Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rodzaj podsumowania spraw ważnych
#1
Dzień dobry Państwu,
Jako, że namnożyła się na forum dostateczna już ilość epitetów dookreślających sposób sprawowania funkcji wójta przez moja osobę uznałem, że podzielę się publicznie z sprawami które tak niepokoją forumowiczów i determinują  charakter  owych  dookreśleń.  Dla siebie, w celach nie tylko statystycznych a też ku przestrodze  specyfikuję  co ważniejsze:  „brak poszanowania prawa; brak moralności; zbyt wiele arogancji; dyskwalifikacja osoby  wójta z życia publicznego; na ustach slogany a w sercu niecna plany; wójt robi co chce, mówi że opinie dla niego nic nie znaczą; nagina/narusza obowiązujące przepisy; jawnie lekceważy obowiązki; połowa pracowników się zwolniła  a druga połowa szuka sobie pracy; marnotrawstwo pieniędzy publicznych; wójt desperat zdolny do przeróżnych kłamstw;  manipulacja i demagogia to oferta wójta w ramach jakości życia publicznego etc., etc., etc.”. Wiele z tu przywołanych, wywodzi się z spraw pozytywnie już  zakończonych, bądź jak potwierdził czas będących  wynikiem nadinterpretacji zdarzeń bądź też wymyślanych ad hoc, na użytek chwili. Spośród ważniejszych spraw, które je generowały wymienić można:  plan przestrzenny (c.d. biogazownia) w Kobylance, „fabrykę” nawozów w Cisewie, remont mieszkania komunalnego w Kobylance, dofinansowanie remontu  organ  piszczałkowych w Reptowie,  też zatrudnianie osób z komitetu wójta do pracy w urzędzie.  To wszystko już   „po wszystkim”, zatem można powiedzieć, że „określniki” wtedy  przywoływane  były ciut-ciut  na wyrost?, …chociaż,  „pańskie oko konia tuczy”, zatem proszę nie ustawać w wysiłkach i w obserwacji przestrzeni publicznej.  Wiele z treści było, i nadal pozostaje mi bardzo przydatnych, …ot, choćby ten o kontroli zarządczej. Mając okazję, składam autorom podziękowanie za wkład wnoszony w obserwację życia publicznego Kobylanki.
Pozwolę sobie przejść obecnie do opisu ostatnich ważkich spraw, dla których  używana  „epitetologia”, wzmacniana jest dodatkowo - importem organów. Myli się każdy, który pomyślał o tych piszczałkowych, co mogła zasugerować treść powyżej, nie,   …chodzi o te  instytucjonalne, mające potwierdzić  „epitetologiczną” esencjonalność.
Donosy, anonimy i pisma oficjalne do wszech-otaczającego nas świata instytucji i urzędów to rzecz często pożądana. Lecz to obecne w Kobylance to jakaś epidemia!. Urząd Wojewódzki, Kuratorium Oświaty, Regionalna Izba Obrachunkowa, Policja, Sąd Administracyjny, Państwowa Inspekcja Pracy, …a co jeszcze, to się niebawem okaże. 
Cóż tak wzmogło  tą aktywność i przeistoczyło w nadaktywność?  1.) Sprawozdanie z wykonania budżetu roku 2015 za I półrocze, 2.) Rozstrzygnięcie wójta  w zakresie powołania dyrektora ZSP w Reptowie, 3.) Rzekome naruszenia praw pracowniczych w urzędzie oraz jednostkach organizacyjnych urzędu, 4.) Wadliwa ponoć  realizacja uchwały Rady Gminy w sprawie wypłat ekwiwalentu dla strażaków, członków OSP przez organ wykonawczy. To oczywiście główne.
Ad.1) Sprawozdanie nasze z wykonania budżetu za pierwsze półrocze 2015 roku - tu Państwu przypomnę - ma pozycję: „pokaż której z osób fizycznych udzielono ulg, odroczeń i umorzeń, jak też któremu z przedsiębiorców udzielono pomocy publicznej”. Choć sprawozdanie za pierwsze półrocze nie musi zawierać tego zbioru danych, decydowałem się zawsze na taką  publikację, w imię bieżącej  transparentności przepływów publicznych środków finansowych. [http://www.bip.kobylanka.pl/unzip/kobylanka_4623/01_09_2015_09_10_14Informacja_o_przebiegu_wykonania_budA_etu_za_I_pA_A_rocze_2015_r..pdf]  Publikacja taka jest  konieczna, ale dopiero w okresie - do końca maja następnego roku budżetowego. Artykuł 37  ustawy o finansach publicznych w punktach  f.)  &  g.) reguluje jak taki zbiór podatników powinien wyglądać i jak być przedstawiany opinii publicznej. Otóż, jednych, jeżeli pomoc w zakresie podatków i opłat przekracza 500 zł wykazujemy z nazwy wraz z kwotą udzielonej pomocy  [str. 59 sprawozdania].   Drugich jedynie z nazwy wraz z kwotą zbiorczą dla grupy [str. 57-58 sprawozdania]. Dla tych właśnie podmiotów powstaje domniemanie sugerowane w podtekstach treści forum o istnieniu możliwych przepływów  finansowych przedsiębiorca – wójt.  Pobudza to wyobraźnię, do  stopnia: „uprzejmie informuję  Regionalną Izbą Obrachunkową, że (…itd...).
W  wyniku tych oraz podobnych  penetracji intelektualnych przestrzeni publicznej  jak też funkcjonowania  urzędu oraz jednostek organizacyjnych,  RIO rozpoczęła z dniem dzisiejszym (3 listopada) doraźną  kontrolę finansów publicznych Gminy Kobylanka  za rok 2014 – 2015. Sprawozdanie– koncypowali  co śmielsi autorzy forum – miało być także dowodem na wykazania ruiny budżetu gminy za pierwsze półrocze, po tym jak odmówiłem przyjęcia do realizacji „Programu Postępowania Naprawczego Gminy Kobylanka”  podrzuconego w grudniu 2014 roku.  Tu  -rzecz niebywała!  Przyznam, zdarzyło mi się to drugi raz w życiu. Mianowicie, w okresie wyłożenia publikacji  (trzy miesiące)  i przekazania sprawozdania  do wiedzy publicznej nie wpłynęło do mnie żadne oficjalne zapytanie ani też najmniejsza uwaga co do merytorycznej strony opracowania,  zasadności wykazanych treści finansowo-księgowych  (przypomnę sprawę suplementu – ukrywanego zadłużenia str. 60-62 sprawozdania),  słuszności podjętych przedsięwzięć ekonomiczno-gospodarczych  oraz  poprawności  ich wykonania.  Dziękuję Państwu, to bardzo krzepiące na dalsze lata.
Ad.2)  Konkurs na wyłonienie dyrektora Zespołu Szkół Publicznych w Reptowie  odbywał się w obecności 10’cio osobowego składu  komisji  konkursowej.  Komisję stanowili: Przedstawiciele wójta  – os. 3; kuratorium  - osób 2; Rady Pedagogicznej – os. 1; Rady Rodziców – os. 1; Przedstawiciel ZNP – os. 1; Przedstawiciel ONZZ Solidarność 80 – os. 1; Przedstawiciel NSZZ Solidarność – os. 1.  Stosunkiem  10:0 nie rozstrzygnięto  konkursu, z powodu ujawnionych braków formalnych w dokumentacji każdego z kandydatów. Takie postanowienie komisji pozwoliło mi na zapoznanie się, z złożonymi na potrzeby konkursu dokumentami programowymi, które kreśliły wizję i misję szkoły oczami każdego z kandydatów.  Nie posiadam żadnych wątpliwości co do słuszności swojego wyboru, który oparty został w pierwszym rzędzie na lekturze dokumentacji  złożonej  do konkursu i  kolejno, rozmowie z osobą Pana Mariusza Dubojskiego. Informuję, że dochowałem najwyższej staranności co do stosowanych procedur formalnych i prawnych niezbędnych przy wyborze osoby nowego dyrektora. Wszystkie wymagane prawem opinie zostały zgromadzone i były ważnym głosem środowisk, który wziąłem pod rozwagę i namysł. Spośród wszystkich głosów opiniotwórczych najważniejszym był głos Rady Pedagogicznej ZSP w Reptowie i to on – poza lekturą zaprezentowanego programu - przesądził o ostatecznym wyborze Kandydata na stanowisko dyrektora ZSP.  Opinia kuratorium nosiła wadę co do przesłanek w oparciu o które kuratorium wywodziło  negatywne stanowisko, stąd małe jej znaczenie  i  wpływ na ostateczność mojej  decyzję.   
Z zmianą kadrową związany jest i pozostaje do rozstrzygnięcia problem, który rodzi umowa o pracę jaką zawarł w roku 2010 z ustępującą obecnie dyrektorką organ prowadzący szkołę.   Jej bez wątpienia pozaprawny charakter, w zakresie zatrudnienia na czas nieokreślony nie zaś na czas określony tj., pełnienia funkcji dyrektora (wyrok SN z 19.V.2011 r., sygn. I PK 267/10 OSNP 2012/13-14/168), jak też jej podpisanie przez organ nieuprawniony do reprezentowania pracodawcy  (podpisał wójt zamiast ustępujący dyrektor szkoły) wszystko  znajdzie swój epilog w sądzie pracy.  Wyrok nakazowy, który się już pojawił, co do postanowienia którego ZSP Reptowo  wniosło sprzeciw znosząc jego rozstrzygnięcie to wstęp  do dłuższego sporu.  Sąd -zdaje się- będzie musiał rozstrzygnąć  czy podpisaną umowę z Panią Sikorską (obarczoną błędem formalnym i prawnym, co pozostaje poza sporem) można potraktować dorozumianie jako oświadczeniem woli obu Stron co do świadczenia takiego rodzaju pracy jaki wynika z treści  wadliwie podpisanej umowy.  Takie dorozumiane zawarcie umowy o pracę jest praktyką sądową, jakkolwiek  to sąd musi ocenić czy takie przesłanki zaszły w tym przypadku.  Ten epizod to skutek  działań sprzed 5 lat, bynajmniej niezawiniony przez byłą Panią dyrektor Marzenę Sikorską. Niestety nie wszystkie takie ad hoc podejmowane przez organ działania w latach ubiegłych można buforować negocjacją czy ugodą, aczkolwiek i tutaj pozostaję do dyspozycji.
Ad.3) Państwowa Inspekcja Pracy. Tu, życzę każdemu takich wyników kontroli. W kontekście pracowników oraz terroru któremu mogą być poddawani, tudzież  masowych niebawem zwolnień  na własne żądanie, pragnę wspomnieć o osobliwej rozmowie jaką miałem z byłym pracownikiem, który w pierwszych miesiącach br., był odszedł z pracy w urzędzie  na własne żądanie.   Najogólniej, chce podjąć pracę ponownie. To budujący przykład. Na marginesie zwolnień coś może i jest na rzeczy bo poleciłem ogłoszenie konkurs na stanowisko urzędnicze.
Ad.4) Wniosek  o odwołanie wójta, skierowany do Prezesa Rady Ministrów za pośrednictwem Sądu Administracyjnego  w Szczecinie  zdefiniował i biegu formalnego nadał Pan Dariusz Zagrodzki, mieszkaniec Bielkowa, strażak ochotnik, prezes ZG OSP, prezes ZP OSP.  Tą jakże nośną społecznie informację przemycił Pan Zagrodzki do opinii publicznej pod płaszczykiem „braku-sporu” z Gminą o wypłaty ekwiwalentu za działania ratownicze podejmowane przez poszczególnych strażaków-ochotników. Szeroka informacja o przyczynie „braku-sporu” zawarta jest w sprawozdaniu, które złożyłem Radzie Gminy w miesiącu Październiku 2015. Punkt 2.  http://kobylanka.pl/sprawozdanie-10-2015.
Kończąc, dziękuję jeszcze raz  Państwu za zaangażowanie się wszystkich  tu obecnych w rozpoznawanie   przestrzeni publicznej. Jeżeli moje doświadczenie może być choć  trochę przydatne to zdaje się, chciałbym podpowiedzieć  tu piszącym,  że zaangażowanie w rozpoznawanie nie jest wystarczające. Konieczne jest też rozpoznawać z zaangażowaniem.   Spostrzeżone w którymś miejscu  forum, cyt: „[…] rozpoznawania z zaangażowaniem (czy jakoś tak...) […]” będące przez autora   swobodną przeróbką  mojego „zaangażowania w rozpoznawanie i rozpoznawania z zaangażowaniem”  przypomina  mi  sytuację ciągłego marszu po sferze przestrzeni publicznej w poszukiwaniu  jej  głębi.  To nie może się udać. Szkoda czasu. Proszę korzystać z mojego doświadczenia.
Pozdrawiam wszystkich czytających i piszących. Mirosław Przysiwek, wójt.
PS.
Proszę częściej korzystać z możliwości  jaką daje Państwu art. 2 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r. (Dz. U. Nr 112, poz. 1198).
Odpowiedz
#2
Cytat:Z zmianą kadrową związany jest i pozostaje do rozstrzygnięcia problem, który rodzi umowa o pracę jaką zawarł w roku 2010 z ustępującą obecnie dyrektorką organ prowadzący szkołę.   Jej bez wątpienia pozaprawny charakter, w zakresie zatrudnienia na czas nieokreślony nie zaś na czas określony tj., pełnienia funkcji dyrektora (wyrok SN z 19.V.2011 r., sygn. I PK 267/10 OSNP 2012/13-14/168), jak też jej podpisanie przez organ nieuprawniony do reprezentowania pracodawcy  (podpisał wójt zamiast ustępujący dyrektor szkoły) wszystko  znajdzie swój epilog w sądzie pracy.  Wyrok nakazowy, który się już pojawił, co do postanowienia którego ZSP Reptowo  wniosło sprzeciw znosząc jego rozstrzygnięcie to wstęp  do dłuższego sporu.  Sąd -zdaje się- będzie musiał rozstrzygnąć  czy podpisaną umowę z Panią Sikorską (obarczoną błędem formalnym i prawnym, co pozostaje poza sporem) można potraktować dorozumianie jako oświadczeniem woli obu Stron co do świadczenia takiego rodzaju pracy jaki wynika z treści  wadliwie podpisanej umowy.  Takie dorozumiane zawarcie umowy o pracę jest praktyką sądową, jakkolwiek  to sąd musi ocenić czy takie przesłanki zaszły w tym przypadku.  Ten epizod to skutek  działań sprzed 5 lat, bynajmniej niezawiniony przez byłą Panią dyrektor Marzenę Sikorską. Niestety nie wszystkie takie ad hoc podejmowane przez organ działania w latach ubiegłych można buforować negocjacją czy ugodą, aczkolwiek i tutaj pozostaję do dyspozycji. 

Pozwolę sobie na mały komentarz... I tak: 

Po pierwsze primo...  Wink 
jak Państwo zapewne wiecie, prawo w Polsce nie jest prawem precedensowym i, co za tym idzie, wyroki Sądu Najwyższego nie stanowią prawa i nie są też wykładnią obowiązującego prawa. Wyroki te, są, w pierwszej kolejności, takim, a nie innym stanowiskiem jakie Sąd Najwyższy zajął w danej, rozpatrywanej sprawie i, w drugiej kolejności, wskazówką dla innych sądów, że w podobnej sprawie Sąd Najwyższy może, ale nie musi, zająć takie same stanowisko. Tylko uchwały: pełnego składu Sądu Najwyższego, 7-osobowego składu Sądu Najwyższego, całej izby lub połączonych izb Sądu Najwyższego wpisane do Księgi Zasad Prawnych uzyskują moc zasad prawnych i są obowiązującą wykładnią istniejących aktów prawnych. 

Po drugie primo...  Wink 
Umowa z panią M.S. (z tego co kojarzę) podpisana była w 2010 roku, natomiast przywoływany wyrok SN jest z roku 2011. Trudno żeby strony umowy, nawet przy założeniu, że ten wyrok SN jest "wszechwładny", antycypowały orzeczenia SN.  

Po trzecie primo...  Wink 
Strony (ZSP w Reptowie i pani M.S.) zawarły świadomie i dobrowolnie umowę, regulującą stosunek prawny pomiędzy nimi, w tym wypadku stosunek pracy. Nieważność (wady formalne, prawne) takiej umowy może stwierdzić... tylko Sąd, i to tylko na wniosek jednej ze stron. 

Po czwarte primo...  Wink
Już o tym pisałem w innym wątku, ale przypomnę... 
Z każdym pracownikiem szkoły (a takim jest też dyrektor szkoły) stosunek pracy zawiera urzędujący dyrektor szkoły. Tak mówi prawo i tak powinno być. Ale może się zdarzyć sytuacja, w której urzędujący dyrektor szkoły nie będzie miał siły, chęci, mocy, natchnienia na podpisanie takiej umowy z przyszłym dyrektorem. Nikt go przecież nie zmusi. W takiej sytuacji można zastosować tryb ekstraordynaryjny i pomocniczo zastosować art. 33 ust. 5 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym. 

Po piąte primo...  Wink
Posiłkowanie się wyrokami SN jest często pomocne. Jest jednak jeden warunek. Taki sam, jak przy czytaniu aktów prawnych. Należy bezwzględnie zapoznawać się z całością materiału. Czytanie fragmentaryczne, wyrywkowe prowadzi często do kosztownych pomyłek. 
Przytaczany wyrok SN dotyczy powództwa o uznanie stosunku pracy, jako zawartego na czas nieokreślony. Innymi słowy, jedna ze stron zawartej umowy podważa, na drodze postępowania sądowego, jeden z jej zapisów. 
Zupełnie odmiennie jest w sytuacji: pani M.S. vs ZSP Reptowo. Tutaj bój toczy się o niezgodne z prawem rozwiązanie stosunku pracy. Sąd zatem, nie będzie skupiał się na sposobie zawarcia stosunku pracy, ale na sposobie jego rozwiązania. 

Po szóste primo...  Wink
Na miejscu pani M.S. (choć nie wiem na jakim etapie jest sprawa) zmieniłbym roszczenie z przywrócenia do pracy na wypłatę odszkodowania i, posiłkując się wyrokiem TK (SK18/05) i wydanymi na jego podstawie wyrokami SN, zażądał, szeroko to uzasadniając, odszkodowania w kwocie 150.000 PLN.
Odpowiedz
#3
(03-11-2015, 13:26 )wojt napisał(a): Dzień dobry Państwu, (...)
Sprawozdanie nasze z wykonania budżetu za pierwsze półrocze 2015 roku - tu Państwu przypomnę - ma pozycję: „pokaż której z osób fizycznych udzielono ulg, odroczeń i umorzeń, jak też któremu z przedsiębiorców udzielono pomocy publicznej”. Choć sprawozdanie za pierwsze półrocze nie musi zawierać tego zbioru danych, decydowałem się zawsze na taką  publikację, w imię bieżącej  transparentności przepływów publicznych środków finansowych. Publikacja taka jest  konieczna, ale dopiero w okresie - do końca maja następnego roku budżetowego.

Dzień dobry Panie wójcie!
Ciesze się, że Pan chciał, chociaż Pan nie musiał. ;)

(03-11-2015, 13:26 )wojt napisał(a): Artykuł 37  ustawy o finansach publicznych w punktach  f.)  &  g.) reguluje jak taki zbiór podatników powinien wyglądać i jak być przedstawiany opinii publicznej. Otóż, jednych, jeżeli pomoc w zakresie podatków i opłat przekracza 500 zł wykazujemy z nazwy wraz z kwotą udzielonej pomocy  [str. 59 sprawozdania]. Drugich jedynie z nazwy wraz z kwotą zbiorczą dla grupy [str. 57-58 sprawozdania].

Proszę wziąć pod uwagę odpowiedzi skarbnika na moje wątpliwości, z których najistotniejsze brzmią następująco:

Skarbnik napisał(a):1. Kwota 104.308,90 zł to kwota rozłożenia na raty podatku od nieruchomości dla pięciu podatników, czyli kwota która wpłynie do budżetu z opóźnieniem, ale wraz z odsetkami z tego tytułu.

2. Spośród osób, którym udzielono ulg, odroczeń, umorzeń lub rozłożono spłatę na raty w kwocie ponad 500 zł, zgodnie z prawem podaje się wykaz wraz z kwotami i przyczynami udzielenia pomocy, a spośród przedsiębiorców/rolników podaje się jedynie ich wykaz.

Pozwolę sobie na kilka wyjaśnień:

ad.1. Skoro 104.308,90 zł to kwota rozłożenia na raty podatku od nieruchomości dla pięciu podatników to elementarna arytmetyka wskazuje, że przynajmniej jeden z nich spłacał będzie w ratach kwotę powyżej 500 zł. W tabeli na stronie 59. wykazana wysokość łącznych kwot podatków rozłożonych na raty to niespełna 4 tys. złotych. Czym jest wspomniana przez Pana, Panie wójcie kwota zbiorcza dla grupy [str. 57-58 sprawozdania]? Na tej liście znajduje się przecież 51 nazwisk / nazw, jednak jeśli komuś z tej listy rozłożono spłatę podatku na raty to w maksymalnej kwocie 500 zł. Mam więc wspomniane już wcześniej niecałe 4 tys. i dodajemy do tego 51 rozłożeń na raty po 500 zł - wynik to niecałe 26 tys. złotych - a to i tak suma zawyżona, bo przecież spora grupa osób z wykazu ze stron 57-58 to rolnicy, uwzględnieni w zestawieniu na skutek otrzymania zwrotu akcyzy zawartej w cenie oleju napędowego (co jest traktowane jako pomoc publiczna), nie zaś podatnicy płacący podatek w ratach.
Z powyższego wynika wprost: ukrywa Pan, Panie wójcie, informację o tym, komu - poza dwiema wykazanymi osobami - rozłożył podatek w wyjątkowo wysokiej kwocie na raty. Jeśli było to działanie uzasadnione to skąd taka tajemnica?

ad.2. Punkty f i g artykułu 37. ustawy o finansach publicznych opisujące informacyjny zakres wykazów, o których rozmawiamy brzmią następująco (podkreślenie moje):

f) wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w zakresie podatków lub opłat udzielono ulg, odroczeń, umorzeń lub rozłożono spłatę na raty w kwocie przewyższającej łącznie 500 zł, wraz ze wskazaniem wysokości umorzonych kwot i przyczyn umorzenia,

g) wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym udzielono pomocy publicznej.


Proszę zwrócić uwagę na podkreślenie wskazujące wprost, że obydwa punkty dotyczą tych samych osób i jednostek organizacyjnych. Ustawodawca - w przeciwieństwie do wójta i skarbnika - nie dzieli tych dwóch wykazów ze względu na osoby i przedsiębiorców/rolników, lecz na formę i wysokość otrzymanej pomocy. To kolejne przekłamanie i manipulacja.

Jak powinien wyglądać taki wykaz? Proszę spojrzeć np. na dokumenty sporządzane przez samorządowców w Bydgoszczy: http://bip.um.bydgoszcz.pl/na_skroty/finanse/umorzenia/, szczególnie za ubiegły rok: http://bip.um.bydgoszcz.pl/binary/wykaz_...204095.pdf.

Szkoda, że w gminie Kobylanka o takich zestawieniach możemy tylko pomarzyć. Na razie otrzymujemy dane nawet nie tyle niepełne, co - mając na uwadze niechęć do wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości - sprawiające wrażenie celowo zmanipulowanych.

Pisał Pan i mówił, Panie wójcie: Mądrym jest traktować cudze jak swoje i dlatego proszę mi wierzyć, że moje rozpoznawanie z zaangażowaniem (czy jakoś tak...) może się udać, bo ja - w przeciwieństwie do Pana - martwię się o swoje. Ja w to wierzę tym bardziej, że pańskie doświadczenie przegrywa z kalkulatorem.
Odpowiedz
#4
Ukłony... 

Ja pozwolę sobie wtrącić się w tę dysputę na temat budżetu i finansów gminy. A konkretnie w kwestię terminów i zawartości publikowanych zestawień. 

IMHO Zarząd JST będzie zobligowany do opublikowania: 

"Art. 37. ust. 1. 
Zarząd jednostki samorządu terytorialnego podaje do publicznej wiadomości w terminie:" 

"art. 37 ust. 1 pkt 2
o którym mowa w art. 38 – informację obejmującą:"  

"art. 37 ust. 1 pkt 2 ppkt:
 f) wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w zakresie podatków lub opłat udzielono ulg, odroczeń, umorzeń lub rozłożono spłatę na raty w kwocie przewyższającej łącznie 500 zł, wraz ze wskazaniem wysokości umorzonych kwot i przyczyn umorzenia,
g) wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nie-posiadających osobowości prawnej, którym udzielono pomocy publicznej."

"Art. 38. Minister Finansów ogłasza, w terminie do dnia 31 maja roku następnego, w drodze obwieszczenia, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”"

Trochę to rozpisane "do góry nagami", ale mam nadzieję, że czytelne. 
A innymi słowy mówiąc, jeśli uzbroimy się w cierpliwość, to wszelkie szczegółowe informacje, dotyczące budżetu za rok 2015 winny być opublikowane do 31 maja 2016 roku.
Odpowiedz
#5
(04-11-2015, 20:11 )Alien napisał(a): A innymi słowy mówiąc, jeśli uzbroimy się w cierpliwość, to wszelkie szczegółowe informacje, dotyczące budżetu za rok 2015 winny być opublikowane do 31 maja 2016 roku.

No tak, ale nie przeginajmy w drugą stronę: mówimy o dokumencie opublikowanym na BIP-ie, podpisanym przez wójta gminy, a informacje podawane w tych częściach, które wydają mi się co najmniej niepełne poprzedzone są słowami: Na podstawie art.  37 ust. 1 pkt. 2 lit. f ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych Wójt podaje do wiadomości publicznej...!
No chyba, że dokument publikowane z potrzeby serca i w imię bieżącej  transparentności w przeciwieństwie do tych publikowanych obligatoryjnie nie muszą być tak do końca zgodne z prawdą? ;)
Poczekamy - zobaczymy.

A tak sobie przypomniałem:
Panie wójcie, przecież podatek od nieruchomości, który płacimy do kasy gminy podzielony jest zawsze na kilka rat. Czym to się różni od rozłożeń na raty wskazywanych w sprawozdaniu, o którym rozmawiamy?
Odpowiedz
#6
Cytat:No tak, ale nie przeginajmy w drugą stronę: mówimy o dokumencie opublikowanym na BIP-ie, podpisanym przez wójta gminy, a informacje podawane w tych częściach, które wydają mi się co najmniej niepełne poprzedzone są słowami: Na podstawie art.  37 ust. 1 pkt. 2 lit. f ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych Wójt podaje do wiadomości publicznej...!
No chyba, że dokument publikowane z potrzeby serca i w imię bieżącej  transparentności w przeciwieństwie do tych publikowanych obligatoryjnie nie muszą być tak do końca zgodne z prawdą? Wink
Poczekamy - zobaczymy.

Panie Piotrze (@Piotr Rybarczyk) 

Ja się generalnie z Panem zgadzam. Niemniej... i tutaj zacytuję klasyka "jestem za a nawet przeciw". 

Dlaczego się generalnie zgadzam i dlaczego jestem za?
Bo kiedy publikujemy coś na BIP-ie, to powinno to być czytelne, kompletne i zgodne z wymogami urzędowych publikacji. 

Dlaczego jestem przeciw, a może bardziej dlaczego mam wątpliwości?
Bo kiedy wczytuję się w UoFP, to kilka rzeczy mi nie pasuje. 

Zatem na początku prawo: 
"Art. 37. 1. Zarząd jednostki samorządu terytorialnego podaje do publicznej wiadomości w terminie:
1) do końca miesiąca następującego po zakończeniu kwartału – kwartalną informację o wykonaniu budżetu jednostki samorządu terytorialnego, w tym kwotę deficytu albo nadwyżki, oraz o udzielonych umorzeniach niepodatkowych należności budżetowych, o których mowa w art. 60;
2) o którym mowa w art. 38 – informację obejmującą:
a) dane dotyczące wykonania budżetu jednostki samorządu terytorialnego w poprzednim roku budżetowym, w tym kwotę deficytu albo nadwyżki,
b) kwotę wykorzystanych środków, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2,
c) kwotę zobowiązań, o których mowa w art. 72 ust. 1 pkt 4,
d) kwoty dotacji otrzymanych z budżetów jednostek samorządu terytorialnego oraz kwoty dotacji udzielonych innym jednostkom samorządu terytorialnego,
e) wykaz udzielonych poręczeń i gwarancji, z wymienieniem podmiotów, których gwarancje i poręczenia dotyczą,
f) wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym w zakresie podatków lub opłat udzielono ulg, odroczeń, umorzeń lub rozłożono spłatę na raty w kwocie przewyższającej łącznie 500 zł, wraz ze wskazaniem wysokości umorzonych kwot i przyczyn umorzenia,
g) wykaz osób prawnych i fizycznych oraz jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, którym udzielono pomocy publicznej.
2. Podanie do publicznej wiadomości wykazu, o którym mowa w ust. 1 pkt 2 lit. f, nie narusza przepisów o tajemnicy skarbowej.
Art. 38. Minister Finansów ogłasza, w terminie do dnia 31 maja roku następnego, w drodze obwieszczenia, w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”:
(...)
– według stanu na koniec roku budżetowego." 

I kolejny raz z polskiego na nasze:
Co kwartał na BIP-ie winno być publikowane to, o czym mówi art. 37 ust. 1 pkt 1. 
Raz w roku, w okresie od 1 stycznia do 31 maja roku następującego po roku budżetowym winno być publikowane wszystko to, o czym mówi art. 37 ust. 1 pkt 2. 
Trzeba tu zaznaczyć, że każdy organ (a takim jest wójt gminy) działa na podstawie i w granicach prawa. Organ nie może zrobić mniej niż nakazuje mu prawo, ale nie nie może też (a na pewno jest mu bardzo trudno) zrobić więcej. 
Publikacja zamieszczona na BIP-ie Kobylanki mogła, w mojej opinii, zawierać rozszerzone (stosunku do narzuconych prawem - art. 37 ust. 1 pkt 1) dane finansowe, tym bardziej, że są one dostępne na każde zapytanie o informację publiczną, ale nie powinna zawierać innych danych (np. osobowych). Może się bowiem zdarzyć, że osoba wymieniona w taki kwartalnym sprawozdaniu zarzuci organowi brak podstawy prawnej do wymienienia jej w takim zestawieniu (inaczej jest w sprawozdaniu rocznym). Dodatkowo, w publikacji na BIP-ie nie powinna pojawić się formuła: "Na podstawie art. 37 ust. 1 pkt 2 lit. f ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych Wójt podaje do wiadomości publicznej." Ta formuła zarezerwowana jest bowiem tylko do publikacji sprawozdania rocznego (art. 37 ust. 1 pkt 2). 

Zupełnie inną kwestią jest to: dlaczego sprawozdanie kwartalne zostało opublikowane w takiej, a nie innej formie? 
Nie wiem i nie będę spekulował. 
Pytanie to należałoby zadać twórcy sprawozdania i/lub osobie, która nakazała sprawozdanie w tej formule opublikować. 
A klasyk powiada: nie ma trudnych pytań, są tylko trudne lub niewygodne odpowiedzi.
Odpowiedz
#7
A pan wójt szanowny myślał że sposób w jaki objoł władze, podstep oczernianie kłamstwa miną bezboleśnie? Mimo swego wieku nie wie to że jaką bronią walczysz i od tej broni giniesz??? życzę wszelkich kontroli ale bolesnych i dokladnych i tak żeby długo pamiętał. Pana ględzenie tu na forum to jak łzy rozpaczy, a ja się ciesze i ciesze i ciesze. Myślał że swiadomość mieszkańców staneła w rozwoju w roku 2002? Dobre sobie. Życzę kontroli za kontrolą, policji za policją,ażeby ten pęd do władzy i kasy bokiem mu wyszedł. Bo jaki to fachowiec i co dla niego najważniejsze gołym okiem widac. To co robi wójt to tylko kpiny z nas wszystkich.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości