Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
tam, gdzie diabeł utopiony....
#1
Jest taka wieś, w której starzy mieszkańcy otoczeni są szczelnie przez nowe domy. I tak jak nowe osiedla mogłyby się odgrodzić, tak w tym przypadku tą wieś można otoczyć płotem jako zabytek wsiowości i minionych lat. Tylko że akurat droga jest poprowadzona przez środek wsi. Normalnie cud, pewnie myślą przyjezdni, że nie ma tam jeszcze kur, gęsi i prosiaków biegających po ulicy! 

Oto przedstawiam Wam SKANSEN JĘCZYDÓŁ

Mieszkańcy nie mają nowoczesnych elewacji, płotów z Castoramy i iglaków w ogródku. Pola wokół nie nadają się za bardzo do uprawy, dlatego szybciutko rozparcelowano je na działki, bo lądolód, który utworzył Jezioro Miedwie po tej stronie zastawił tylko piach, a całą żyzną, uprawną glebę znajdziemy w pasie od Kunowa, poprzez jedną stronę Kobylanki, Reptowa  i tam dalej do Motańca. (Dlaczego te cudne, żyzne ziemie nie dają plonów? Tego nie rozumiem. Dlaczego nie ma tam stad kóz czy owiec? No trochę jest podmokło, ale Niemcy odchodząc stąd pozostawili nam pięknie zmeliorowane łąki, czyszczone zawsze na wiosnę. To są nasze kobylańskie Żuławy, spichlerz gminy.)

Gmina dawno zapomniała o Jęczydole. Ba! Nawet nigdy za bardzo się nim nie interesowała. Dla tych kilku domów zawracać sobie głowę? Kto by organizował tam jakieś festyny? Zresztą gdzie by się uroczystość miała odbyć?  Na "rondzie"?

Do Gminy daleko...
Do szkoły daleko...
Do lekarza daleko...
Do kościoła daleko...
Do GOKu daleko...
Do busa daleko...
Do apteki daleko...
Na pocztę daleko...
Na cmentarz daleko...
Przez wiele, wiele lat do sklepu daleko....
Chodnika nie ma, trzeba chodzić środkiem jezdni (bo kałuże) kawał od przystanku " Na żądanie" lub przez las...

Funkcję centrum życia kulturalnego i klubu dyskusyjnego przejął pięknie ogrodzony i zadaszony ogródek piwny przy sklepie. ( Pochwalić gospodarza!)

Do najnowszych zdobyczy należą:
1. plac zabaw dla dzieci przy ogródku piwnym
2. wygrzebany z krzaków poniemiecki kamień z krzywo postawionymi ławkami
3. stargardzki autobus przejeżdżający przez wieś tyle razy, że można policzyć na palcach jednej ręki

WOW! CYWILIZACJA!

Do tego jeszcze Urząd w swej bezdennej głupocie pozbawił wieś najcenniejszego skarbu jaki posiada - Jeziora Miedwie, pozwalając na zabudowę do linni brzegowej. Wystarczyło tylko uratować 20 metrowy pas, wyczyścić, posiać trawę i postawić tabliczki z napisem PLAŻA. Samo by się działo. Autobus w wakacje nie kończyłby trasy w Morzyczynie koło stacji, tylko ogarnąłby jeszcze plażę w Jęczydole dla rozładowania tłoku. I może by tak zostało. Kasa sama by się znalazła. Nagle potrzebne by były dodatkowe drogi, chodniki, parkingi, place i inne udogodnienia. Wieś w skoku cywilizacyjnym wystrzeliłaby w kosmos! A tak, jest tylko "spokojną oazą dla osób uciekających od zgiełku miasta". Tam, gdzie biskup z Kołbacza utopił diabła, daleko, daleko, na końcu świata..... W Jęczydole. I gdzie ciągle on z tych wodnych głębin pojękuje.

Teraz, po 70 latach od wojny, będą im robić drogę. Drogę, o którą nie można się było doprosić. Drogę, którą zimą dzieci w zaspach dwa kilometry szły do szkoły. Drogę, którą rano kawał trzeba było drałować do PKSu. Drogę, którą trzeba było targać siaty ze sklepu, jak upadł ten mały punkt. Zawsze było jakieś ale. A bo to za daleko, a bo to niepotrzebne, a bo to za drogo, a bo nas nie stać, a bo to lasu, a bo to, a bo tamto, a bo sramto. Tak czasem mówi mój mąż, jak go proszę, żeby wbił jakiś kołek w ścianę. Sratu tatu.
Tylko dlaczego jak powstało Osiedle Na Polanie, to od razu zrobili im nową drogę, i nie miało to znaczenia, że taki kawał idzie przez pola? A teraz dla kogo ta Jeziorna? Dla mieszkańców Jęczydołu, czy dla Nowego Horyzontu i "Enklawy Sosnowe"? Komu utwardza się drogę, bo wymywa i podmywa?

Nie jestem przeciwko budowaniu dróg dla nowych mieszkańców. Sprzedali Wam działki, zaprosili Was tutaj, pozwolili się wybudować, to Wam się należy jak psu buda. Gmina ma o to zadbać. Robi to przecież z Waszych pieniędzy.

Chodzi mi o sam fundament, o pierwszy zamysł, o tło, które jest związane z podjęciem decyzji. O to, że już na samym początku, na etapie planowania dzieli się nas na lepszych i gorszych. Na tych co dostają, i na tych co nie mają dostępu do koryta. I dziwnym zrządzeniem losu my, którzy mieszkamy tu od dziecka dostajemy same ochłapy. Tyle żyli i dawali radę, to jeszcze poczekają. Przy okazji coś tam się zrobi, żeby nie kłapali dziobami! To przypomina mi strategię sieci telefonów komórkowych. Nachapać się nowych abonentów ile wlezie, nie licząc się ze starymi. Dopiero jak się okazało, że tyle osób ucieka do konkurencji po nowe promocje, to wprowadzili długoterminowe strategie.

To buduje niechęć i to wyzwala poczucie krzywdy. Skąd to się kuźwa bierze? Skąd te k...skie stereotypy?
Ja się na to nie zgadzam!

Tak mi dopomóż Bóg! 
https://m.youtube.com/watch?v=GzAGSBOMsI4


Trzymajcie się ciepło mieszkańcy Jęczydołu. Nie sadźcie iglaków w ogrodzie, tylko floksy, nagietki i maciejkę, by u Was zawsze było swojsko.
Przepraszam też, jeśli ktoś się obraził za ten skansen. Dla mnie skansenem nie jesteście. To Urząd od wielu lat traktuje Was jak koniec świata. Wieś, która miała takie możliwości. Jak mogę dodać coś jeszcze od siebie, to tyle, że pilnujcie jak oka w głowie tych skrawków lasu, które przylegają do jeziora. Nieważne do kogo należą. Do gminy, do lasu, czy do kogoś innego. Żeby tylko ich nie rozparcelowano na działki. Dla Waszych prawnuków te skrawki lasu to mogą być jedyne kawałki, na tle pól zabudowanych domkami jednorodzinnymi z dostępem do wody. Na park, na plażę, na tereny użyteczności publicznej.  Działki, o które toczyć się będą prawdziwe bitwy.

Czym jest Jęczydół bez jeziora?

[Obrazek: 240px-Jezioro_Miedwie.jpg]
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/c...iedwie.jpg


PS. Jak ja dawno nie widziałam kur i gęsi biegających po drodze! A prosiaki tylko raz i to nie u nas, tylko bardzo dawno i bardzo daleko.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości