Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
3w1. Biogazownia, kurnik, nawozy
#1
Szanowni Państwo

Wszystkim śledzącym, a nadto nielicznym tym uczestniczącym w dyskusji publicznej na forum, przedkładam swoje stanowisko w zakresie poruszonego publicznie w postach tematu biogazowni, kurników oraz produkcji nawozów.  Wszystkich Państwa, którzy epatowani są głosem grupy mieszkańców, za nimi także głosem kobylańskiego forum, prasy, radia i telewizji, głosem który koncentruje Państwa uwagę na zagrożeniu wynikającym z powstania na terenie usługowo przemysłowo składowym, (styk obrębów geodezyjnych: południowy Motaniec-0007, zachodnia Kobylanka-0004, północne Bielkowo-0001) inwestycji o charakterze produkcji i przetwórstwa biomasy, produkcji nawozów czy też obiektów o charakterze produkcji rolniczej informuję, że zagrożenie takie nigdy nie powstało. Co prawda wpłynął do urzędu wniosek  inwestora o „kurnikowym” zamierzeniu inwestycyjnym, ale też kilka dni później wypłynął z urzędu nie pozostawiający wątpliwości głos wójta gminy, że inwestycja taka na wskazanym terenie nie powstanie. Kilkanaście dni później także Rada Gminy swoim stanowiskiem wypowiedziała się w sposób stanowczy a nadto wyznaczający swoistą mapę postępowania w tej sprawie. Zatem zaniepokojenie wyrażone pikietę protestacyjną pn.: „smrodliwym inwestycjom STOP”, przed urzędem gminy w wielkanocny  „Wielki Piątek” uważam za wyraz sztucznego wywoływania niepokoju społecznego. Informuję jednocześnie, że nieprawdziwą jest rozpowszechniana informacja wyrażana tak na sesji jak też podczas pikiety protestacyjnej przez Panią sołtys Cisewa Czesławę Grabowską, że w Cisewie planowana jest inwestycja oparta o przetwórstwo biomasy czy też produkcję nawozów. Te zmyślane i werbalizowane publicznie nieprawdy powodują emocjonalne angażowanie mieszkańców Cisewa, którzy zaniepokojeni przyjeżdżają do Urzędu po wyjaśniania. Są to oczywiste nieprawdy.
Mirosław Przysiwek, wójt gminy.
Odpowiedz
#2
Szanowny Panie Wójcie

Jako jeden z organizatorów pikiety pod Urzędem Gminy, poczułem się poniekąd wywołany przez Pana do tablicy.
Chciałbym się krótko odnieść do Pańskiej tezy, jakoby całe to przedsięwzięcie było wyrazem „sztucznego wywoływania niepokoju społecznego”.
Spróbujmy usystematyzować wydarzenia tak, by tworzyły logiczny ciąg.
Jest Pan w błędzie myśląc, że wszelkie działania mające na celu udowodnienie, że kurniki będą gwoździem do przysłowiowej trumny, mają na celu wywołanie niepokoju. One są wyłącznie reakcją na niepokój, który towarzyszy mieszkańcom, odkąd pomysł inwestora z Motańca ujrzał światło dzienne.
Powiem więcej: nie my, protestujący, powodujemy obawy ludzi związanych z naszą Gminą. To m.in. Pan, poprzez swoje wcześniejsze wypowiedzi i bieżące działania, powoduje lawinę wydarzeń, których Gmina Kobylanka jeszcze długo będzie areną.
Pański sposób prowadzenia postępowania nie daje nam niestety żadnych gwarancji bezpieczeństwa.
Wyobraża Pan sobie, żeby Sędzia na pierwszej rozprawie, przed wysłuchaniem stron, zapowiedział jaki wyda wyrok?
Bez względu na kształt Pańskiej decyzji, w przypadku odwołania, SKO zmiecie ten dokument z powierzchni ziemi. Niezależnie która ze stron będzie ją skarżyć...
Zręcznie operuje Pan konkretnymi lokalizacjami. Jednak Gmina Kobylanka nie zamyka się w obrębie wymienionych. Czego możemy spodziewać się w innym miejscu? Pozostaje uważnie śledzić aktualizacje na BIP-ie.
Tyle w kwestii kurników.
Jeśli chodzi o temat cudownej metody obracania odpadów w nawóz, to faktycznie – nie ma o czym mówić. W naszej Gminie nie ma podmiotów generujących substraty dla tak magicznej wytwórni.
Jednak rozważmy sytuację, w której ktoś zechce postawić sprawę na głowie. Najpierw stworzy prestiżowe centrum naukowe, kontrolujące nieustannie czy technologia wciąż działa, a potem (dla ułatwienia funkcjonowania tej perełki) zawnioskuje jednak o kurnik (dla obornika i padliny) i jakąś niewielką ubojnię (dla odpadów). Trudno się będzie oprzeć w momencie, gdy oczy całego niemal świata będą zwrócone na Kobylankę.
Trzymamy rękę na pulsie...
Podsumujmy:
Dziwi mnie fakt, że w obecności mediów wyrażał Pan zadowolenie z chęci uczestnictwa rzeszy mieszkańców (pod protestem podpisało się kilkaset osób) w inicjatywach świadczących o aktywności społecznej, kreujących społeczeństwo obywatelskie, a w rzeczywistości, inicjatorów ma Pan za wichrzycieli.
To przykre, zważywszy, że jak dotąd żadne z działań nie były wymierzone w Pańską osobę ani stanowisko.
Dokąd w kwestii niepożądanych inwestycji myślimy w pierwszej kolejności o przyszłości Gminy i mieszkańców, dotąd nie będzie to naszym celem.
Niech Pan nie zapomina, że my formułujemy reakcję. Za akcję odpowiedzialne są zupełnie inne środowiska i to tam proszę doszukiwać się źródła problemu.


Z poważaniem, Andrzej Świąder
Odpowiedz
#3
Kierunki zagospodarowania przestrzennego gminy Kobylanka zostały sformułowane w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Kobylanka i Strategii rozwoju Gminy Kobylanka przyjętych przez Radę Gminy Kobylanka w lipcu 2013 r. Dokumenty te wyraźnie wskazały, że głównymi funkcjami gospodarczymi gminy jest osadnictwo oraz turystyka i rekreacja. Obszar gminy kształtujący się poniżej przeciętnych, w odniesieniu do powierzchni gmin wiejskich w powiecie stargardzkim ( gmina Kobylanka stanowi tylko 6% powierzchni powiatu) pozwolił na wyznaczenie tylko dwóch terenów inwestycyjnych i kilku mniejszych o charakterze usługowym. Z tego między innymi powodu w gminie Kobylanka nie ma zwyczajnie dobrego miejsca na inwestycje typu biogazownia czy wytwórnia nawozów. Zasady zagospodarowania tych terenów, oprócz wielu innych obostrzeń, jednoznacznie zakazują wykorzystywania i przetwarzania wszelkich odpadów. Skoro taki zakaz dotyczy stref przemysłowo-składowo-bazowych i usługowych to oczywistym powinno być, że na pozostałych terenach nic takiego nie powinno nigdy powstać. Wiadomym jest, że oba wymienione wyżej dokumenty zostały przez Pana Wójta totalnie skrytykowane w kampanii wyborczej, niemniej jednak do czasu uchwalenia nowych, obowiązują nadal i należy ich zwyczajnie przestrzegać.
Dlatego nie uspokaja mnie zapewnienie Pana Wójta, że na terenach inwestycyjnych i w okolicy Cisewa nie powstanie wytwórnia nawozów. Oczekuję zapewnienia, że taka wytwórnia nie powstanie na terenie gminy Kobylanka. Dziwi mnie i zastanawia, że pomimo tego, że mieszkańcy gminy tak licznie, zdecydowanie i tak jednoznacznie opowiedzieli się przeciw biogazowni, to inni ( a być może nawet ci sami) mieszkańcy gminy wychodzą z bardzo podobną inicjatywą inwestycyjną. Mając w pamięci, przytoczoną już na tym forum, wypowiedź Pana Wójta na sesji, należy przypuszczać, że zamysł ten uzyskał już akceptację władz gminy, a inwestorzy wytwórni nawozów mogą liczyć na wsparcie i pomoc. Budzi to uzasadniony niepokój mieszkańców o jakość dalszego życia w gminie Kobylanka. Przykre, że dla Pana, Panie Wójcie jest to tylko „wyraz sztucznego wywoływania niepokoju społecznego”. Wytwórnia nawozów będzie raczej prawdziwa a nie sztuczna. Sztuczną może byśmy jakoś "przełknęli". Uważam, że powstanie takiej inwestycji stworzy bardzo niebezpieczny precedens. Proszę pamiętać, że sprawa biogazowni nie jest jeszcze tak definitywnie zamknięta. Inwestor biogazowni może w każdej chwili złożyć nowe dokumenty. Jakich argumentów użyjemy przeciw biogazowni, gdy pozwolimy na powstanie wytwórni nawozów ? Czy taka inwestycja nie zachęci innych, podobnych inwestorów? Jeżeli chcemy utrzymać, wyznaczony już, turystyczno–rekreacyjny charakter gminy i zachęcić przyszłych mieszkańców do osiedlania się tutaj, to z gminy Kobylanka musi płynąć jeden stanowczy głos, że dla takich inwestycji nie ma tu miejsca.
Odpowiedz
#4
Panie wójcie, napisał pan, że w sprawie kurników „wypłynął z urzędu nie pozostawiający wątpliwości głos wójta gminy, że inwestycja taka na wskazanym terenie nie powstanie.”
Jaka idea przyświecała panu przy składaniu tej deklaracji ? Bo moim zdaniem populizm wziął górę nad odpowiedzialnością. Powiedział Pan tak, bo na pierwszym miejscu liczy się dla pana to, żeby nie stracić poparcia i stanowiska. Powiedział pan to co ludzie chcieli usłyszeć nie troszcząc się o to jakie negatywne skutki może to mieć i jaki skuteczny oręż daje pan do ręki inwestorom od kurników. Ma rację Pan Andrzej Świąder, że „Pański sposób prowadzenia postępowania nie daje nam niestety żadnych gwarancji bezpieczeństwa.” A największy niepokój budzi pana niejasne stanowisko co do wytwórni tych nawozów. Lawiruje pan w tej mętnej przestrzeni jak mało kto. Może Rada Gminy w specjalnej uchwale wyznaczy kierunki działania wójta ( tak jak to zrobiliście w sprawie rejestru umów) i zobowiąże go do tego, żeby wszystkie jego starania i decyzje eliminowały i nie pozwalały na powstawanie w całej naszej gminie takich inwestycji. Może Rada Gminy zajmie specjalne stanowisko, w którym wyda zakaz i poinformuje wszystkich potencjalnych inwestorów, że dla takich inwestycji nie ma naszej zgody.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości