Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
sensacje XXI wieku - cz.4 - zwiastun odcinka
#1
No niestety! Kandydat "Wścieklizna" nie wygrał. Jego nazwisko nie pojawiło się na kartach wyborczych. Kandydat "Wścieklizna", zgodnie z nazwiskiem wściekł się i zapowiedział, że wszystkim im pokaże. Sądząc po nastrojach społecznych, to właśnie "Wścieklizna" miałby największe poparcie, bo taki właśnie nastrój opanował Okręg Wyborczy nr 7. "Wścieklizna" zapowiedział, że jeszcze tu wróci. Ja nie wiem czy mam ochotę w naszej Kobylance jeszcze go gościć. Może niech pojedzie do Stargardu?

Na placu boju w wyborach zostało już tylko dwóch kandydatów. Wygrał kandydat niezależny, czyli z Dobrej Jakości. Jak jedno z drugim da się pogodzić, ja nie rozumiem, ale jak widać można. Zastanawiałam się także, czy z powodu tej okoliczności złamana została przysięga i strzelały korki od szampana, czy może jak w jednym polskim filmie, dosypano galaretki i spożyto w stanie stałym? Zafascynowały mnie również   wpisy w internecie ogłaszające wynik wyborów. Jedni pisali "Jakub Malinowski wygrał" a drudzy "Kosiacka przegrała". Niby o tym samym napisano, a co innego wyszło, nie sądzicie? Jedynie nasze Stowarzyszenie podało i frekwencje i wyniki po bożemu, ale ich głównie interesują tylko rowery, to tylko tak dla kurtuazji przecież!
Jak tłumaczy się w naszej Kobylance wyniki wyborów? Zachwyciło mnie to, jakimi względami kierują się wyborcy podczas głosowania. I okazało się, że merytoryki w tym najmniej. Akurat mnie to nie dziwi. Przypomniały mi się takie stare wybory parlamentarne, gdzie jeden z kandydatów na posłów otrzymał dużo głosów, a jak zapytano dlaczego, to okazało się, że był "ładny". I tak w naszej Kobylance, zwyciężył Pan Malinowski, bo jest sympatyczny, a jest nowy i nie zdążył sobie nagrabić, a Pani Kosiackiej niektórzy nie lubią, zresztą głównie Panie. Ciekawe dlaczego? W szkole miały na pieńku?
Inni znowuż twierdzą, że jednak blask autorytetu Pana Wójta zadziałał, bo przecież uściśnięcie osobiste dłoni naszego włodarza trwale wbija się w pamięć elektoratu. Inni zaś, że będą pamiętać o tych obietnicach, co to wszystko załatwi i w odpowiedniej chwili się upomną. Przy okazji dowiedziałam się także, że nasza Kobylanka, to takie Corleone, w której rządzą RODY. Nic w takim razie dziwnego, jak wygląda w naszej gminie demokracja, skoro wróciliśmy do zarządzania plemiennego, i to w wydaniu wojen plemiennych. O takim społeczeństwie mówi się, że ma skłonność do bycia społeczeństwem mafijnym. Módlmy się zatem razem z Papieżem Franciszkiem za naszą Kobylankę http://www.deon.pl/religia/serwis-papies...mafii.html   Ponieważ ustrój totalitarny ma szansę istnieć tylko w zatomizowanym społeczeństwie, w naszej Kobylance wciąż jesteśmy względem siebie nieufni i wrogo nastawieni. A RODY toczą bezkrwawe walki o strefy wpływów w gminie. Prawdopodobnie przegrana kandydatki Kosiackiej, jest w związku z tym również wynikiem działania Watahy, którą to nazwę przybrał jeden z Rodów, jak donosi o tym zaprzyjaźnione forum. Wataha rozpanoszyła się po całej Kobylance z powodu licznego w Rodzie potomstwa, bo przecież pół wsi jest jakoś z Watahą więzami krwi powiązana. Z taką siłą nie wygrasz! Ród Kosiackich jest w tym porównaniu mikrusi, ale za to jaki bojowy
Ja do tych koncepcji wyborczych dodam jeszcze koncepcję kobylańsko - piegłasiewiczowską, w której Kobylanka jak ma do wyboru całować rękę kandydatki Kosiackiej zza płota jako radnej, woli już mniej znanego, nowego Pana Malinowskiego jako Wazę. W tym przypadku nie Wazę, bo to stanowisko wójtowe, ale może Sosjerki? I nie pomógł apel do narodu wrzucany do skrzynek. Może treść w stylu przodowników pracy nie bardzo pasowała? A nie pisałam, że kampanię wyborczą należy już dawno zacząć od działania na rzecz ludzi? Pisaninę czytają tylko tacy, co codzienną prasówką żyją. I to ci z jednej, i to z drugiej strony, bo aktualne newsy to ich świat, po prostu lubią sobie poczytać kto komu ponawrzucał. Ale ich światopoglądu nie zmienisz. Wygrzebcie się zatem ślimaczki ze swych muszelek, może do następnych wyborów zdążycie.

Jaki to ten nasz kobylański świateczek malutki, a jaki podobny do tego krajowego! Skoro Wataha wygrała wybory, to teraz wystarczy, by Pan Wójt z zaciągniętych obligacji wypłacał przysiwkowe+, a stanie za nim cały moherowy, żelazny elektorat. A jak opozycja założy teraz kobylański KOK, to zrobi najdurniejsze polityczne posunięcie, jakiego świat nie widział. Ale ja za to będę miała o czym pisać w kobylańskim kabarecie.

Co do innych wiadomości, to z niezależnego źródła dowiedzieliśmy się, że paramilitarni się cieszą, że otrzymają w końcu pieniądze na kulki, bo do tej pory Pan Wójt na kasę założył embargo, tłumacząc, że wypłacić nie może, bo nie ma budżetu, gdyż pieniądze na kulki to inwestycje. Zachodzę w głowę, jakie to inwestycje budowlane kulkowe w gminie będą przeprowadzane, w projekcie budżetu tego nie było.

Musze się Państwu przyznać, że ja już nie mogę się doczekać przyszłej sesji. Zaraz po przysiędze nowy radny, zacznie swoje urzędowanie od uchwały o sprzedaży nieruchomości drugiemu radnemu ze swojego ugrupowania wyborczego. Zaczynać kadencję od takiego dylematu moralnego? Jak zagłosuję za, to wszystkie etyczne prawdy o niezależności, o stawaniu za ludźmi, o rozstrzyganiu sporów już na samym początku zostaną przekreślone. a jak zagłosuje przeciw, to przecież go w tym komitecie 3E zjedzą. Nie może się też wstrzymać od głosu, bo uchwała nie przejdzie. Dla mnie to taki malutki rarytasik. Już ogryzam paznokcie z niecierpliwości. Zanim obejrzę sesje zostaną same kikuty. Czekam także z taką sama niecierpliwością na pierwsze mediacje i pogodzenie zwaśnionych stron. To było obiecane tam w tej ulotce informacyjnej, wtedy jeszcze kandydata na radnego, prawda?

Okazuje się także, że polityka Pana Wójta rykoszetem zaczyna trafiać w jego radnych. Oczywiście zawsze tych, co to najmniej w całej ekipie zyskują. W tym przypadku OSIR za wywalenie z plaży w Zieleniewie prawdopodobnie odwdzięcza się pięknym za nadobne i wywala w geście wdzięczności z pracy radnego Poliwkę. Teraz Rada Gminy uchwałą ma się temu sprzeciwić. Zastanawiam się co to da?  Czy radnemu Poliwce zostanie tylko pensja radnego 500+ z dodatkami? Może załapie się jeszcze na przysiwkowe+?

Z innych wieści gminnych, to prawdopodobnie z fanfarami do Szkoły w Reptowie wrócą nauczycielki, co wygrały procesy o przywrócenie do pracy. I tu widzimy zapobiegliwość i dalekowzroczność przewidywań Pana Wójta. Jak myślicie, dlaczego tej szkoły w Kobylance się nie rozbudowuje? A kogo te pięć nauczycielek ma uczyć w Reptowie? Z niecierpliwością także czekam, na rozstrzygniecie konkursów na dyrektorów szkół w Reptowie i Kunowie. Zaskoczeni to wszyscy chyba nie będziemy. Już zresztą powołano komisje, w których decyzję będzie podejmował Pan Skarbnik, bowiem Pan Wójt takimi duperelami nie będzie się przecież zajmował i marnował czasu na siedzenie po komisjach.

Z innych ciekawych spraw, to w całym Zachodniopomorskim Urzędzie Wojewódzkim zrywalii boki z tej naszej gminy. Oczywiście wszystko zostało ładnie, po urzędniczemu napisane, ale jak się człowiek wczyta, to zobaczy jaki mieli ubaw. Oni w tym ZUW to tez jajcarze! Otóż uchwalony plan zagospodarowania, co to miał być ponownie procedowany wywali nam do kosza, pisząc ładnie, że gmina nie potrafi czytać ustaw i tego, co sama uchwaliła. Zresztą ja jestem pod głębokim wrażeniem tempa, z jakim uchwala się różne ważne dla mieszkańców sprawy, bo okazuje się, że plan zagospodarowania uchwala się już dziesięć lat. Brawo gmina! A jednym z zarzutów jest to, że gmina uchwaliła, że domy można stawiać na bagnach. I jeszcze Pan Przewodniczący został w piśmie tym wymieniony. Pewnie czuje się zaszczycony wyróżnieniem.

Pan Wójt zaczyna także oddawać ziemię gminne, naszą ojcowiznę, na razie takie tyciuśkie fragmenciki nie wiadomo na co, tym razem dla województwa. Zaczynamy na razie od 0,01 ha.

Co do samego budżetu, martwić się przecież nie trzeba. Teraz, jak zapragniemy na plaży wybudować Basen (bez Hotelu, czy tam Zajazdu) Wellness & Spa Termy Borowina Torfownia Zieleniewo to obligacji się wypuści więcej. Kto niby się sprzeciwi? Wolne żarty! Kasę prawdopodobnie będzie można wydawać jak się chce i na co się chce. Całą gminę można będzie zabrukować. W każdej wsi może powstanie wybrukowany Plac Pamięci im. Tego Co Poprowadził w Dobrym Kierunku z Fontanną Wdzięczności pośrodku. Do źródełek tych schodzić się będą pielgrzymi, by zaczerpnąć Źródlanej wody i prosić o uzdrowienie oraz rozum.
Módlmy się tylko, by w gminie nie znaleziono geotermii. Co do sieci pieczarkarni, to jest to rolnictwo bardziej ekologiczne niż przemysłowa hodowla drobiu, to aż tak przeciw mieszkańcy chyba by nie byli. Czekam także na Innowacje w naszej gminie, bo jeśli polityka ma być spójna z krajową, to jakieś innowację tez powinny nastąpić. Nie jestem jednak tego taka pewna, czy nadążymy i znów nie będziemy na jakimś 997 końcu w rankingu postępu, bo choć znalazłam stronę gminy na facebooku, to od lipca 2014 nikt tam nic nie pisuje. Czyżby dlatego, że facebook popiera niektóre niezgodne z nauką Kościoła rzeczy? Wiele parafii nic sobie z tego nie robi i na facebooku działa sobie dzielnie. https://www.facebook.com/Kobylanka/

Jeśli chodzi o najświeższe nowiny to wybuchł właśnie Alarm Społeczny w Jęczydole. Okazuje się bowiem, że w obrębie Bielkowo wybudowana zostanie płyta obornikowa, na której składowane będą odchody indycze. Z płyty tej dobiegać będą wiejskie zapachy na nowo projektowane osiedla na nowych planach zagospodarowania, także więc w gminie Kobylanka wiejskie klimaty powrócą. Ja dawałabym powodzenie tej realizacji, gdyż zapachy rozchodzić się będą na te działki, co to bardzo nie lubią jak im ze strzelnicy strzelają, ale okazuje się, że najbardziej ucierpi Pani Sołtys, bo płytę obornikową będzie mieć za płotem. Drogę zaś nowo wybudowaną za poprzedniego Wójta zorają ciężkie ciągniki i przyczepy. Tak się również zastanawiam, czy przy w przeważającej części wiejących w naszym regionie północno-zachodnich wiatrach, ten rozpędzony wiatr po polach przeniesie wiejskie odoranty sru ze skarpy nad Miedwiem wprost pod amfiteatr na Miedwiańskie Lato? Ponieważ w trudnej sytuacji należy szukać pozytywów, o czym Wam wiele razy pisałam, z tego złego to i wiele dobrego może wyjść. Taki niesiony przez wiatr kurzak użyźni okoliczne pola składające się w przeważającej części z lichej ziemi i Pani Sołtys w końcu będzie mieć piękny trawnik.

Z niecierpliwością oczekuję też nowego Czasu Kobylanki, który tym razem pewnie nie będzie wychodził z opóźnieniem, a raczej przed terminem, bo przecież jest się czym pochwalić!
Tylko jak oddać radość z wygranych wyborów na zdjęciach?

Cala gmina czeka jednak na jedno wielkie wydarzenie, które dla mieszkańców ważniejsze jest niż te całe wybory. Odliczanie trwa, na stronach Stowarzyszenia można pooglądać z zdjęcia i filmiki promujące wydarzenie, które obejrzało już ponad 1000 osób! Wszyscy czekają z niecierpliwością i szykują się na masowy udział w imprezie. Co tam atrakcje w GOKu, co tam festyny, co tam Gminna Masa Rowerowa!

27 kwietnia 2017 roku o godzinie 8.00 w Morzyczynie otwierać będą NETTO!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości