Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zaległe, a konieczne do powiedzenia
#1
Wyjaśnienie do oświadczenia z dnia 30.III.2015.
 
Na BIP Kobylanka pod adresem http://www.bip.kobylanka.pl/strony/4425.dhtml , mogą Państwo natknąć się na Oświadczenie wójta o stanie kontroli  zarządczej w Gminie Kobylanka. Pojawienie się tego oświadczenia, raczej jego publiczne wyeksponowanie, razi brakiem kompatybilności treści pisanej z mówioną co implikuje mnie do zabrania głosu w tej sprawie i podjęcia próby zanalizowania zagadnienia w szerszym aspekcie. Zacznę jednak od powtórzenia tezy, jak pokazuje czas - prawdziwej, mianowicie, że  forum dyskusyjne  funkcjonujące w kobylańskiej przestrzeni publicznej od 2003 roku jest wielkim dobrem, największym jednak dlatego, że istnieje możliwość ciągłej konfrontacji akcji z reakcją, przyczyny z skutkiem. Dziękując za to, że mamy ten mechanizm weryfikacyjny, który także i samego mnie weryfikuje, zacznę od definicji kontroli zarządczej. Przez powyższe należy rozumieć ogół działań podejmowanych dla zapewnienia realizacji celów i zadań w sposób zgodny z prawem, efektywny, oszczędny i terminowy. Ruszył nowy rok budżetowy 2015.  Zatem, aby było zgodne z prawem - bo czas naglił - ruszyła lawina procedur do ogłoszenia i uzupełnienia. W takim proceduralnym gąszczu -bo prawo nakazuje, by pozostawać w zgodzie z prawem- zaczęto produkować i publikować dokumenty. Wszystko przez to prawo wymagane, dodatkowo spisano i skodyfikowano wewnętrznymi procedurami, obwieszczonymi w zarządzeniach wójt.  To one stosami podpisywane na pograniczu roku budżetowego, urzędem wójta potwierdzane, często–gęsto tych samych treści - latami są powielane. (z wyłączeniem daty publikacji).  Tak wymuszone nakazem proceduralnym  działania są powodem CZĘSTO braku kompatybilności treści nie tylko z tym co się mówi ale także z tym czego dowodzą podstawowe dokumenty. Dzieje się tak dlatego, że niemal wszystkie procedury opisujące konkretne zdarzenia budżetowe, gospodarcze czy te wynikające z stosunku pracodawca – pracobiorca, a implikowane prawem wykonywane i wdrażane są automatycznie. Rusza zatem lawina dokumentów, często tych samych lecz z zmienioną datą. To właśnie skutkiem zadziałania opisanego mechanizmu doszło do  obwieszczenia takiej treści jaką Państwo zauważyliście. Jest ono nieprawdziwe! …choć, co do jednego wypełniło znamiona prawdziwości: powstało ono w zgodzie z prawem, przyniosło efekt (?) choć jedynie proceduralny, zaoszczędziło (?) ale czasu pracy i rzecz niebagatelna: w terminie ogłoszono je na BIP.
…a, przecież nie o taki rodzaj „efektów”, „oszczędności” i „terminowości”,  w kontroli zarządczej chodzi.
Dziękuję, że dzięki Państwa spostrzegawczości i publicznej kontroli mogę „Oświadczenie” to skorygować na właściwe. Z jego nową treścią można zapoznać się pod adresem: http://www.bip.kobylanka.pl/strony/4582.dhtml
 
Otóż Oświadczenie zostało skorygowane w zakresie treści, z uwagi na odkryty i omówiony  przeze mnie brak efektywności, oszczędności i terminowości dotyczący procesów realizacji rocznych zdarzeń budżetowo – gospodarczych, o których to zaniechaniu mówiłem publicznie.
Po jednym przykładzie na potwierdzenie słuszności postawionej tezy:
EFEKTEM ostatniej uchwały budżetowej przedłożonej w grudniu 2014 roku, nowej radzie Gminy był załącznik dobitnie potwierdzający braku efektywności podejmowanych działań, to jest:  projekt uchwały o przyjęciu do realizacji „programu naprawczego Gminy Kobylanka” i włączenie do budżetu gminnego na 2015 roku dalszego zadłużenia gminy na kwotę 5,7 mln zł, co także potwierdzono projektem uchwały wniesionej przez ustępujący organ  wykonawczy.
OSZCZĘDNOŚCIĄ  na długie lata niedoścignioną, noszącej znamiona  „rozpasanej nonszalancji” są zalegające, z zdezaktualizowaną już decyzją pozwolenia na budowę dokumentacje projektowe na łączna kwotę: 466 tyś złotych.  Trzeba być „zdolnym”, aby wartościowe papiery bankowe w nominale globalnym niemal 0,5 mln PLN zamienić na bezwartościowy papier rysunkowy. 
TERMINOWOŚCI zaś oznaką niech pozostanie w pamięci wszystkich, brak – do tej pory - zapłaty za projekt ścieżki rowerowej. Wszyscy którzy od trzech lat uczestniczą w konsumpcji rekreacyjnego charakteru tej budowli powinni wiedzieć, że ktoś mało komfortowo i niezbyt „rekreacyjnie” czuje się czekając nadal na zapłatę za swoja pracę.
 
OŚWIADCZAM, że oświadczenie o  stanie kontroli zarządczej, które opublikowano pozostaje w niezgodzie z stanem faktycznym i jest wynikiem automatycznych czynności wymuszonych procedurami.  
Dobro, którym jest forum dyskusyjne, przez które może przebić się głosem – „zbiorowa mądrość”, warte jest zatem dalszego inwestowania i utrzymywania w sprawności, aby właśnie takie absurdy mogły być publicznie kompromitowane. Oświadczenie to, to nie kompromitacja wójta Gminy Kobylanka a kompromitacja systemu przymuszającego służbę publiczna do oświadczania o czymś co codziennie jest weryfikowalne i co wykazują miesięczne sprawozdania, kontrole NIK, raporty RIO i uchwały absolutoryjne Rady Gminy.
 
Kobylanka, 27.V.2015
 Mirosław Przysiwek, wójt
 
 
Odpowiedz
#2
Jestem sparaliżowany Pańską postawą. Pan pełni funkcję Wójta czy faksymila? Dotąd było głównie śmiesznie, ale żarty się skończyły. Niechlujność i niedbalstwo przyczyną złożenia fałszywego oświadczenia, celem dopełnienia formalności. Brak czasu żadnym wytłumaczeniem (na czerwonym świetle z powodu pośpiechu tez nie wolno przejeżdżać). Poza tym jako członek ścisłego kierownictwa Urzędu Gminy ma Pan nienormowany czas pracy (chyba, że regulamin stanowi inaczej). Mógł Pan czytać całymi nocami. Stanowisko z wyboru zobowiązuje do wyjątkowego zaangażowania.
To żadna złośliwość, a jedynie społeczny obowiązek powiadomić o tym prokuraturę.
Odpowiedz
#3
Panie Wójcie niech Pan już skończy z tym ,,tyś'' - daje po oczach jak neon. Polecam prof. Miodka na youtube.
Odpowiedz
#4
Wink 
(27-07-2015, 20:26 )miranda napisał(a): Panie Wójcie niech Pan już skończy z tym ,,tyś'' -  daje po oczach jak neon.

Wiesz co robi ten tyś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest tyś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym tysiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest tyś społeczny!
Odpowiedz
#5
Ależ nie ma za co mi dziękować panie wójcie, bo rozumiem, że to moja skromna osoba swoim wpisem na Forum zwróciła pańską uwagę na brak spójności w pana ocenach werbalnych i składanych pisemnych oświadczeniach. To podobnie jak z pana zarządzeniami. Najpierw je pan wydaje a potem unieważnia, wydaje pan oświadczenia ( bo taki jest wymóg formalny) a potem stwierdza, że są z gruntu nieprawdziwe - chociaż oparte na pana samoocenie. Na jednej sesji przedstawia pan radnym projekt uchwały, a na następnej już ją pan unieważnia. Projekty uchwał też panu podrzucają do podpisu???
Myślę panie wójcie,że gdyby pan częściej ( a nie po parę godzin dziennie) przebywał w pracy, to miałby pan czas, żeby spod pana ręki nie wychodziły takie knoty. Rozumiem, że po to chciał pan zrzucić z siebie ciężar wydawania decyzji na urzędników.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości