Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
W tyglu uchwał obywatelskich.
#1
Owa reminiscencja, inspiracją której jest mail skierowany do mnie, wyrażający troskę o sprawy publiczne  niech będzie -w zakresie jedynie udzielonej odpowiedzi- własnością publiczną.  Zawiera szereg uwag natury ogólnej jak też pokazuje wynik mojej retrospekcji w kontekście ustalenia przyczyn podjęcia złej uchwały przez Radę Gminy choć okraszonej dumnie nazwą - "obywatelskiej". 
.................
Dziękuję Panu za maila. Tak właśnie wyobrażam sobie interakcję pomiędzy urzędem a mieszkańcami Gminy, powstającą w momentach stosownych. Oczywiście, nie dajmy się zwariować, …mam tu na myśli stan, w którym każda sprawa charakteru publicznego  rozstrzygana byłaby w ramach korespondencji z blisko 6 tysiącami mieszkańców. To byłby paraliż. Jednak zdaje się poradziliśmy sobie z tak mogącym powstawać  niebezpieczeństwem. Otóż, co jakiś czas wybieramy spośród siebie reprezentantów, którzy –wierzymy– mają zdolność osobowościową brania odpowiedzialności za Wspólnotę którą reprezentują. Mówi się, że demokracja to system zły, jakkolwiek szybko dopowiada się, że lepszego nie wymyślono. Choć mam inne zdanie dotyczące owego twierdzenia i demokrację uważam za awarię aksjologiczną wiodącą w świat absurdów, choćby takich prawnie usankcjonowanych jak: że marchewka jest owocem a ślimak rybą (dyrektywa gospodarcza UE),  w odpowiedzi niniejszej poruszać się jednak będę  w granicach  ”koła zakreślonego cyrklem demokracji”.  
W Kobylance, odnoszę wrażenie dopełniono wszystkiego, aby mieszkańców nie pozbawiano informacji co do kierunków działań jakie podejmuje władza samorządowa. Działaniami dopełniającymi jawność informacji  – poza oczywistością współuczestniczenia w obradach Rady Gminy – są: a.) publikacja sesji RG dostępna w sieci internetowej [tu, ostatnia sesja: https://www.youtube.com/watch?v=iwSp9NYcqCQ ], b.) publikacje sprawozdań z pracy wójta, w których dzielę się osobiście informacją co do podejmowanych kierunków działań [tu, sprawozdanie ostatnie: http://kobylanka.pl/sg-sprawozdanie-12-2015 ],  c.) moja bezpośrednia  interakcja z mieszkańcami za pośrednictwem forum gminnego, które jak Pan zapewne wie, zostało zamknięte przez poprzedników, z jedynie powodu istnienia niewygodnych wpisy [tu, mój głos w dyskusji o odpadach:  http://forum.kobylanka.pl/showthread.php?tid=11968&pid=13179#pid13179 ]. Nie będę przytaczał następnych, gdyż kto posiadł min.3 należy już do wiarygodnych.

Tyle, jakoby czegoś ogólnego, co chciałem na wstępie powiedzieć.  Pozwolę sobie teraz na odniesienie się do merytorycznej treści Pana maila.
Zatem.
1.) Pana uwaga co do relacji zadłużania się Gminy  w bankach a nawet w parabankach [tak było w Kobylance: https://drive.google.com/open?id=0B_QodAV7B_g7NkJaQTZhc2E5LVU ]  ponad dopuszczalny ustawą limit jest zgodna z moją co do konkluzji, które Pan wywiódł. Rzeczywiście rodzi to poważne konsekwencje publiczne. Gdy zadłużenie jest bardzo duże  płacimy nierozsądnie wysokie odsetki a nawet jak w przypadku Kobylanki mnóstwo odsetek karnych. Mówię o tym szczegółowo w artykule Wieści Gminnych nr-29. [druga kolumna tekstu; strona 3:  http://www.kobylanka.pl/user_files/wiesci_gminne/WG_29.pdf ]. Gdy zaś nie mamy kredytów, co jedynie sugeruje rodzaj bogactwa, płacimy tzw. „janosikowe”, czyli podatek Gmin bogatych na rzecz gmin biednych. Ze względów oczywistych należy robić wszystko, aby z dwojga złego wybrać zło mniejsze mianowicie, płacić na rzecz gmin biedniejszych. Nie kierować pieniędzy do banków (niepolskich zresztą).  Fakt z roku 2010, w którym Gmina Kobylanka osiągnęła pozycję pierwszej w skali kraju co do wielkości zadłużenia budżetu gminnego w bankach i instytucjach finansowych (też parabankach), ma jeszcze swoją -nadal- dzisiaj konsekwencję, choć jesteśmy już na pozycji nr 6. [strona 62 rankingu:http://www.wspolnota.org.pl/fileadmin/pliki/reklamy_-_teksty/Ranking_-_zadluzenie_samorzadow.pdf ]. Uchwała Rady Gminy o odpadach ustalająca opłatę podstawową na poziomie 12,5 zł/os., która przeszła na ostatniej sesji RG stosunkiem głosów 8 do 7, w swojej konsekwencji nie pozwala wychodzić Gminie na prostą. Sam dowiedziałem się podczas obrad ostatniej sesji z ust radnego zeszłej kadencji Pana Z.Gołębowskiego [dokumentuje to video z sesji, cz.III, 1:04:50 - https://youtu.be/sLZmg-J_WZw?t=1h4m50s  oraz  ust – o zgrozo – przewodniczącej RG zeszłej kadencji Pani Rybarczyk, przedkładającej m.innymi w Pana w imieniu Projekt Obywatelski, że już w chwili wejścia w życie ustawy o odpadach (lipiec 2013 roku)  Kobylanka  skalkulowała swoje koszty systemu odpadów na poziomie właśnie 12,5 zł/os.  Z taką stawką poprzedni wójt wychodził do Rady Gminy z prośba o akceptację. [patrz: video dokument, sesja z dn.28.I.2016;  cz.III, https://youtu.be/sLZmg-J_WZw?t=56m17s ) . To wtedy grupa radnych z  wspomnianą również  Panią I.Rybarczyk  nie godziła się na wprowadzenie stawki, wyliczonej w oparciu o ekonomiczne wskazania ówczesnego rynku. Ustaliła ją na najniższym z możliwych w regionie  poziomów  tj.10 zł/os., dlaczego, ...bo tak się  jej podobało!  [ https://drive.google.com/open?id=0B_QodAV7B_g7bXNQb01LWWczck0 ]. Najbardziej niewiarygodne jest jednak tłumaczenie tego faktu przez reprezentantkę „Projektu Obywatelskiego”, byłej przecież przewodniczącej RG mianowicie, że: ustalonymi  poniżej kosztów  opłatami  za odpady  wójt ma sobie radzić. Kropka. Skutki tej logiki dla przyszłości Gminy tłumaczę  radnym  we fragmencie: [patrz: video dokument, sesja z dn.28.I.2016;  cz.III:  https://youtu.be/sLZmg-J_WZw?t=1h18m46s ]. Tak nie wolno!
 
2.) Podwyżka stawek dla roku 2016 była dyskutowana przez okres trzech miesięcy w Komisjach Rady Gminy; Społecznej oraz Gospodarki i Finansów. Wszyscy  wypracowaliśmy ostatecznie trzy wersje stawek: 14,23 proponowana przez Przewodniczącego Rady,  13 z groszem przez członków Komisji i 14,50 jako propozycja urzędu. Argumentacja pracowników merytorycznych zaproszonych na obrady Komisji dezawuowała pomysły radnych Komisji co do tak niskiej stawki, jako pochodzącej –wręcz- z krainy fantasmagorii. Ostatecznie Rada Gminy, po trzech miesiącach dyskusji, uchwałą określiła wysokość stawek na poziomie zaproponowanym przez urząd. Po fakcie zamknięcia dyskusji publicznej pośród radnych i podjęciu uchwały RG o wysokości opłat, dwie Panie: była przewodnicząca RG I.Rybarczyk oraz redaktor naczelna „Wieści z Kobylanki” J.Pilecka rozpoczynają post factum batalię, wchodząc w przestrzeń publiczną z orężem  uchwały „Obywatelskiej” zmniejszającej zatwierdzone stawki. Czy to jest normalne procedowanie? Nie!, tak się „wkręca” mieszkańców w awanturę z ich reprezentantami. Instrumentem do sukcesu miały być podpisy zebrane  -najogólniej rzecz mówiąc- w „obronie portfela mieszkańców”. To jest nieprawda!, Ta retoryka to pretekst, aby owe Panie mogły błysnąć, …by owym blaskiem móc na przyszłość podświetlać głoszone przez siebie tezy. Czy prawdziwe?, czy w trosce o Wspólnotę czy z pożytkiem dla przestrzeni publicznej?. Odniosę się do postawionych pytań w końcu kierowanego do Pana tekstu. Póki jednak co. Dowodem empirycznie potwierdzającym wykorzystanie mieszkańców, manipulowanie przestrzenią publiczną przez wspomniane Panie pozostaje fakt, że w okresie tych trzech miesięcy żadna z Pań nie włączyła się w dyskusję o stawkach. Nie były na Komisjach RG, u mnie tym bardziej. Jeżeli były na Sesji, to nie poprosiły Przewodniczącego o możliwość zabrania głosu a taka możliwość istnieje, zaś jeżeli nie było ich na Sesji to tym bardziej dowodzi próby manipulacji, dowodzi zabawy emocjami mieszkańców. To należy piętnować!  

3.) Postawiony przez Pana problem: „jakie działania Gmina podejmowała i będzie podejmować w obronie mieszkańców gminy, aby firmy wywozowe tak drastycznie nie podnosiły opłat?”, mogę nadmienić i przypominać fakt, że ustawa o odpadach, uwzględniając i nakładając restrykcje rodem z UE spowodowała załamanie się kondycji ekonomicznej polskich firm specjalizujących się wywozem i utylizacją odpadów. Wykluczyła je z rynku. Podobnie jak inna, zniszczyła 250 polskich firm budowlanych, budujących drogi. [tu dowody, video dokument: https://www.youtube.com/watch?v=wPz7zAawOE8 ]. Tylko zapłakać Sad.  Rynek polski podzieliły między sobą zagraniczne koncerny „matki” które płodne w potomstwo, swoje córki spółki”,  oplotły cały kraj i zawładnęły rynkiem odpadów. W większości Gmin do przetargu staje po  jednej firmie. Fakt ten jest już szeroko znany, komentowany  i podnoszony przez samorządowców. Z informacji jakie otrzymuję, rząd nosi się z zamiarem regulacji ustawowej w tym względzie. Co mogę?, …włączać się swoim głosem i doświadczeniem, aby zmiana ustawy nastąpiła jak najszybciej. Będę to czynił!
 
4.) Pismo mojego autorstwa trafiło do Pana z powodu, że było ono moją próbą nawiązania kontaktu z mieszkańcami, gdyż– doprawdy – nie wiedziałem, że szykowana jest uchwała obywatelska zmieniająca dopiero co podjętą uchwałę. Pan już podpisał listy, zanim ja otrzymałem informację, że coś się dziej.  O takiej inicjatywie dowiedziałem się w sklepie, robiąc zakupy - co samo w sobie jest dalece anormalne. Niby, blisko tysiąc osób domaga się zmiany prawa miejscowego a organ władzy nic o fakcie takim nie wie. Jak to nazwać? To znaczyć może tylko, że wójt jest durniem bądź ignorantem, lub szykowana jest manipulacja przestrzenią publiczną – takie nasze, kobylańskie „lub czasopisma”, jeżeli Pan to jeszcze pamięta. (afera Rywina). Próbowałem poprzez ten kontakt listowny z Państwem wyjaśnić, że uchwały są szkodliwe dla Kobylanki i jak się okazało na sesji, również z wadami prawnymi. Potwierdził to Wydział Prawny Wojewody Szczecińskiego, gdyż w trakcie obrad, Przewodniczący RG Pan G. Kłos przerywając sesję, nawiązał kontakt z Urzędem Wojewódzkim, którego prawnicy  to potwierdzili.[patrz: video dokument, sesja z dn.28.I.2016;  cz.IV:  https://youtu.be/BZ1O2iAHTI4?t=1m8s].  Obie Panie pozwoliły sobie bez uzgodnień z mieszkańcami (bądź stosownych waszych pełnomocnictw) wnosić autopoprawki do uchwały, którą wam załączyły do listy podpisów. Wnosiły pod obrady coś czego z Państwem nie uzgadniały, czego Państwu nie przedkładały. Były to inne projekty. Pisałem, aby zintensyfikować, wzmóc - ogólne mówiąc -  zainteresować na poważnie zajęcie się sprawą przez samych mieszkańców. Pisałem nadto z powodu, by Państwo obserwowali a nawet  przybyli na obrady sesji, gdyż spodziewałem się, że wnioskodawczynie zmieniać będą uchwałę, wykorzystując swoją krewną i koleżankę zarazem, też radną, przewodniczącą Komisji Rozwoju Gospodarczego i Finansów Panią Grzyb.  Tak się stało. [patrz: video dokument, sesja z dn.28.I.2016;  cz.IV, brak w kadrze video instruktażu p.Rybarczyk dla p.Grzyb. Ma ona miejsce kilka sekund przed zabraniem głosu: https://youtu.be/BZ1O2iAHTI4?t=9m41s ].  Zatem, nie tylko wnoszą autopoprawki do czego nie miały upoważnienia, to również nie posiadając stosownych pełnomocnictw mieszkańców, podjęły próbę zmiany  treści samej uchwały. W akcie desperacji osiągnięcia celu, p.I.Rybarczyk ogłasza na sesji, że posiada pełnomocnictwo od mieszkańców, którzy podpisywali listy. Kłamstwu temu radni nie dają wiary prosząc konsekwentnie o dostarczenie dokumentu. [nazwałem moment ten, rzutem rozpaczy wnioskodawczyń na druty kolczaste, bez osłony pancerza: https://youtu.be/sLZmg-J_WZw?t=1h35m12s ].

Zdaje się, analizując tą sprawę na potrzeby właściwej konkluzji trzeba odnieść się najbardziej do czynnika wiarygodności obu sprawozdawczyń Państwa projektu. A.) Obie działają post fatum, jakby chciały pozostawić niezauważonym moment eksplozji nastrojów i emocji mieszkańców (po nas choćby potop),  B.) obie nie nawiązują dialogu z instytucją Rady Gminy,  C.) nie dialogują z Komisjami Rady Gminy,  D.) nie uwzględniają interesu całej Wspólnoty -jak w przypadku uchwały o drogach- raczej jedynie  interesu osiedli na których zamieszkują same, bądź zamieszkują tam ich  krewni lub znajomi, E.) dopuszczają się nadinterpretacji przepisów prawnych, nie wycofując -mimo wskazań prawników Wojewody- uchwały z dalszego procedowania,  F.) angażują mieszkańców po sklepach i szynkach celem zebrania podpisów pod tak ważnymi dokumentami,  G.) znajdują upodobanie w głoszeniu nieprawd, uznając przy tym, że częstości ich powtarzania maluje  aktualną rzeczywistość,  H.) używają języka destrukcji w przestrzeni publicznej sugerując tej przestrzeni mafijno-sowiecki inklinacje wybranemu w wyborach powszechnych wójtowi, [http://forum.kobylanka.pl/showthread.php?tid=11973&pid=13317#pid13317] nadto: że rżnie głupa, jest kłamcą, oszustem, manipulatorem, demagogiem i czego tam sobie dusza zapragnie łącznie z „skundlonym  polaczkiem” [ http://forum.kobylanka.pl/showthread.php?tid=11958&pid=13206#pid13206 ] sugerując tym  nieprzydatność mojej osoby -poza  tą intelektualną, co dla wnioskodawczyń oczywiste - także narodową, a to ostatnie wynosząc  może z dyskusji o kresowym -mojej rodziny- pochodzeniu, doświadczonej rzezią dokonaną  przez członków Ukraińskiej Powstańcze Armii w dniu 15 stycznia 1945 roku  w miejscowości Czukiew, powiat Sambor, mordujących 6 moich krewnych - sołtysa wsi,  I.) stworzyły na potrzeby rozchwiania emocjonalnego naszej Wspólnoty równoległy światu rzeczywistemu  – świat baśni, świat krzywego zwierciadła z którego wybrzmiewa jedynie słuszna odpowiedź – Ty, Ty, jedynie Ty, na rozpaczliwie powtarzane wołanie bajarki „lustereczko powiedz przecie kto jest naj-[…]  w świecie”. Żyjąc w tym dualizmie, ni jak nie da się utrzymać prawdziwości głosu zwierciadła, chyba że stosując półprawdy i kłamstwa. Czym jest i jak rysuje się w oczach mieszkańców postać wnioskodawczyń, które na interwencję dopiero przedsądową, umiejscawiają sprostowanie do wyrażonego przez siebie publicznie głosu w Wieściach z Kobylanki.  [koniec artykułu pt. Dbałość daleko idąca; SPROSTOWANIE: http://www.wiescizkobylanki.pl/dbalosc-daleko-idaca/].  Powtórzone kilka razy, cyt:  1.) „nie jest prawdą, stwierdzenie, że […], 2.) „nie jest prawdą, stwierdzenie, że […], 3.) „nie jest prawdą, stwierdzenie, że […], 4.) „nie jest prawdą, stwierdzenie, że […] dezawuuje wiarygodność. Wiarygodność to rzecz fundamentalna przy uzurpacji sobie prawa do reprezentowania Wspólnoty.
Kończąc, zwracam uwagę na rzecz najniebezpieczniejszą jaka jawi się w działaniach wnioskodawczyń mianowicie, umiejscawianie Państwa "zaangażowania w rozpoznawanie" w strefie pogranicza wspomnianych wyżej  dwóch światów, …dokładnie, na pograniczu. Jest miejsce to graniczne królestwem półprawd, których rozpoznanie wymaga głębokiego osobistego się angażowania, na które zazwyczaj nie macie Państwo czasu będąc zajęci „chleba powszedniego” zdobywaniem. Autorzy półprawd to „poeci” tegoż pogranicza, dlatego tam tłoczno i gwarno, z kranów płynie ciepła woda, gra muzyka, są tance, hulanki, swawole, tam świece świecą najjaśniej, …w sposób jednak, by NIC nie oświecać.
 
Doradzam przestrzeń wolności, której tuż obok, poza granicą – Ocean. Brak tam może ciepłej wody ale bieżącej i czystej - Bezkres. By żyć najdostojniej, wystarczy haczyk mały na autorytety i żyłki ze dwa metry. Nie więcej, bo się zakręcisz.
Być epigonem KOGOŚ, to też  COŚ, ...sugeruje jedynie. Nie namawiam. Doradzam.
 
z poważaniem i pozdrawiam Pana
Mirosław Przysiwek, wójt
Odpowiedz
#2
Poddaję się, wygrał pan.
Nie chcę, nie potrafię i nie umiem dyskutować z takim stekiem oszczerstw,kłamstw, półprawd  i krętactw. Cała powyższa pana wypowiedź  to podszyta nienawiścią perfekcyjna,wyrachowana i efekciarska manipulacja prawdą. To jest zwyczajnie podłe, obrzydliwe i niegodne.A przede wszystkim to jest chore! I niebezpieczne dla gminy.
Odpowiedz
#3
Z całą pewnością, po analizie i lekturze - ktoś tu jest chory na władzę... Pomijając sens i cel wypowiedzi cały szereg faktów (forma, użyte określenia) świadczy o chęci udowodnienia dominacji. To forma samouwielbienia, która rozbuchana wynikiem wyborczym niebawem wyczerpie swe paliwo w postaci poparcia społecznego. To jest naturalna konsekwencja. Na to nikt nie ma wpływu. Nikt jako jednostka. Jednak kropla drąży skałę. Wyśmiewając się z inicjatyw obywatelskich, wyśmiewasz się z samych inicjatorów (nie dwóch Pań) czyli społeczeństwa. To zostanie ukarane. Boleśnie... To już nie ta sama, zahukana społeczność. To w pełni świadomi swoich praw obywatele. Trudniejsi w prowadzeniu. Z wszczepionym poczuciem własnej wartości. Tutaj sprawdzi się jedynie partnerstwo. Jednak budowanie strategii stojącej w sprzeczności z własną wizją jest bezcelowe. Zostanie obnażone i zdyskwalifikowane jako sztuczne. Na tym polu porozumienia nie będzie nigdy. W ten sposób można zarządzać własnym gospodarstwem, a nie dobrem wspólnym jakim jest gmina. I dlatego proponuję rozkręcić swój biznes i tam wypróbować swój model zarządzania. Rynek to szybko zweryfikuje. Albo pełny sukces albo totalna porażka. A może już Pan próbował?...
Odpowiedz
#4
Witam,

Smigol, w zupełności się z Tobą zgadzam. Już dawno nie wiedziałem takiego "nakręconego" Pana Wójta. Dla mnie jego wypowiedz to bazar próżności i egoizmu. Poniosło naszego włodarza po wodach oceanu bezgranicznego cynizmu. Tylko on jeden ma rozum, a reszta inicjatywy to "kaszanka". Mam tylko nadzieję, że życie to zweryfikuje. Stary żeglarz mi kiedyś powiedział że morze o takich kiedyś samo się upomni.
Niestety my nie możemy się wypowiadać jak Pan Wójt, który sypie oszczerstwami jak z rękawa - sam się z forum nie usunie - jemu wolno.
Nie ma demokracji, nie ma wolności słowa.....jest według niego tylko Władza Pana Wójta.
Odpowiedz
#5
Komentarz do artykułu w „Kurierze Szczecińskim„ o skojarzeniu Kobylanki z ul. Alternatywy 4 i  zarządcą Aniołem pasuje jak ulał do całej sytuacji. Jakbym widział Wilhelmiego jak grozi paluszkiem i mówi: „ No, żeby mi to było ostatni raz. Niech każdy wie co go czeka, gdy odważy się  wyjść z jakąś inicjatywą, która nie ma mojego błogosławieństwa i pozwolenia”.
Poza tym, zachodzę w głowę dlaczego wójt odpowiada na forum „panu”, który napisał do niego maila? Czy to taki zabieg literacko- narracyjny, że to niby  nie on (czyt. wójt)  porusza ten temat,on tylko odpowiada zatroskanemu  obywatelowi – a prosta gawiedź, co to spędza czas przy kaszance i kiełbasie  to kupi. Pan wójt, zdaje się zaczął konkurować w pisaniu bajek z p. Julitą Pilecką .
A tak na poważnie, myślę, że to po prostu strach. Wójt się po prostu boi tych pań.
                       
Odpowiedz
#6
A czy nie można było faktycznie zorganizować spotkania wójta z Paniami, czy te osoby nie mogą znieść swojej obecności w jednym pomieszczeniu. Jak widziałem spięcia na zebraniach gminnych to obie strony działają na siebie jak płachta na byka. Każdy wie najlepiej i nie daje pola do kompromisu.

Po części staram się zrozumieć obie strony, sam jako mieszkaniec chciałbym aby za śmieci była jak najniższa opłata. Ale czy rzeczywiście gmina zrobiła wszystko by w przetargu wystartowało więcej firm? A czy wyliczenia stawek zaproponowane przez Inicjatywę Obywatelską są poprawne?

I jeszcze jedno jeśli za budżet odpowiada wójt, bo to on dostaje absolutorium za jego wykonanie to czy wnoszenie uchwał, nawet obywatelskich, które rozmontowują założenia budżetowe bez konsultacji z wójtem, że taką uchwałę chce się poddać pod głosowanie chyba nie najlepiej świadczy o inicjatorach. Bo jeśli to prawda, że o uchwale wójt dowiaduje się w sklepie to chyba nie ta ścieżka.

I pytanie do każdego. Jeśli mamy budżet domowy, który próbujemy zbilansować (jak wiemy nad gminą ciążą ogromne zobowiązania) i ktoś próbuje uchwalić ustawę/uchwałę która powoduje że nasz budżet się nie dopina to jak zareagowała by taka osoba?

I jeszcze jedna sprawa jeśli chodzi o zadłużenie. Jakiś czas temu była informacja na forum, że rada gminy poprzedniej kadencji godziła się na zaciąganie pożyczek w parabankach bo nie miała innej możliwości. I jak to się ma do faktu, iż w innych gminach naszego regionu gdzie miały miejsca takie sytuacje obecnie wojewoda wysyła zawiadomienia do prokuratury na takie działania. Tak że nie były to chyba do końca postępowanie zgodne z prawem.
Odpowiedz
#7
 Zajrzałem do statutu gminy- nic tam nie ma o tym, że  inicjatywę  społeczną trzeba uzgadniać z wójtem. O  tym,że ludzie narzekali na ceny za śmieci było głośno, o problemach dróg na osiedlach wójt chyba też wie, bo mieszkańcy tych osiedli chodzili do niego w tych sprawach. Posłuchaj sobie nagrania z grudniowej sesji, jak wójt komentuje fakt, że radny Adamczyk z radnym Kleinowskim poszli do niego w sprawie pieniędzy na remont świetlicy w Kunowie. I nie przesadzaj, że zmiana stawek za śmieci rozwali budżet.  Przecież to nie jest jakaś powalająca kwota. Poczytaj sobie „Wieści Gminne” to zobaczysz jakie mamy nadwyżki. Czy te nadwyżki są tylko po to, żeby się nimi można  było chwalić? Poza tym, nikt z radnych nie kwestionował, że wyliczenia  pań inicjatorek są złe.  Jeżeli chodzi o pożyczki w parabankach to nie zapominajmy, że jest jeszcze nadzór RIO. Tam są fachowcy, eksperci można powiedzieć. Jeżeli RIO  nie kwestionowała takich uchwał i opiniowała je pozytywnie, to  chyba nie było to niezgodne z prawem. A jeżeli było, to RIO odpowiada za to w znacznie większym stopniu niż radni.
Nie zmienia to faktu, że poziom dyskursu jaki wyznaczył wójt jest raczej zniechęcający (delikatnie mówiąc).
Odpowiedz
#8
"dyskusji o kresowym -mojej rodziny- pochodzeniu, doświadczonej rzezią dokonaną przez członków Ukraińskiej Powstańcze Armii w dniu 15 stycznia 1945 roku w miejscowości Czukiew, powiat Sambor, mordujących 6 moich krewnych - sołtysa wsi"

Ciekawe, bo już pod koniec '44 roku UPA (a właściwie OUN-B) utraciła praktycznie zupełnie zdolność bojową zarówno wskutek działaś Rosjan (m. in. 4 fronty ukraińskie i nasilająca się działaność NKWD na tych ziemiach) jak i zaprzestania wspierania ich przez Niemców. Ten fakt skrzętnie wykorzystywała chociażby AK organizując akcje odwetowe za ludobójstwo z lat 1944-45, które dziś nazywamy "rzezią wołyńską", zaś akcje takie dotykały nie tylko członków UPA i przedstawicieli miejscowej ludności cywilnej biorącej udział w aktach ludobójstwa, ale również osób polskiego pochodzenia kolaborujących z UPA, które często piastowały stanowiska w lokalnych władzach pełniąc funkcję na przykład, jak sam Pan Wójt wspomina, sołtysów wsi. Sytuacji takich było wiele, dośc powiedzieć, że jeszcze dziś pierwsi polscy mieszkańcy gminy wspominając powojenne lata opowiadają jak jednego z takich kolaborantów rozpoznano w czasie przesiadkek na dworcu kolejwoym w Reptowie. Faktem bezpornym jest również to, że wiele takich osób korzystając z wojennej zawieruchy (nie tylko Polaków, również Ukraińców) rozpoczęło nowe życie pod zmienionymi lub spolszczonymi nazwiskami w okolicznych miastach: Szczecinie, Stargardzie czy będącym wówczas siedzibą władz powiatu Gryfinie.
Odpowiedz
#9
Do Pani Ireny Rybarczyk
Pani Ireno proszę się nie poddawać. Wiem, że ręce opadają jak się czyta wywody wójtowe. Ale jemu właśnie o to chodzi. Wielu mieszkańców wierzy w to co Pani i trzyma kciuki za powodzenie. Nie każdy jednak ma odwagę by pisać o tym na forum i odważnie wypowiadać się przeciwko władzy. Dlatego proszę się nie poddawać w walce o dobro Gminy i jej mieszkańców, a mieszkańcy będą Pani za to wdzięczni.
Odpowiedz
#10
13:45 (7 godzin temu)

...Odpowiedź.
m.przysiwek
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości