Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szkoła w Reptowie
#41
(13-10-2015, 07:59 )abc napisał(a): Panu dyrektorowi Dubojskiemu życzę jak najlepiej, ale chodzi o zwykłą przyzwoitość i transparentność. Nie dość, że mamy wicewójta wyłącznie do spraw oświaty to zatrudniony nowy dyrektor ma do swojej  wyłącznej dyspozycji główną księgową oraz sekretarkę, a ze względu na brak kwalifikacji musi mieć  jeszcze swojego zastępcę do spraw dydaktycznych, który  ponoć pełni jednocześnie funkcję kierownika świetlicy szkolnej. Jeśli ma więc czas na dodatkowa pracę, to może lepiej i oszczędniej by było, żeby zwiększono mu, w ramach funkcji dyrektora, pensum godzin w szkole  w Reptowie.

I znowu błędne informacje,bo księgowa i sekretarka to jedna osoba ,a poprzedniczka też miała zastępcę.Nie ma stanowiska kierownik świetlicy tylko osoba odpowiedzialna za świetlicę.W szkole jest już nauczyciel języka angielskiego,więc Pan Dyrektor nie może go u nas uczyć.Ilość godzin jest za to wystarczająca.Pracuje od godziny 7,00 do 17-18 we wtorek do 12 czy to dla was mało?Pozostałe szkoły też mają swoje księgowe więc o co wam chodzi?

Gdyby życzono mu jak najlepiej to nie wyszukiwano by ciągle sprzecznych wiadomości .Zapraszamy do naszej szkoły poznacie Pana dyrektora,ksiegowo-sekretarkę i inne dziwne stanowiska.Pozdrawiam

Gdyby życzono mu jak najlepiej to nie wyszukiwano by ciągle sprzecznych wiadomości .Zapraszamy do naszej szkoły poznacie Pana dyrektora,ksiegowo-sekretarkę i inne dziwne stanowiska.Pozdrawiam
Odpowiedz
#42
Protokół z kontroli w Zespole Szkół Publicznych w Reptowie przeprowadzonej przez Kuratorium Oświaty w Szczecinie 24 września 2015r. http://bip.kuratorium.szczecin.pl/?bip_id=2919&cid=96

(13-10-2015, 18:09 )uczniak11 napisał(a): I znowu błędne informacje (...) Nie ma stanowiska kierownik świetlicy tylko osoba odpowiedzialna za świetlicę.
uczniaka11 zapraszam do lektury protokołu, tudzież statutu szkoły, uzupełnienia wiedzy i nie podawania błędnych informacji, o których niepodawanie usilnie zabiega.

(13-10-2015, 07:59 )abc napisał(a): ...nowy dyrektor (...) ze względu na brak kwalifikacji musi mieć jeszcze swojego zastępcę do spraw dydaktycznych, który ponoć pełni jednocześnie funkcję kierownika świetlicy szkolnej.
W istocie to nie jest zastępca, tę funkcję sprawuje wicedyrektor. Obecny dyrektor posiada jedynie stopień awansu zawodowego nauczyciela kontraktowego, który nie pozwala na samodzielne pełnienie wszystkich związanych z tym stanowiskiem funkcji. W rozumieniu ustawy jest osobą niebędącą nauczycielem. Stosunkowo krótki staż pracy pedagogicznej i niski stopień zaawansowania zawodowego skutkuje tym, iż nadzór pedagogiczny musi sprawować inna osoba - nauczyciel zajmujący inne stanowisko kierownicze. Reguluje to ustawa o systemie oświaty
Art. 36. 1. Szkołą lub placówką kieruje nauczyciel mianowany lub dyplomowany, któremu powierzono stanowisko dyrektora.
2. Szkołą lub placówką może również kierować osoba niebędąca nauczycielem powołana na stanowisko dyrektora przez organ prowadzący, po zasięgnięciu opinii organu sprawującego nadzór pedagogiczny.
2a. Osoba, o której mowa w ust. 2, nie może sprawować nadzoru pedagogicznego. W przypadku powołania takiej osoby na stanowisko dyrektora nadzór pedagogiczny sprawuje nauczyciel zajmujący inne stanowisko kierownicze w szkole lub placówce.
A o tym było tutaj:
(19-09-2015, 23:41 )przechodzień napisał(a):
(19-09-2015, 17:08 )Julita_Pilecka napisał(a): ....kto będzie sprawował nadzór pedagogiczny w szkole.
"Art. 36 ust. 2a (...) nadzór pedagogiczny sprawuje nauczyciel zajmujący inne stanowisko kierownicze w szkole lub placówce." - Doprawdy? Zrobi się, prawo da się nagiąć a papier przyjmie wszystko, nikt nie jest przecież doskonały.
A jak to się robi w gminie Kobylanka anno Domini 2015? Ze względu na brak nauczyciela zajmującego inne stanowisko kierownicze w chwili powierzenia stanowiska dyrektora szkoły osobie niebędącej nauczycielem w myśl ustawy o systemie oświaty (stąd m.in. negatywna opinia Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty o zamiarze powołania p. Dubojskiego na stanowisko dyrektora, wójt nie wskazał nauczyciela mającego sprawować nadzór pedagogiczny a zajmującego inne stanowisko kierownicze, ponieważ go NIE BYŁO - choć to także nie do końca prawda gdyż w tej dacie jedynym takim nauczycielem była ówczesna jeszcze Pani Dyrektor), nagina/narusza się więc obowiązujące przepisy i już po powołaniu, nowy dyrektor swoim zarządzeniem z 1 września powierza funkcję nadzoru pedagogicznego osobie która nie odpowiada wymogowi ustawy (nadzór pedagogiczny sprawuje nauczyciel "zajmujący" inne stanowisko kierownicze a nie "powołany" do zajmowania, czy który "będzie zajmował"). Jednocześnie uchyla się dotychczasowy statut Zespołu Szkół Publicznych w Reptowie i ustanawia nowy, gdzie jako jeden z nowych organów szkoły wprowadza się "kierownika świetlicy" usiłując zapewne sankcjonować w ten osobliwy sposób owe zarządzenie. Tyle, że z misternego planu wychodzi zakalec, skrzętnie zdiagnozowany na kontroli kuratorium, albowiem "kierownik świetlicy" nie stanowi organu szkoły w myśl ustawy o systemie oświaty. Cała ta historia to kolejny przejaw totalnego nieposzanowania prawa, siłowego forsowania własnych konfiguracji personalno-stanowiskowych. A gdzie jest tu miejsce dla dzieci? Czytając protokół, wyniki kontroli są powalające. Dzieci tu się nie liczą i to te najbardziej potrzebujące. Na dzień kontroli szkoła nie prowadziła zajęć korekcyjno-kompensacyjnych? Co się działo przez blisko miesiąc trwania roku szkolnego? W protokole czytamy, że zajęcia były przewidziane w arkuszu organizacyjnym szkoły na rok 2015/2016, czyli sporządzonym jeszcze przez poprzednią ekipę a zatwierdzonym przez obecnego wójta. Skąd zatem takie rażące zaniedbanie dzieci? Czy zabiegi o pozytywny PR i skupienie sił i środków na odświeżeniu hali przesłoniły zdrowy rozsądek?

(13-10-2015, 18:09 )uczniak11 napisał(a): Zapraszamy do naszej szkoły poznacie Pana dyrektora, ksiegowo-sekretarkę i inne dziwne stanowiska.Pozdrawiam
Ano dziwne....., chyba niewielu chętnych się znajdzie.

(12-10-2015, 14:21 )uczniak11 napisał(a): Nie trzeba doszukiwać się na siłę sensacji tylko przyjść do szkoły w Reptowie i spokać się z Dyrektorem,który odpowie na wszystkie państwa zarzuty i wątpliwości.
Nie trzeba się doszukiwać, to samo wyłazi czy się tego chce czy nie i jest wystarczająco wymowne.
Odpowiedz
#43
Chciałabym nieśmiało zwrócić uwagę na fakt, że jest w gminie osoba odpowiedzialna tylko i wyłącznie za oświatę - pani wicewójt Janeczek. I to jest tak samo wymowne, jak protokół z kontroli kuratorium.
Odpowiedz
#44
Zrobiło się trochę zamieszania, więc pozwolę sobie na małe usystematyzowanie sytuacji. I tak: 

Ustawa o systemie oświaty (UoSO) wskazuje: 

"Art. 37. 1. W szkole lub placówce, w których zgodnie z ramowym statutem może być utworzone stanowisko wicedyrektora i inne stanowiska kierownicze, powierzenia tych stanowisk i odwołania z nich dokonuje dyrektor szkoły lub placówki, po zasięgnięciu opinii organu prowadzącego, rady szkoły lub placówki oraz rady pedagogicznej."

"Art. 42. 1. Rada pedagogiczna przygotowuje projekt statutu szkoły lub placówki albo jego zmian i przedstawia do uchwalenia radzie szkoły lub placówki."

"Art. 50. 1. W szkołach i placówkach mogą działać rady szkół i placówek.
2.Rada szkoły lub placówki uczestniczy w rozwiązywaniu spraw wewnętrznych szkoły lub placówki, a także: 
1) uchwala statut szkoły lub placówki; 
(...)" 


"Art. 52. 
(...) 
2. W szkołach lub placówkach, w których rada nie została powołana, zadania rady wykonuje rada pedagogiczna."

Jeśli zatem w tekście uchwalonego (lub zmienionego stosowną uchwałą) Statutu pojawią się "inne stanowiska kierownicze" (kierownik warsztatów, kierownik biblioteki, kierownik świetlicy, etc.), to dyrektor szkoły powierza odpowiednim osobom te stanowiska (art. 37. ust. 1 UoSO). 

A kto może takie "inne kierownicze stanowisko" zajmować? 
A mówi o tym Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 27 października 2009 r. w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca stanowisko dyrektora oraz inne stanowisko kierownicze w poszczególnych typach publicznych szkół i rodzajach publicznych placówek. 
I tak: 

"§ 9. Stanowiska kierownicze inne niż wymienione w § 1—8, tworzone zgodnie ze statutami publicznego przedszkola, publicznej szkoły i placówki oraz zespołu publicznych szkół lub placówek może zajmować nauczyciel kontraktowy, mianowany lub dyplomowany, który: 

1) posiada kwalifikacje do zajmowania stanowiska nauczyciela w danym przedszkolu, szkole, placówce lub zespole szkół lub placówek, w którym stanowisko kierownicze jest tworzone; 
2) posiada co najmniej trzyletni staż pracy pedagogicznej na stanowisku nauczyciela lub trzyletni staż pracy dydaktycznej na stanowisku nauczyciela staż pracy dydaktycznej na stanowisku nauczyciela akademickiego; 
3) uzyskał: 
a) co najmniej dobrą ocen´ pracy w okresie ostatnich trzech lat pracy lub 
b) pozytywną ocen´ dorobku zawodowego w okresie ostatniego roku albo 
c) w przypadku nauczyciela akademickiego — pozytywną ocenę pracy w okresie ostatnich trzech lat pracy w szkole wyższej — przed powierzeniem stanowiska kierowniczego; 
4) spełnia wymagania określone w § 1 pkt 5—9."

Co mówią § 1 pkt 5—9? Ano to: 

"§ 1 
(...)
5) spełnia warunki zdrowotne niezbędne do wykonywania pracy na stanowisku kierowniczym; 
6) nie był karany karą dyscyplinarną, o której mowa w art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. — Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674, z późn. zm.), a w przypadku nauczyciela akademickiego — karą dyscyplinarną, o której mowa w art. 140 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. — Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 164, poz. 1365, z późn. zm.), oraz nie toczy się przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne; 
7) nie był skazany prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe; 
8) nie toczy się przeciwko niemu postępowanie karne lub o ubezwłasnowolnienie; 
9) nie był karany zakazem pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi, o którym mowa w art. 31 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 17 grudnia 2004 r. o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (Dz. U. z 2005 r. Nr 14, poz. 114, z póên. zm.) lub w art. 147 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych (Dz. U. z 2003 r. Nr 15, poz. 148, z późn. zm.)." 

Wróćmy teraz do UoSO: 

"Art. 36. 
1. Szkołą lub placówką kieruje nauczyciel mianowany lub dyplomowany, któremu powierzono stanowisko dyrektora. 
2. Szkołą lub placówką może również kierować osoba niebędąca nauczycielem powołana na stanowisko dyrektora przez organ prowadzący, po zasięgnięciu opinii organu sprawującego nadzór pedagogiczny. 
2a. Osoba, o której mowa w ust. 2, nie może sprawować nadzoru pedagogicznego. W przypadku powołania takiej osoby na stanowisko dyrektora nadzór pedagogiczny sprawuje nauczyciel zajmujący inne stanowisko kierownicze w szkole lub placówce." 

W świetle przytoczonych fragmentów aktów prawnych (tych stanowiących jak i wykonawczych), kierownik świetlicy (jeśli jego stanowisko jest wpisane do Statutu i jeśli został powołany przez dyrektora szkoły zgodnie z obowiązującymi taką osobę wymaganiami) może sprawować nadzór pedagogiczny w szkole, w której dyrektorem jest osoba niebędąca nauczycielem (art. 36 ust. 2a zdanie drugie). 

Problemem stwierdzonym przez kontrolę z ZKO (i uwypuklonym w protokole) jest to, że Statut uczynił z kierownika świetlicy ORGAN SZKOŁY. A to było już działanie bezprawne albowiem organy szkoły są ściśle określone w Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r. w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół, a konkretnie zał. nr 2 i 3 (zespół szkół) do wskazanego rozporządzenia: 

"§ 3. Statut szkoły określa: 
1) szczegółowe kompetencje organów szkoły, którymi są: 
a) dyrektor szkoły, 
b) rada pedagogiczna, 
c) samorząd uczniowski, 
d) rada szkoły oraz rada rodziców - jeżeli zostały utworzone, 
2) zasady współdziałania organów szkoły oraz sposób rozwiązywania sporów między nimi."


To samo rozporządzenie mówi też o stanowiskach wicedyrektorów i innych stanowiskach kierowniczych w szkole: 

Zał nr 2 odnośnie szkoły podstawowej: 
"§ 12. 1. W szkole, która liczy co najmniej 12 oddziałów, tworzy się stanowisko wicedyrektora. 
2. Dyrektor szkoły, za zgodą organu prowadzącego szkołę, może tworzyć dodatkowe stanowiska wicedyrektorów lub inne stanowiska kierownicze." 

Zał Nr 3 odnośnie gimnazjum: 
"§ 14. 1. W gimnazjum, które liczy co najmniej 12 oddziałów, tworzy się stanowisko wicedyrektora. 
2. Dyrektor gimnazjum, za zgodą organu prowadzącego gimnazjum, może tworzyć dodatkowe stanowiska wicedyrektorów lub inne stanowiska kierownicze." 

W ten oto sposób dobrnęliśmy do końca, jeśli chodzi o kwestie formalno-prawne.

P.S. 
Przepraszam za (roz)formatowanie niektórych fragmentów. Edytor tekstu miał już mnie chyba dosyć.
Odpowiedz
#45
Interesuje mnie kwestia Rady Szkoły.
Po sensacjach o wywieraniu nacisku na nauczycieli przez dyrektorów ( to chyba raczej nagminny proceder w większości szkół), wzywaniu na dywanik ,, krnąbrnych " rodziców ( to akurat miało miejsce w Reptowie po pamiętnym spotkaniu rodziców z wójtem) i samowolnym reprezentowaniu przewodniczącej rady rodziców w swoim prywatnym interesie bez wiedzy reszty rady ( sprawa koncesji na alkohol dla jednego ze sklepów), sądzę , że utworzenie Rady Szkoły przyczyniłoby się do większej transparentności i niezależności tego organu. Być może się mylę. Niestety absolutnie nie posiadam wiedzy na temat funkcjonowania takiej rady.
Odpowiedz
#46
(14-10-2015, 22:50 )bent napisał(a): Interesuje mnie kwestia Rady Szkoły.
Po sensacjach o wywieraniu nacisku na nauczycieli przez dyrektorów ( to chyba raczej nagminny proceder w większości szkół), wzywaniu na dywanik ,, krnąbrnych " rodziców ( to akurat miało miejsce w Reptowie po pamiętnym spotkaniu rodziców z wójtem) i samowolnym reprezentowaniu przewodniczącej rady rodziców w swoim prywatnym interesie bez wiedzy reszty rady (  sprawa koncesji na alkohol dla jednego ze sklepów), sądzę , że utworzenie Rady Szkoły przyczyniłoby się do większej transparentności i niezależności tego organu. Być może się mylę. Niestety absolutnie nie posiadam wiedzy na temat funkcjonowania takiej rady.

Nie bardzo wiem co Rada Rodziców (bo domyślam się, że podmiotem domyślnym powyższego tekstu jest własnie ta Rada) ma do wywierania nacisku na nauczycieli przez dyrektorów czy wzywaniu na dywanik krnąbrnych rodziców. Natomiast "samowolne reprezentowanie przewodniczącej Rady Rodziców" jakiegokolwiek własnego stanowiska jest, de facto, reprezentowaniem własnego stanowiska przez osobę prywatną. Rada Rodziców jest kolegialnym, społecznym organem szkoły i swoje stanowiska wypracowuje w drodze uchwał. 
Może zamiast mnożyć liczbę kolegialnych organów szkoły, warto zastanowić się nad poprawą funkcjonowania tych istniejących. Pamiętać przy tym należy, że nie ma takiego przewodniczącego Rady, którego nie można by było odwołać. To Rada Rodziców, większością głosów, decyduje o treści regulaminu Rady i o wszystkich innych aspektach związanych z organizacją pracy Rady i z jej ustawowymi uprawnieniami czy powinnościami. 
Warto zatem zapoznać się dokładnie z zapisami UoSO i KN, w których prawa i obowiązki Rady Rodziców są opisane.
Odpowiedz
#47
(14-10-2015, 09:12 )Julita_Pilecka napisał(a): Chciałabym nieśmiało zwrócić uwagę na fakt, że jest w gminie osoba odpowiedzialna tylko i wyłącznie za oświatę - pani wicewójt Janeczek. I to jest tak samo wymowne, jak protokół z kontroli kuratorium.

Chciałbym nieśmiało zwrócić uwagę...  Smile

Że za sprawy kadrowe w szkole odpowiedzialność ponosi wyłącznie dyrektor szkoły. To dyrektor powierza stanowisko wicedyrektora i inne stanowiska kierownicze w szkole, i to dyrektor z tych stanowisk odwołuje. Podobnie jak zatrudnia i zwalnia wszystkich pracowników szkoły. Jakakolwiek ingerencja organu prowadzącego (czy to Rady Gminy, czy Wójta) w te obszary byłaby naruszeniem prawa. 
Ale nie ma oczywiście żadnych przeciwwskazań, aby osoba odpowiedzialna za oświatę w gminie wsparła dyrektora szkoły swoją wiedzą i doświadczeniem. Oczywiście jeśli dyrektor o takie wsparcie poprosi.
Odpowiedz
#48
(15-10-2015, 07:27 )Alien napisał(a): Nie bardzo wiem co Rada Rodziców (bo domyślam się, że podmiotem domyślnym powyższego tekstu jest własnie ta Rada) ma do wywierania nacisku na nauczycieli przez dyrektorów czy wzywaniu na dywanik krnąbrnych rodziców. Natomiast "samowolne reprezentowanie przewodniczącej Rady Rodziców" jakiegokolwiek własnego stanowiska jest, de facto, reprezentowaniem własnego stanowiska przez osobę prywatną. Rada Rodziców jest kolegialnym, społecznym organem szkoły i swoje stanowiska wypracowuje w drodze uchwał. 
Może zamiast mnożyć liczbę kolegialnych organów szkoły, warto zastanowić się nad poprawą funkcjonowania tych istniejących. Pamiętać przy tym należy, że nie ma takiego przewodniczącego Rady, którego nie można by było odwołać. To Rada Rodziców, większością głosów, decyduje o treści regulaminu Rady i o wszystkich innych aspektach związanych z organizacją pracy Rady i z jej ustawowymi uprawnieniami czy powinnościami. 
Warto zatem zapoznać się dokładnie z zapisami UoSO i KN, w których prawa i obowiązki Rady Rodziców są opisa

Rada Szkoły i Rada Rodziców to  nie to samo.
Odpowiedz
#49
@bent

Bardzo słuszna uwaga - Rada Szkoły i Rada Rodziców, to nie to samo...  Wink

Wykoncypowałem, że w poprzednim poście chodziło o "niemoc" Rady Rodziców i dlatego pojawiło się pytanie o Radę Szkoły. Widocznie "przestrzeliłem". Proszę mi wybaczyć. 
Niemniej sądzę, że Rada Szkoły również nie będzie posiadała właściwości do rozwiązywania problemów, o których była mowa we wcześniejszym poście (wywieranie nacisku na nauczycieli, wzywanie na dywanik rodziców czy samowolne działania jakiegoś członka Rady Rodziców). 
Ale żeby jakkolwiek pomóc: 

http://men.gov.pl/wp-content/uploads/201...cow_09.pdf 

Polecam też stosowne zapisy ustawy o systemie oświaty i odrobinę artykułów, które można znaleźć w necie.
Odpowiedz
#50
...no ładne cacko Big Grin

Dzięki serdeczne.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości