Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytania do radnego Ilnickiego
#1
Po dzisiejszej sesji, kiedy jeszcze dyskutowano w grupkach, zdarzyła się mniej więcej taka wymiana zdań:
- Może w takim razie cofniemy koncesje wszystkim sklepom w Reptowie? Skoro dwa mogą sprzedawać alkohol, to dlaczego trzeci nie? - pyta ze wzburzeniem radny Ilnicki
- Bo ten trzeci jest obok kościoła, proste i logiczne - odpowiadam.
- A pani chodzi do kościoła?!
- A co to ma do rzeczy?
- Nie chodzi pani do kościoła, a się pani wypowiada!
- Ale przecież mówimy o sklepie i sprzedaży alkoholu, co to ma wspólnego z tym, czy ktoś chodzi do kościoła czy nie? Ten trzeci sklep jest przy kościele - i wszystko na ten temat!
- Pani nie chodzi do kościoła i atakuje wszystko, co z kościołem związane. I wszystko na ten temat!
Radny dodał jeszcze, że obrażam ludzi.

Panie radny Ilnicki, ponieważ wciąż pozostaję w głębokim szoku wywołanym kompletnym niezrozumieniem Pańskich argumentów, poproszę o wyjaśnienie. Po pierwsze, mój negatywny stosunek do usytuowania miejsca sprzedaży alkoholu tuż obok kościoła jest raczej działaniem na rzecz, a nie przeciwko kościołowi, nie sądzi Pan? Po drugie, proszę mi powiedzieć, co ma wspólnego chodzenie lub niechodzenie do kościoła z wyrażeniem opinii o sprzedaży alkoholu w jego pobliżu? Przypominam ponadto, że kwestia uchwalonej odległości odnosi się także do szkół i przedszkoli. Dlaczego więc nie zapytał mnie Pan, czy chodzę do przedszkola? Po trzecie, proszę wymienić to "wszystko", co z kościołem związane i co ponoć atakuję. Może coś mi umyka i sama nie wiem, że atakuję? I po czwarte, proszę powiedzieć, kogo obraziłam. Nie przypominam sobie, żebym kogokolwiek gdziekolwiek wyzwała, obrzuciła obelgami itp. Może znów mi coś umyka. A może dla Pana obrażaniem jest kpina, krytyczna opinia lub negatywna ocena postępowania?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
Odpowiedz
#2
Heart 
Julita_Pilecka napisał(a):- Pani nie chodzi do kościoła i atakuje wszystko, co z kościołem związane.

Przepraszam, że się tak wcinam między - nomen omen - wódkę i zakąskę, ale skoro można się napić "po kościele", to dlaczego nie można się napić przed kościołem?
W końcu nawet w kościele w trakcie najważniejszego rytuału "się spożywa", pojawiają się tam pewne elementy magiczne, więc to się tak pięknie łączy z poniższym obrazkiem:

[Obrazek: tumblr_nnyvahz7Ab1qefg51o1_1280.jpg]

Ja w ogóle uważam, że w każdej miejscowości powinno być miejsce publiczne, na którym można bezkarnie spożywać alkohol, a w Kobylance najlepiej do tego nadaje się Plac Zgody - przy okazji problem martwej fontanny sam bym się rozwiązał.

Zdrówko!
Odpowiedz
#3
Plac Zgody? Czemu nie, dobre miejsce! Ale jak przyniesiesz jakąś nędzną żołądkową zamiast porządnego łyskacza, to sam będziesz pił Big Grin 
Panie radny Ilnicki, czemuż Pan milczy? Grzecznie poprosiłam o wyjaśnienia, czy to takie trudne usiąść i napisać kilka zdań w odpowiedzi? A może Pan już jest na forum skryty pod jakimś nickiem i jest pewien problem, bo zgodnie z regulaminem można mieć tylko jedno konto? Ale niech się Pan nie przejmuje, może się Pan ujawnić, nikt tu Panu za to głowy nie urwie.
A, jest jeszcze możliwość, że mnie Pan po prostu nie cierpi i dlatego nie mam co liczyć na odpowiedź. Ale proszę, niech mi Pan to napisze, będę wtedy pamiętała, żeby więcej Pana o nic nie pytać.
Swoją drogą, gdzie te czasy, kiedy wójt proponował mi stanowisko nadwornego skryby i mówił do mnie "Bajarko ty moja", a radny Ilnicki na kawę zapraszał... Ech, życie... Sad
Odpowiedz
#4
(08-05-2015, 16:46 )Julita_Pilecka napisał(a): A może Pan już jest na forum skryty pod jakimś nickiem?

Aha... Nazywam się Nicki. Kill Nicki. ;)
Odpowiedz
#5
Ech, Pietrek, Ty to potrafisz... Od dziesięciu minut nie mogę przestać się śmiać Big Grin
Aczkolwiek w moim prywatnym rankingu forumowych żartów ciągle wygrywa komentarz smigola (pozdrawiam!) do pseudożyczeń wielkanocnych pana wójta. Na samo wspomnienie pękam ze śmiechu! Zdrówko!
Odpowiedz
#6
Swoją drogą, gdzie te czasy, kiedy wójt proponował mi stanowisko nadwornego skryby i mówił do mnie "Bajarko ty moja", a radny Ilnicki na kawę zapraszał... Ech, życie... Sad

Trzeba mu było szarej komórki w mysiej dziurze nie chować, to może byłaby odpowiedź a może i kawa. A tak to chyba nie masz na co liczyć Bajarko.
Odpowiedz
#7
miranda,
Niczego nie chowałam! Ja nie tworzę rzeczywistości, ja ją tylko opisuję... Big Grin Big Grin Big Grin 
A może radny Kil Nicki stosuje się do praw - nomen omen - Mirandy? Wszystko, co powiesz... itd. Tongue
Odpowiedz
#8
Julito, zlituj się nad małą szarą komórką skrytą w dziurce koło kominka, tyle tam siedzi , już jej nudno. Napisz nową bajkę niech sobie biedaczka pohasa choć troszeczkę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości