolę więc sobie na kilka wyjaśnień, także dla innych niezorientowanych.
Przede wszystkim proszę wyłączyć z tych procedur Radę Gminy – zarówno poprzednią, jak i obecną – bo ona nie ma tu kompletnie nic do powiedzenia.
Inwestycje w rodzaju biogazowni czy kurników należą do takich przedsięwzięć, które zawsze lub potencjalnie mogą oddziaływać na środowisko. Zatem pierwszym krokiem inwestora jest uzyskanie pozytywnej decyzji środowiskowej. W tym celu inwestor składa wniosek o wszczęcie postępowania, załączając tzw. raport środowiskowy – co właśnie się zdarzyło. Następnie wójt ogłasza wszczęcie postępowania i upublicznia raport. W określonym terminie (tu mamy do 3 kwietnia) każdy może zgłaszać uwagi do tego raportu. Mogą to zrobić zarówno pojedyncze osoby, jak też stowarzyszenia czy organizacje. Raport jest także przekazywany do Sanepidu i RDOŚ – i te instytucje wyrażają swoje opinie. (Można się spodziewać, że wydadzą opinie pozytywne, tak jak było w przypadku biogazowni.) Wójt może również zgłaszać swoje uwagi i wezwać inwestora do uzupełnienia raportu (co też się już „zadziało”). Następnie wójt, mając „w ręku” wszystkie wniesione uwagi, uzupełnienia i opinie instytucji, wydaje decyzję środowiskową – pozytywną lub negatywną. Rada Gminy nie ma z tym nic wspólnego, radni mogą sobie zająć stanowisko (tak zrobiła poprzednia Rada przy biogazowni), ale ono o niczym nie decyduje i znaczy tyle samo, co uwagi wniesione przez mieszkańców.
Decyzję środowiskową – powtórzę – wydaje wójt. Tylko i wyłącznie on. Ale ta decyzja nie zależy od jego widzimisię – musi być czymś poparta, a więc opiniami instytucji, o których wspomniałam oraz wniesionymi uwagami (przypomnę, że Kaszubski miał podstawę właśnie w postaci naszego ogromnego sprzeciwu). Jeśli więc nie będzie uwag, a opinie instytucji pozytywne, to wójt nie będzie miał żadnych podstaw, by wydać decyzję negatywną – nawet jeśli jest przeciwny takiej inwestycji. A jeśli mimo braku podstaw taką decyzję wyda, to inwestor zaskarży ją do Samorządowego Kolegium Odwoławczego – i wygra.
Tak więc tu nie można siedzieć z założonymi rękami i czekać na decyzję wójta – choćby się miało stuprocentową pewność, że jest przeciwko tej inwestycji. To jest jedyny moment, kiedy możemy zadziałać.
Jeśli inwestor zdąży uzyskać pozytywną decyzję środowiskową, zanim zostanie uchwalony plan zagospodarowania dla tego terenu, to mamy pozamiatane. I nie dziwię się wątpliwościom niektórych, bo o ile Kaszubski przy biogazowni „długo i starannie analizował wszelkie uwagi”, potem dopiero zgłaszał swoje i wzywał inwestora do kolejnych uzupełnień, o tyle tu mamy ekspres – wezwanie jest natychmiastowe. No i sprawa przeciągania uchwalenia planu zagospodarowania – też nie wygląda korzystnie dla wójta.
Odpowiedz
#20
Ależ pani Julito, znam te procedury bo pytałem w urzędzie na jakim to jest etapie, ale dziękuję za wyczerpujące informacje.
Gdyby poprzedni Wójt i poprzednia rada byli chociaż odrobinę bardziej ekspresowi, to plan zagospodarowania dla tego terenu by był już dawno. Mieli na to duuuużo czasu. A może to oni mieli coś innego w swoich planach, ze tak długo i wnikliwie analizowali dokumenty?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości