Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szkoła w Reptowie
#21
(02-09-2015, 22:12 )Julita_Pilecka napisał(a):
(01-09-2015, 13:38 )Alien napisał(a): Co do opinii organu sprawującego nadzór pedagogiczny (Kuratora Oświaty), to opinia ta winna być wydana przed decyzją o powierzeniu stanowiska: 

UoSO art. 36 ust. 2
"2. Szkołą lub placówką może również kierować osoba niebędąca nauczycielem powołana na stanowisko dyrektora przez organ prowadzący, po zasięgnięciu opinii organu sprawującego nadzór pedagogiczny". (podkreślenie własne)
 Ma Pan rację, tak stanowią przepisy. Ale ja osobiście wcale bym się nie zdziwiła, gdyby się okazało, że zarządzenie zostało wydane przed uzyskaniem opinii z kuratorium (stąd moja wątpliwość wyrażona w nawiasie). Skoro można w 2015 r. ogłosić konkurs ofert na wykonanie wykonanego w 2014 r. zadania remontu organów, to dlaczegóż by nie powołać dyrektora zanim się otrzyma z kuratorium stosowną opinię, prawda? Tongue  

Dla porządku - Zachodniopomorski Kurator Oświaty negatywnie zaopiniował desygnowanie osoby Mariusza Dubojskiego na stanowisko dyrektora Zespołu Szkół Publicznych w Reptowie. Wójt i jego z-ca wiedzą jednak lepiej jak kształtuje się politykę kadrową. Oburzające? Doprawdy? Że nie spełnia wymagań? Zrobi się, prawo da się nagiąć a papier przyjmie wszystko, nikt nie jest przecież doskonały. Tylko dzieci zeszły jakby na drugi plan. Ale szkoła to nie prywatny folwark...

[Obrazek: ae96b4f4db2e5c6d.jpg]

Co do dokumentu - art. 5 ust 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 Nr 112 poz. 1198), stanowi że: nie można, z zastrzeżeniem ust. 1 i 2, ograniczać dostępu do informacji o sprawach rozstrzyganych w postępowaniu przed organami państwa, w szczególności w postępowaniu administracyjnym, karnym lub cywilnym, ze względu na ochronę interesu strony, jeżeli postępowanie dotyczy władz publicznych lub innych podmiotów wykonujących zadania publiczne albo osób pełniących funkcje publiczne – w zakresie tych zadań lub funkcji.
Odpowiedz
#22
Dla porządku: 

Opinia ZKO wydawana w trybie art. 36 ust. 2 UoSO nie jest dla organu prowadzącego wiążąca. 

Niemniej, jeśli ZKO w uzasadnieniu opinii napisał: "Z załączonych (...) dokumentów nie wynika, że pan (...) posiada co najmniej pięcioletni staż pracy", to należałoby się zastanowić nad zastosowaniem art. 156 par. 1 pkt. 2 lub pkt 7 KPA: 

"Art. 156.
§ 1. Organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która:
1) wydana została z naruszeniem przepisów o właściwości;
2) wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa;
3) dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną;
4) została skierowana do osoby niebędącej stroną w sprawie;
5) była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały;
6) w razie jej wykonania wywołałaby czyn zagrożony karą;
7) zawiera wadę powodującą jej nieważność z mocy prawa.
§ 2. Nie stwierdza się nieważności decyzji z przyczyn wymienionych w § 1 pkt 1, 3, 4 i 7, jeżeli od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia upłynęło dziesięć lat, a także gdy decyzja wywołała nieodwracalne skutki prawne."

Problemem może być określenie trybu wszczęcia postępowania (art. 157 par. 2 KPA): 

"Art. 157.
§ 1. Właściwy do stwierdzenia nieważności decyzji w przypadkach wymienionych w art. 156 jest organ wyższego stopnia, a gdy decyzja wydana została przez ministra lub samorządowe kolegium odwoławcze – ten organ.
§ 2. Postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu."


Mogło się też zdarzyć tak (choć nie powinno), że organ prowadzący (podejmujący w niniejszej sytuacji decyzję arbitralnie) miał pewność, iż kandydat na stanowisko dyrektora spełnia wszelkie wymagania, natomiast kierując wniosek do ZKO o opinię popełnił błąd, nie dostarczając kompletu dokumentów, potwierdzających staż pracy kandydata. 

P.S. 
Mam ogromny problem z formatowaniem tekstu, tak że przepraszam za mały bałagan w poście.
Odpowiedz
#23
(19-09-2015, 15:45 )Alien napisał(a): Dla porządku: 

1) Opinia ZKO wydawana w trybie art. 36 ust. 2 UoSO nie jest dla organu prowadzącego wiążąca. 

2) Mogło się też zdarzyć tak (choć nie powinno), że organ prowadzący (podejmujący w niniejszej sytuacji decyzję arbitralnie) miał pewność, iż kandydat na stanowisko dyrektora spełnia wszelkie wymagania, natomiast kierując wniosek do ZKO o opinię popełnił błąd, nie dostarczając kompletu dokumentów, potwierdzających staż pracy kandydata. 
Ad. 1) Ubiegł mnie Pan  Smile  Właśnie miałam zamiar napisać to samo. Jeszcze parę lat temu ustawa mówiła o "uzgodnieniu" kandydata z organem sprawującym nadzór pedagogiczny, ale po nowelizacji z 2009 r. mówi już tylko o "opinii". Co w praktyce oznacza, iż jest to jedynie formalność, której musi dokonać organ prowadzący szkołę - zwrócić się o wydanie opinii do rady szkoły, rady pedagogicznej i kuratorium (tego ostatniego tylko w przypadku kandydata nieposiadającego uprawnień do nadzoru pedagogicznego). Natomiast co organ zrobi z tymi opiniami - jego sprawa. Ustawodawca zapewne liczył na mądrość organu prowadzącego, który w przypadku otrzymania choć jednej opinii negatywnej zastanowi się i jeszcze raz przemyśli swój wybór... Cha, cha... Sad
Ad. 2) Teoretycznie mogło się zdarzyć. Dziwi jednak trochę, że owo niedostarczenie kompletu dokumentów dotyczyło nie tylko stażu pracy kandydata, ale też braku informacji o opiniach rady szkoły i rady pedagogicznej, a także wskazania, kto będzie sprawował nadzór pedagogiczny w szkole. Wyobrażam więc sobie, że pismo od wójta do kuratorium wyglądało tak: "Zamierzam powołać pana Mariusza Dubojskiego na dyrektora szkoły w Reptowie. Proszę o wyrażenie opinii. Podpisano: wójt Mirosław Przysiwek." Czyli po przetłumaczeniu z polskiego na nasze: ponieważ wymaga tego procedura, proszę wydać opinię, choć ona mnie w ogóle nie obchodzi, bo i tak zrobię co zechcę ...
Odpowiedz
#24
Aby gmina Kobylanka była miejscem gdzie prawo stanowi prawo, gdzie ludzie mają coś do powiedzenia, a sprawiedliwość społeczna nie jest zapisana tylko w konstytucji.

(19-09-2015, 15:45 )Alien napisał(a): Dla porządku: 
1) Opinia ZKO wydawana w trybie art. 36 ust. 2 UoSO nie jest dla organu prowadzącego wiążąca.
(19-09-2015, 17:08 )Julita_Pilecka napisał(a): Ad. 1) ....to jedynie formalność, której musi dokonać organ prowadzący szkołę - zwrócić się o wydanie opinii do rady szkoły, rady pedagogicznej i kuratorium (tego ostatniego tylko w przypadku kandydata nieposiadającego uprawnień do nadzoru pedagogicznego). Natomiast co organ zrobi z tymi opiniami - jego sprawa.

W aspekcie formalno-prawnym owszem - niemniej wyłącznie o ile łącznie spełnione są wszystkie wymogi określone UoSO i rozp. MEN w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca stanowisko dyrektora..... Są?

(19-09-2015, 15:45 )Alien napisał(a): 2) Mogło się też zdarzyć tak (choć nie powinno), że organ prowadzący (podejmujący w niniejszej sytuacji decyzję arbitralnie) miał pewność, iż kandydat na stanowisko dyrektora spełnia wszelkie wymagania, natomiast kierując wniosek do ZKO o opinię popełnił błąd, nie dostarczając kompletu dokumentów, potwierdzających staż pracy kandydata. 
Pewności tej nie miał (miał że nie miał Cool ) i mieć nie może.

(19-09-2015, 17:08 )Julita_Pilecka napisał(a): Ad. 1) Ustawodawca zapewne liczył na mądrość organu prowadzącego, który w przypadku otrzymania choć jednej opinii negatywnej zastanowi się i jeszcze raz przemyśli swój wybór... Cha, cha... Sad
Gorzka esencja.

(19-09-2015, 17:08 )Julita_Pilecka napisał(a): Ad. 2) Teoretycznie mogło się zdarzyć. Dziwi jednak trochę, że owo niedostarczenie kompletu dokumentów dotyczyło nie tylko stażu pracy kandydata, ale też braku informacji o opiniach rady szkoły i rady pedagogicznej, a także wskazania, kto będzie sprawował nadzór pedagogiczny w szkole.
Nic nie dzieje się bez przyczyny.

(19-09-2015, 17:08 )Julita_Pilecka napisał(a): ....kto będzie sprawował nadzór pedagogiczny w szkole.
"Art. 36 ust. 2a (...) nadzór pedagogiczny sprawuje nauczyciel zajmujący inne stanowisko kierownicze w szkole lub placówce." - Doprawdy? Zrobi się, prawo da się nagiąć a papier przyjmie wszystko, nikt nie jest przecież doskonały.

(19-09-2015, 15:45 )Alien napisał(a): Problemem może być określenie trybu wszczęcia postępowania (art. 157 par. 2 KPA):
"Art. 157.
§ 1. Właściwy do stwierdzenia nieważności decyzji w przypadkach wymienionych w art. 156 jest organ wyższego stopnia, a gdy decyzja wydana została przez ministra lub samorządowe kolegium odwoławcze – ten organ.
§ 2. Postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu."
Stosowne postępowanie prowadzi wojewoda (z zawiadomienia, z urzędu), stwierdzając naruszenie prawa kończy je rozstrzygnięciem nadzorczym stwierdzającym nieważność zarządzenia, np. takim http://www.szczecin.uw.gov.pl/systemfile...29.561.pdf


Rzeczy oczywiste nie mają znaczenia, najważniejsze jest to czego nie widać na pierwszy rzut oka.

Brak poszanowania prawa, brak moralności, zbyt wiele arogancji.

Szkoła to nie prywatny folwark...
Odpowiedz
#25
W aspekcie formalno-prawnym owszem - niemniej wyłącznie o ile łącznie spełnione są wszystkie wymogi określone UoSO i rozp. MEN w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca stanowisko dyrektora..... Są?

A któż to wie? Może są. Może nie. Tylko czy ma to jakieś znaczenie? Ktoś wójtowi czegoś zabroni?

Brak poszanowania prawa, brak moralności, zbyt wiele arogancji.
Szkoła to nie prywatny folwark...




Z tego, co wiem, opinia rady rodziców na temat kandydata była taka, że nie było opinii. To znaczy rada stwierdziła, że nie może wydać opinii, ponieważ kandydat się przed nią nie zaprezentował i w związku z tym nie ma wystarczającej wiedzy do dokonania oceny. Jaka była opinia rady pedagogicznej - nie wiem. Ale nawet jeśli w pełni pozytywna, to mądry i etyczny organ prowadzący mając w ręku trzy całkowicie odmienne stanowiska, poważnie zastanowiłby się nad swoim wyborem. A przypomnę, że ta władza szła do wyborów z etyką na sztandarach, tudzież "byciem mądrym mądrością innych"... Jak to się ma do rzeczywistości, widać wyraźnie, nie tylko na przykładzie szkoły.
P.S. Alien, też mam kłopoty z formatowaniem, to chyba jakaś przypadłość forum, nie komputera.
Odpowiedz
#26
(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): W aspekcie formalno-prawnym owszem - niemniej wyłącznie o ile łącznie spełnione są wszystkie wymogi określone UoSO i rozp. MEN w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca stanowisko dyrektora..... Są?

A któż to wie? Może są. Może nie. Tylko czy ma to jakieś znaczenie?
Zasadnicze. Prawo należy przestrzegać, a tu mamy do czynienia z brakiem jego poszanowania, to z kolei dyskwalifikuje z życia publicznego osoby je nie przestrzegające.

(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): Ktoś wójtowi czegoś zabroni?
Naturalnie, są dostępne instrumenty prawne. Nie przeceniajmy tej funkcji.

(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): Z tego, co wiem, opinia rady rodziców na temat kandydata była taka, że nie było opinii. To znaczy rada stwierdziła, że nie może wydać opinii, ponieważ kandydat się przed nią nie zaprezentował i w związku z tym nie ma wystarczającej wiedzy do dokonania oceny.
Rozsądne stanowisko. Art. 36a ust. 4 ustawy o systemie oświaty nie przewiduje jednak wydania opinii przez radę rodziców - jedynie rada szkoły i rada pedagogiczna.

(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): Jaka była opinia rady pedagogicznej - nie wiem. Ale nawet jeśli w pełni pozytywna, to mądry i etyczny organ prowadzący mając w ręku trzy całkowicie odmienne stanowiska, poważnie zastanowiłby się nad swoim wyborem.
W istocie dwa przeciwstawne. Organu nadzoru pedagogicznego czyli Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty - negatywna, a czy rady pedagogicznej w pełni pozytywna? Reasumując, mając na uwadze merytoryczną, negatywną opinię bezstronnego organu nadzorczego, moralnym obowiązkiem jest uznać tę rację, chyba że ma się inne priorytety, niekoniecznie związane z dobrem szkoły i dzieci.


(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): A przypomnę, że ta władza szła do wyborów z etyką na sztandarach, tudzież "byciem mądrym mądrością innych"... Jak to się ma do rzeczywistości, widać wyraźnie, nie tylko na przykładzie szkoły.

Na ustach slogany a w sercu niecne plany. Na taką kiełbasę wyborczą można skusić się tylko raz, potem musi stanąć w gardle. Wyborcy nie przełkną drugi raz niestrawnego dania.
Odpowiedz
#27
(29-09-2015, 11:25 )przechodzień napisał(a):
(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): W aspekcie formalno-prawnym owszem - niemniej wyłącznie o ile łącznie spełnione są wszystkie wymogi określone UoSO i rozp. MEN w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca stanowisko dyrektora..... Są?

A któż to wie? Może są. Może nie. Tylko czy ma to jakieś znaczenie?
Zasadnicze. Prawo należy przestrzegać, a tu mamy do czynienia z brakiem jego poszanowania, to z kolei dyskwalifikuje z życia publicznego osoby je nie przestrzegające.

Ależ oczywiście, że prawa należy przestrzegać! Moje słowa to była gorzka ironia...

(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): Ktoś wójtowi czegoś zabroni?
Naturalnie, są dostępne instrumenty prawne. Nie przeceniajmy tej funkcji.

Jak wyżej. Wójt robi co chce i nie liczy się z opiniami mieszkańców. Ale ilu z nich ma odwagę i chęci, żeby przeciwstawiać się tym wszystkim nieprawidłowościom?

(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): Z tego, co wiem, opinia rady rodziców na temat kandydata była taka, że nie było opinii. To znaczy rada stwierdziła, że nie może wydać opinii, ponieważ kandydat się przed nią nie zaprezentował i w związku z tym nie ma wystarczającej wiedzy do dokonania oceny.
Rozsądne stanowisko. Art. 36a ust. 4 ustawy o systemie oświaty nie przewiduje jednak wydania opinii przez radę rodziców - jedynie rada szkoły i rada pedagogiczna.

Zgadza się. Rada rodziców jednak wydała opinię (lub raczej przedstawiła stanowisko), co oznacza, że wójt do niej o to wystąpił. Może po prostu nie wiedział, że to dwa różne "ciała"?

(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): Jaka była opinia rady pedagogicznej - nie wiem. Ale nawet jeśli w pełni pozytywna, to mądry i etyczny organ prowadzący mając w ręku trzy całkowicie odmienne stanowiska, poważnie zastanowiłby się nad swoim wyborem.
W istocie dwa przeciwstawne. Organu nadzoru pedagogicznego czyli Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty - negatywna, a czy rady pedagogicznej w pełni pozytywna? Reasumując, mając na uwadze merytoryczną, negatywną opinię bezstronnego organu nadzorczego, moralnym obowiązkiem jest uznać tę rację, chyba że ma się inne priorytety, niekoniecznie związane z dobrem szkoły i dzieci.

Tu raczej bym nie stawiała sprawy tak zdecydowanie (podkreślony fragment). Byłoby to bowiem uznanie racji jednej strony - tak jak zrobił to wójt (można powiedzieć, że przychylił się do opinii rady pedagogicznej, prawda?). Ale na pewno, gdybym miała w ręku trzy papiery (nieistotne, że jeden z nich "nieobowiązkowy"), a na każdym co innego - to dałoby mi powód do głębokich przemyśleń. Starałabym się dociec istoty rzeczy, porozmawiać z ludźmi, posłuchać ich, może bliżej zaprezentować kandydata itp. I dopiero wtedy podejmowałabym ostateczną decyzję. Ale to tylko taka moja wyidealizowana wizja władzy... Smile

(20-09-2015, 20:16 )Julita_Pilecka napisał(a): A przypomnę, że ta władza szła do wyborów z etyką na sztandarach, tudzież "byciem mądrym mądrością innych"... Jak to się ma do rzeczywistości, widać wyraźnie, nie tylko na przykładzie szkoły.

Na ustach slogany a w sercu niecne plany. Na taką kiełbasę wyborczą można skusić się tylko raz, potem musi stanąć w gardle. Wyborcy nie przełkną drugi raz niestrawnego dania.

Optymista z Pana...
Odpowiedz
#28
Śledząc dział na tym forum pt. "Szkoły: Edukacja i Wychowanie" stwierdzam, że wpisy pod tym hasłem mają niewiele wspólnego z tym wątkiem. Komentuje się tutaj decyzje wójta Kobylanki, a nie opisuje problemy szkół, edukacji w gminie i wychowania. Ktoś pomylił działy, ponieważ wpisy dotyczące działań wójta i jego oceny powinny znajdować się pod innym hasłem.

Nowy dyrektor ZSP Reptowo sprawuje w tej szkole stanowisko dopiero od miesiąca, więc trudno jest cokolwiek powiedzieć na jego temat (szczególnie osobom, które nie mają styczności ze szkołą - nie są pracownikami, ani nie posyłają tutaj dzieci).

Nam mieszkańcom gminy zależy, żeby istniał Zespół Szkół Publicznych w Reptowie (zarówno Gimnazjum jak i Podstawówka). Takie węszenie i rozdmuchiwanie spraw nie służy dobru istnienia tej szkoły. Nasi dziadkowie zabiegali o tą szkołę, chodzili do niej rodzice, my też ją budowaliśmy i chcemy żeby nasze dzieci mogły się tu uczyć.
Odpowiedz
#29
Pozwolę sobie mieć zdanie odmienne. Decyzje wójta, o których tu dyskutujemy, mają ścisły związek z edukacją na terenie naszej gminy. Przecież to dyrektor kieruje szkołą i od niego w dużym stopniu zależy jakość tej edukacji.
Zaś co do osoby nowego pana dyrektora - proszę zwrócić uwagę, że nie pada ani jedno słowo na temat tego, czy swoją funkcję wypełnia (czy będzie wypełniał) dobrze czy źle. Nikt nie ocenia tu jego osoby jako takiej - rozważamy jedynie kwestie formalne związane z konkursem. A że atmosfera, w jakiej konkurs się odbywał, pozostawia wiele do życzenia, to i opinie takie a nie inne. "Węszenie i rozdmuchiwanie nie służy szkole"? To co, Pańskim zdaniem wszelkie niezbyt fajne sprawy lepiej zamieść pod dywan? Jak je schowamy, to przestaną istnieć?
Odpowiedz
#30
Czy to prawda, że nowy pan dyrektor szkoły w Reptowie jest dyrektorem przez trzy dni w tygodniu a przez dwa jest nauczycielem w innej szkole? Rozumiem, że pensja jest też proporcjonalna. Szczególnie, że ma do pomocy zastępcę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości