Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
lipa
#1
Rzeczywistość, Szanowni Państwo niekiedy powoduje, że naprawdę nie wiem co mam tu znowu napisać. Piszę tu sobie do Państwa różne rzeczy, Czasem chcę na coś zwrócić uwagę dosłownie, czasem post jest niby o jednym, a tak naprawdę zupełnie o co innego mi chodzi, co wpisuję w ten tekst niby przypadkiem, czasem znów chcę wśród Państwa zaszczepić kilka memów słownych, a czasem podpuszczam. Zwyczajnie piszę na wywołanie reakcji. Gdyby to było normalne forum to na przykład po takim podpuszczaniu, już po kilku chwilach otrzymałabym taką ripostę, że zwyczajnie "mogłabym się nakryć kopytami" z wrażenia. Ale to nie jest normalne forum. Tu trzeba przejść weryfikacje i lustrację by zostać dopuszczonym do możliwości i zaszczytu pisywania na tym forum. Sama się czasem zastanawiam w jaki to niezwykły sposób do zaszczytu pisywania na tym forum zostałam dopuszczona, bo tacy użytkownicy jak Rafal80 czy gekko  już miesiąc oczekują na pozytywną kwalifikację w celu uzyskania zaszczytnego dostępu do tego wyjątkowo egalitarnego forum. W każdym razie ja cały czas, w większości nie niepokojona przez nikogo tutaj sobie pisuje, wywołując czasem wyrazy zdziwienia i niedowierzania u osób, które przez przypadek tu zaglądają.
Wiele razy pisałam na przykład na tym forum o lipach, wplatając między wiersze pomysł ich sadzenia. Jak jest to pożyteczny gatunek drzewa, to nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć. Tak jak klony, czeremchy, jarzębiny, kaliny, śliwy ałycze, dzikie jabłonie, ulęgałki, tarniny, nieszpółki, derenie jadalne i inne drzewa o których jakoś zdaje się zapominać ostatnio. Fakt, że mieszkańcy terenów zurbanizowanych za bardzo tych gatunków drzew nie kochają, z uwagi na to, że są to drzewa liściaste. A gatunki liściaste niesłychanie śmiecą, jak chociażby te lipy - a to kwiatkami, a to nasionami, a potem ogromną ilością liści, które już uschnięte opadają nawet na wiosnę i ciągle należy pod tymi lipami grabić. Wiedzą o tym mieszkańcy ulicy Chrobrego, którzy co roku z lipami mają do czynienia. Może dlatego ta nasza Aleja Lipowa w Kobylance cały czas się zmniejsza. Nowi mieszkańcy o tym nie wiedzą, a niektórzy nie pamiętają, ale kiedyś lipy rosły także na ulicy Szczecińskiej w Kobylance.
Wracając jednak do tych moich lipowych sugestii -  a i owszem, sugerowałam sadzenie lip i dalej takie sugestie czynić będę. Chociaż wydawało mi się, że czytelnicy moich wpisów do tego tematu podejdą konstruktywnie. Wydawało się mi że postąpią logicznie, jak większość osób w temacie lip by postąpiła - może powstaną jakieś zadrzewienia śródpolne, może lipy sadzić się będzie wzdłuż dróg gruntowych, albo powstaną jakieś mini skwery lipowe, gdzie tych liści grabić nie trzeba będzie, zasadzone będą gdzieś pod lasem, na skarpach, ugorach, nieużytkach, a ostatecznie może uzupełni się lipami ulicę Chrobrego. Ku chwale ojczyzny!

I nie zdziwcie się jak poczułam się zszokowana, gdy okazało się że i owszem, temat lipowy został podjęty przez zgromadzenie 3E na czele z Panem Wójtem, ale interpretacja tematu przekracza moje najśmielsze oczekiwania. I tu już muszę Państwu zasugerować, że już naprawdę nie rozumiem ścieżek logicznych tego Zbiorowego Intelektu i sposobu interpretacji pewnych sugestii. Fascynujące to i jednocześnie przerażające! W którym to miejscu pojawia się ta logiczna dysfunkcja interpretacji - zadaje sobie to pytanie?

Cóż więc? Ponownie muszę Państwa przeprosić za to, że moje sugestie o sadzeniu lip doprowadzić mogły do katastrofy w naszym kobylańskim  dziedzictwie przyrodniczym.

Przeczytałam bowiem na profilu Stowarzyszenie "Kobylanka gminą dla swoich mieszkańców", że wycinać mają starą aleję klonową, żeby na tym miejscu posadzić lipy!  https://www.facebook.com/StowarzyszenieK...3373619679
Zbrodnia! Mieszkańcy uważają, że te klony zagrażają bezpieczeństwu, bo łamią się im gałęzie, a drzewa przewracają. I nie ma się co im dziwić. Ale to nie powód by wszystkie drzewa od razu wycinać. Od tego są cięcia fitosanitarne i Pan Urzędnik odpowiedzialny za takie działanie o tym powinien wiedzieć, a za zaniedbania jakich się dopuścił dokładnie zostać podsumowany. Takie jest moje zdanie. Klony chore oczywiście należy usunąć, ale stara aleja klonowa powinna zostać odtworzona i w miejsca po usuniętych klonach wsadzone młode, odporne na choroby drzewka. Nie niszczmy tego, co posiadamy. Opiekujmy się nasza przyrodą. Kultura to nie tylko kościoły, bo Aleja Klonowa to także kultura przyrodnicza, tu nam pozostawiona przez przyrodę w opiekę.

A może komuś potrzebne jest to drzewo z wycinki? Tyle klonów!


A co dzieje się w innych gminach?
http://cedyniabezcenzury.pl/joomla_nowa/...3%B3w.html
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości